Mentionsy
Odciąłem dotychczasowych klientów i postawiłem wszystko na nowy projekt — Przemysław Kot [odc. #108 BbL]
Przez kilkanaście lat budował z sukcesem swój software house. W 2022 roku podjął niecodzienną i odważną decyzję - odciął bieżących klientów i postawił wszystko na nowy projekt. Popełnił błąd czy najlepszą decyzję życia?
Przed Wami Przemysław Kot, współzałożyciel spółki Mizzox w szczerej opowieści o drodze od pierwszego klienta (który za usługę zapłacił swoim Renault Clio) do modelu SaaS obsługującego dziesiątki tysięcy aktywnych użytkowników.
Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?
✅ Dlaczego projekt rządowy może być sygnałem do odwrotu, a nie powodem do świętowania?
✅ Jak badania okulometryczne zmieniły produkt Mizzox?
✅ Co oznacza „brutalnie proste” w języku SaaS-owym i dlaczego to często najtrudniejsza rzecz?
✅ Jak wybiera się inwestora-wspólnika?
✅ Dlaczego warto tworzyć to, czego użytkownicy potrzebują, zamiast tego, czego chcą?
Przemek lubi stawiać sobie wysoko poprzeczkę i uwielbia otaczać się ludźmi mądrzejszymi od niego, bo jeżeli myślałby, że się na wszystkim zna, to byłby niebezpieczny jako przedsiębiorca. Zaintrygowan_? Zapraszamy do obejrzenia 108. premiery z serii #bezlukru ▶️🎞️📺🎧
--------------------------------[ROZDZIAŁY]
INTRO odcinka & Wprowadzenie
Kim jest Przemysław Kot i co go napędza?
Cel 100 000 użytkowników – rabialny? I dlaczego nie tak szybko?
Mizzox: „Zrobiliśmy trudną rzecz - zrobiliśmy to prosto”
Okulometr, UX i filozofia ucinania funkcji w produkcie
AI w Mizzox i KSeF - nowe rozdanie
Pasja do kodu, Cat Design IT i pierwszy klient
Pierwsze lata software houseu - sinusoida i złudzenia
41: 54 Pułapka projektu rządowego i błędy wzrostu
Moment przełomowy: 30 podobnych projektów i powstanie Mizzox
Model freemium i misja - Mizzox dla każdego
Made in Poland IT i ambitne plany ekspansji
Finalista konkursu „Przedsiębiorca Roku EY” i wartość rady nadzorczej
CEO software → CEO SaaS: lekcje, matchboxy i dwie rady
--------------------------------
👍 Bądź na bieżąco:
Subskrybuj kanał na YouTube: https://youtube.com/@biznesbezlukru?sub_confirmation=1
Obserwuj na LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/biznesbezlukru
Polub nasz profil na Facebook: https://www.facebook.com/BiznesbezLukru
Obserwuj na Instagram: https://www.instagram.com/biznesbezlukru
Strona partnera programu: https://autenti.com/pl
#BiznesbezLukru #BbL #PremieraCoŚrodę #OdFounderadlaFoundera #Audycja #DlaPrzedsiębiorców #Porady #Rekomendacje #PolskaDolinaKrzemowa #PrzemysławKot #Mizzox #SaaS #softwarehouse #CatDesignIT #przedsiębiorcy #startuptech #fintechPolska #KSeF #efaktura #zarządzaniefirmą #madeInPoland
Rozdziały (11)
Przemysław Kot opowiada o trudnościach w biznesie i nowym projekcie Mizzox.
Przemysław Kot omawia konsekwencje niezakłamywania i ustawiania wysokich celów w biznesie.
Przemysław Kot opisuje wpływ KSeF na rozwój Mizzox i strategię osiągnięcia celu 100 tysięcy użytkowników.
Przemysław Kot przedstawia Mizzox jako proste i efektywne narzędzie zarządzania firmą.
Przemysław Kot opisuje proces analizy UX i innowacji w Mizzox.
Przemysław Kot opisuje funkcjonalności Mizzoxa, który analizuje dokumenty i odpowiada na pytania użytkowników, automatyzując procesy biznesowe.
