Mentionsy Mentionsy
besties
besties

ex mnie przed nim ostrzegał!

27.09.2025 ·55 min 55 s

Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]://www.instagram.com/besties.talkhttps://www.tiktok.com/@besties.talkhttps://www.instagram.com/lilajanowskahttps://www.instagram.com/veronikabialek

Nie no, dzisiaj coś nie gra, ale za to los stwierdził, że już po prostu za bardzo mnie dowalił dzisiaj. I poszłam na pocztę, okazało się, że nie ma kolejki. Po prostu weszłam, pustka. Właśnie, miałam odebrać mój pasek z Vinted z poczty. No, ja właśnie to dzisiaj robiłam. Odbierałam paczki z Vinted. Ale żeby mi się nie przedawniło. Na poczcie długo trzymają. Dobra. Hej besties. Moja historia zaczyna się w 2019-2020 roku w noc sylwestrową. Wtedy poznałam właśnie jego. Dajmy mu na imię Patryk. W te noce sylwestrowe to się zawsze dużo dzieje, nie? Dużo mam historii w noce sylwestrowe. To prawda. Patryk wtedy był... Jezu, ale przypomniała mi się moja historia sylwestrowa. Po prostu najmocniejsza. Jak miałam w życiu 16 lat i moja koleżanka, przyjaciółka wtedy, organizowała właśnie u siebie taką domówkę i zaprosiła tam właśnie takiego jednego chłopaka i po prostu wszedł.

Wszystkie dziewczyny latały za tym chłopakiem, a ja wtedy latałam za takim innym. I po prostu, nie wiem, los tak chciał, że akurat ten chłopak, za którym latały te dziewczyny, wypatrzył sobie mnie i później całowaliśmy się. I ja następnego dnia taki moralnie, jak nie, przecież ja gołam tam tego, co ja zrobiłam. O nie, a co te laski? No, co, one nie były zadowolone trochę, no. No co, no nie przyjaźnimy się już, więc to mówi samo za siebie. Ale nie, taka śmieszna historia, ale po prostu chodzi mi o to, że wtedy to były takie dramaty, właśnie jak miałam te 16 lat. No tak, i jak to się przeżywało w ogóle. Tak, a jak teraz sobie myślę o tej historii, to w ogóle what the fuck. Have fun. Dobra. Patryk wtedy był piłkarzykiem. Chłopak uwielbiony przez inne dziewczyny umiał dobrze podrywać.

Wtedy, jak miałam typ 15 lat, wydawało się to być fajne. Jakoś rok leciał, był pierwszy raz, ale akurat tego nie pamiętałam. Miały kolejne miesiące, on dalej pisał z innymi i nagle jego szacunek do mnie gasł. Stał się agresywny i wulgarny w stosunku do mnie. Tak jak mówię, zero szacunku. Jego tata pił. Myślałam, że z tego wynika jego agresja. I słuchajcie, byłam w błędzie. Po półtora roku dowiedziałam się o następnych dziewczynach. Tym razem to ile tych dziewczyn? Nie o pisaniu, lecz coś więcej. Dowiedziałam się też, że jeździł na imprezy i domówki, o których nie wiedziałam. I co najlepsze, dowiedziałam się, że nasz kochany Patryk bierze substancje niedozwolone od roku, stąd to jego zachowanie. I teraz słuchajcie, jazda się zaczyna. Próbowałam z nim zerwać naprawdę miliony razy, jednak się nie dało. Mówił, że sobie coś zrobi, że on mnie potrzebuje, że tylko mnie ma.

No, to ewidentnie po prostu ktoś zaburzony. Do czasu. Powoli sama dostawałam paranoi. Zaczęłam chodzić na siłownię, bo nabawiłam się kompleksów od dziewczyn, z którymi pisał. Nawet pofarbowałam się na blond z czarnego. O dziwo pisał tylko z blondynkami. Oczywiście dochodziły mnie słuchy, że mnie zdradzał, ale przecież mój kochany Patryk by aż takich rzeczy nie zrobił. Oczywiście się myliłam. Wszystko, co mówili inni, okazało się prawdą. Byłam tak zakompleksiona w sobie. Dosłownie nie widziałam, kim jestem. Chłop mnie tak zniszczył. Punkt prawie kulminacyjny był jak zdradził mnie emocjonalnie z moim największym wrogiem. Wtedy wpadłam do... Ale to w ogóle co to za chłop? Co to za chłop? Wtedy wpadłam w depresję. Przez pół roku nie dawałam sobie rady żyć. Nie mułam zębów, nie mułam siebie. Mama mi kazała chodzić do szkoły, ale nie chodziłam często, a jak chodziłam to wracałam i spałam całe popołudnie.

No tak. Miesiące mijały, a ja pewnego dnia spotkałam swojego ex, jak weszłam ze znajomymi. Oczywiście mieliśmy tych samych znajomych, więc spotkanie ze znajomymi równało się, że można było się spodziewać, że on też się tam pojawi. Wtedy on powiedział mi, poczekaj jeszcze trochę i zobaczysz, że jest taki sam jak ja. Nie, nikt nie jest tak zjebany jak ty. I'm sorry. Jednak nie uwierzyłam mu przecież, mój Michał był ideałem. No i dobra, pewnie miał rację. Nie no, myślisz, że miał rację? Nie wiem, by krakał. Minął rok. Wtedy wszystko się zaczęło. Zaczął być taki sam jak Patryk. Szacunek w stosunku do mnie spadał, ale ja nie poddawałam się. Próbowałam być dla niego najlepsza. Nagle zobaczyłam zdjęcie ich razem, ze wspólnego melanżu. Po ich oczach było widać, że to chyba melanż ich życia.

Oczywiście dowiedziałam się, że mój kochany Michał też bierze, tak samo jak Patryk. Akurat dowiedziałam się tego po półtora roku związku. Czajcie? Kolejny typ i to samo. Co najgorsze, dowiedziałam się w tym samym czasie o jego kłamstwie. Byłam normalnie w szoku i złapałam takiego laga, jak on, grzeczny, dobry chłopak, może robić takie rzeczy. Serio, myślałam, że spotkałam już swoją miłość. A tacy najczęściej mają dużo za uszami. No tak. Tacy poukładani niby. Kurde, no. Cichowo, dobrze, Girbie. Nie wiadomo, no. Trzeba cały czas być na standby'u, no. Każdy jest red flagiem w jakiś sposób. No tak, tak, no. My też. Jednak bardzo się myliłam. Potem zerwałam z nim na parę miesięcy. I nie było to tylko przez te substancje, bywały też inne sytuacje, w których traktował mnie po prostu źle.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.