No to musisz sobie wyobrazić tytuł karciany pana ex vacarino, czyli autora Dominiona. Jest to tytuł stricte karciany, tam planszetki są zupełnie pierdrukowane. Nawet No Rolls Barrels ostatnio grali w to okładkę. Jest to gra już na starcie trochę straszna wizualnie, bo nie wiem na ile postironicznie ta okładka została tak zretrofuturyzowana i zrobiona w takim vibe'ie trochę... Jak stare filmy właśnie z lat 80. Tak, więc mi się to osobiście podoba. Wiem, że już niektórych zniechęcatori pojawia się gdzieś tam w listach okładek pięknych inaczej. Nie, ale i typografia jest zachowana taka właśnie, więc wszystko tutaj sprzęga w tym kierunku.
a przeciwnikom nie dają zupełnie nic. Chyba takiej jawnej złośliwości nie było. Tutaj złośliwość gry jest absolutnie wystarczająca. Sam mechanizm jest antygreczowy, więc tutaj grający nie muszą sobie już bardziej pomagać. Dominion w kosmosie. Ku bankructwu, fajnie. Co tam jeszcze przygotowałeś? Liście śmierci. Wiesz co, no ja mam grę, którą wszyscy, wszyscy dobrze znamy. Jest to Wojna o Pierścień, bo tutaj należy jej się miejsce. Jest to, po tej rozgrywce jestem zawsze zmęczony, ale w trakcie czuję się po prostu jakby ktoś mi coś dosypał do kawy. Jest tu mnóstwo takich elementów, które nas cisną, bo z jednej strony chcemy ruszać tego frotka, ale szkoda nam kości, bo musimy szykować armię, budzić poszczególne narody, odblokować dodatkowe kości, żeby wprowadzić nowe postaci.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Są gry które nas nienawidzą... O to one