David Foster Wallace - Blady król (2011)
Zapraszam na audycję o "Bladym królu" Davida Fostera Wallace'a. ▶️ Słuchaj dalej 🎧 amerykański postmodernizm🎧 postmodernizm i eksperyment (pełna lista)🗂️ Rozdziały (00:00) Rodzaj wstępu (04:40) Narracje, nawiązania, fabuła (10:30) Biurokratyczne obserwacje (17:00) Nuda i pętle czasowe / fragment (21:30) Rodzaj zakończenia 🔍 Detale przekład: Mikołaj Denderski
Literatura ze środka Europy. Podcast okołoksiążkowy. Dzień dobry, Marcin Piotrowski. Zapraszam Państwa na kolejne spotkanie z literaturą. Oto bowiem kolejny odcinek podcastu Literatura ze środka Europy. Literatura postmodernistyczna, literatura jako kłamstwo, a świat jako system. Przedstawiam Państwu dzisiaj bowiem audycję o książce Davida Fostera Wallace'a Blady król. Książce z roku 2011, w Polsce wydanej w roku 2019 nakładem wydawnictwa WAB, a książce przetłumaczonej przez pana Mikołaja Denderskiego.
Blady król to jest powieść całkiem spora, ponad 600 stron, ale powieść nieukończona. Nawet ta informacja zamieszczona jest na okładce. Powieść nieukończona. Jest to bowiem książka, która została wydana już po śmierci Davida Fostera Wallace'a. Od roku mniej więcej 2000 pisał nową książkę, następną powieść po niedokończonym żarcie. No i pisał i zostawił po sobie materiały. Zostawił je w taki sposób, żeby żona jego mogła je znaleźć. Te materiały były w pewnym stopniu przygotowane do wydania, ale nie całkowicie. No i pracy nad nimi podjął się Michael Pitch.
No i w oparciu o to, co Wallace zostawił, Pitch poskładał to i w roku 2011 ta książka się ukazała. Zresztą otwiera tę książkę przedmowa autorstwa Michaela Pitcha, gdzie on o tym wszystkim pisze, o okolicznościach pracy nad tym tekstem i tak dalej, i tak dalej. Książka w polskim wydaniu ma 600 stron, nieco ponad, no i w tych 600 stronach jest wprowadzenie, ten tekst wyjaśniający Michaela Pitcha, jest cały zestaw przypisów oczywiście, które stanowią w sumie integralną część tej książki oraz jest rodzaj, nie wiem jak to ująć, draftu, konceptu rozwoju historii potencjalnie dalszej.
No bo powieść niedokończona, no bo teraz przyjmuje się, że to co mamy to jest mniej więcej jedna trzecia tego co miało być, a pewne koncepcje Wallace'a są zawarte w takich mini rozdziałach, gdzie notuje, rozważa, Pokazuje jakieś historie, które częściowo do książki weszły, częściowo nie, które gdzieś tam są rozwijane. To jest na samym końcu, już po zamknięciu tego głównego tekstu, można sobie to przeczytać. Jest to więc książka, która od strony historii i od strony, no pewnej nazwijmy to formalnej, bardzo przypomina Człowieka bez właściwości Roberta Musila.
No bo podobnie jak tamta nieskończona, podobnie jak tamta wydana pośmiertnie, podobnie jak tamta z pozostawionymi otwartymi rzeczami, co do których nie do końca wiadomo jak chciał je Muzit wydać, podobnie nie wiadomo co zrobiłby z pewnymi rzeczami Wallace. No i podobieństw z Człowiekiem bez właściwości będzie tutaj więcej. To jest moja pierwsza książka Davida Fostera Wallace'a. Nie wiedziałem, czego się specjalnie spodziewać, poza tym, że wiedziałem, że to specyficzne pisanie, wiedziałem, że nawet mówi się o postmodernizmie wallesowskim, o wallesowskim sposobie pisania. No i bardzo byłem ciekaw, co znajdę w środku.
