Mentionsy
Multitasking zabija Twoją efektywność – sprawdź, jak się przed tym bronić!
🎯 Masz otwartych 5 zakładek, w tle leci podcast, próbujesz coś czytać i jeszcze odpisujesz na maila?
STOP. Ten odcinek może Ci oszczędzić godziny (i nerwów).
📌 Dziś rozkładam na części pierwsze MIT multitaskingu.
Dowiesz się:
dlaczego multitasking NIE działa (a wręcz Ci szkodzi),
co naprawdę robi Twój mózg, gdy „robisz wiele rzeczy naraz”,
jak prosto zacząć MONOTASKING — czyli pracę z pełnym skupieniem,
jak chronić swoją energię, czas i koncentrację.
💡 Multitasking to nie supermoc.
To najczęstszy złodziej efektywności, spokoju i dobrych wyników.
Sprawdź, jak go wyeliminować.
Szukaj w treści odcinka
Tu bez marudzenia, bez pierdzielenia idziemy do realizacji Twoich celów.
I teraz uwaga, jeżeli masz w tej chwili włączone 5-10 zakładek w komputerze, laptopie, jeżeli słuchasz w tle podcastu albo muzyki i jeszcze w dodatku włączyłeś sobie ten oto odcinek, no to jesteś we właściwym miejscu, bo dzisiaj właśnie o tym porozmawiamy, co robi Ci multitasking i jak go unikać.
Jak zwykle jestem świetnie przygotowana, a nazywam się Basia Lech i na co dzień pomagam liderkom zmieniać myślenie po to, żeby mogły odejść z etatu i założyć własną firmę.
Pomagam Wam szybciej realizować cele, a robię to wszystko na swoich autorskich metodologiach, jedynych takich w Polsce.
Zapnij pas, czyli pewność siebie, asertywność i samodyscyplinę i ikigai z twistem, gdzie szukamy jeszcze Twoich potencjałów po to, żebyś potem mogła rozwinąć swoje skrzydła i zacząć w końcu żyć na swoich zasadach.
I traci na tym, ponieważ są badania, które potwierdzają, że kiedy musisz się wdrożyć w jakieś zadanie, które przed chwilą opuściłeś na rzecz innego zadania, no to musisz mieć ten moment wdrożenia.
No dobrze, cztery powody, dla których multitasking nie działa.
To dla tych, co są oporni i patrzą na ten odcinek, zastanawiając się, o czym ona gada.
Odpisujesz klientowi, jesteś wdrożona czy wdrożony w to, co tam piszesz i nagle przychodzi Ci do głowy, że przecież trzeba pomieszać zupę, którą gotujesz na piecu, no to idziesz, musisz tą zupę posmakować, musisz ją doprawić, musisz tam coś zrobić, wracasz i to nie jest tak, że Ty pamiętasz dokładnie, w którym momencie przerwałaś czy przerwałeś pisanie tego maila.
W książce Esencjonalista jest pięknie pokazane, może dzisiaj będę trochę rysować, że jeżeli Twoja energia, niech to będzie Twoją energią, jest rozproszona na 10 tysięcy równych projektów, no to
Dzielisz swoje 100% na ileś rzeczy, więc tak naprawdę dajesz z siebie tylko trochę.
I teraz sobie wyobraź, że chirurg, który ma Ci robić operację, albo kierowca, który ma Cię gdzieś zawieść, w międzyczasie robi 10 innych rzeczy.
Ci ludzie są badani pod tym kątem i ich wyniki są jednoznaczne.
To jest dokładnie ten obrazek, który przed chwilą Wam narysowałam.
Nie bez powodu robimy checklisty, a one polegają i po to są, żeby zrzucić z pamięci operacyjnej wszystko, co masz zrobić i nie musieć tego utrzymywać w takiej fazie gotowości.
Im więcej Ty masz takich otwartych wątków, czyli gotuję zupę, mam odplamiacz na swojej ulubionej bluzce i muszę to spłukać ze 20 minut, muszę odpisać na mail, a mam jeszcze zadzwonić do klienta, mam odebrać dzieci z przedszkola i jeszcze muszę zamarynować mięso, to to wszystko jest w Twojej głowie i ciągle pracuje i Ty nie możesz się wyłączyć, bo musisz to mieć w pamięci.
Twoim zadaniem jest na tej pustej kartce napisać po kolei wzdłuż, zaraz Ci pokażę jak to będzie wyglądało, po kolei cyfry 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, a poniżej A, B, C, D, E, F, G, H, I, J. Dobre, zróbmy to ćwiczenie, włączam start.
A, B, C, D, E, F, G, H, I, J. Stop.
A, B, C, D, E, F, G, H, I, J. Nie wiem co zrobiłam, słuchajcie.