Przemysław Kot opowiada o swoich początkach w informatyce, decyzji o założeniu firmy Cat Design IT i początkowych doświadczeniach w biznesie.
Przemysław Kot opisuje założenie Software House Cat Design IT, początki firmy i doświadczenia związane z prowadzeniem projektów klientów.
Przemysław Kot opowiada o decyzji dołączenia do firmy Sas, gdzie zaczął od budowania SaaSa od zera, porównując doświadczenia z Software House'em.
Kot omawia modely sprzedaży i rozwoju firmy, w tym partnerstwa i skalowanie na nowych rynkach, podkreślając strategię Made in Poland i plany eksportu.
Przemysław Kot opowiada o trudnościach związanej z nowym modelem sprzedaży i rozwoju firmy, a także o zmianie podejścia do pracy w ekosystemie.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj z perspektywy czasu, jak usłyszę projekt rządowy, wycofujemy się od razu.
Dzisiaj myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że jestem przedsiębiorcą, ale mówię to specjalnie z pewnym przekąsem, bo dzisiaj każdy, kto prowadzi jakikolwiek biznes nazywa się przedsiębiorcą.
Ja nie jestem też tego rodzaju przedsiębiorcą, o którym można mieć pewne zdanie, którym się inni nazywają, więc
Czy to jest tylko taka moja fantazja, czy metaforyczne słowotwórstwo, czy kiedy o tym mówię, czy faktycznie też to tak odczuwałeś wtedy?
Mimo tego bagazu doświadczeń, to rzeczywiście po blisko 15-16 latach pracy wokół różnych rozwiązań technologicznych nagle wszystko trzeba odciąć i to dosłownie odciąć nawet z klientami, z którymi się realizuje jakieś takie stałe umowy.
Nie wiemy, co się dokładnie stanie z projektem, który będziemy realizowali, a trzeba podjąć decyzję tu i teraz, więc nie wiesz, co się czeka.
I decyzję trzeba było podjąć tu i teraz.
Cztery razy więcej.
To się potem nie dowodzi pewnych takich nawet wewnętrznych wyników, że chciałbym to osiągnąć, więc robię teraz, nie wiem, rok czy niecały rok do tego, żeby zrobić wszystko, żeby to, co powiedziałem, móc zrealizować.
Zaraz nam o tym opowiesz.
Teraz mamy bardzo dobry moment, bo wchodzi KSeF.
Rzeczywiście ten plik też obserwujemy od marca i zaraz od kwietnia.
I teraz zrobię wszystko, żeby to osiągnąć.
Czego powinniśmy ci zazdrościć?
Myślę, że doskonale teraz wiesz o co chodzi.
Więc stworzyliśmy te narzędzie, które jest maksymalnie, ja to zawsze nazywam, brutalnie proste.
A przede wszystkim pozwala zarządzać całą firmą jakby z jednego miejsca, bo mamy chociażby integrację bezpośrednio z bankami, czyli widzimy cały cash flow, widzimy salda, nie wychodząc jakby z naszej aplikacji, więc dzięki temu możemy od razu sprawdzić, czy ktoś zapłacił za dokument, czy nie zapłacił.
Dokładnie tak to nazywamy.
Dzisiaj chociażby jeżeli chciałbyś sprawdzić jakie masz saldo na koncie, czy ktoś ci zapłacił za fakturę czy nie, musisz mimo wszystko zalogować się do aplikacji bankowej i w jakiś sposób połączyć fakty, a jak ktoś zapłaci ci na przykład za dokument nazywając go inaczej, to już masz większą trudność.
Czyli jeżeli teraz w systemie jesteśmy w stanie zsynchronizować się z kontem bankowym i sprawdzić cały cash flow operacyjny, czy nasze zaległości, czy wpływy i zrobić to bez angażowania księgowej, czyli pani Zosiu, chcielibyśmy sprawdzić, czy klient zapłacił nam za to, nie wiem, ile mamy do zapłaty VAT-u, różne rzeczy.
