Mentionsy
Skąd brak życzliwości u ludzi? O budowaniu dobrych relacji z innymi.
Wydaje nam się, że jesteśmy życzliwymi ludźmi. Badania też to potwierdzają. Tylko… czy na pewno tak to wygląda w rzeczywistości?
Dlaczego tak często nie mówimy sobie nawet zwykłego „dzień dobry”? Skąd bierze się brak życzliwości w codziennych sytuacjach i dlaczego poziom napięcia i toksyczności w społeczeństwie wydaje się coraz wyższy?
W tym odcinku mówimy m.in. o tym:
- Dlaczego mamy wrażenie, że ludzie są coraz mniej życzliwi?
- Co zrobić, żeby ktoś czuł się dobrze w naszym towarzystwie?
- Czy da się „zarazić” innych dobrą energią?
- Jak reagować na trudne sytuacje i cudze emocje w przestrzeni publicznej?
- Dlaczego nasze reakcje bywają nadmiarowe?
- Czy warto dawać ludziom drugą szansę?
Dzielimy się też osobistymi historiami - w tym dość creepy sytuacją z Ubera i momentem, w którym zwykła sytuacja w restauracji prawie skończyła się… wezwaniem policji.
Jeśli zastanawiasz się: dlaczego ludzie są niemili, jak być bardziej życzliwym i jak budować dobre relacje z innymi - ten odcinek jest dla Ciebie.
Wanda & Domi📩
Napisz do nas: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
A on dalej z mordą, że jakie prawo, co mi tutaj pani będzie mówić?
I zamiast pytać się co u ciebie zadam ci inne pytanie, ale żeby je zadać muszę przeczytać ci pewne badania, które zrobił Uniwersytet SWPS i nazywają się Codzienna życzliwość w Polsce.
O tym, że dla badanej grupy średni wynik wyniósł 5,3 w skali siedmiostopniowej, gdzie 1 oznaczało, że osoba prawie nigdy nie okazuje życzliwości, a 7 mówiło o tym, że okazuje ją prawie zawsze.
No i mamy ten wynik 5,3, który oznacza, że przeciętny Polak albo Polka twierdzą, że okazują życzliwość sobie nawzajem bardzo często.
I wiesz, po prostu czuję się jak jakaś tak naprawdę crazy już lala, bo daj spokój no, gdzie wiesz o tym, że ja jestem przyzwyczajona do takiej aż czasami nadmiernej uprzejmości, że najchętniej bym wszystkim dziękowała za to, że istnieją.
I po prostu każdej osobie, w mięsnym, niemięsnym i w ogóle dziękuję i mówią, że są najlepsi na świecie.
I moje rodzeństwo już się śmieje, że po prostu faza tego, że naprawdę w maku, nie maku, na stacji benzynowej mówię, że ktoś mi uratował życie.
A, naprawdę?
Nie lubię wyprowadzać dzieci.
I wyobrażasz sobie, że to jest człowiek, z którym ja wchodzę do windy, patrzę mu prosto w oczy, mówię dzień dobry, jestem z nim sam na sam, na metr na metr.
I on nie odpowiada mi nic, patrząc w oczy, jadąc ze mną na szósty piętro, więc to nie jest szybka przejażdżka.
Ale wiesz o co chodzi, że wszędzie w Stanach i w ogóle.. On już wprawy cię w taki nastrój, że.. No i wiesz, na przykład mnie rodzice tak uczyli, że zawsze trzeba mówić dzień dobry i mam takie sytuacje, pamiętam jak szłam z mamą i szłam obok naszego osiedla.
Jeszcze jakiś pan, ja mówię do niego dzień dobry, a mama do mnie taka, wiesz, przerażona, Jezus Maria, dziecko, skąd ty znasz tego pana?
Stara, poziom agresji z powodu tego, że ktoś na przykład, jak się potem okazało, pan ochroniarz zaparkował na wolnym miejscu.
Komentarze, że trzeba w ogóle postawić go wiesz na cegłach, sprzedać opony.
To jest przemoc.
Przecież nas to nic nie kosztuje, a to, że się do kogoś uśmiechniemy może mu zrobić dzień, a też powoduje, że my jesteśmy bardziej pozytywni.
Przecież jeżeli my się uśmiechamy, no to też jakby budujemy sobie dobre emocje i wszystko.
Nie wiem, ja ci powiem, że naprawdę jakieś takie drobnostki, nie?
Czy nawet to, jak przepraszamy za spóźnienie, czy jak się zachowujemy, jak się komunikujemy z kimkolwiek.
Na przykład dla mnie super ważne jest to, że jeżeli mam zajęcia ze studentami,
Więc próbuję sobie żartować.