Coś jest nie halo, ale w każdym bądź razie wyszło mi 36 sekund i 0,09, czyli zdecydowanie najwięcej czasu.
To zadanie jest przepiękne, jest proste i obrazuje nam, co się dzieje z nami, kiedy wychodzimy poza pewne ramy.
To jest ćwiczenie, które ja robię na swoim szkoleniu z zarządzania sobą w czasie i tam bezsprzecznie wychodzi, że coś jednak jest na rzeczy.
No i znowu cztery kroki, o co w tym chodzi.
Przecież jak będziesz pracować w jakimś określonym czasie, no to nic się nie stanie jak nie oddzwonisz, nie odpowiesz na SMS-a, nie zareagujesz natychmiastowo.
Zadbaj o swoje wewnętrzne środowisko, czyli zrób taki wewnętrzny check-in.
Albo jak najlepiej poukładać trasę w drodze do przedszkola, a w międzyczasie jeszcze gdzieś mamy pojechać.
Czyli znowu, choć wydaje nam się, że jesteśmy w jednej czynności, to nasz mózg jest w multitaskingu, bo myśli jeszcze o innych.
I teraz ważna rzecz, moja ulubiona kartka na czerwonej śledzie, czyli kiedy robisz tą jedną rzecz, a przychodzi Ci do głowy, och miałam zrobić pranie, to wtedy masz osobną na to kartkę, tak zwaną na czerwonej śledzie, czyli na te takie pojawiające się myśli i zapisujesz na tej kartce, zrobić pranie, czy wyjąć pranie z pralki, albo ops zadzwonić do klienta, wpisujesz zadzwonić do klienta.
No i trzeci krok to są właśnie timery, czyli używaj bloków czasowych, pracuj w tych blokach.
W zależności od typu osobowości, w zależności od tego jaki charakter pracy masz, ile potrzebujesz na to, żeby się dobrze rozbiec w swoim zadaniu i też jak często musisz wyjść jednak z tego zadania, żeby nie wiem, oddzwonić, odpowiedzieć na maile czy zrobić cokolwiek innego.
Pracuj sobie w blokach 25, 30 minutowych albo 60 minutowych, ale wtedy się skoncentruj na swojej pracy, a zobaczysz, że po pierwsze nie będziesz aż tak zmęczony, po drugie ta praca będzie bardziej.
Teraz nie, raczej nie smaczki jak w psiej tresurze, tylko bardziej szłabym w jakieś poprzeciąganie się, puszczenie sobie fajnej piosenki, zrobienie sobie dobrej kawy czy herbaty, popatrzenie się przez okno, zrobienie czegoś po prostu, co pozwoli Ci przez chwilę odpocząć.
Chciałam powiedzieć proste pytanie, ale chyba nie jest proste.
W produktywności tak naprawdę nie chodzi o to, żeby nacisnąć jak najwięcej rzeczy i być potem złahanym jak pies, tylko chodzi o to, żeby zrobić te rzeczy, które są ważne i kluczowe i mieć jeszcze potem czas na regenerację, żeby następnego dnia być znowu produktywnym, a nie jak kompletna dętka.
A jeśli masz już dosyć bycia na etacie, jesteś liderką, jesteś menadżerką i masz już tego po kokardę, a z jakiegoś powodu ciągle jesteś w miejscu, w którym pracujesz, a chciałabyś otworzyć swój biznes, to już na pewno musisz zapisać się na taką sesję transformacyjną wstępną, a potem wspólnie możemy poukładać strategicznie plan działania do zmiany.
Dajcie mi znać, czy mnie słuchaliście, czy oglądaliście, czy na Spotify, czy na YouTube.
Możecie też przeczytać sobie dokładnie ten temat na moim blogu na stronie barbaralech.pl.
Obserwuj, subskrybuj, daj lajka, serducho, napisz komentarz, a niech się algorytmy cieszą i niech się dalej niesie.
Ostatnie odcinki
-
Twoja droga dalej
13.04.2026 04:33
-
6:6:33 | Społeczność wokół Twojej pracy | Poran...
12.04.2026 04:33
-
Twój wpływ na innych
11.04.2026 06:33
-
6:33 | Twoja marka osobista | Poranek kobiety w...
10.04.2026 04:33
-
Odwaga pokazywania się światu
09.04.2026 04:33
-
Sprzedaż jako naturalna część biznesu
08.04.2026 04:33
-
6:33 | Pieniądze w Twoim biznesie | Poranek kob...
08.04.2026 04:33
-
6:33 | Małe kroki | Poranek kobiety w biznesie
07.04.2026 04:33
-
6:33 | Cele, które naprawdę mają znaczenie | Po...
06.04.2026 04:33
-
6:33 | Wizja Twojego biznesu | Poranek kobiety ...
05.04.2026 04:33