Czasem były takie zaskoczenia, że nagle się okazuje, że VAT, CIT, PIT, cashflow zaburza na tyle, że ciężko podjąć albo podjęło się bardzo złą decyzję.
Nie wiem, wzięło się samochód w leasing, a teraz nie ma się operacyjnie środków.
Obrócę trochę, żeby powiedzieć, żeby zrozumieć teraz koncepcję tego, bo przez combo bardzo często rozumiemy źle systemy, które są duże, skomplikowane i wystarczające do tego, co potrzebujemy, ale ponadnormatywne.
My zrobiliśmy Mizzoxa, on przeszedł wiele ścieżek i to było też nie standardowe w biznesie, bo zazwyczaj dokłada się funkcjonalności.
Poświęciliśmy temu dość dużo czasu i nagle się okazuje, że stwierdziłem, że jesteśmy już w miejscu, które jest super.
Czasem się okazuje i to też jest bardzo ciekawe i niewiele osób o tym wie, że
To są zazwyczaj detale.
Ja rozumiem, że są pytania, że ktoś czegoś nie wie, ale jeżeli okazuje się, że pewna funkcjonalność jedna nie wpływa na drugą jakieś rzeczy, to oznacza, że to jest na tyle skomplikowane już dla użytkownika, że nie ma to większego sensu i trzeba podjąć jakieś działania.
W waszym przypadku okazałyby się być istotne, prawda?
Zazwyczaj to, co wdrożyliśmy w Mizoxie,
To w czym on ma szansę się wykazać?
Dzisiaj wiemy, że przy Ksefie, zaraz wchodzi już dla wszystkich użytkowników,
Więc całe moce od wielu miesięcy przekładamy teraz w analizę
Jeżeli teraz na przykład będę chciał powiedzieć ile flota w mojej firmie generuje kosztów związanych z paliwem, to wystarczy, że wpiszę paliwo flota
Potrzebuję wykaz tego i tego.
Jest w stanie rozpoznawać to, co się dzieje na zdjęciach, czyli jeżeli dzisiaj chcemy wrócić do jakiejś kampanii marketingowej i mieliśmy świetne materiały rok temu, to wystarczy o nie odpowiednio zapytać, a nie przeszukiwać dysk, jeżeli coś zostało źle nazwane.
Próśb, pytań Twoich dokumentów zaczyna inaczej reagować na... On mi powie na przykład Tomek zadbaj o przychody w przyszłym miesiącu, bo na razie to marnie wygląda.
Wiemy gdzie jesteś teraz.
Myślałeś o geografii, a finalnie wybierasz studia na informatyce i już w czasie studiów zaczynasz pracę w firmie hostingowej AZ, jeśli dobrze pamiętam.
To jeszcze inaczej było, bo w momencie, gdy zaczynałem współpracować z AZ, które już dzisiaj nie istnieje, zostało po drodze przejęte, ale ja już miałem założoną swoją działalność, nawet nie JDG, bo wtedy to był taki okres, że to było zaraz po studiach, byłem w inkubatorach przedsiębiorczości krakowskich przy uczelni.
I my dla tej firmy, a mówię przez to my świadomie, bo już miałem jedną osobę na pokładzie, realizowaliśmy pracę właśnie dla AZ.
Okazało się, że spełniam jakby założenia.
Potem gdzieś po drodze nawet doszło do tego, że dostałem prośbę, czy nie będę chciał zostać projekt managerem wtedy w AZC.
Jakieś tam domeny w ogóle rejestrowałem przez AZ.
Odkładając na bok trochę AZ, pamiętasz pierwszego klienta, który zapłacił ci bardzo konkretne pieniądze za dedykowany projekt właśnie, za taką działalność?
Okazało się, że mieszkamy całkiem niedaleko siebie.
Na krakowskim Kazimierzu był ten klient.
Ktoś nawet, na pewno nasz wspólny znajomy polecił, że ja jestem taki, że jeżeli coś jest trudne, to nie powiem, że nie, że się nie da albo nie chcę, tylko nawet jeżeli nie będzie mi się to do końca spinało budżetowo, to ja mam taką wizję, ja w to pójdę, ja to zrobię, żeby pokazać innym, że jednak się dało.
