Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

ŻURNALISTA ATAKUJE KONOPSKIEGO (Budda, Szalony Reporter)

05.01.2026 ·1 godz 56 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Kupuj bezpiecznie złoto i odbierz 100 zł na pierwszą sztabkę: ⁠mogę prosić o podmianę linka na https://goldsaver.pl/kod/zgrzyt lub użyj kodu ZGRZYT 💛 [reklama]➡️ Wykorzystaj możliwości XTB, klikając w link i wpisując w trakcie rejestracji kod “ZGRZYT”: https://link-pso.xtb.com/pso/jXTLf Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.🕒Rozpiska czasowa:0:00 Intro0:25 Nietypowa publikacja noworocznego odcinka1:34 Ktoś uszkodził samochód Gimpera13:47 Przygotowania przed Roastem Gimpera20:00 Urażone ego Rego na siłowni29:23 Złota moneta Gimpera35:14 Kompletne wyjaśnienia wokół dramy AI merchu 1:12:19 Grok rozbiera ludzi na X1:27:56 Konopskyy vs Żurnalista1:35:05 Szalony Reporter demaskuje włamywaczy1:47:30 Tragiczne wyniki Buddy🔴GIMPER:https://www.youtube.com/@Gimperhttps://www.instagram.com/gimperowski/https://twitter.com/t_dzialowy🔴REVO:https://www.youtube.com/@REVOtojahttps://www.instagram.com/revo_toja/https://twitter.com/REVOtoja📧 e-mail: [email protected]

No i on poszedł kawałek, więc ten drugi kawałek tu wykonałem i tu w dół poszło, nie? Już nie miałem opcji cofnąć tego i spadło mi wyżej niż normalnie, więc gdzieś powiedzmy w tym miejscu. No i ja jakoś tak, wiesz, nie spanikowałem, Patrycja, tylko kurwa, kurwa, Jezu, nie? Umiera tam ten... Ale zaraz nie było zacisków po bokach, więc wiesz, ziomek... Zrzutka. Tak, ziomek przyszedł jakiś tam, który ćwiczył. Wiesz, ja trzymałem ten ciężar, no i tam już umierałem pod tym i wiesz, nie że odleciałem. Więc trzymałem, mówię, możesz pomóc, żeby to zrzucić? No i wiesz, rzuciliśmy ciężar i ten. No ale ego urażone, wiadomo. Urodzie dziwi się. No wiesz jak to jest, nie? Jak nie pójdzie, to masz takie... Tak. Znaczy, to nie jest najgorsza sytuacja, jaka może ci się zdarzyć, że nie pójdzie, Jest coś takiego, co ciężko mi opisać uczucie, jak wielka jest to wściekłość, kiedy się to dzieje.

Raz w życiu mi się to wydarzyło, kiedy... Czujesz, że pójdzie i na przykład robisz rekord i ty czujesz, że pójdzie i ktoś mówi, nie pójdzie i ci zabiera sztangę, podnosi. O człowieku! O człowieku! Tak blisko, tak daleko. Jezus, że nie umiem sobie... To w sensie to tak jakbyś... nie wiem, biegniesz, wiesz, maraton i ty wiesz, że go dobiegniesz i na ostatnie 100 metrów ktoś cię odpycha i mówi, już nie dasz rady, ja dobiegnę za ciebie. Albo wycofaj się, nie? Nie rób tego. I cię zgarnia i ty nie masz możliwości zaprotestować, bo ktoś ci to już zepsuł. I ty już wiesz, że przebiegłbyś tą metę.

I na ławie też często mam tak, że mnie na przykład blokuje ten ciężar, trochę schodzi w dół i do trenera mówię, zostaw! Wtedy nie wiesz, że... I ta walka jest cudowna. I to samo już miałem na tym przysiadzie, że mówię, pójdzie, pójdzie, pójdzie, pójdzie i nagle czuję, jak ktoś mi zabiera sztangę i odkłada. Ja jestem taki... Nie poszłoby. Było widać, żeby nie poszło, nie? Nie poszłoby. A ja tak tylko... Bardzo cię proszę, nie rób tak nigdy więcej. O Jezu, jak ja się powstrzymywałem. Ja ci powiem, że takiej sytuacji jeszcze nie miałem. Bardzo straszne uczucie. Takiej sytuacji na szczęście, jak się okazuje, bo nie wyobrażałem sobie tego nawet, ale na szczęście takiej sytuacji nie miałem, no bo jak ćwiczę z trenerem, to po tylu treningach, co my zrobiliśmy, to jest ta czutka.

że widzisz, że ja też określam swoją dyspozycję danego dnia, czy dzisiaj mówi co, napierdolamy, napierdolamy, no to lecimy, nie? I wrzucamy więcej. I wiesz, jest taka atmosfera, że on też wie, że ja mam to pod kontrolą, że nawet jak coś by się wydarzyło, to tam dam znać, powiem nie, czy coś i wiesz, i pomoże. Natomiast takiej sytuacji jeszcze, żeby ktoś mi zabrał ciężar, który ja bym czuł, że podniosę, to nie miałem. Ale może też mój trener taki jest, że on woli, że aż, wiesz, będę walczył. No o to chodzi. I jak już widzisz, naprawdę bym upadł, no to ten. No najwyżej się ten, no co się stanie, no zgniecie cię. No zgniecie cię. Tak. I wiesz, no i go weźmie, no nic się nie dzieje. No na przysiadzie tak samo. No Jezu, no to przysiądziesz. Okej, no to było w domu u mnie, bo to był covidowy okres.

30:47 · Golden Mark 2

I nie wiem, czy to było od razu, czy dosłownie jakoś chwilę później, ale ty sam się z nim skontaktowałeś. Tak, to też jest istotne, że od razu po tym live'ie, znaczy od razu, no w sensie na zasadzie jak się dowiedziałem, albo napisał, tak, miałem wolną chwilę, no to do Bartka napisałem, tam w przeciągu, nie wiem, dnia, podejrzewam. I... Na zasadzie, cześć, widziałem livestream, widziałem te argumenty, no to chcę dać znać, że weryfikujemy to. W takim razie, że spoko, że zwróciłeś uwagę, wytłumaczyłem mu trochę, jak wygląda sytuacja, przedstawiłem mu argumenty nasze, dlaczego ja uważam, że to nie jest AI, ale że on jakby dużo tych argumentów dał, że to może być, więc to nam tak otworzyło, że dobra, to przyciśniemy może tą gabrysię, ale chciałem jemu dać znać, że...

Nie pamiętam, żeby były takie zarzuty. Może on się na tym skupił, może znalazł jakiś komentarz, ale ja nie pamiętam, żeby to dominowało. Że se znajdujesz, wiesz... A coś z komentarzy? Osłabiasz to razy dziesięć? Takiego kochoła stawia. Kochoła i lecisz ten. No więc najpierw w ogóle o czymś takim zaczął gadać, co było dla mnie no dobra, no może gdzieś to trafił, może jemu to zostało w pamięci. Natomiast wymieniał tam kwoty, jakieś inwestycje, ile on na odcinki wydaje, bardzo dużo liczb padało takich, żeby zrobić wrażenie, że to jest coś wielkiego. No właśnie, ale nagle jak przyszło co do platformy, to on stwierdził, ja to zawsze jestem na wygranej pozycji, bo oni tam się kłócą, oni coś dyskutują, ja wiem swoje, No i generalnie, to wam nie powiem, ale jest dobrze, co w skali buddy, który... I fajny ten pies, co herbatkę pije i wszędzie płonie wszystko.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.