Wojtek Szot - Akcja Równoległa (rozmowa druga)
W drugim odcinku cyklu Akcja Równoległa rozmawiam z Wojtkiem Szotem.▶️ Słuchaj dalej🎧 książki o książkach🎧 grupa literacka OuLiPo🎧 komiksy i powieści graficzne🗂️ Rozdziały(00:00) Rodzaj wstępu(02:10) O trudności wyboru i jego istocie(10:20) Komiksy, ale nie tylko(23:30) OuLiPo, ale nie tylko(36:15) Szczepan, Olga i o nierówności pisania(50:00) Rodzaj zakończenia🔍 Detalerozmawialiśmy 15.02.2026
Dla człowieka. Dla mnie jest bardzo atrakcyjne, zwłaszcza jak patrzę na swoją listę, bo już teraz przejdziemy oczywiście do listy, prawda? Mówię państwu o braku listy i patrzę na listę, jest to fantastyczna hipokryzja. Poczekaj, poczekaj, przejdziemy do listy. Taki mam może zamysł, że ja wywoływałbym książki, które... Które u mnie były, a ty byś dokładał do tego książki, których u mnie nie było, a które tutaj dopisałeś. Ale zacząłeś od Mausa, ja bym zaczął od czegoś innego. Dobra, Maus, proszę. Maus, dlaczego Maus? Dlaczego z komiksów akurat Maus? To jest dla mnie ciekawe. W ogóle, lubisz komiksy? Ja tak, ja kocham komiksy. Wydawałem komiksy, prowadziłem wydawnictwo komiksowe, prowadziłem księgarnię z komiksami Gildia.pl, która do dzisiaj funkcjonuje pod na szczęście innym przewodnictwem. Ja mogę sobie robić inne rzeczy w życiu, co jest jedną z fajniejszych wydarzeń w moim życiu.
I jest to też opowieść o II wojnie światowej, która była bardzo kontrowersyjna ze względu na przedstawienie różnych nacji za pomocą zwierzęcych twarzy. Polacy byli tam przedstawieni jako świnie, co spowodowało w Polsce rzeczywiście jakiś outrage wręcz, jeżeli chodzi o Mausa, ale nie wiem, no dzisiaj już chyba nie będziemy się przejmować takimi rzeczami. Zwłaszcza, że folwark zwierzęcy był kiedyś, też napisał ktoś kiedyś. Wracając do Mausa. To jest piękna opowieść, bardzo zruszająca, bardzo trudna, bardzo ciężka, malowana, narysowana i napisana przez człowieka, który jest w ogóle jednym z najważniejszych twórców komiksu undergroundowego w Stanach Zjednoczonych. Człowieka, który był wielkim eksperymentatorem w komiksie i który też pozwolił w dużej mierze komiksowi wyjść poza superbohaterskie ramy.
Komiks dzięki temu bardzo ewoluował, chociaż już dzisiaj ciężko mi powiedzieć, czy komiks dalej ewoluuje, bo mam takie poczucie, że to się jakoś zakończyło. Niestety też okazało się, że komiks nigdy nie był w stanie wyjść ponad to, co jest przykładem polskiego rynku, więc ten Maus rzeczywiście jako wybitny komiks, który mi się czytało z zachwytem właśnie, że można coś takiego napisać, że można coś takiego zrobić, a jednocześnie to, że te moje fascynacje komiksowe i nie tylko moje znalazły uznanie, szersze uznanie, bo oczywiście miło jest się taplać w swoim bajorku, ale czasem fajnie jest przepłynąć na czyjeś sąsiednie. Dla mnie w ogóle komiks jest o tyle ciekawą rzeczą, że ja też go odkryłem późno. Znacząco później, niż to ja go odkryłem przez... No bo najpierw czytałem oczywiście Spiegelmana.
No najbardziej, nie wiem jak to powiedzieć, kliszowymi wersjami komiksów, tego co jest w głowie, kiedy człowiek sobie o tym myśli. Myślę też, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do czytania komiksów po prostu, bo nas się uczy... Znaczy chociaż na początku to jako czytamy książeczki obrazkowe, ale dość szybko przeskakujemy do form powieści. Przeskakujemy do Magicznego Drzewa, Harry'ego Pottera i w międzyczasie rzadko kiedy towarzyszy nam komiks. Może Kaczor Donald, którego ja w ogóle kocham. To jest mój ulubiony chyba komiks poza Mausem. Ja sobie do dzisiaj potrafię kupić takie integrale z przygodami bohaterów z Kaczogrodu. Ale rzadko nam towarzyszy. Jeżeli jesteśmy z jakąś formą, do jakiejś formy przyzwyczajeni, obyci, to później jest nam łatwiej.
Teraz aż się sam trochę ze sobą przeraziłem, bo uważam jednak... No nie, poczekaj. Ćwiczenia stylistyczne nie. No to wyjątkowo. To wyjątkowe, jeśli zimową nocą podróżny około 250 stron, ale Ulisses to już jednak gigant. Maus jest niedługi. Mamy dalej, wejdźmy sobie tutaj jeszcze na ten okres, o którym mówimy, Kolma Toybina Mistrza. To jest biografia fabularyzowana Henry'ego Jamesa. I to była taka powieść. Ja ją czytałem, jak miałem 16 lat. I to było dziwne. Czytam. Czytam o tym Henrym Jamesie, o którym napisał Portret Damy, pisał jakieś tam inne książki. Ja w ogóle nic nie wiedziałem o Henrym Jamesie wtedy. Znaczy wiedziałem, no bo byłem ambitnym młodym chłopcem, który tam myślał, że rozumie literaturę.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W drugim odcinku cyklu Akcja Równoległa rozmawiam z Wojtkiem Szotem.
▶️ Słuchaj dalej🎧 książki o książkach
🎧 grupa literacka OuLiPo
🎧 komiksy i powieści graficzne
🗂️ Rozdziały() Rodzaj wstępu
() O trudności wyboru i jego istocie
() Komiksy, ale nie tylko
() OuLiPo, ale nie tylko
() Szczepan, Olga i o nierówności pisania
() Rodzaj zakończenia
🔍 Detalerozmawialiśmy 15.02.2026