Też nie do końca tak, że mnie skłoniło wtedy, tylko to był moment, że inkubatory, one opiekują się danym przedsiębiorcą, bo tak to trzeba nazywać.
No i stwierdziłem, że idziemy od razu nie w JDG, tylko w spółkę.
Cat Design, tak się nazywa, IT.
Niektórzy do dzisiaj, pamiętam, pytali, a skąd nazwa?
Skąd nazwa?
Ja to trochę nazywam pewna taka inżynieria naukowa, że dzisiaj wiesz co chcesz osiągnąć, ale nie wiesz w jaki sposób to zrobić.
Co do tej pedantyczności czy takiej doskonałości w operacjach, to nie bądź taki krytyczny względem siebie, bo tak jak patrzę na ciebie, tak było w takim ładnym golfiku, to siedzisz naprzeciwko, to tak wiesz, mi przychodzi od razu skojarzenie z takim jednym dżentelmenem z Doliny Krzemowej od jabłek.
Nie od razu Kraków zbudowałeś, bo przyjechałeś tu do nas z Krakowa.
Jak już budujesz ten Software House, to od razu z kimś u boku?
Na początku byłem w pojedynkę, więc ciężko to nazwać Software Housem.
Wynajmowałem już wtedy biuro na krakowskim Kazimierzu.
Lubisz ten Kazimierz.
Niedalej jak w niedzielę piłem kawę w mleczarni mojej ulubionej na Kazimierzu i zawsze z sentymentem wracam do Krakowa, o czym znający mnie lepiej trochę więcej wiedzą.
Dzisiaj z perspektywy czasu, jak usłyszę projekt rządowy, wycofujemy się od razu.
A jeszcze w moim pedantycznym wtedy czasie to okazywało się, że na pewne dociągnięcia rzeczy, na które nie zwróciliśmy uwagi jako młody przedsiębiorca nie skupiałem się na tym aż tak dokładnie.
Nazwijmy nawet, że to
Korowe rozwiązanie, które kolejny raz dostarczaliśmy dla kolejnego klienta.
Natomiast ten klient miał jeszcze, jak zresztą każdy, kolejne swoje uwagi i propozycje do rozwinięcia i nagle się okazuje, że musisz utrzymywać 30 różnych projektów, które w podstawie w 80% są takie same, ale potem te 20% odchodzi w różne kierunki zależne od branży.
Robimy to razem.
I potem się okazuje, że te marzenia też nie są takie kolorowe, jakby się mogły dać na początku, ale rzeczywiście jeżeli mamy się skupić na jednym narzędziu, rozwijać jedno rozwiązanie, to nie możemy robić tego i innych rzeczy pobocznie.
Oczywiście w momencie podjęcia decyzji spółka przekształciła się w nową nazwę i to był etap, w którym zaczęliśmy informować użytkowników, klientów, że dostarczane rozwiązania po wygaśnięciu okresu gwarancyjnego możemy polecić zaprzyjaźnionej firmie, które przejmą support, rozwój.
Masz taki moment, że żal ci jest starego samochodu, ale jednocześnie coraz lepiej i coraz fajniej, coraz bardziej szczęśliwy jesteś z tego nowego.
Nie widziałem w tym, to nie było tak, że ja to przeżywałem przez 2-3 tygodnie, robiłem różne analizy, czy w tą stronę, czy w tą stronę, tylko potraktowałem to jako pewną szansę, bo tak to trzeba nazwać, że jest decyzja z drugiej strony.
A z obecnym inwestorem wspólnikiem my razem realizujemy ten projekt.
Mamy wspólne pomysły, omawiamy funkcjonalności razem.
Tak, jest bardzo zaangażowany w projekt i razem podejmujemy te decyzje w wielu aspektach.
Zresztą ja to do dzisiaj powtarzam, że gdyby się okazało, że na którymś etapie potrzebujemy zewnętrznych inwestorów,
My go nie szukaliśmy, to on znalazł nas.
