#58 — ZAKAZ
Ile jest znaków STOP w Paryżu? Jaki zakaz złamała ostatnio Zuza? Dlaczego Paryżanki nie mogły nosić spodni? I w końcu, czego nie wolno turystom? W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o zakazach, ale przy okazji porównujemy polskie i francuskie kombinowanie i inne zjawiska – jak zwykle po parysku!po parysku podcastmyśli · życie · okruszki— prosto z Paryża 🥐przy mikrofonie:Adam ChowańskiZuzanna CzołnowskaJacek Mulczyk-SkarżyńskiJesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.
A paprykarz szczeciński? Też nie, też nie, więc trzeba uważać, bo tam w ogóle mają bardzo restrykcyjne rzeczy, więc w ogóle kiedy... Wyjazd poza Unię Europejską, to słuchajcie, to jest duże ryzyko. No właśnie, więc lepiej w ogóle siedzieć w Unii, ale też myślę, że faktem jest to, że trzeba się dowiedzieć, co można, czego nie można, żeby w danym kraju nie popełnić żadnego flopa i żeby nie wpaść w jakieś sidła prawnych obostrzeń i zakazów. Ale naprawdę, przyznam Wam się, że to jest bardzo łatwe do przełączenia, bo na przykład, wiecie, Wielka Brytania, Brexit był stosunkowo niedawno. Tak. A odkąd jest Brexit, naprawdę na przykład nie można sera sobie przewieźć, kanapki z mięsem, nawet jej kupione na lotnisku. Naprawdę? Naprawdę. Musisz ją zjeść. Tak, w samolocie najlepiej, żeby nie wnieść właśnie obcego na Unię Europejską. No straszne, straszne rzeczy.
I masz też jakąś tam pulę miesięczną na te zakupy. I jak mam urlop, to mam mniej wtedy. No właśnie. Czyli zawsze Ci zabiorą i jest zakaz używania na urlopie. W niedzielę jest zakaz używania tego. W niedzielę nie można w ogóle użyć tej karty. Jeszcze przy biurku nawet nie możesz zjeść jak człowiek, jak Polka, jak prawdziwa Polka w korporacji. Ja pamiętam te czasy. Przychodził Pan Kanapka rano, szło na Messengerze, że kanapka przy recepcji i po prostu wszyscy żeby lecieć po te lepsze, bo miał lepsze i gorsze. I później jadło się oczywiście, że nad klawiaturą, gdzie tam później te okruszki, ślina, te bakterie, tam po prostu nowy wszechświat. Wspólnie, razem. Łącznie z bakteriami. Można było sobie YouTube'a obejrzeć.
Albo, nie wiem, z limajna słono. Jeśli to nie jest weekend, to też jakby mało kto sięga po jakieś kanapki z serem na śniadanie. Albo płatki, albo croissant przede wszystkim. Albo sucharek jakiś i tyle. Zamoczone i jeszcze na bezradnego talerza. Zakaz talerza używania. Trzeba nad tym, nad blatem. Nad blatem. Okruszki potem trzeba zbierać. Dokładnie. I na stojąco. To jest obowiązek. Tak się śniada. Z biegu i okruszki do ręki. No, więc tutaj taki paradoks, zwróćcie uwagę, że z jednej strony w pracy to pracodawca musi Ci zapewnić miejsce godne do siedzenia na spożycie tego obiadu, ale śniadanie w domu to najlepiej na stojąco albo na takim stoliku barowym bez żadnej zastawy i jesz takim w powietrzu.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ile jest znaków STOP w Paryżu? Jaki zakaz złamała ostatnio Zuza? Dlaczego Paryżanki nie mogły nosić spodni? I w końcu, czego nie wolno turystom?
W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o zakazach, ale przy okazji porównujemy polskie i francuskie kombinowanie i inne zjawiska – jak zwykle po parysku!
po parysku podcast
myśli · życie · okruszki
— prosto z Paryża 🥐
przy mikrofonie:
Adam Chowański
Zuzanna Czołnowska
Jacek Mulczyk-Skarżyński
Jesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.