Może po prostu nie widać twojej mimiki z jakiegoś powodu, Wanda.
Już tak jakby przełamuje te bariery.
I to sprawia, że jest mi trochę też łatwiej właśnie nawiązać jakąś relację, może nawet nie relację, ale jakiś kontakt.
Ja naprawdę powiem ci, że dla mnie to jest takie smutne, bo wydawało mi się, że jednak wiesz, nawet jakieś takie sąsiedzkie, jakieś takie relacje, nie?
Będziemy na siebie wpadać jakiś czas, to przecież można się uśmiechnąć.
Więc wypadałoby przynajmniej mieć neutralne relacje, żeby jak chociażby, nie wiem, coś się stanie, no ja tutaj nie mówię o tym, żeby być... O Jezu, zgubiłam słowo.
Przyjaciółmi?
Nie chodzi mi o to, żeby myśleć już jakby biznesem do drugiego człowieka, no ale zwyczajnie po prostu powinniśmy
To przecież jakby... Czy nie jest milej usłyszeć dzień dobry i zobaczyć uśmiech?
A ja się tak uśmiechałam, ale tak... No dobra, mogłam wyglądać trochę dziwnie, ale chodziło mi o to, żeby po prostu
Naprawdę nikt.
Trzymam go na krótkiej smyczy, no i wiem, że on tam zaraz będzie szczekać, więc mam go przy sobie i muszę szybko te osoby minąć.
Mi chodzi po prostu o to, że ten pan, w sensie tata tego dziecka, zareagował w taki sposób,
Zaczął wrzeszczeć na mnie, że gdzie mam kaganiec dla tego psa, że proszę założyć natychmiast mu kaganiec.
Ja mówię, proszę pana, prawo mówi o tym, że jeżeli pies jest na smyczy, to nie musi mieć kagańca, a poza tym nic się nie stało.
Jest mi bardzo przykro, że pana córka się wystraszyła, sama się wystraszyłam, ale ja go trzymam.
On dalej z mordą, że proszę, kaganiec, jakie prawo?
No, bez przesady.
Natomiast tak, faktycznie mam taką obserwację, że dużo ludzi reaguje naprawdę jakoś tak nadmiarowo.
Właśnie dzisiaj miałam taką sytuację, że spóźniałam się na zajęcia do studentów, poprosiłam studentka, żeby wzięła już kluczyk do sali i się instalowała.
Jak pan zaczął na mnie wrzeszczeć, to było takie ridiculous dla mnie, tak przerażające.
Marka Twaina, którego tak naprawdę zawsze cytowała moja babcia, więc cytuję moją babcię, że nie dyskutuj z idiotą, no bo pokonacie doświadczeniem, tak?
I jeszcze się przerośnie w zasadzie doświadczeniem.
Natomiast to jest przerażające, że jak ja widzę takie reakcje, to ja od razu jakby się wycofuję i mówię, dobrze, dziękuję.
A on dalej się nakręcał i po prostu krzyczy do mnie przez ten telefon.
No ale tak, musiałam sobie to przeprocesować przez całe zajęcia.
Najgorzej to chyba zawsze miałam jakieś takie przebywały, jak się pojawiałam w szpitalach, nie wiem, bo miałam własne operacje.
I to ile razy zostałam na przykład przez jakiejś babcię, nie wiem, uderzana laskami i tak dalej z tekstami, że co ja wyprawiam, że w ogóle zajmuję jej miejsce, w ogóle, że jestem gówniarą, co ja tu chcę.
Nie wiem, a ja byłam na przykład.. Młodzi nie mają prawa chorować.
Absolutnie, a ja byłam w trakcie, wiesz, w poradni leczenia bólu, przygotowaniu do drugiej operacji kręgosłupa, nie?
Także tak myślę, że tak czasami dlatego nie lubię też, jak widzę, że ktoś jest niemiły, od razu go skreślać i czasami właśnie lubię się jakoś spróbować być jeszcze milszą, żeby to jakoś tak troszkę zwiększyć.
Dobre sytuacje, złe sytuacje, naprawianie, zmiękczanie, łamanie lodów.
A pamiętasz, jak ostatnio do ciebie zadzwoniłam, ponieważ czasami pomagam ci tak oficjalnie, w sensie pomagam ci czasami w pracy, w wycenach różnych świadczeń, współpracy i tym podobnych.
I jakaś pani próbowała nawiązać z tobą współpracę i było to takie bardzo ogólne zapytanie.
No a ja, wiedząc, że muszę wycenić tamte działania, no to zaczęłam jej zadawać precyzyjne pytania, żebym wiedziała, co mam wycenić.