No i znalazłem zachwyt, znalazłem zachwyt. Ta książka mnie porwała, wciągnęła. No ale mam przekonanie, że to nie jest książka, która wszystkim będzie pasować. Powiedziałbym, że narracja w tej książce jest dwojaka. Po pierwsze narracja główna, czyli narracja, która opisuje historię z roku 1984 czy 1985, kiedy główny narrator, David Wallace, Pracuje w administracji skarbowej w Stanach Zjednoczonych, w mieście Peoria, w stanie Illinois. Okoliczności rozpoczęcia pracy w służbie, służbie pisanej wielką literą, no więc okoliczności trafienia do służby są tutaj wyjaśnione i jest to element pisania Wallace'a.
No i jeżeli mówię o strukturze, no to trzeba powiedzieć, że Wallace bawi się tutaj formą. No i na przykład przedmowa autora pojawia się w rozdziale 9. Autor zresztą wprost zwraca się do nas, mówi, to ja autor. Zwraca się zresztą z tego typu adresami kilkukrotnie w tekście. Oczywiście pojawiają się przypisy, przypisy do przypisów. Cały ten rozdział dziewiąty to jest jednym wielkim przypisem, przypisem do przypisów, przypisem do takich typowych tekstów o wyłączeniach odpowiedzialności, zabawą paradoksami i tak dalej, i tak dalej. No i oczywiście regularnie przypisy będą się tutaj pojawiać, przypisy często zagnieżdżone, przypisy bardzo błyskotliwe, przypisy, które stanowią dla mnie integralną część tego tekstu i integralny sposób pisania Wallace'a.
Pachniało mi to sternem na poziomie i goryczy świata, i niesamowitego humoru momentami, czarnego żartu, czarnego humoru, śmieszności, a jednocześnie opowiadania bardzo smutnej historii i przejmującej. Ale to nie wszystkie nawiązania, no bo mam wrażenie, że odnosząc się do idei kopii, która też gdzieś tutaj się pojawia i do dwóch bohaterów, którzy na ścianie mają kopię jakiegoś szlamanckiego malarza, to mam wrażenie, że Wallace wprost nawiązuje do Gaddisa, którego bardzo cenił i którego recognitions bardzo mocno też go inspirowało. No, chcę widzieć nawiązania do Chimery Johna Bartha, bo pojawia się tutaj belerofon, który walczy z Chimerą właśnie.
No i oczywiście, może to przypadek, a może nie. Mam wrażenie, że Wallace też gra i eksploruje tutaj inne formy. No i ja kocham takie pisanie wszak, więc ta książka tym bardziej mi się podobała. Niestety nie potrafię odnieść tej książki do niedokończonego żartu, bo niedokończonego żartu nie znam. Czy ta książka ma fabułę? No jakąś ma. Ale trudno mówić tutaj dla mnie o fabule, bo zasadniczo ta historia z lat osiemdziesiątych to jest opowieść o funkcjonowaniu administracji skarbowej Stanów Zjednoczonych. Ta historia ma natomiast liczne odwołania, no bo jest tu cała historia Davida Wallace'a, który trafia do tej erze administracji.
Natomiast tutaj język jest językiem bardzo precyzyjnym, aczkolwiek urzędniczym. Wykorzystuje Wallace zwroty charakterystyczne dla administracji skarbowej. Wszystko jest bardzo precyzyjne, jest opisane językiem rozporządzeń, językiem dokumentów. Toteż najprostsze rzeczy opisane są w sposób taki, jak opisuje się je na poziomie, no nie wiem, cybernetyczno-systemowym. Mnie to zachwycało, uwielbiam taki precyzyjny język, ale to jest coś, co może być dla wielu osób odrzucające, bo to są wielkie, długie zdania. W tych zdaniach są jakieś wtrącenia, są przejścia do innych zdań, są przejścia do innych wątków, ale całość jest opisana językiem systemowo-cybernetycznym.
Bardzo, bardzo głęboka. Ta książka jest do bólu ironiczna. Jest momentami śmieszna, a jednocześnie to jest bardzo trafna obserwacja systemu, bardzo trafna obserwacja psychologiczna, także ludzi, relacji między nimi, kryzysu osobowości. Na tym poziomie ta książka dla mnie była bardzo równoległa do Muzila. No i jest oczywiście paragraf 22, czyli książka dosyć szeroko znana o absurdach systemu, absurdach prawnych, będąca wręcz synonimem tego. No i Wallace, mam wrażenie, zrobił coś większego, co bardzo się będzie z Hellerem i z paragrafem kojarzyło. No bo cały Blady król to jest w dużym stopniu opowieść o takich gigantycznych absurdach życia urzędniczego.
