Mentionsy Mentionsy
Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy

472. Walerian Pidmohylny 🇺🇦 MIASTO (1927)

02.11.2025 ·27 min 51 s

Przedstawiam dzisiaj rewolucyjną, NEPowską i literacką opowieść z Ukrainy lat dwudziestych. Świetna, żywa literatura. 🎯 przekład: MARCIN GACZKOWSKI (00:25) Rodzaj wstępu (04:30) Miasto i awans społeczny (08:00) Stepan Radczenko - bohater pełnowymiarowy (13:40) Wątki literackie, historyczne i tłumackie (21:05) Rodzaj zakończenia Także do posłuchania:Walerian Pidmohylny - przedstawiciel "rozstrzelanego odrodzenia" w ukraińskiej literaturze - Dwójka443. Mike Johannsen 🇺🇦 PODRÓŻ UCZONEGO DOKTORA LEONARDA (1932) 🎙️ opowiada MACIEJ PIOTROWSKI 437. Myrosław Łajuk 🇺🇦 BACHMUT (2023) 🎙️ w rozmowie MYROSŁAW ŁAJUK i MACIEJ PIOTROWSKI 339. Jarosław Hrycak 🇺🇦 UKRAINA. WYRWAĆ SIĘ Z PRZESZŁOŚCI 13. Serhij Żadan 🇺🇦 INTERNAT | Tomáš Forró 🇸🇰 APARTAMENT W HOTELU WOJNA Mentioned in this episode:🎼W odcinku wykorzystalem muzykę zespołu Longital. Intro: Tvoje vojská Outro: Bez práce a bez slov Jana i Daniel ❤️❤️❤️ DZIĘKUJĘ!

No więc wiedziałem o dwóch kontekstach, o kontekście ukraińskim i o kontekście miejskim, ale zaskoczyła mnie ta książka kontekstem numer trzy, czyli fantastycznym wątkiem literackim i opowieści o stawaniu się literaty. No ale może po kolei. Powieść średniej wielkości, około 350 stron, składająca się z dwóch części, każda z nich po 14 rozdziałów. Opisuje historię Stepana Radczenki, historię niecałą, bo Pidmochilny pisze o okresie około półtora do dwóch lat, które w Kijowie Radczenko spędza. ale można byłoby powiedzieć, że jest to jego całe miejskie życie.

Dlatego, że głównego bohatera, kapitalnego zresztą, jednego z lepszych bohaterów, o których ostatnio czytałem, poznajemy, kiedy do miasta przybywa. Czytając miasto, miałem przed oczami sceny otwierające z Ziemi Obiecanej i ludzi, którzy do Łodzi zmierzają. Tutaj wygląda to inaczej, ale podobnie. Miasto woła. Radczenko, chłopak, który wyrastał na wsi, który przyjeżdża, przypływa właściwie do Kijowa, bo on do Kijowa płynie, płynie do miasta, które jest czymś niewyobrażonym, niewyobrażalnym prawie, do miasta, gdzie ma się uczyć, gdzie ma dojrzeć i gdzie ma zebrać siły, żeby dalej krzewić rewolucję.

Bo to jest książka, która pulsuje rytmem rewolucyjnym, która pulsuje nepowską dynamiką, która pulsuje nepowskim optymizmem. Płynie więc Radczynko do miasta i do miasta przybywa. I to miasto odkrywa całkowicie inne niż sobie wyobrażał. Od momentu ukazania się na horyzoncie ono już na niego wpływa. A kiedy do miasta dociera, no to wszystko jest inaczej. Miasto jest zimne, miasto jest zdystansowane, obce, anonimowe, brudne, śmierdzące. Miasto jest zaprzeczeniem całej przestrzeni, w której żył do tej pory.