Więc z takiego doświadczenia praktycznego, jeżeli coś jest realizowane dobrze, mądrze i z głową przede wszystkim, to może się okazać, że prędzej czy później ktoś to w jakiś sposób zauważy i zupełnie wtedy inaczej odwracają się role, bo jeżeli czegoś szukasz, to jest zupełnie inaczej niż coś znalazło ciebie i w biznesie to świetnie wtedy działa.
Tak, ale jesteśmy na tyle pewni swojego narzędzia, że wiemy, że użytkownicy, którzy będąc na bezpłatnej wersji będą wraz z ich własnym rozwojem biznesowym, przedsiębiorczym,
Może się okazać, że jednoosobowa działalność w tym okresie na przykład nie będzie miała potrzeby wystawienia faktury, czy zaksięgowania kosztów, czy jakiejś synchronizacji.
Wiesz co, to jest teraz tak, że stawiamy na własne struktury, ale rzeczywiście mieliśmy trochę obrócony model, co jest niestandardowe, bo każdy SaaS, większość zaczyna od tego, że ma swoją strukturę sprzedażową, a po dwóch, trzech latach dopiero zaczynają się parterstwa, które pozwalają na dalszą dystrybucję.
Natomiast ja wyniosłem znowu doświadczenie z poprzednich firm, czyli pracowałem z AZ.com, później w Home.pl.
Widziałem też, jak tam działają pewne mechanizmy i okazywało się, że żeby przeskalować to w miarę szybko, a pamiętajmy, że po tych kilkunastu latach prowadzenia software house'ów już pewne
Różne kolaboracje czy znajomości się zawęziły, że stwierdziłem, że spróbuję wykorzystać to, co bym pewnie zrobił za trzy lata teraz i dzięki temu zbudować skalę tych klientów i poczuć, czy ten nasz wskaźnik odejść jest zbyt duży i te narzędzie się nie sprawdza, czy móc zebrać szybko dużą grupę użytkowników i na niej móc modelować kolejne iteracje naszej aplikacji.
Ale teraz jakby przekształcamy, jakby partnerzy zostają, rozwijamy dalej modele partnerskie.
Ale budujemy już od dłuższego czasu taką sprzedaż dystrybucyjną Detal, jak my to nazywamy.
Trzeba wziąć pod uwagę, gdybyśmy historycznie zobaczyli, jakie osoby stoją za sukcesami innych firm technologicznych, fintechów, za naszymi granicami, a też często za oceanem, to okazuje się, że w wielu zespołach pracują wybitni specjaliści z Polski.
I teraz chyba dużo osób też to zrozumiało, zresztą powstało bardzo dużo rozpoznawalnych na całym świecie startupów, firm, które z powodzeniem sprzedają swoje usługi za granicą i znowu to jest ten obrócony model, zazwyczaj to my kupujemy jakieś rozwiązania ze Stanów.
I uważam, że od dłuższego czasu, od kilku lat ta taka metka Made in Poland właśnie działa na naszą korzyść i pokazuje, że narzędzia i rozwiązania tworzone technologiczne u nas w kraju nie mają się czego powstydzić.
Mówiłeś o Indonezji, ale Indonezja tu nie znalazła się bez powodu.
Teraz dużo się wydarzyło.
W momencie, jak poczujemy, że jesteśmy ustabilizowani i dostarczamy już w pełni to, co chociażby rządowo jest wymagane, to wtedy skupimy się na tym, żeby... No teraz mamy oczy skierowane troszeczkę w innym kierunku, ale będziemy to kontynuować.
To też pokazuje, że nie tylko to, co realizuję zostało docenione, tylko pewien proces myślowy, działania, tworzenia też, bo tam akurat w aspekcie takim projektowo-firmowym nie wszystko było brane pod uwagę.
Coś będzie teraz łatwiejsze?
Zazwyczaj po czasie te projekty nie wypalają.
Teraz jesteś prezesem zarządu spółki produktowej.
I okazuje się, że wszystko.
Jeżeli dzisiaj zdobędziemy 100 klientów na aplikację, to okazuje się, że każda z tych osób docelowo ma pewne inne potrzeby.
