Mentionsy
Ile jest szoguna w "Szogunie"? (Gość: dr Jakub Karpoluk)
Rozmawiamy o serialu "Szogun" na Disney+, najnowszej adaptacji powieści Jamesa Clavella oraz o szogunach i ich wiernych wojownikach - samurajach. Radosław Czyż i Andrzej Kulasek z "Wyborczej TV" porównują dwie serialowe ekranizacje "Szoguna" - tę z 1980 roku i tę najnowszą. Z kolei gościem podcastu jest dr Jakub Karpoluk, japonista, filmoznawca, teatrolog i... aktor (występował w Japonii w teatrze no!), który pomoże nam prześwietlić finanse szoguna, opowie, czym się różni tachi od katany i wakizashi oraz dlaczego w Japonii nagle okazało się, że wszyscy są lub byli samurajami. Zapraszamy do słuchania tego i innych odcinków "Sobotniego seansu".
Szukaj w treści odcinka
Oczywiście, tak samo jak Ieyasu Tokugawa, który w domyśle jest tą postacią, którą ma tak jakby pokazywać Yoshitora Naga.
Siogunowie, ta rola polityczna była dziedziczna w obrębie rodu Tokugała, aczkolwiek to nie było tak, że z ojca na syna i tak dalej, bo później nagle ta linia Ieyasu się skończyła i dobierano sobie z takiego dużego kręgu Tokugałów tych kolejnych siogunów.
I pośród tych narzędzi najciekawsza była taka, i to wymyślił wnuk Tokugawa Ieyasu, Tokugawa Iemitsu, Sankin Kotai, czyli służba naprzemienna.
Także Tokugałowie byli Toranaga i późniejsi jego potomkowie, czyli Yasutokugała i jego potomkowie.
Tak, to jest 1600 rok i to jest w zasadzie zwycięstwo oczywiście tej koalicji, którą Tokugawa Ieyasu zdążył, czyli Pan Toronaga, czyli Toshiro Mifune, czyli Sanada Hiroyuki w obecnym serialu, którą zdołał zbudować.
zbiory praw dla samurajów, czyli te busi czy buke shohatto, a sam busido, czyli ta droga samuraja, no to jest taki etos, ale on już na pewno nie był za czasów Tokuga Ueyasu werbalizowany, bo przecież ci panowie feudalni robili takie rzeczy, że notorycznie się zdradzali i ukłamywali i tak dalej, i tak dalej, no bo musieli wszystko wywalczyć z mieczem w garści i na koniu.
No cóż, mam tylko nadzieję, że udałoby mi się przekonać Yoshiego Toranage, czyli Tokugawa Ieyasu, że jednak jestem wartościowym człowiekiem i mam coś do zaoferowania, poza tymi bez wątpienia dla Japończyków barbarzyńskimi przymiotami, jakimi odznaczał się.
tłem, a przecież nawet sam tytuł powieści Clavela, czyli Szogun, nawiązuje nam do i pokazuje nam wyraźnie, kto jest tutaj głównym graczem, który rozgrywa też samego Blackthorna, czyli Yoshi Toranaga, Vel, tak naprawdę luźno, oczywiście inspirowany, ale jednak wyraźnie inspirowany postacią Tokugawy i Yasu.
Tak, Tokugawy i Yasu.
No i tak Tokugawa Ieyasu zasłynął jako wybitny, tak naprawdę wybitny polityk, bo i strateg, i wojskowy, i dyplomata, i ktoś szalenie podstępny.
Z tego, co pamiętam, ten jedyny czarnoskóry samuraj w historii też był właśnie gdzieś na dworze Tokugawy i Yasu.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00