#151 Dialektyka troski
Po ponad miesięcznej przerwie wracam z odcinkiem na temat troski. Antyczny stoicyzm wyrasta z Sokratejskiego wezwania do troski o siebie. Jednocześnie wydaje się, że w postawie stoickiej jest sporo beztroski. Jak więc troszczyć się po stoicku? Zapraszam do słuchania.
Więc to jest drugie rozczarowanie Sokratesa, rozczarowanie Sofistami, którzy obiecywali mądrość, a w zamian dawali erystykę. Cwaniactwo, wygadanie, mówiąc językiem współczesnym. Trzecie rozczarowanie Sokratesa to jest rozczarowanie tradycyjną edukacją grecką, wyrastającą z inspiracji homerycko-tragiczno-mitologicznych. Chodziło o nauczanie inspirowane tradycyjnymi, mitologicznymi przekazami przesyconymi wiarą w bogów olimpijskich.
Wprawdzie z jednej strony z tego nauczania wynikał pewien zestaw obiektywnych norm. Natomiast z drugiej strony, i to jest ten punkt rozczarowania Sokratesa, było to przyjmowane i narzucane bezkrytycznie W efekcie czego nikt nie był w stanie odsiać i nie próbował nawet całego szeregu sprzeczności, jakie w tym nauczaniu były obecne, nie wspominając o odbieraniu podmiotowości i sprawczości człowiekowi. Bo to bogowie decydują, co jest dobre, a człowiek ma się podporządkować. Socrates miał intuicję, że odpowiedź na pytanie o dobre życie leży zupełnie gdzie indziej. Nie w tradycyjnym nauczaniu, nie w objawieniu boskim, tylko w rozumie.
Podmiot ludzki w tym ujęciu augustyńskim i poaugustyńskim jest fundamentalnie skażony, w rezultacie czego nie jest w stanie samodzielnie troszczyć się o siebie, musi bowiem Zwrócić się w tym celu o pomoc istoty wyższej. Tylko Bóg jest w stanie kompetentnie troszczyć się o człowieka, co przyjmuje postać łaski. Od człowieka zależy jedynie, czy to Boże wsparcie umiejętnie przyjmie, czy nie. Więc to jest ta pierwsza pozycja. Z kolei w tradycji antycznej duchowości gnostyckiej Idea troski o siebie napotyka na opozycję w postaci koncepcji fundamentalnego skażenia świata.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Po ponad miesięcznej przerwie wracam z odcinkiem na temat troski. Antyczny stoicyzm wyrasta z Sokratejskiego wezwania do troski o siebie. Jednocześnie wydaje się, że w postawie stoickiej jest sporo beztroski. Jak więc troszczyć się po stoicku? Zapraszam do słuchania.