Mentionsy Mentionsy
Zbrodnie Bez Cenzury
Zbrodnie Bez Cenzury

221. Seryjny morderca w krainie słońca

13.09.2025 ·34 min 14 s

Raport „Northeastern Global News” wskazuje, że liczba aktywnych seryjnych morderców w USA osiągnęła szczyt w latach 70. i wynosiła prawie 300, spadła do ponad 250 w latach 80., a następnie do mniej niż 50 w 2010 roku. Dziś mam dla Was historię mordercy z Kalifornii, który działał w złotych latach dla seryjnych sprawców, a zarazemopowieść o dziwnej sprawiedliwości i o tym jak wielkie znaczenie w namierzeniu mordercy ma przypadek. Posłuchajcie!

Dziś mam dla Was historię mordercy z Kalifornii, który działał w złotych latach dla seryjnych sprawców, a zarazem opowieść o dziwnej sprawiedliwości i o tym, jak wielkie znaczenie w namierzeniu mordercy ma przypadek. Posłuchajcie. Joseph Neizo urodził się 7 stycznia 1934 roku w Rochester w stanie Nowy Jork. W latach 50. odbył służbę wojskową w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Jego jedyne małżeństwo z Judith trwało 18 lat, ale sama relacja znacznie dłużej.

Po rozwodzie Neizo jeździł do byłej żony. Parę łączyło dwóch synów, z których jeden, Charles, zachorował na schizofrenię. Joseph przez lata się nim opiekował, tocząc boje z władzami stanowymi Newady, które chciały przejąć opiekę. Oskarżały ojca chorego chłopaka o upijanie go i niepodawanie na czas leków. Mimo to Joseph zaciekle walczył o syna, chociaż przez jakiś czas Charles miał zakaz zbliżania się do ojca. W jego obecności stawał się bardzo agresywny. Neizu zamieszkał w Kalifornii, w Mission District w San Francisco, potem w Piedmont. W latach 70. jeszcze się dokształcał w różnych koleżach w Oakland.

Miał dobry zawód fotografa i zarządcy nieruchomości. Nie potrzebował okradać sklepów. Po zajrzeniu do jego akt okazało się, że od długiego czasu wpadał podczas podobnych wyczynów. Zatrzymanie, zawstydzenie i kolejny wpis do akt oraz kara w zawieszeniu w żaden sposób nie powstrzymały Neizo przed następnymi kradzieżami. Zajmujący się nim oficerowie na razie nie znali jego drugiego oblicza. W 1998 roku spotykał się z pewną kobietą, która dała mu duży kredyt zaufania. Mildred Gardner była starsza od niego o 11 lat. i bardzo zamożna. Mimo różnic, wydawało się, że ten związek może się udać.

Skończyło się jednak inaczej. Kobieta zdobyła sądowy zakaz zbliżania się po tym, jak ją oszukał. Powierzyła Neizo 10 tysięcy dolarów na zakup furgonetki, którą miał nabyć w jej imieniu. Kupił samochód, ale na swoje nazwisko. Podobnie zrobił w przypadku zakupu domu w Sacramento, do którego dołożyła 7 tysięcy dolarów. Wzruszył ją argument, że Neiso pragnął zamieszkać bliżej szpitala, w którym przebywał jego syn. Mieli tam się przeprowadzić oboje z panią Gardner, a kobieta już planowała ślub. Nie przyznał się jej do przestępczej przyszłości, że kradł, wyłudzał, oszukiwał, za to chciał coraz więcej pieniędzy, a nawet wszystko, co posiadała.

