Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

SALMONELLA w PIRIPIRI. ROBI WRAŻENIE? 🤢 (MRKRYHA, KONOPSKYY, GUCIO, ŻABKA)

11.05.2023 ·1 godz 42 min

(0:00) Salmonella w Piri Piri (12:33) Program "Na Czasie" Konopskiego (44:09) Podły ruch programu Pomponik (53:05) Gucio pokonał dwie żaby (1:07:25) Żabka z nielegalną reklamą 💪 20% zniżki w Hunterze na hasło ZGRZYT! 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

Za parę miesięcy wziąć kilku influ, żeby wpadli na testy, żeby trochę rozplomować, że już jest okej. Tak, i wydaje mi się, że to też tak można na takie trochę na przeczekanie wziąć. Tylko no właśnie zależy, czy ten trudniejszy okres, kiedy spadnie ilość zamówień, są w stanie przetrwać. Jeżeli tak, to myślę, że tak samo na przeczekanie można wziąć, jak zwykle influ robią w ramach. Myślę, że tak. A myślisz, że Konop nas weźmie na przeczekanie swoim programem na czasie, czy nie weźmie nas na przeczekanie? Bo wy się nie lubicie za bardzo. I ja dlatego chciałem o tym pogadać, bo to w sumie nie jest konkurencja dla nas, jego program na czasie. Bardziej dla Boxdella i Jaferek, których nie ma aktualnie od dwóch miesięcy, bo Boxdell buduje struktury. Tak. To dużo czasu mu zajmuje, więc ruszył Konop ze swoim programem na czasie i widzę nerwowy łyk wody, więc ciekaw jestem, co o tym uważasz.

Znaczy, ja nie wiem, czy bym powiedział, że ja się z Konopem nie lubię. Jeżeli chodzi o taką narrację, bo my po prostu mieliśmy taką ścinę w kontekście tej afery z Wardęgą. On przypisywał, że stoi po stronie Wardęgi niezależnie od tego, co on robi. No i chyba miał trochę pretensje o to, jak ja postrzegam tę sprawę. Natomiast potem ja jako tako nie miałem z nim żadnego kontaktu. Tak szczerze mówiąc. Mieliście ten case, że twoja akcywka ma shadowbana chyba. Tak, ale to były takie rzeczy, on potem to tłumaczył, że to było związane po prostu z wrzuceniem w tym samym czasie tego samego materiału, gdzie ludzie przypisywali mi ten materiał, bo byłem szybszy i w związku z tym on... I potem już zostawił to słowo na Blacklistie. Wiesz, może on do mnie ma jakąś niechęć. No właśnie nawet nie wiem, bo z nim nie gadam, więc to nie jest jakiś taki otwarty konflikt czy coś takiego.

I czekałem na Gucio, ale tutaj patrzę, Konop się odpalił, no to sobie zajrzałem do niego, no i widać było, że był zestresowany, jeżeli chodzi o pierwszy odcinek, no ale to nie dziwne, no bo i raz, że kupę kasy w to zainwestował, a dwa, że... On chyba też nie miał takiego bycia, jeżeli chodzi o live'y, więc rzucił się na głęboką wodę. Także to był taki element, że... Szczególnie, że tam było dużo do ogarniania naraz, była reżyserka, która pierwszy raz się w boju sprawdzała. Tak, czy potem okazało się, że pierwszy raz, tak. Dokładnie, dużo rzeczy na żywo trochę testowali, mieli jakieś te konkurencje, punkty. Bardzo dużo rzeczy mogło pójść nie tak, więc to normalne, że się stresował. Tak, więc to normalne, że się stresował, tym bardziej, że nie jest gościem, który streamuje czy coś takiego i sobie przeskoczył po prostu w inny format, tylko rzeczywiście uczył się tego na bieżąco. Więc ja osobiście, jeżeli chodzi o moje postrzeganie tych problemów technicznych i tego jego zachowania w pierwszym odcinku, to ja bym to odłożył na bok.

