Mentionsy Mentionsy
Zbrodnie Zapomniane
Zbrodnie Zapomniane

ZDRADZIŁY ICH... JABŁKA

18.09.2025 ·52 min 17 s

MIEJSCE AKCJI: MIEDŹNA, WOJEWÓDZTWO ŚLĄSKIEMateriał posiada charakter dokumentalno-historyczny. Wzbogacony o wątki sfabularyzowane, ma na celu przybliżyć obyczaje oraz prawo panujące w dwudziestoleciu międzywojennym.Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Siedem Groszy, 1934 numery: 144, 177Siedem Groszy, 1935 numery: 190-191, 216-224Siedem Groszy, 1936 numery: 99, 111, 123,Polonia 1935 numery: 3889-3896, Polonia 1936 numery: 4127-4129Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US

Ale przecież nie on pierwszy, prawda? Problem pojawił się wówczas, gdy policjantom udało się potwierdzić jego alibi. mężczyznę trzeba było zwolnić z aresztu. W ten sposób policja straciła swojego głównego i zdaje się, że chyba jedynego sensownego podejrzanego. Ale tym razem, choć całkowitym przypadkiem, policjantom dopisało szczęście. Tak naprawdę do rozwiązania przyczynił się 20-letni Bernard Burjański, znany jako Ryszard Pająk, używający pseudonimu Rysiek. Chociaż nie wiem, czy zrównienie od imienia można w ogóle nazywać pseudonimem. Od razu też tłumaczę, skąd tu tak wiele imion, nazwisk i pseudonimów.

Jednym z nich była kradzież jabłek z sadu w Warszawicach. I tutaj źródła podają różne informacje. Albo Ryśkowi przypadkowo wymsknęło się, że owszem, on kradł, ale z morderstwem listonosza to on nie ma nic wspólnego, co oczywiście od razu dało policjantom do myślenia. Albo sprawa się rypła jedynie pośrednio przez Ryśka, bo zatrzymany podał nazwiska członków szajki, w której działał. A jednym z nich był 17-letni Józef Burjański. Uprzedzając pytania, to tak, nazwisko jest tutaj nieprzypadkowe, bowiem Szajka w większości składała się z członków rodziny Burjańskich. Z tym, że wspomniany siedemnastolatek nieco wyróżniał się na tle pozostałych.

Gelert był mężem Romki wywodzącej się z taboru skonfliktowanego z rodziną Burjańskich. Według kobiety to właśnie w taborze burjańskich przebywał niejaki Shetterlock, który chełpił się, że dokonał udanego napadu na listonosza. Tak też Shetterlocka powiązano z cygańską grupą przestępczą, co jest dość istotne i warte zapamiętania. Shetterlock był wielokrotnym recydywistą. Miał na koncie aż 15 wyroków za rozboje i kradzieże. Był kawalerem, ale z kilkoma nieślubnymi dziećmi na koncie. Narzeczonych też miało mieć kilka. Ale to raczej narzeczone tylko z nazwy były, bo z żadną z nich Shutterlock nie miał zamiaru wiązać na stałe.

To znaczy z ostatnią mrozówną podobno planował ślub i już wyrabiał nawet dokumenty, no ale zanim doszło do zaślubin, to Shutterlock został aresztowany. Następnie był kolejny z sagi burjańskich, niejaki Edward, znany pod pseudonimem Emil lub nazwiskiem Richter. Na jego temat wiadomo niewiele. Ale to właśnie o nią wciągnąć do szajki kolejnego przyskrzynionego rzezimieszka, zamieszkałego w Katowicach 20-letniego Józefa Hammerlocka z zawodu murarza. On chyba jako jedyny nie miał tutaj żadnego pseudonimu. Może dlatego, że to Świeżynka była. Albo dlatego, że on również był Polakiem. Przynajmniej tak mi się wydaje, że był Polakiem.

Oczywiście podany przez niego opis nijak się miał do rzeczywistości. Skonfrontowany z faktami Hammerlock przyznał później, że skłamał w śledztwie, ponieważ był zastraszony. Cyganie mieli mu grozić, że ma trzymać gębę na kłódkę, bo jak ich wsypie, to zrobią z nim to samo, co z Głowalą i resztą. Bałem się, bo z takimi sprawami to ja nigdy nie miałam do czynienia, powiedział. Czy mu się wierzy, czy nie wierzy, to jednak mężczyzna współpracował z napastnikami, a tym samym został oskarżony o współudział. Dalej mamy Czenka Burjańskiego, pseudonim Moryc, oraz Józefa Daniela, zwanego Marcinem Majewskim, używającego pseudonimu Alfred.

Obu panów, jak później ustalono, towarzyszyło Szyderlokowi podczas napadu na listonosza. I brali oni czynny udział w strzelaninie. Choć jest to też kwestia sporna, ale to opowiem za moment. Moritz był uznawany za narwanego aroganta, natomiast Alfred wręcz przeciwnie. Był mężczyzną wyjątkowo spokojnym i opanowanym. Ale jacy by panowie nie byli, to oni również mieli dość bogatą kartotekę kryminalną. Wśród aresztowanych znaleźli się również Franciszek Burjański, pseudonim Helines, Antoni Burjański, pseudonim Kufracz oraz Daniel Burjański, pseudonim Wincent.

Ponieważ Shatterlock nie był Romem, miał idealnie do tego opisu pasować. Ale oskarżyciel niemiło się zdziwił. Podczas rozprawy apelacyjnej sprawa zaczęła się sypać. Oskarżeni twierdzili zgodnie, że policja wymuszała na nich zeznania. Przyznanie się Shatterlocka zaczęło więc wyglądać bardziej jak efekt nacisku niż szczere wyznanie. Jednym z najważniejszych świadków ponownie był Rudy Polok, który zdążył już wyjść na wolność. Chłopak zeznał, że obciążał Shatterlocka tylko dlatego, że zmusili go do tego przywódcy bandy, Franciszek Burjański, czyli Helenaż i Andrzej Richter, zwany Emilem. Bo tak, teraz już Pollock twierdził, że Shatterlock wcale nie był ich hersztem, ale był dobrym kozłem ofiarnym, dzięki któremu pozostali członkowie bandy mogli liczyć na łagodniejsze wyroki.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.