Mentionsy

8:10
8:10
27.04.2024 03:41

Ile jest szoguna w "Szogunie"? (Gość: dr Jakub Karpoluk)

Rozmawiamy o serialu "Szogun" na Disney+, najnowszej adaptacji powieści Jamesa Clavella oraz o szogunach i ich wiernych wojownikach - samurajach. Radosław Czyż i Andrzej Kulasek z "Wyborczej TV" porównują dwie serialowe ekranizacje "Szoguna" - tę z 1980 roku i tę najnowszą. Z kolei gościem podcastu jest dr Jakub Karpoluk, japonista, filmoznawca, teatrolog i... aktor (występował w Japonii w teatrze no!), który pomoże nam prześwietlić finanse szoguna, opowie, czym się różni tachi od katany i wakizashi oraz dlaczego w Japonii nagle okazało się, że wszyscy są lub byli samurajami. Zapraszamy do słuchania tego i innych odcinków "Sobotniego seansu".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Blackthorn"

Ten pilot w powieści Clayvella i w serialu nazywa się John Blackthorne.

Zbieżność z Johnem Blackthornem.

Tak, czyli tak naprawdę William Adams, a w książce i w serialach John Blackthorne.

I jest taka scena, w której bohaterowie płyną z tej wioski, w której tam Blackthorn był więziony, do Saki, żeby spotkać się z panem Toranagą.

jest pan Jabł, Blackthorn i kilku jeszcze samurajów.

w tej scenie w głowy tego samuraja, w głowę Yabu, w głowę Blackthorna i że nawet w ramach jednej sceny Clavel był w stanie z kilku różnych perspektyw, z kilku różnych punktów widzenia daną sytuację przedstawić.

I w starym serialu, tym z lat 80., bardzo mi tego brakowało, że on był tak skupiony tylko na Blackthornie, na tej perspektywie obcego, który przyjeżdża do nieznanej krainy, a w nowym serialu to znowu jest.

Tam rzeczywiście wszystko kręciło się wokół Richarda Chamberlaina w roli Johna Blackthorna.

tłem, a przecież nawet sam tytuł powieści Clavela, czyli Szogun, nawiązuje nam do i pokazuje nam wyraźnie, kto jest tutaj głównym graczem, który rozgrywa też samego Blackthorna, czyli Yoshi Toranaga, Vel, tak naprawdę luźno, oczywiście inspirowany, ale jednak wyraźnie inspirowany postacią Tokugawy i Yasu.

Czyli starał się, po to mu też był ten John Blackthorne, czyli William Adams, też potrzebny, żeby nauczył go, jak...

Tam w serialu Żywcem wzięte książki jest zresztą ta scena na początku, kiedy Blackthorn zrywa zakonnikowi krzyż wiszący przy pasie i zaczyna go wdeptywać w ziemię, no bo chce im pokazać, że nie respektują tych samych symboli, jakby, że nie są tym samym.

I później obracając to przeciwko jezuitom, bo oni byli sprzymierzeńcami jego wrogów, więc też jego wrogami, słyszałem taką rozmowę z twórcami nowego serialu, gdzie w książce Blackthorn uczy wojska Toranagi używanie muszkietów.

Ale wracając jeszcze do tego, co mówiłeś o Adamsie, czy tam o Johnie Blackthornie, pamiętajmy, na co on się porywał, tak?

jednak, chociaż oczywiście Cosmo Jervis jako John Blackthorne też rozpycha się na ekranie, też nie daje się tak jakby schować tym wszystkim bardzo dobrym też japońskim aktorom, którzy stanowią drugi plan.

Podobnie jest zresztą z samym Blackthornem, który na początku jest właśnie takim po prostu trochę brutalnym, dzikim, idącym zawsze po prostu z podniesionym czołem, takim draniem, piratem, ale kimś też szalenie inteligentnym, kto jest w stanie znaleźć jakąś drobną, otwartą furtkę i po prostu wepchnąć tam but.

Ale ten Blackthorn był w jego wypadku trochę inny.

Jest taka scena, kiedy ona, Blackthorn, jeszcze jedna bohaterka i wspomniany przez nas Buntaro, czyli jakby jej mąż, jedzą razem kolację.