Mentionsy Mentionsy
yappytam
yappytam

20. Deimos, Anubis i projekcja astralna

29.03.2026 ·36 min 40 s

Artyści o których mówię:Dragan Bibinhttps://www.draganbibin.comJoanna Karpowiczhttps://joannakarpowicz.plGuilherme Nunes https://www.inprnt.com/gallery/guilhernunes/?srsltid=AfmBOopzGxKIWprJ6ZT_6hKMzUGa_CV6OQe195MzbaQxhDxVlRsQmtgzOutro:Song: Chill DayComposer: Lakey InspiredWebsite: https://www.youtube.com/LakeyInspiredLicense: Creative Commons (BY-NC 3.0) https://creativecommons.org/licenses/by-nc/3.0/Music powered by BreakingCopyright: https://breakingcopyright.com

Już tłumaczę o co chodzi. Możliwe, że kojarzycie malarza Edwarda Hoppera, to jest amerykański realista. Na pewno znacie te jego obrazy, które wam się teraz pokazują, czyli na przykład Nocne Marki. I takim jednym z głównych tematów jego obrazów była samotność, ale taka samotność industrialna, czyli taka, że znajdujemy się w wielkim mieście, ale jesteśmy sami w naszym mieszkaniu, albo idziemy w tłumie, albo siedzimy w kawiarni czy restauracji. Gdzie wszędzie wokół nas są ludzie, ale mimo to my jesteśmy sami, my nie mamy połączenia żadnego z tymi osobami, my jesteśmy bardzo samotni. I to wydaje mi się, że jest taki największy vibe, który płynie z jego obrazów. I tutaj Jona Karpowicz ten realizm bardzo oddaje tej takiej często pozornej samotności, ale oddając może jej parę słów o tym jej cyklu.

Anubis to podróżnik, obserwator, przyjaciel. Taka postać, która towarzyszy nam dyskretnie. Na obrazach jest zawsze z boku, troszeczkę ukryty. To postać jakby w naszym świecie, ale trochę w innym. Stąd tytuł artbooka Anubis, Thin Places. Thin Places to są takie miejsca mocy, kurde medal ją zadrżał, gdzie granica pomiędzy dwoma światami jest bardzo cienka i mogą się wydarzyć różne rzeczy. Anubis bywa w takich miejscach. Tam gdzie chodzę ja, tam i on. Bo to są moje doświadczenia, moje obrazy, moje nostalgia czy poczucie samotności, które przez tę serię przezierają. I tutaj absolutnie nie chcę zadawać kłamu słowom artystki, ale tutaj ta samotność w jej obrazach jest trochę inna niż u Hoppera. Ona jest trochę takim pocieszeniem samotności.

To mimo wszystko ja nie czuję, żeby Anubis był samotny i było mu z tym źle. Że to jest trochę taki vibe zabierania samego siebie na randkę, że to jest taki vibe właśnie miłego spędzania czasu z samym sobą i wymyślaniu sobie jakichś własnych atrakcji czy przyjemności czy rzeczy do robienia. I dzięki temu chyba, tak jak w obrazach Hoppera, ja czuję taki trochę niepokój właśnie, może nie tę trwogę, która się wcześniej przewinęła, ale coś takie, że coś jest nie tak, że widzimy tę sprzeczność, to Anubis jakoś we mnie buduje jakieś takie pokłady spokoju, że... Czuję się dobrze, że go widzę. On się wydaje, tak jak sama artystka powiedziała, jakimś takim przyjacielem, czy może przewodnikiem, który pokazuje mi nowe miejsca, czy pokazuje mi jakieś rzeczy, które robi i jakby właśnie mówił, że czasem bywa tak, czasem to jest zaśnieżona droga do pracy, gdzie jeszcze jest ciemno i jest bardzo zimno i jest bardzo samotnie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.