Zabrał jej rewolwer. Dopiero wtedy wynajęła prywatnego detektywa, by baczniej przyjrzał się jej kochankowi. Prywatny detektyw odkrył kryminalną przeszłość Neizo i to już przesądziło o ich rozstaniu. Niestety Joseph zdążył ją przekonać do udziału w sesji zdjęciowej. Była ubrana tylko w bieliznę i skrępowana. Zdjęcia zachował dla siebie. Raz pokazał je pracownikowi ośrodka dla seniorów, w którym Gardner i Neyzo się poznali. Mężczyzna był zbulwersowany tym, co zobaczył, a Josefowi udało się zszargać dobre imię partnerki przez powstałe plotki. Pozwólcie, że teraz opowiem Wam choć kilka słów o każdej z ofiar Josefa Neyzo.

Odczuwam niezwykle głęboki smutek, gdy pomyślę, że jedyne, co po tych zamordowanych kobietach zostało, to rozłożone szczątki, drobiny informacji o ich niełatwym życiu, często na ulicy, i świadomość, że los ich nie rozpieszczał. A w końcu spotkała je śmierć z ręki najzwyklejszego faceta pod kalifornijskim słońcem, Josepha Neyzo, którego minęlibyście na ulicy, nie zapamiętując jego twarzy. Chyba, że spojrzelibyście prosto w jego ciemne, złe oczy. Osiemnastoletnia Roxine Rogesh Ashby z San Jose. Jej ciało znaleziono 10 stycznia 1977 roku niedaleko Fairfax.

Po latach na rajstopach oplecionych wokół szyi ofiary udało się zabezpieczyć DNA Neizo. Było tam również DNA jego żony. 22-letnia Carmen Lorraine Colon. Jej nagie ciało znaleziono półtora roku później, 13 sierpnia 1978 roku, w pobliżu autostrady niedaleko Port Costa, 45 kilometrów od miejsca, w którym znaleziono poprzednie zwłoki. Na jej rozkładające się szczątki, porzucone na stercie śmieci, natrafił przypadkowo funkcjonariusz Highway Patrol, który badał sprawę strzelania do bydła. Młoda kobieta była pracownicą seksualną.

Kiedy zginęła? Niestety nie udało się dokładnie ustalić. 56-letnia Cheryl Patton. Jej zwłoki zostały wyrzucone na plażę w 1981 roku w pobliżu Paradise Drive w hrabstwie Marin. Patton została, tak jak poprzednie ofiary, uduszona, a jej ciało zabójca wepchnął do dwóch worków na śmieci. W tamtym czasie Neyze opełnił funkcję zarządcy budynku w San Francisco, którego adres ofiara podała w ostatnim podaniu o pracę. Wiadomo, że tuż przed zaginięciem kobieta rozglądała się za nowym etatem, po tym jak odeszła z biura szeryfa hrabstwa. Początkowo nawet podejrzewano, że Neizo miał coś wspólnego z jej zniknięciem, ale nie było na to żadnych dowodów.

Morderca umiejętnie manipulował śledczymi. Twierdził, że Patton nigdy nie mieszkała w zarządzanym przez niego budynku i policja odpuściła. Po latach zachowało się zdjęcie, które jej zrobił. Kobieta jest na nim ubrana w futro, które rozpoznała jej córka. Ashby, Colon i Patton uważane są za pierwsze ofiary Neyzo. Po ich zamordowaniu sprawca albo miał długi okres wyciszenia, albo, co bardziej prawdopodobne, nie natknięto się na szczątki kobiet, którym odebrał życie. Kolejne ciała znaleziono dopiero kilkanaście lat później. Sara Dylan, wielka fanka muzyki Boba Dylana, naprawdę nazywała się Renée Shapiro.

Nowe nazwisko przybrała na cześć idola, nowe imię na cześć jego żony. Zaginęła w maju 1992 roku w drodze na koncert Dylana w Teatrze Warfield w San Francisco. Kobieta znana była artyście, jego menadżerowi i ochronie. Jeździła z Adelanem po całej Ameryce. Uważa się, że Neizo zabił ją na terenie hrabstwa Nevada w Kalifornii. 38-letnia Pamela Ruth Parsons. Jej złogi odnaleziono 19 września 1993 roku w hrabstwie Yuba w Kalifornii. Pracowała jako kelnerka w pobliżu ówczesnego miejsca zamieszkania Josepha Neizo.