I ona na to odpisywała zdawkowo, na przykład nie rozumiem pytania, no to ja jej doprecyzowuję to pytanie i tak bardziej już jakby nie profesjonalnie, tylko tak bardziej łopatologicznie tłumaczę, o co chodzi i dlaczego potrzebuję znać odpowiedź na to pytanie, żeby ona też znała kontekst, dlaczego to pytam, bo to też jest często bardzo ważne.
I mówi, że kim ja w ogóle jestem, czy ja jestem jakąś, nie wiem, asystentką, prawą ręką, jakąś menadżerką, zwał jak zwał, ale ona nie rozumie, dlaczego ja w ogóle utrudniam kontakt.
I w ogóle po co ja zadaję te pytania, skoro ona mi tłumaczy, że to jest PR.
Ja chyba w ogóle nie mam pojęcia, czym jest PR.
Dominika, czy mogłabyś przestać utrudniać kontakt ze mną?
I wiesz, ja do niej mówię, że z całym szacunkiem, ale pani mnie w tej chwili obraża i raz, to trochę jakby jest sprzeczne z pani pracą, bo jednak pracuje pani w PR-ze, to jest pierwsza rzecz, a druga rzecz jest taka, że po prostu sobie nie życzę takiej formy kontaktowania się w celach zawodowych ze mną, że jeżeli pani czegoś, nie wiem, nie rozumie, to chętnie to doprecyzuję, ale proszę mnie nie obrażać.
I powiedziałam, że ze względu na to, jak wygląda kontakt z panią, no to ja pani za tą współpracę podziękuję.
Najłatwiej się bronić, niż wychodzić z jakimś pełnym zaufaniem, bo nie wiadomo przed kim występujemy.
Bo to też jest tak, że my chyba wychodzimy z założenia, że to, co nam się wydaje, to taka jest prawda.
W sensie, że to jest prawda.
W sensie, jak przekonać tych ludzi do tego, żeby chcieli być mieli?
Czy to wystarczy zwrócić uwagę i pokazać jakieś przykłady?
Bo ty masz fajne przykłady na to, że.. Mam, mam.
Zakupy i w ogóle, których bardzo serdecznie pozdrawiam i uwielbiam, bez nich moje życie byłoby naprawdę puste i byłabym głodna ciągle.
I to było tak miłe, naprawdę tak mnie zaskoczyło, no bo tak naprawdę, co go...
Co go to obchodzi, tak, a więc to było takie naprawdę, totalnie mnie jakoś tak zmiękczyło, to było mega fajne.
I dwa razy miałam takie sytuacje, raz w ogóle w Polsce i raz w Stanach Zjednoczonych, gdzie w Stanach to powiedzmy jest trochę częstsze, przynajmniej ja miałam takie niestety doświadczenia, no ale okej.
On też rzucał trochę jakichś takich dziwnych tekstów i parę razy zakręciła się kelnerka i raz się spytała, czy mogę podejść, że ma sprawę.
I to było naprawdę coś, co też mi jakby pokazało, że to nie jest tylko moje widzimisię, że ktoś narusza moje jakieś granice, tylko, że z zewnątrz też to tak wygląda.
Umówiłaś się ze mną w ogóle na słowo bezpieczeństwa i autentycznie moja reakcja była taka, że ja ją przytuliłam i jej naprawdę podziękowałam, że pierwszy raz się w ogóle spotykam z czymś takim, że takie wiecie, dziewczyny dziewczynom, takie turbo fajne wsparcie.
Naprawdę wow, świetne to było.
Że jak, nie wiem, płakałam, cokolwiek, po wyjściu z jakiegoś klubu, jakaś taka dziwna sytuacja, że gdzieś byłam jakaś taka poddenerwowana na ulicy, to, słuchajcie, naprawdę samochody się zatrzymywały i ludzie na ulicy pytają, czy na pewno wszystko ze mną jest dobrze, czy na pewno chcę iść z osobą, z którą szłam, czy nie potrzebuję pomocy.
A myślę, że to jest naprawdę coś fajnego.
Mam też taką przyjaciółkę, Juleczkę.
I na przykład mówimy sobie tak, chodź podejdziemy do tej pani i powiemy jej, że przepięknie wygląda.
I zrobiłyśmy tak, wiesz, kilka, kilka razy nam się zdarzyło, bo akurat jakaś pani przechodziła, czy gdzieś tam była przed nami w kolejce, no po prostu sama staram się czasami robić też takie rzeczy, czy, czy właśnie zagadywać, czy chociażby znowu, jak jestem z tym psem, jak on gdzieś do kogoś podejdzie i widzę, że jest pozytywnie ta druga osoba nastawiona, no to nie odciągam, tylko zagad, wiesz, tak zagaduję, mówię, a zobacz, przywitaj się, a coś tam, bo to po prostu daje jakąś taką dobrą energię, jakiegoś takiego kopniaka, wiarę,
Jak zaczęłyśmy badaniem, to ja też trochę tak do badań nawiążę, żeby przypomnieć tą eksperckość niesamowitą.
