mój chłopak okazał się trans
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]
Okej. Już wtedy kręciliśmy i to było... Może tiktaczkę takiego nagramy? I to było przed tym, jak go skreśliłam, bo to też było dla mnie nie w porządku. Nie, no totalnie nie w porządku. Malwina, która 50 razy dziennie potrafi do niego napisać, że go kocha. Oczywiście każda odpowiedź to jak brata, po przyjacielsku. Zosia, która ma męża i dziecko, jest chyba najbardziej normalna z nich wszystkich. Milenę, naczelną alkoholiczkę, która kocha mącić w głowie. Ewelinę... Boże, ile tych przyjaciółek on ma. Ewelinę, z którą kiedyś kręcił, ale dalej utrzymują kontakt. Lidię, którą kiedyś, zanim mnie poznał, była dla niego ideałem kobiety. Ona wyjechała, ale wciąż mają kontakt. I jeszcze kilka, z którymi na co dzień nie ma kontaktu, ale ten kontakt cały czas przewija się w internecie. Byłam zazdrosna.
Weszłam do niego do pokoju i powiedziałam, że musimy pogadać. Siedłam obok i pytałam go, o co mu chodzi, że nie będę się kłócić przy jego znajomych i robić wstydu. On powiedział, że jestem dziwką. Aha, okej. Zdziwiłam się, bo nigdy nie użył do mnie takich mocnych słów. Wiedział, że nigdy nie zrobiłabym niczego, żeby zasłużyć sobie na takie słowa. Zapytałam go, czy powtórzy to, co powiedział. Powtórzył. Pierwszy raz uderzyłam kogoś w twarz. No i bardzo dobrze zasłużył. Nie, żebyśmy były tutaj za agresją, ale to jest świństwo. Wyszłam z pokoju. Nagle wchodzimy tam z jego przyjaciółkami, a on siedzi w oknie i stwierdził, że on wyskoczy. O Boże. Tryb podróżnik. On idzie w swoją stronę. W oknie domu naprzeciwko stała moja mama, która patrzyła, co on robi. Zaparłam się o ścianę i wyciągnęłam go do domu.
I tak po Sylwestrze powiedziałam mu, że nie będziemy już razem. Ale on cały czas pisze, mówi, że musimy więcej rozmawiać, że jemu jest głupio, że on się zmieni, że to wszystko przez alkohol. A co do alkoholu, to nie pierwsza taka sytuacja, gdzie realnie boję się jego pijanego, bo często pokazuje agresję. O Boże. O Boże. Okej.
A awantura nie skończyła się, póki ja nie odpuściłam i nie przyznałam mu racji. Czuję się nie jak jego miłość, jak on twierdzi, a po prostu jak ktoś, kto jest wtajemniczony w całą jego sytuację. Ktoś, kogo zna i przy kim on czuje się pewnie. Twierdzi, że jeśli się kocha, to się od tej osoby nie odchodzi. Powiedział mu, że on uważa, że skoro ta osoba i tak przy nim będzie, to może ją gnoić, bo i tak zostanie. Nigdy nie wziął tego do siebie. Dalej jest taki jak jest, a ja dalej przeplatam go gdzieś w swoim życiu. Dziękuję wam za przeczytanie tej bardzo długiej historii, której potrzebowałam usłyszeć od was i punkt widzenia osób trzecich. Być może to pomoże mi się ogarnąć i uwolnić od osoby, która ściąga mnie w dół. Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Uwielbiam was słuchać i róbcie to dalej. O Boże. I tutaj mamy jego zdjęcie.
Jego ojciec bardzo mnie nie lubił. Ale dlaczego? Ale nie spodziewałam się, że aż tak. Nie wiem. Gdy ciocia Natana odwiozła mnie na peron, rozmawiałam z nim o tym, ile zapłaciłam za bilety. Nie była to dla mnie ważna rozmowa i nie chciałam przykuwać do tego uwagi. Jak już mówiłam, to, że go zobaczę, było dla mnie najważniejsze. Oczywiście ciotka była świadkiem rozmowy i gdy tylko wyjechałam, dowiedziałam się, że stwierdziła, że jestem golddiggerką i od Natana chcę tylko jego pieniędzy. A bo Natan ma tyle pieniędzy, no po prostu... Boże, nie no, też jak młodzi ludzie mówią o sobie golddiggerki, a nawet to nie są twoje pieniądze, to są pieniądze twoich rodziców. O co ci chodzi? Ale on nawet nie zapłacił za to, o co chodzi. Ona za to zapłaciła. No dlatego tym bardziej, nie rozumiem.
Ta sprawa jest bardzo świeża, ponieważ wyżyła się w Sylwestra kończącego 2025 rok, czyli bardzo świeża. Tak, teraz się zaczyna okres sylwestrowy. Napiszcie w komentarzu, kto ma w tym roku studniówkę. Okres studniówkowy, nie sylwestrowy. Boże, studniówkowy. Sylwestrowy. Początki. To było dwa lata temu. Przechodziłam wtedy naprawdę ciężki okres w swoim życiu. Miałam nawrót depresji, miałam 15 lat i byłam w drugiej klasie liceum. Ogólnie nie było dobrze. Często płakałam z różnych powodów, czułam się zagubiona i samotna. I wtedy napisał do mnie pewien chłopak, Oliwier. Oliwier nie był Polakiem, choć od wielu lat mieszkał w moim mieście. Był za to dokładnie w moim typie. Przystojny, wysportowany, bardzo zaangażowany w sport, który trenował. Były to pewne sztuki walki. Nasza relacja bardzo szybko się rozwinęła.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.