Mentionsy

8:10
8:10
15.05.2024 03:48

Unia Europejska stawia na obronność. Ale w jaki sposób?

Wiele osób może o tym nie wiedzieć, ale Unia Europejska ma doświadczenie w uruchamianiu operacji wojskowych pod swoją flagą, operacji wielonarodowych. To nie jest dla Unii nic nowego. Mówi o tym gość Bartosza T. Wielińskiego, dr Marcin Terlikowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, który zajmuje się obronnością Unii Europejskiej. Rozmawiają o możliwości powrotu powszechnego poboru do wojska, o tym, co oznacza 100 miliardów euro na obronność, o których mówił Donald Tusk i o tym, dlaczego nadchodząca kadencja instytucji UE będzie przełomowa. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Europa"

I w tych wystąpieniach obydwu polityków padło bardzo dużo sformułowań dotyczących właśnie europejskiej obrony, co nie dziwi, no bo trwa wojna, trzeci rok i Europa do tego się dostosowuje.

Ile trzeba czasu i pieniędzy, Pana zdaniem, żeby Europa wróciła do poziomu liczącej się siły militarnej, która potrafi się sama bronić przed zagrożeniami, nie tylko ze strony Rosji?

To jest dobre pytanie, dlatego że jeżeli mówimy o takim absolutnie skrajnym scenariuszu konfliktu z Rosją, to można powiedzieć, że Europa się nigdy sama nie obroni i musi liczyć na Stany Zjednoczone ze względu na wiarygodność amerykańskiego odstraszania jądrowego.

Natomiast jeśli mówimy o wymiarze konwencjonalnym i o tym, że Europa powinna niejako odpowiadać za, bo w angielsku mówię o tym fair share, czyli że Europa powinna zwiększyć swój wkład we wspólne koszty odstraszania i

z dużym budżetem, z konkretnymi instrumentami przydzielania tych środków i w ten sposób wpływania na priorytety polityki obronnej państw członkowskich, samo to, jeśli się stanie po tych wyborach do Europarlamentu, samo to będzie już dużym przełomem w historii Unii Europejskiej, jeśli oczywiście zostanie wdrożone we właściwy sposób, bo tutaj też jest, i znowu pan premier o tym mówił, jest jednak nadal duży rozdziew między deklaracjami, a rzeczywistymi działaniami, między