Tak szczerze, bo pamiętam jak były początki aferek, też było mnóstwo problemów technicznych. Bogzelowi zrywało neta, jakieś animacje nie działały, na pasku coś się nie wyświetlało, Bogzel tam wydzwaniał w trakcie live'a do gościa, którym to technicznie ogarniał. On sam te sceny pierdzielił, bo on tam klikał sam, żeby to opracować. To ma swój urok. Ma swój urok i w związku, ale teraz widzimy, znaczy widzimy, no nie widzimy teraz aferek, ale jak były te ostatnie epizody, no to już to było fajnie dopracowane, płynnie to działało, więc to są takie błędy związane z początkiem działalności, więc ja bym to odłożył na bok, bo wiem, że Konop jest w stanie to ogarnąć. Nawet jak... Tak, nawet jeżeli nie sam, to znajdzie sobie ludzi odpowiednich i tak dalej i wiem, że to są takie rzeczy, które można na ten moment odłożyć na bok i nie ma co się tutaj pastwić, że jeżeli chodzi o te aspekty. Natomiast jeżeli chodzi o dobór gościa, no to tutaj już można podyskutować trochę.

No, ja się zdziwiłem, że Rezi jako gość nie jest złym gościem, ale Kono bardzo zhypował, że osoba, której się totalnie nie spodziewacie, petarda, wow, zablurował i wszyscy mówią, o kurde, ale będzie, może właśnie, może Wardenga, może jakiś Boxdel, może, nie wiem, jakiś Jacek Murański właśnie wyskoczy, wiesz, ktoś totalnie niespodziewany, masz Reziego, no który, okej, fajnie, jest sympatycznym gościem, w ogóle miał parę tematów, o których pogadali, jest mega charyzmatyczny, przyjemnie się tego słucha, ale nie jest tym gościem, którego bierzesz na pierwszy odcinek i mówisz wow, patrzcie, ale zajebisty. Borezji jest zawsze... On zawsze się dobrze trzyma na YouTubie. Od kiedy na nim jest, to zawsze sobie dobrze leci, ale gdzieś jest poza tym takim głównym aferkowym nurtem, wiesz w co chodzi.

I to są największe kontrowersje w ogóle u tego faceta. No teraz doszła jeszcze jedna. No to z dziewczyną. Znaczy to z dziewczyną to jedno, ale z tych nowszych rzeczy to jak zrobił taką część programu związaną z podaje influencera i pierwsze słowa, które ci się kojarzą. I było fagata. I brudne erotycznie. Rezi tak stwierdził. To były pierwsze słowa, jakie mu przyszły do głowy. Totalnie nawet. Tak. Wrzuciłem to na Twittera potem i ludzie też tak, gdzie tak powiedział? Co? Co? Co chodzi? Jak to Rezi? Taki tekst? Wszyscy zdziwieni. Ale to rzeczywiście tak było. Natomiast ja uważam, że Rezzi nie jest ogólnie złym pomysłem, jeżeli chodzi o to, żeby go zaprosić, natomiast uważam, że nie był to najlepszy pomysł na pierwszy live i wcale nie dlatego, nawet pod względem hype'u, co po prostu z tego względu, że Konop się z nim, nie wiem czy nadużyje tutaj, ale przyjaźni.

bo gdzieś tam kiedyś i on go odwiedzał, w sensie Konop z nim odcinki nagrywał, chyba tam testowali jakieś rzeczy ze skamów i ogólnie wiadomo, że oni się trzymają, lubią i tak dalej. I w związku z tym było wiadomo, że Konop nie będzie podkręcał, nie będzie kontrowersyjnie, w takim sensie, że nie będzie dociekał różnych rzeczy. Zgadza się. Że on sam gdzieś zza plecza wie, bo pewnie prywatnie o czymś gadali i wiadomo było, że nie będzie wywlekał pewnych rzeczy, bo to tak zawsze się tutaj dziwnie gada trochę. Tak. Więc, bo nie wiadomo, gdzie jest ta granica, co wiem osobiście, a co mogę cię przycisnąć. Więc to jest taki właśnie problem tego wyboru. Natomiast Wardęga mówił gdzieś tam na live'ie, że jego też Konop zapraszał. I że o mały włos nie byłby tym pierwszym gościem. Bo mnie też Konop zapraszał. No właśnie. Więc gdzieś tam jestem, więc ogólnie klucz jest dobry. Trochę zaskoczył mnie ten raz i na pierwszy strzał po prostu jako gość.