Oddychania, by tak rzec, bez powietrza. Kluczem jest umiejętność, wrodzona lub nabyta wskutek odpowiedniego uwarunkowania, dostrzeżenia drugiej strony tego co rutynowe, czcze, bez znaczenia, tego co powtarzalne, bezcelowo, skomplikowane. W skrócie rzecz w tym, by stać się nieprzenikalnym dla świata nudy. W latach 1984-85 spotkałem dwóch takich ludzi. To klucz do życia we współczesnym świecie. Jeśli uodporniliście się na nudę, to nie istnieje już dosłownie nic, czego nie bylibyście w stanie dokonać. Tak pisze David Foster Wallace pod koniec książki.
A z czasem biurokracja coraz bardziej się korporatyzuje. Jest w coraz większym stopniu nastawiona tylko i wyłącznie na efektywność. Nie myśli już o człowieku, nie myśli już o wartościach, które realizuje. Stara się być tylko efektywna z punktu widzenia korporacji, stara się maksymalizować zysk. Widać to zresztą, kiedy pokazane są przez Wallace'a mechanizmy sprawdzania czy weryfikacji rozliczeń podatkowych. Bo okazuje się, że urzędnicy, ci kontrolerzy, nie są rozliczani z tego, ile błędów znajdą. Rozliczani są z efektywności. To oznacza, że nawet jeżeli znajdą pięciu ludzi, którzy popełnili jakieś błędy albo nawet wręcz coś zafałszowali, oszukali, to jeżeli koszt ich pracy będzie wyższy niż koszt
Dzięki za oglądanie! Subskrybuj kanał! Kiedy wręcz jeden z bohaterów mówi, że korporacje mogą to robić, ale problem Ameryki polega na tym, że ludzie traktują siebie jako korporacje, że przestają myśleć o dobru wspólnym, a myślą tylko kategorią swoją własną. Genialna książka Davida Foster Wallace'a. Ciekawe, jak ta książka wyglądałaby, gdyby została dokończona. Ale powiem szczerze, że czytając ją w tej formie, nie miałem wrażenia, że ona jest nieskończona.
To znaczy, oczywiście pewne wątki nie mają kontynuacji, ale mówiąc szczerze, mi to nie przeszkadza, bo lubię książki, które pozostawiają czytelnika z otwartym zakończeniem, które zmuszają wręcz do tego, żeby coś dopowiadać, no bo przecież po to mamy rozum i po to czytamy książki, żeby dać sobie tę szansę na wyobrażenie sobie tego, co mogłoby być. No i David Foster Wallace w tej książce takie przyzwolenie nam daje. Bardzo zachęcam Państwa do Bladego Króla, do zanurzenia się w tym świecie. Miałem zaznaczonych kilkanaście innych fragmentów, które chciałem Państwu przeczytać, także takich, które pokazują humor tej książki.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o książce i jej autorze, a także omówienie struktury i tematyki.
Opis życia i pracy Davida Foster Wallace'a w administracji skarbowej.
Analiza struktury i formy pisania w książce, w tym nawiązania do innych autorów.
Opis głównych opowieści i fabuły książki, w tym jej ironiczna natura.
Analiza znaczenia książki i jej krytycznej wizji Ameryki.
Podsumowanie i refleksje na temat książki, a także zachęta do czytania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszam na audycję o "Bladym królu" Davida Fostera Wallace'a.
▶️ Słuchaj dalej🎧 amerykański postmodernizm
🎧 postmodernizm i eksperyment (pełna lista)
🗂️ Rozdziały() Rodzaj wstępu
() Narracje, nawiązania, fabuła
() Biurokratyczne obserwacje
() Nuda i pętle czasowe / fragment
() Rodzaj zakończenia
🔍 Detaleprzekład: Mikołaj Denderski