Mentionsy

Amiga Bez Ściemy
Amiga Bez Ściemy
27.06.2025 18:20

Amiga Bez Ściemy odcinek 57

Omawiamy konwersję gier z automatów arcade na Amigę, które pojawiły sięw latach 90-tych XX wieku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Amigowej"

Mówię tu o wersji Amigowej, więc naprawdę dla każdego coś dobrego.

Ja nawet nie wiem, czy Amigowej wersji bym wyżej nad Arcade nie postawił.

Po pierwsze w Amigowej wersji jest brak muzyki, jedynie SFX efekty.

To gdzie w arcade widzisz, że jest jakieś podziemne jezioro lawy, na które nie możesz wejść, to w wersji Amigowej jest po prostu brązowa, płaska kreska, że nie wiesz, czy to jest podłoże, czy to jest ziemia.

Ale posłuchajcie kochani muzyki z wersji Amigowej i z Arcade.

Mówię teraz o wersji Amigowej, stricte Amigowej, co pierwszy Street Fighter 2 na Amidze, że my nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, czy gra, czy nie gra.

Jasne, wiadomo, wersja Arcade dużo odbiegała od Amigowej.

Także wersji Amigowej nie polecam niestety.

Na pewno były dużo większe postacie niż w wersji Amigowej.

Lepsze tła i te postacie digitalizowane, więcej wyznawców tam się kręciło, bo w Amigowej wersji to jeden się przeważnie kręcił gdzieś tam w tle, może czasami dwóch.

Ja bawiłem się niesamowicie dobrze przy wersji Amigowej, mimo że odstawała od wersji arcade, ale podkreślę to.

Ale po co to zostawili w wersji Amigowej?

Tak ich tu gdał, bo miałem porównanie wersji arcade'owej do Amigowej.

Pamiętam na Arcadzie jak widziałem jak tam starsi w to grali, to tam rzeczywiście Johna Connora się ratuje, a nigdy tego nie zobaczyłem w wersji Amigowej, więc trzeba było... Ale na Arcadzie widziałeś jak ktoś to przeszedł?

I to chyba tylko jedyna różnica, bo jeśli chodzi o grywalność, o płynność, to tam nie można się do niczego przyczepić w wersji Amigowej.

To zdecydowanie bardziej bogata muzyka w wersji Amigowej.

Też fajna muzyczka w wersji Amigowej.