Jakby wszystkie badania i dowody naukowe, które są prowadzone na tych blue zones, czyli tych strefach, gdzie ludzie żyją najwięcej,
Że tak naprawdę ta życzliwość, ta chęć spędzania czasu z innymi, naprawdę powinna być czymś, o co powinniśmy walczyć i zabiegać.
Więc ja uważam, że naprawdę im więcej takiej pozytywnej celebracji, właśnie takich wspólnych spotkań, takiego luzu, trochę mam wrażenie, że w Polsce nam trochę brakuje takiego jednak, tego podejścia gdzieś tam tych krajów bez sonu Morza Śródziemnego, gdzie jakby jest większe to budowanie takiej społeczności.
Ja na przykład bardzo starałam się dbać zawsze o to, że jeżeli
Już pracowałam jakoś bliżej z jakąś grupą, to uwielbiałam po prostu wychodzić razem na lunche, na kawkę, spędzać czas, podejmować razem jakieś inicjatywy, robić coś fajnego, nawet chodzić na spacery, gdzieś wyjeżdżać i w ogóle, bo uważam, że jednak budowanie tych relacji międzyludzkich, takich prostych, też powoduje, że zupełnie inaczej się pracuje.
Jeżeli dajesz też komuś swoją uwagę, no to ta osoba czuje, że jest jakiś sens dla tego istnienia, dla bycia, takie poczucie, wiesz, przynależności, poczucia siebie ważnym, poczucia się ważnym przed kimś, no to to też sprawia, że, wiesz, jednak chcemy dalej coś robić na tym świecie, a nie po prostu tylko myśleć o tym, jak jestem oceniana i oceniać innych.
Raczej jednak staramy się budować to poczucie takiej przynależności, jakąś społeczność.
Tak, właśnie o to chodzi, żeby po prostu sprawdzić i dać sobie prawo do zdecydowania, a nie
I kończąc taką klamrą, żeby może kogoś przekonać, bo tak rozmawiałyśmy o tym, jak kogoś przekonać do tego, żeby być pozytywnym.
I naprawdę uważam, że trochę jednak potrzeba nam takiego luzu.
Naprawdę to życie i tyle jest ciężkich rzeczy, że co nam szkodzi ten dodatkowy uśmiech rany?
I spróbujmy po prostu być dla kogoś miłym, uśmiechnąć się albo dać jakiś komplement w windzie, na schodach, w autobusie, gdziekolwiek i zobaczyć, że jak druga osoba odpowie uśmiechem i taką serdecznością, to będziemy mieć zupełnie inne nastawienie do całego dnia, do samego siebie, do otoczenia, do wszystkiego.
I ta energia dalej pójdzie z nami i będzie tylko procentować.
Ja pozdrawiam wszystkich swoich sąsiadów i sąsiadki, bo jak widzę minę sąsiadek, jak mówię do ich mężów, cześć, bo wcześniej już zaczęłam przełamać lody, to widzę takie... Także nie interesują mnie właśnie mężowie.
Szukanie wroga wszędzie to jest po prostu... Nie, spokojnie.
Zostawcie po prostu po sobie ślad, żebyśmy raz widziały was, a dwa, żebyśmy też były dla was bardziej widoczne.
Ostatnie odcinki
-
Przebodźcowanie i natłok myśli – jak odzyskać s...
21.04.2026 06:00
-
Docenianie vs ocenianie - dlaczego tak szybko w...
14.04.2026 06:00
-
Dlaczego czujemy, że musimy być silni cały czas?
07.04.2026 06:00
-
Skąd brak życzliwości u ludzi? O budowaniu dobr...
31.03.2026 06:00
-
Co dzieje się z Twoim ciałem, gdy tłumisz emocj...
24.03.2026 07:00
-
Wymyślasz najgorsze scenariusze? Jak pokonać ov...
17.03.2026 07:00
-
W życiu nie zawsze jest dobrze i to jest normal...
10.03.2026 07:00
-
Mity o idealnym śnie i regeneracji. Jak zreseto...
03.03.2026 07:00
-
Dlaczego ciągle nie masz siły? Suplementy Cię n...
24.02.2026 07:00
-
Frustracja jest koniecznym elementem każdego pr...
17.02.2026 07:00