31-letnia Tracy Lynn Tafoya. Jej ciało znaleziono 14 sierpnia 1994 roku, również w hrabstwie Yuba. Została odurzona, zgwałcona i uduszona. Morderca porzucił zwłoki w pobliżu cmentarza w Marysville. Prawdopodobnie zginęła tydzień wcześniej. Neizo miał 77 lat, gdy dopadła go sprawiedliwość. Mieszkał z nim wówczas jego chory syn, którego dosłownie wydarł opiece społecznej. Zapewne nigdy by nie wpadł, gdyby nie drobne kradzieże i warunkowe wyroki za nie. 13 kwietnia 2010 roku złożył mu niezapowiedzianą wizytę w domu kurator do spraw zwolnień warunkowych, Wes Jackson.

I w jednej chwili wszystko się zmieniło. Urzędnik zauważył reklamę pistoletu i kilka sztuk amunicji w popielniczce. Posiadanie naboi okazało się pogwałceniem zwolnienia warunkowego, dlatego funkcjonariusze mogli przeszukać cały dom Neizo. Aresztowano go i na rok zamknięto w więzieniu w Nevada. Śledczy odkryli u niego w domu kolekcję ponad czterech tysięcy zdjęć kobiet w bieliźnie, które, choć zapewne żywe, upozowane były na martwe. Niektóre były skrępowane. Większość z fotografii powstała w latach sześćdziesiątych. Neizo ewidentnie miał obsesję na punkcie kobiecej bielizny, którą także kradł z różnych sklepów i na punkcie zniewolenia kobiet.

Tracy została także zidentyfikowana przez swojego męża na zdjęciach znalezionych u Neiso. Morderca fotografię wykonał już po śmierci kobiety. W jednej ze skrytek depozytowych Neiso natrafiono na wycinki z gazet dotyczące śmierci Pameli Parsons. Ważnym dowodem okazał się kalendarz z 1993 roku, w którym morderca zapisał, jak i kiedy śledził Pamelę. Na jego liście Pamela wymieniona jest pod numerem dziewiątym, jako dziewczyna z Lindy, hrabstwo Juba. Roxine Rogarz została wymieniona jako numer 3. DNA znalezione na jej ciele powiązało ostatecznie Neizo z tą zbrodnią.

73-letnia Judith Neizo, była żona, której DNA także zabezpieczono, odmówiła komentarza w tej sprawie. Nigdy nie została wymieniona jako podejrzana. W skrytce depozytowej znaleziono ponadto dowód osobisty Sary Dylan oraz jego pismo na kartce o treści, cytuję, 4 maja 1992 roku, poniedziałek po południu. Była to data jednego z dwóch koncertów Dylana w Warfield, na który wybierała się Sara. Łącznie skonfiskowano ponad 10 tysięcy dokumentów z domu Josepha Neyzo. Śledczy mieli pełne ręce roboty. Do tego przeprowadzali rozmowy z sąsiadami i znajomymi.

Ten szczegół jeszcze bardziej wzbudził zainteresowanie śledczych, ponieważ nieco wcześniej, w latach 1971 roku, W 1973 w Rochester w stanie Nowy Jork, skąd pochodził Neizo, ktoś dokonał serii morderstw, których ofiary również miały te same pierwsze litery, imienia i nazwiska. Zbrodnią tym nadano określenie nazwane Double Initial Killings lub Alphabet Murders, morderstwami alfabetu. Zginęła wtedy trójka nastolatków. Ostatecznie, po ponownym otwarciu i przeanalizowaniu akt, śledczy porzucili podejrzenie. Ofiary z Rochester były znacznie młodsze.