Przewidywać, wpłynąć na ten wynik jego zadowolenia, ale potem okazuje się, że nagle nie i w momencie jak szybko zaczynasz to skalować i masz tysiąc osób w ciągu miesiąca i każda z nich napisze ci na supportzie informacje czy może spotkać się, porozmawiać o jego potrzebach, to my byliśmy na tym etapie, gdzie ja podjąłem decyzję, rozmawiamy z każdym.
Więc to już pokazuje, że tutaj ja do dzisiaj myślę, że się uczę w tym kierunku, jak do tego podejść.
Czyli jeżeli zmienia się coś w prawie bankowym, to okazuje się, że ty też powinieneś.
Po drodze mamy Komisję Nadzoru Finansowego, która zarządza fintechami, które z nami współpracują w aspekcie różnych dodatkowych funkcjonalności aplikacji i okazuje się, że budując taki ekosystem, który sprawdza się dla przedsiębiorców, nagle musimy mieć wiedzę o rzeczach,
To co jest najtrudniejsze w tej części przedsiębiorczości, którą uprawiasz teraz, tej produktowej?
No bo my możemy weryfikować część danych, ale okazuje się, że na koniec musimy tych danych zweryfikować bardzo wiele.
Rozwijając produkt, obcinając funkcjonalności, o czym mówiłem, okazuje się, że jakby ta podstawa analityki i weryfikacji musi być bardzo potężna.
Nie wiem, czy możemy nazwami rzucać, ale pewnie możemy.
Okazuje się, że dzisiaj Allegro nikt na ten moment nie zagraża, mimo że są tworzone rozwiązania i mimo że rozwiązania gigantów są również dostępne w Polsce.
Okazuje się, że część duża, znaczna naszych klientów i tak nie korzysta z rozwiązań tych gigantów.
Wszystkim po drodze, co było przeze mnie realizowane, nawet jeżeli na pierwszy widok mogło wskazywać, że jest nie do zrobienia.
Jak wyjdę na zero, to jest okej, ale muszę pokazać to, że dowiodzę, że to się da zrobić, że nie trzeba być... Ta sumienność odpowiedzialna.
Masz jakieś fiksacje na jakieś rzeczy pozazawodowe też?
I teraz mam taką oazę spokoju, gdzie mogę pracować i jednocześnie
Ja myślę, że dwie takie, to nie są reguły, ale takie rzeczy, które dzisiaj z praktycznego punktu widzenia mogę przekazać i mogę doradzić.
I odpuścić projekt, jeżeli okazuje się, że nie będzie miało to sensu, niż brnąć w to, bo to tylko spowoduje tak w głowie, źle ułoży się to na kolejne ewentualne pomysły i na pewno cash flowowo też nie będzie zbyt wesołe.
Pozwanie dla nas przedsiębiorców, przepraszam, że wchodzę w zdanie, ale żeby to od razu podbić i zrozumieć, jest takie, że powinniśmy jednak zaspokajać potrzeby, a nie chciejstwa.
Bo realizacja tego chciejstwa, nazwijmy to, jest dla bardzo ograniczonych osób.
W czym mamy Cię kibicować teraz?
Ostatnie odcinki
-
Odciąłem dotychczasowych klientów i postawiłem ...
22.04.2026 07:20
-
Nie chodzi o to, by mieć najlepsze karty, ale n...
15.04.2026 08:52
-
Co wyróżnia wybitnego eksperta w sprzedaży od t...
08.04.2026 08:44
-
Szłam do pracy, do swojej firmy i miałam łzy w ...
01.04.2026 08:27
-
Pierwsze 5 lat prowadzenia firmy to było po pro...
25.03.2026 07:52
-
Prawdziwą miarą lidera, nie są wyłącznie jego o...
18.03.2026 10:18
-
Jak dzięki technologii można budować skuteczne ...
11.03.2026 09:33
-
Nie pokonasz konkurentów, naśladując ich. Jest ...
04.03.2026 08:50
-
Jeśli w coś wierzę, próbuję czwarty, piąty, a n...
25.02.2026 09:33
-
Nie chodzi o to, żeby pracować więcej, chodzi o...
18.02.2026 08:45