Mentionsy Mentionsy
Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy

🇹🇩 Adrian Cioroianu | PIĘKNA OPOWIEŚĆ O HISTORII RUMUNÓW 🇹🇩

04.08.2022 ·22 min 1 s

W dzisiejszym odcinku opowiadam o książce Adriana Cioroianu. Ponad 80 kilkustronicowych rozdziałów ze ostatni 150 lat historii Rumunii. Do dyskusji o książce zapraszam na YouTube: https://youtu.be/DKt2khASrQ0(00:15) Dzień dobry(00:30) Zamiast wstępu (01:40) Co jest w książce (12:45) Łyż(ecz)ka dziegciu (15:25) Do i od komunizmu (20:35) Zamiast zakończenia (21:50) Do usłyszenia!

to może mieć sens. W książce mi przynajmniej to przeszkadzało. Co nie zmienia dla mnie odbioru całościowej tej książki jako książki bardzo ciekawej, wydaje mi się. Wartej przeczytania, tylko wartej przeczytania w odpowiednim momencie. Jak spojrzymy sobie na te rozdziały, na te 80 rozdziałów, to powiedziałbym, że można by je było podzielić chronologicznie na takie trzy części. Rumunia przed I wojną światową, Rumunia w dwudziestoleciu międzywojennym i później Rumunia komunistyczna ze szczególnym uwzględnieniem epoki Nikolae Czałuszewsku.

Jakoś tam te historie, mimo że bardzo interesujące i zwłaszcza historie dotyczące Karola I, czyli tego takiego króla, który radykalnie zmodernizował Rumunię i tutaj jest cały w ogóle wątek rodziny królewskiej bardzo ciekawie pokazany. Te opowieści, mimo że przyczynkarskie, to jednak bardzo dużo wniosą, jeżeli się Państwo nie specjalizujecie w historii Rumunii, do Waszego rozumienia tego, co tam się wydarzyło. I o ile to było dla mnie interesujące, to jednak dla mnie nadal najbardziej interesujące jest ten okres komunistyczny. I tutaj byłem zaskoczony, przyznam, refleksją Ciorojanu. To jest refleksja, z którą już się spotkałem u Lucjana Boi i tę refleksję powiedziałbym o niej tak, ja do niej będę wracał w przyszłości, że mam wrażenie, że z perspektywy na przykład polskiej dużo gorzej oceniamy Nikolaja Czałuszewsku, niż oceniają go Rumuni, w szczególności historycy, bo zarówno Boi, jak i Ciorojanu to są historycy i ich opinia

o Czałuszewsku jest nieco bardziej taka zdystansowana. Mam wrażenie, że to jest trochę podobna sytuacja, którą miałem w przypadku książek o Mussolini. To znaczy opinia obiegowa, że to jest faszysta samo zło, ale jak się zacznie człowiek wgłębiać, to to nie jest takie oczywiste, że to jest zło, ale nie takie absolutne. To znaczy na pewno są gorsi ludzie. Czy byli. I podobnie tu jest z Czałszewsku. Ja będę czytał wkrótce biografię Czałszewsku, czego nie mogę się doczekać. Natomiast tutaj są pokazane takie fragmenty, takie zdarzenia. Ja miałem taki obraz Czałszewsku jako takiego wcielenia zła.

Tutaj tego nie ma aż tak pokazanego, to znaczy są pokazane oczywiście wszystkie złe strony, natomiast jest to zbalansowane i wydaje mi się, że to jest dla mnie też bardzo ciekawe, bo spodziewałem się bardzo jednoznacznej opinii historyka młodego, historyka młodego pokolenia, historyka, który z dystansem patrzy na te historie komunistyczne, które się tutaj pojawiają. A tymczasem to jest jednak dużo bardziej zbalansowane. Gdzieś odlegle, wydaje mi się, odlegle miałbym porównanie do Edwarda Gierka i do tego, że... Właśnie, z jednej strony można mówić źle, ale z drugiej strony też nie jest ta postać, wydaje mi się, jednak tak jednoznaczna, chociaż Gierek miał, wydaje mi się, zdecydowanie mniej za uszami niż Czałszewsku i Służba Bezpieczeństwa Polska, a rumuńskie sekuritate jednak to są inne trochę światy, no ale przekonam się o tym, będę do tematu wracał w przyszłości.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.