Mentionsy

Bieganie.pl
Bieganie.pl
09.11.2022 18:38

Czy bieganie ULTRA jest dla wariatów? Roman Ficek - W Rytmie Biegania

Roman Ficek biegacz dystansów ULTRA, reprezentant teamu Hoka One One Poland, autor własnych wypraw długodystansowych, rekordzista Łuku Karpat, zdobywca Korony Gór Polskich Zimą - jest gościem kolejnego odcinka podcastu W Rytmie Biegania, który powstaje we współpracy z marką eobuwie.pl. Pasja do biegania po górach to jego drugie imię. Każdy kto biega w górach zna Romana Ficka i to nie bez przyczyny. Tylko jemu udało się najszybciej w historii zdobyć Łuk Karpat: trasę liczącą 2300 km pokonał w 39 dni i 11h. Jest to najszybsze zdobycie tego łańcucha górskiego ze wsparciem i był to pierwszy w historii taki bieg od początku do końca bez przerwania. W dzisiejszej rozmowie poruszamy szereg ważnych aspektów dotyczących górskiego biegania: - czy bieganie ultra jest dla wszystkich? - jak wygląda plan treningowy Romana Ficka? - dlaczego umysł i ciało powinny być tak samo wytrenowane? - euforia ultra biegacza - czym jest? - jak wygląda formuła treningowa przed biegiem ultra? - jak wygląda odżywianie na długich dystansach? - co zrobić podczas otarć lub mikrokontuzji w trakcie długich biegów?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "GSB"

Faktycznie kiedyś na początku biegania gdzieś było mało tych kilometrów, potem się co mnożyło, mnożyło, mnożyło i cały czas nowe pomysły do głowy przychodziły, a przebieg na 100, 200, potem GSB, potem u Karpat, no i to faktycznie gdzieś tam się...

Mówimy o GSB.

Mówimy o GSB.

GSB był ze wsparciem, czyli dwóch gości ze mną po prostu jechał Łukasz z Piotrkiem.

Ja na przykład przed tym GSB to był też trochę na spontanie.

Zajście z obciążenia też przed GSB nie miałem praktycznie, no 6 dni, co to jest 6 dni, to jest praktycznie w ogóle, gdzie tej objętości schodzisz tych kilometrach, gdzie przed Tour de Jeanne na przykład schodziłem 6 tygodni z objętości, nie?

Wspominałeś, że zabrakło tam troszkę mindsetu, bo tak mówiłeś, że gdybym miał takie nastawienie jak do GSB.

zdobywania, można powiedzieć, tego szlaku, GSB, tego terenu, gdzie się cały czas tam masz takie emocje podnięte, że gdzieś zdobywasz ten szlak, te góry, że przed tobą tyle kilometrów, pokonujesz też gdzieś samego siebie pomiędzy to wszystko, patrzysz, gdzie ta twoja granica jest i tak jak na przykład na GSB tu biegniesz, to jest gama po prostu różnych emocji po drodze i czasem płaczesz.

Przy GSB mówiłeś, że tam pięć par miałeś do dyspozycji.

No tak, patrząc po tych wszystkich moich wyprawach i ostatnim GSB, no to umysł bez ciała nie pobiegnie, a ciało bez umysłu też nie pobiegnie.

Teraz na GSB mentalnie też tu po 400 kilometrach naprawdę miałem mocne takie do rozstrzygnięcia sprawy, czy zejść z trasy, czy nie zejść z trasy, więc tam głowa wtedy bardzo działała.

wezwaliśmy gościa od gopru, zobaczył na nogę, no powiedział, no jak ty chcesz przebiegnąć do mety, a meta była 200 metrów dalej, to to nie ma problemu, to wyjdź z busa i przebiegnij, no ale ja mu mówimy, ale ja lecę GSB do Wołosatego, jeszcze 100 kilometrów, to gość tak patrzy, mówi, kurde, no wiesz co...

Ja zostałem z tą myślą sam, zostawili mnie w busie, więc musiałem przemyśleć, czy biegnąć dalej, czy nie, czy jest to sens, czy jest sens ryzykować dla GSB rekordu po prostu uszkodzeniem nogi na pół roku, czy nie.

Kurde, znowu to GSB, wrócę do domu znowu z taką skwaszoną miną.

Właśnie, ja lubię sobie na przykład tam, nie wiem, biegnę GSB, lubię sobie to na odcinki fajnie się dzielić, zdobywasz tak w takiej grze po prostu levele, a to tu 25, tu dobiegniesz, tu jesteś na przełęczy, okej, za przełęczą już jest to, to teraz do najwyższego szczytu masz 20 kilometrów, przebiegasz go, to już kolejny etap i tak po prostu etapami, etapami...

Akurat tutaj na GSB jak biegłem, to też były opuszczone zawody łemkowe na Ultra Trail.

W ogóle to nawet nikt nie wiedział też, że biegnę GSB, więc każdy nawet zaskoczony był w ogóle, że ja tam jestem.

Inne jest też bieganie, jeżeli biegniesz dzień i noc na GSB, prawda?

A tu kiedy bijesz rekord na GSB, kiedy jest to 300, 400, 500 tam kilometrów do przebiegnięcia i biegniesz dzień i noc i ten sen zarywasz, śpisz tam po 20 minut, pół godziny.

Na przykład pierwszą noc na GSB w ogóle nie spałem, nie?

Podczas GSB to miałem.

Mam takie momenty na GSB, że niektórych kawałków tam 5-10 km totalnie, bo miałem gdzieś taki zjazd, że nie pamiętam praktycznie w ogóle tego kawałka, jak tam szedłem w nocy czy podbiegałem.

podczas takiego biegu GSB, tak?

Słuchaj, jeżeli biegniesz taki łuk karpat i tak dalej, czy jak biegłem GSB bez wsparcia, to faktycznie po drodze przebijałem gdzieś tam, na któryś dzień odrywałem te paznokcie, nie?

Teraz po GSB tylko jeden mi paznokcieć zszedł i to u ręki.

Bo jak tutaj biegłem na przykład GSB na 138, bo to też był gdzieś tam jakiś sprawdzian organizmu, nie dawałem nikomu więcej znać, gdzie biegnę, co biegnę i tak dalej.