Carmen Colon, która nazywała się dokładnie tak samo jak ofiara Neyzo, w chwili śmierci miała 10 lat. Michelle Maenza i Wanda Walkowicz miały po 11 lat. Wszystkie trzy zostały porwane, zgwałcone i uduszone. Widocznie to tylko makabryczny zbieg okoliczności, że jeden seryjny morderca polował w mieście, w którym urodził się inny. Po latach, kiedy zbadano DNA, pozostawiono na ciele łądy, kompletnie wykluczono udział nejzo. W kwietniu 2011 roku postawiono mu więc zarzuty zamordowania czterech z sześciu wymienionych przeze mnie wcześniej ofiar – Rogesh, Colon, Parsons i Tafoi.

Z Newady przewieziono go do hrabstwa Marin w Kalifornii, skąd pochodziła pierwsza znana ofiara – Roxine. W trakcie procesu Neyso nie miał adwokata, chociaż groziła mu kara śmierci. Nie chciał płacić żadnemu prawnikowi. Odmówiono mu również prawa do adwokata z urzędu, bo stać go było na wynajęcie obrońcy. Jego majątek w aktywach opiewał na milion dolarów. Zebrał go dzięki wieloletniej pracy fotografa i zarządcy nieruchomości w Oakland, San Francisco i północnej Kalifornii. Neizo oświadczył górnolotnie w sądzie, kryjąc zwykłą chciwość. Cytuję. Dużo myślałem o tej sprawie i od tygodni jestem sam ze sobą.

Zdecydowałem, patrząc z szerszej perspektywy i na wszystko, z czym się mierzę, że teraz będę reprezentował samego siebie. W przeszłości wielokrotnie reprezentowałem samego siebie, głównie w postępowaniach cywilnych i dobrze mi to wychodziło. Zwyciężyłem. Nic nie nauczyła go historia Teda Bandiego, który sam będąc swoim adwokatem przegrał z kretesem proces, a przede wszystkim stracił w konsekwencji życie na krześle elektrycznym. Neizo przez długi czas nie słuchał sędziego, który szczerze i mądrze doradzał mu jednak zatrudnienie obrońcy. Wiecie jak tłumaczył swoje wpisy na temat gwałtów?

Cytuję... W mojej kulturze i miejscu, z którego pochodzę, gwałt to termin oznaczający całowanie się, zdobywanie punktów, docieranie do pierwszej bazy. Używam tego określenia luźno. Uwielbiam, gdy społeczeństwo demaskuje tak zwanych geniuszy zbrodni, a właściwie oni sami się demaskują. Są płytcy, krótkowzroczni i ograniczeni przez swoje przekonanie o wyższości nad innymi ludźmi. Neizo w końcu się zorientował, że sam nie da rady dźwignąć roli adwokata i sprawa znacznie przerasta jego możliwości. Obrońca z urzędu, Pedro Oliveros, został wyznaczony jako doradca prawny w celu udzielenia mu ograniczonej pomocy, tylko że było już za późno na obronę.

Przysięgli mieli wyrobioną opinię. 20 sierpnia 2013 roku sędzia hrabstwa Marin skazał 79-letniego Neyzo na śmierć. Wyrok śmierci był za trzy morderstwa. Gdy Neyzo zabijał Roxine w 1977 roku, kara śmierci była zawieszona w Stanach Zjednoczonych. Wydając wyrok, Andrew Sweet nazwał Neizo złym i zaburzonym człowiekiem. Nie tylko zabił cztery kobiety, upokarzał je także po śmierci swoimi odrażającymi wpisami i notatkami oraz zdjęciami. To, że jest pan na tym świecie, panie Neizo, sprawiło, że ten świat stał się jeszcze gorszym miejscem, powiedział Sweet.