I jak ktoś ciekawy ci nie przyjdzie, to nagle się może okazać, że masz problem. Jesteś mocno zależny od osób z zewnątrz. No właśnie, więc uznałem, że na pewno czegoś takiego nie chciałbym budować, plus przede wszystkim też ten wątek, że przy podcaście można po prostu sobie pozwolić na większy luz czasowy, bo ludzie tu przychodzą po naszą opinię, a nie za poznanie się z informacjami jako takimi, no bo od tego mamy swoje kanały, tak? Więc to jest też fajny motyw i dlatego ja bardzo się cieszę, że może nie jesteśmy na czasie... Ale dzięki temu możemy przedstawić inny content. I to jest coś, do czego ja dążyłem. Natomiast w przypadku Konopa też się zastanawiam, jak to ma wyglądać, jeżeli on chce robić live'y, na których omawia newsy, jednocześnie nagrywać odcinki. I to wszystko jest na tym samym kanale, gdzie omawia w sumie podobne sprawy. Czasami pewnie będzie tak, że będzie puścił swój odcinek i te rzeczy omawiać.

Niby tak, ale no też rozmawia z gościem na temat tych spraw, więc to jest troszkę coś innego, tak mi się wydaje. No ale też znowu jest to zależne, bo raz będziesz miał wygadaną osobę, która siedzi w dramach i będzie super ogarniała tematy, bo jest z tym zainteresowana i powie coś ciekawego, a z drugiej strony będziesz miał gościa, czasami są tak w aferkach było, że tam Boksle jakiegoś swojego znajomego zapraszał, który coś tam, no ja się nie orientuję w tym świecie, no ja nie wiem, nie słyszałem. I sobie gadali po prostu. Tak, no i to było takie, wiesz, że tracisz ten wątek newsowy. Zgadza się. Także ogólnie taka koncepcja jest... uważam dosyć problematyczne. Ja w ogóle zakładałem, że Konop nie będzie tego prowadził sam, tylko na przykład ze swoim bratem, bo kiedyś tam wkręcał brata w ten świat YouTube'a. Tak, świat Influ i tam kanał chyba jego nawet brat założył, bo tam w tej dramie z Wardęgą się pojawił ten wątek. Natomiast nagle się okazało, że Konop siedzi sam.

to cena za dila nam bardzo mocno wzrosła i się okazało, że no fajnie, że macie piękne studio, super gości, milion wyświetleń. Ale tyle nie zapłacimy. Ale tyle nie zapłacimy. I nagle się okazało, że ja na moim kanale głównym na greenscreenie robiący haha do memów z hajsowników biorę prawie takie same stawki za dila jak na lekko nie będzie, gdzie effort był dziesięć razy większy. I Konop trochę też zrobił sobie format, w którym będzie miał 10 razy więcej efortu niż w tych newsach, gdzie research teamu nawet może robić notatki, on siada. Teraz już na tych odcinkach on tak to montuje, że widać, że czyta nawet niektóre rzeczy po prostu z monitora i nie pierdoli się, tylko to wrzuca. I miał, wiesz, format, który zajmował mu 10 razy mniej pracy i generował pewnie podobne siano i bardzo dużo pracy sobie wrzucił. I to jest fajnie, no bo widać, że to jest ambitne.

Natomiast gdybym Wszedł taki format, o jakim Konop teraz mówi i jak to hype'ował przede wszystkim, bo te zapowiedzi też budowały oczekiwania. To, co ostatecznie w tym pierwszym odcinku przedstawił, myślę, że wiele osób zawiodło. Plus widać to było, jeżeli chodzi o utrzymanie uwagi, bo na przykład tutaj bardzo Wardęga w to uderzał, jak z Bogzalem omawiali właśnie na czasie. To Bardęga mocno w to uderzał, że strasznie słabe tempo tego było. I rzeczywiście to utrzymanie uwagi widza było słabe na tyle, że powiedzmy w piku było 20 tysięcy ludzi. Pod koniec koło 7. Tak, 7-8. Więc to widać było bardzo mocno, że to spada. A na przykład, to są inne liczby, ale mimo wszystko tak jak u mnie było, to powiedzmy jest stała ta widownia na poziomie, nie wiem, 1500 osób.