I oczywiście Radczynko do jakiegoś stopnia z tej wolności korzysta, chociaż wolność czasami przeradza się w jakieś inne niewolnictwo, w jakieś inne zniewolenie. Trochę tego tutaj widzimy. Ale była dla mnie powieść Pilmochylnego. także opowieścią o Polsce. I historia Stepana jest historią, która na wielką skalę wydarzyła się 20 lat później w Polsce, kiedy po zakończeniu II wojny światowej ruszyła ta wielka migracja ludności wiejskiej do miast. I oczywiście inna skala, inne zjawisko, inny kraj, ale jednocześnie mam wrażenie, że bardzo często podobna motywacja, podobna chęć, podobna gotowość do tego, żeby napisać swoje życie na nowo.

No i Stepan Radczenko pisze to swoje życie na nowo. Dwa słowa o bohaterze, no bo cudowny to bohater. Bohater niejednoznaczny. To jest bohater, któremu najbliżej dla mnie do bohaterów Szczepana Twardocha. A Szczepan Twardoch z mojej perspektywy tworzy bohaterów fantastycznych, bohaterów niejednoznacznych, bohaterów, którym kibicujemy, bohaterów, z którymi się utożsamiamy, ale bohaterów, co do których mamy wiele wątpliwości i za których, jako czytelnicy, czasami się, no trzeba to jasno powiedzieć, wstydzimy, bo zachowują się w sposób mało godny, mało ludzki, ale bardzo prawdziwy.

No i taki też Stepan Radczynko jest. Ta zmiana jest niesamowita, bo pojedyncze dni w mieście powodują, że on zmienia sposób patrzenia na wszystko, co wydarzyło się wcześniej. Pojedyncze zdarzenia zmieniają go, transformują. Natomiast mamy przykład człowieka ambitnego, zdeterminowanego, poukładanego, człowieka, który przyjeżdża, żeby pracować nad sobą. No i przyjeżdża uczyć się, na tę uczelnię się dostaje i jakoś tam pracuje, jest człowiekiem bardzo zdolnym, ale no cóż, porywa go literatura, bo on chce pisać. No ale żeby pisać, trzeba tę literaturę jakoś znać.

Fantastyczny, poukładany młody człowiek, który przychodzi się kształcić i który zostaje literatem. I to jest ten wątek, o którym wcześniej nie wiedziałem, że to jest książka także o życiu literackim Kijowa tamtego okresu. Wpada Radczenko w wir tego życia. Grupy, spotkania, manifesty, bywa w redakcji, okazuje się, że jest drukowany, okazuje się, że literatura może go wyżywić, że można z tego żyć. Okazuje się, że trochę przypadkowo zostaje sekretarzem w znanym wydawnictwie. Zaczyna jeszcze mocniej żyć.

A jest to dla mnie najpiękniejszy fragment tej książki, czyli opowieść o tym, jak Stepan Radczenko odwiedza drukarnię. Opowieść o tym, czym jest drukarnia. Rzecz fantastyczna, drukarnia jako miejsce materializacji myśli, drukarnia jako żywy twór, coś fantastycznego. Ja drukarnię uwielbiam i nie przez przypadek, moim zdaniem, w tej książce ta drukarnia tak, a nie inaczej została pokazana. Bardzo Państwa zachęcam do posłuchania tej rozmowy. a także w rozmowie do wysłuchania fragmentu o tym, jak ta drukarnia działa. No i ten wątek literacki zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie.

chęci zmiany, dystansu do siebie, dystansu do tego, co było, dystansu do tego, co będzie, nigdzie do tej pory nie spotykałem i po raz kolejny spotykam to u pisarzy ukraińskich z tamtego okresu. To było coś niesamowitego. Czytałem tę książkę... I czułem, jak ta rewolucja pulsuje i czułem ten nep, czułem ten optymizm, czułem tę chęć ukrainizacji. To jest fantastycznie. Cały wątek ukrainizacji pokazany, bo Radczenko uczy języka ukraińskiego w zakładach pracy, uczy ludzi. Cała dyskusja o tym, czy pisać po ukraińsku, czy mówić po ukraińsku, jak to zrobić, jak sprawić, żeby ludzie się tym językiem posługiwali. Fantastyczny wątek, także wpisujący się w cały kontekst literacki, czy okołoliteracki tej książki.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.