Mentionsy

Dudek o Historii
Dudek o Historii
26.11.2025 00:33

Służba Bezpieczeństwa

Wsparcie kanału:👍👍👍

https://patronite.pl/DudekoHistorii

https://buycoffee.to/dudekohistorii

Wykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild Western

Outro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonse

l#historia #polska #polityka

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "SB"

Zatrzymać i przeszukać osobę podejmującą, a następnie odwieźć się do gmachu MSB-a w wypadku cudzoziemca lub dyplomaty do Komendy Stołecznej MO.

W takim powszechnym języku używa się namiennie esbek, ubek, że to jest to samo.

I podobnie było w czasach, jak istniały powiaty w przypadku powiatowych komend milicji obywatelskiej, bo struktura SB sięgała szczebla powiatowego.

Członkowie PZPR nie byli współpracownikami SB.

Odpowiadającego za właśnie resorty siłowe, a na niższych szczeblach przez pierwszych sekretarzy komitetów wojewódzkich i powiatowych PZPR, którzy zazwyczaj pozostawali w bliskich relacjach właśnie z odpowiednikami swoimi wojewódzkimi czy powiatowymi szefami Służby Bezpieczeństwa, którzy to zwykle szefowie SB też byli we władzach partyjnych, o czym opowiadam w odcinku o machinie władzy PZPR.

Natomiast jedno nie ulegało wątpliwości, nigdy SB nie pozwalała sobie na takie działania jak choćby Departament X Ministerstwa Bezpieczeństwa

Natomiast była pewna grupa funkcjonariuszy SB, która była utajniona nawet dla reszty służby i oni, każda komórka SB, może nie każda, ale większość tzw.

operacyjnych komórek SB, miała, że tak powiem, swoich oficerów na tzw.

Można powiedzieć, że w grupach zawodowych najwięcej ludzi z wyższym wykształceniem w SB było właśnie po studiach prawniczych.

Największymi zakładami przemysłowymi, bo tu warto wspomnieć, że mówiłem o tym, że struktura SB sięgała do poziomu powiatu po likwidacji powiatów tzw.

Do 1979 roku był to pułkownik Jan Zabawski, a później na te ostatnie nieco ponad 10 lat pułkownik Kazimierz Piotrowski i zapewne Piotrowski przetrwałby tam jeszcze dłużej, gdyby nie likwidacja SB, bo nie był jeszcze człowiekiem w takim wieku, który by go skazywał na emeryturę.

I teraz nasz funkcjonariusz SB musiał zadzwonić do pułkownika Tomaszewskiego z pytaniem, czy może mu udzielić informacji na temat tego naszego figuranta.

Tak się określano w nomenklaturze SB ogół informatorów Służby Bezpieczeństwa.

Oni po prostu, jak powiem, mieli wpisane w swoje obowiązki, że jak przychodził do nich funkcjonariusz SB, to musieli mu udzielić informacji o tym, co się dzieje na podległym im odcinku.

Po drugie, jak wiemy, prawdomówność, szczerość tych kontaktów służbowych była bardzo różna i też czasem funkcjonariusze SB nie byli w stanie dociec czy ten człowiek mówi szczerze czy nie szczerze, więc tu się poradziło z nimi pewnego rodzaju grę.

W SB nie było ludzi znających ten język, więc szukano odpowiedniego człowieka znającego jakiś język, którego zadanie było przetłumaczenie tego i oczywiście podpisanie deklaracji, że zachowa całą sprawę w tajemnicy.

Znam konkretne przypadki ludzi, których tak naprawdę głównie interesowały, i to był głównym motywem rozpoczęcia współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, chęć zaszkodzenia konkretnej osobie i później w zależności od tego, czy ta SB tę konkretną osobę degradowała czy nie, te osoby albo kontynuowały tę współpracę, albo ją zrywały.

W każdym bądź razie bardzo często oficerzy nawet nie chcieli, funkcjonariusze SB nie chcieli, żeby

To był taki system, który łączył Służbę Bezpieczeństwa z bezpiekami innych krajów bloku sowieckiego i służył wymianie informacji, która oczywiście była na co dzień realizowana przez delegatów Komitetu Gospodarstwem Bezopasności, czyli KGB, którzy na co dzień kontaktowali się z funkcjonariuszami SB i o tym wątku współpracy

Ostatnie odcinki