Dlaczego twój mózg uzależnił się od obcej opinii
książka: https://banal.pl/ksiazkaig: https://instagram.com/pbialasiewicz/ kontakt: [email protected]: http://banal.pl
którymi dajemy się zniewolić. O niewolnictwie wobec opinii pisał tak. Ludzie drżą przed opinią publiczną tak, jak dawniej drżeli przed Bogiem. Tworzą sobie bożka z tego co wypada i składają mu w ofierze własne życie, chociaż ten bożek nie ma nawet twarzy i nie istnieje. To jest jak religia. Boga nie widzimy, Boga sobie wyobrażamy i albo ktoś w niego wierzy, albo nie wierzy. Zasady są zabawne, no bo to jak z tradycją. Wigilia. W jednym domu je się to, w innym się nie je tamtego. W jednym jest śledź, w innym nigdy nie było śledzia. Czym jest także tradycja? Dla każdego jest czymś innym. I tak samo jest z tym, co wypada i nie wypada. Walka o tego bożka nie ma żadnego sensu.
Może coś napisał, żeby sobie podsumować, ale dopóki nie wrzucałbym tego do internetu, to po co miałbym tak gadać. Te wszystkie niby złe cechy. Społeczne są niezbędne, bo to ten strach przed tym co pomyślą inni i chęć zaimponowania tłumowi i gonitwa za statusem zmuszają ludzi do pracy, innowacji, tworzenia wielkich rzeczy, tworzenia dzieł sztuki. Potem był w tej jego poemacie eksperyment. Z uczciwością tak napisał, że w kulminacyjnym momencie bajki, zirytowany ciągłym narzekaniem pszczół na brak moralności, Bóg, Jowisz, Zdecydował się spełnić ich życzenia i wprowadzić tę moralność. No i nagle wszystkie pszczoły stały się cnutliwe. Nie miały potrzeby chciwości, próżności, popisywania się.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
książka: https://banal.pl/ksiazkaig: https://instagram.com/pbialasiewicz/ kontakt: [email protected]: http://banal.pl