Dlaczego twój mózg uzależnił się od obcej opinii
książka: https://banal.pl/ksiazkaig: https://instagram.com/pbialasiewicz/ kontakt: [email protected]: http://banal.pl
Jeden komentarz w internecie randomowej osoby potrafi zniszczyć myślenie o sobie. Opublikujesz coś, ktoś napisze, że jest to beznadziejne, no i staje się w twojej głowie beznadziejne. Ale paradoks pogłębia się jeszcze bardziej, kiedy zda się sprawę z tego, że ludzie tak bardzo kochają siebie, że tak bardzo przejmują się opinią innych ludzi, że nie mają czasu, żeby stawiać i ciągle myśleć o tobie. To my w swojej głowie jesteśmy bohaterami pierwszego planu i filmu każdego innego człowieka, tylko że ci ludzie tak samo zajęci sobą, że obawiają się, że to ty myślisz o nich źle i to jest najbardziej zabawne w tym wszystkim. I kluczem do wolności według Epikteta, stoika, jest rozróżnienie tego, nad czym mamy kontrolę.
Nie to, co cię spotyka ma znaczenie, ale to, jak na to reagujesz. Pamiętaj, że obraża cię nie ten, kto cię łży lub bije, Ale twój własny sąd, który uważa ich za obelgę, tak też pisał Epiktet, jak zareaguje na czyjś negatywny komentarz, to ja przegrałem. Przestanę np. z tego powodu tworzyć, bo ktoś napisze, robisz beznadziejne filmy. Jeżeli się wścieknę i będę się z nim wykłócał w komentarzach, to on też wygrywa, ponieważ zabrał moją uwagę i teraz ja jestem zakładnikiem jego, próbuję mu udowodnić, że się myli. Więc zależy mi na tym, żeby on uważał, że moje zdanie jest ważniejsze niż jego, że jestem mądrzejszy, lepszy, chcę go do czegoś przekonać.
Wygrywa. Więc oddaje mu nad sobą kontrolę. I Epiktet doskonale to wiedział, no bo tak jak mówiłem, był niewolnikiem przez lata. Ale patrzył na cudze opinie bardzo surowo i tak logicznie. Że opinia to nie twój biznes. Twierdził, że opinie innych ludzi na twój temat należą do innych ludzi. To oni są ich właścicielem i nic nam do tego. Mają prawo gadać bzdury, nawet jeżeli nie powinni. I nikogo to nie obchodzi, że o tak się nie powinno gadać. Nie powinno się ludzi oceniać powierzchownie i po okładce. Tylko zdajemy sobie z tego sprawę, Ale ludzie tak robią. I przejmowanie się cudzymi sądem to według niego oddawanie komuś klucza do swojego więzienia. Jeżeli ja przestanę z tego powodu tworzyć, bo ktoś to skrytykował, to oddałem mu klucz, który wcześniej miałem i czekam teraz, aż on otworzy drzwi.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
książka: https://banal.pl/ksiazkaig: https://instagram.com/pbialasiewicz/ kontakt: [email protected]: http://banal.pl