Mentionsy Mentionsy
banał
banał

Dlaczego twój mózg uzależnił się od obcej opinii

25.09.2026 ·48 min 39 s

książka: https://banal.pl/ksiazkaig: https://instagram.com/pbialasiewicz/ kontakt: [email protected]: http://banal.pl

Człowiek przestaje mieć potrzebę robienia czegokolwiek, więc znowu rodzi się trudność w tym, że ucieczka totalnie od opinii i mieć wyjebane na nie, tak jak się często mówi, o jak będziesz w ogóle nie przejmować się opinią innych ludzi, to będziesz wolnym człowiekiem. Ta wolność może doprowadzić do tego, że nic nie będzie miało żadnego sensu. I to jest częsty błąd w myśleniu o tym, propagowany też przez to, żeby Zapomnieć o wszystkich innych ludziach. Ty jesteś główną gwiazdą i niech cię to wali co inni myślą. To po co wtedy cokolwiek robić. Max Stirner. W swojej książce Jedyny i jego własność poszedł dalej niż wszyscy inni. Twierdził, że wszelkie opinie publiczne, moralność i oczekiwania innych to tylko duchy i fiksacje.

Tak jak widzę czasami komentarze, to, że obcięłaś włosy, to źle wyglądasz w tych włosach. Wróć do starej fryzury. Teraz reklama. Książka banał dostępna w najlepszych księgarniach w całym kraju. Nie wystawiaj żadnej opinii. A tak naprawdę wystaw, bo ja chcę mieć jak najwyższe oceny i chcę się upławić w tym, że są wspaniałe opinie na temat mojej książki. Koniec reklamy. No ale potem pojawili się cynicy. No, może nie potem, kiedyś tam się pojawili. I to jest kolejne spojrzenie, żeby pogardzać opinią. Są po prostu taką demonstracją, że ja mam wszystko w dupie wszystkich, wysyram się na środku ulicy, bo mnie nie obchodzi opinia innych ludzi. I cynicy poszli w tej krytyce najdalej. No bo Marek Aureliusz zauważył, że ludzie bardziej cenią cudzy sąd niż własny.

I okazuje się, że to nie koniec świata, że jeżeli nie skomentowałeś, nie wrzuciłeś niczego, nie odpisałeś, tak tylko żeby zwrócić na siebie uwagę, świat się nie zawalił i to jest najzabawniejsze. Przestaje wtedy stopniowo sterować życiem, więc jest to walka z samym sobą, a nie wmawianiu sobie, że ja mam to w dupie, mnie to nie obchodzi. To też jest oszukiwanie własnego mózgu. Skoro ten mechanizm przypomina czysty głód chemiczny, to trzeba go przejść tak, jak przechodzi się każdy inny twardy detoks. Metodą małych, bezlitosnych kroków, aż wszystko się wykręci. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ja sam zabiegam o tę atencję i przecież robię dokładnie to samo. Nagrywam ten materiał, układam zdania, mam tutaj jakieś sobie wypisane punkty i liczę na to, że zostawi ktoś łapkę, skomentuje, że wyświetleń będzie dużo, że przyniesie mi to chwałę, sławę, rozpoznawalność i pieniądze.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.