Neizo po usłyszeniu wyroku nie wyglądał na skruszonego. Niemal 80-letni skazaniec upierał się, że prokuratura nie potrafiła udowodnić stawianych zarzutów i że jego DNA zostało podłożone. Rzucał również oskarżenia na stronnicze według niego media. Stwierdził, że stał się ofiarą hate crime, zbrodni nienawiści i uprzedzeń wobec niego. Zapomniał, że dopiero co pokazywał zebranym na sali sądowej ludziom środkowy palec. Na wieść, że ma jeszcze zapłacić odszkodowanie rodzinom ofiar, wściekł się. i zażądał odszkodowania dla siebie. Już po skazaniu prokuratorzy Doria Hanna i Rosemary Sloat utrzymywali, że znaleziona na plaży Paton była numerem siódmym na osławionej liście dziesięciu Josepha Neizo.

Planowali nawet zatrzymać ławę przysięgłych z zamkniętego procesu i wznowić go wraz z oskarżeniem o zamordowanie piątej ofiary. Niestety nie dopięli wszystkiego logistycznie i proza życia spowodowała, że Neison nie odpowiedział wówczas za śmierć Patton. Joseph Neizo ma dziś ponad 91 lat i odsiaduje karę w niezbyt miłym miejscu, stanowym więzieniu San Quentin w Kalifornii. Syn zamordowanej, 18-letniej Roxine Ashby, życzył mu po ogłoszeniu wyroku co najmniej 110 lat życia, żeby mógł się jak najdłużej nacieszyć więziennym żywotem. Bardzo wątpliwe, by doczekał egzekucji w postaci śmiertelnego zastrzyku.

Śledczy znaleźli później głowę podczas przeszukania terenu. Policja poinformowała, że ciało mogło zostać wrzucone do rzeki, a następnie przesunięte podczas opadów silnego deszczu. Szczątki ekshumowano w 2011 roku w celu pobrania próbek DNA i odkrycia możliwych powiązań z Josephem Neizo, mimo że nie udało się ustalić przyczyny śmierci ofiary. Ciało znaleziono w Helzberg w hrabstwie Sonoma w Kalifornii. Tę miejscowość Neizo dopisał do ofiary numer jeden na swojej liście. Jak na razie nie ustalono nic więcej. Kobieta nadal jest NN, bez imienia, nazwiska, przeszłości i wciąż nie wiadomo, kto odebrał jej życie.

Na koniec rewelacja niemal z ostatniej chwili, gdy mówię do was te słowa. Całkiem niedawno, w sierpniu 2025 roku, do mediów dotarła informacja, że Neyzo zabił 26 kobiet. Bynajmniej nie wyznał tego wymiarowi sprawiedliwości. tylko innemu więźniowi, z którym się przyjaźnił w San Quentin. Przez 10 lat, krok po kroku, kompan nejzo Bill Nogera, od lipca 2025 roku przebywający na wolności po 40 latach od siatki za morderstwo, wyciągał z niego różne informacje. Panowie poznali się w 2013 roku. Nogera dostał posadę w programie pomocy więźniom dla osób niepełnosprawnych, czyli schorowanych, często starych mężczyzn, którzy do końca swoich dni muszą siedzieć za kratami.

Wśród nich było wielu seryjnych morderców, w tym Joseph Neizo. Zabójca bardzo szybko ujawnił swoją narcystyczną naturę. Chwalił się przed Billem swoimi znajomościami w Hollywood, ponieważ statystował od czasu do czasu w filmach. Udawało mu się zrobić zdjęcia z różnymi gwiazdami, takimi jak Anthony Hopkins, Glenn Close czy Michelle Pfeiffer. Neizo nie był tak wylewny bezinteresownie. Nogera, postawny, wysoki i wysportowany więzień, został jego ochroną, gdy seryjny morderca zaczepił niewłaściwą osobę. Stary, zniedołężniały Neizo wszedł w konflikt z Rockheadem, byłym członkiem Bractwa Aryjskiego, wyrzuconym z niego za donosicielstwo.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.