I to jest od początku. I ona jest. Tak, i ona jest cały czas, bo ludzie wiedzą czego się spodziewać, to jest taki format i tak dalej. Nawet Wardęga Nitro, jak streamują i robią przegląd internetu, to jest stała, a jak się podkręca jakiś mocniejszy temat, to wręcz rośnie. Tak, ale masz tą taką bazę, która jest taka stała i coś obrazuje, że są tacy ludzie, którzy tam przychodzą po prostu sobie posłuchać o tym. Dokładnie. Pytanie, czy nawet gdyby te 7-8 koła ludzi było na każdym live'ie, czy to jest taki... poziom dotarcia do ludzi, który Konopa będzie satysfakcjonował. Boję się, że przy tego rodzaju efforcie... To może być za mało. Że zawiedziony może być. Dokładnie. Gdyby dokładnie to samo zrobił, siedząc za biurkiem i po prostu prowadząc sobie live'a, to by powiedział, ej, zajebiście, osiem koła ludzi, siedzę na kompie i gadam. A jak masz takie studio, anturaż, reżyserkę, gości, zapraszasz bardzo dużo pracy, to te osiem koła ludzi, to mówisz, kurde, słabo.

Bo to się nawet jakoś nazywa zasada Pareta, że właśnie 20%... Pareto, tak. 20% pracy, 80% efektu. Tak, tak, tak. No właśnie. I że fajnie jest do tego dążyć. Ja się długo tego uczyłem, bo miałem odwrócone bardzo długo te wartości. I wkładałem zbyt dużo pracy w rzeczy, które potem się nie zwracały i czy pod kątem finansowym, czy pod kątem satysfakcji. I niestety na dłuższą metę to strasznie wypala. Zgadzam się, ale ja teraz wejdę w narrację z drugiej strony. Powiem Ci, że bardzo dobrze rozumiem Konopa i czuję to, że on się totalnie tym jara i rozumiem dlaczego to hype'ował, bo jak jesteś sobie... takim młodym twórcą, on tam też jest rozpoznawalny, wiesz, gdzieś może od dwóch lat, jest mega młodym gościem, to to, że z poziomu, wiesz, czujesz się na początku takim youtuberkiem przy komputerze, jak sobie budujesz zajebiste studio, reżyserkę, to wszystko, zapraszasz gości, to jest takie wow, to bardzo łatwo jest się tym zachłysnąć i tak się autentycznie tym zajarać, a wiem to, bo wiem dokładnie tak samo.

A jak zaczynasz tu... To co dalej? Tak, plus ja mam takie też wrażenie, z takich wcześniej przemyśleń też, jakie miałem, już niekoniecznie odnośnie Konopa, co też swojej działalności, że często jest tak, że te całe upgrade'y, które robisz, czy tam mikrofonu, czy aparatu, czy tła, czy wszystko to, że bardziej to robisz dla siebie niż dla ludzi. W sensie, wiesz, że ludzie tak na to nie zwracają uwagi, że to ty tak bardzo się tym jarasz, a ludzie to tak, no spoko. No spoko. Oni... Na telefonie patrzą w metrze i mają AirPodsa jednego tutaj i oni nie zauważą nawet tego. No spoko, dobrze, że ci się podoba, fajnie, że się rozwijasz. I to jest cały komentarz do twoich, nie wiem, trzech miesięcy załatwiania tematu. Ty siedzisz, ustawiasz światło, uczysz się, główne, kontrowe, dopełniające. Tak, a na koniec, no spoko.

No dlatego właśnie te moje live'y takie są dla mnie uwalniające, plus tam sobie też pozwalam na więcej, jeżeli chodzi o jakiś humor i tak dalej i złapanie takiego dystansu tych wszystkich, dam jafer, żeby... wiesz, nie traktować każdej rzeczy tak super poważnie. Na to sobie pozwalam w odcinkach, taką chłodną analizę i tak dalej, natomiast też jak każdy człowiek trochę odskoczni potrzebuje i takiego zażartowania sobie z pewnych rzeczy, czy luźnego spojrzenia w tym wszystkim, żeby nie zwariować. Więc zobaczymy odnośnie konopa, bo taki szeroki koło, bardzo szerokie koło wokół tego, ale i tak uważam, że to było cały czas związane z tym wątkiem. że po prostu Konop chyba też tą swoją formułę musi w tym złapać. I że tak jak u nas dopiero, nie wiem, który to będzie epizod, ale wleci to studio, to mam wrażenie, że to właśnie będzie taki fajny moment, gdzie to studio nie będzie przytłaczało nas względem samej treści.

Zgadzam się. Właśnie, że to będzie taki moment, tak mi się wydaje. I nie chciałem właśnie robić tego odwrotnie, że my siadamy, super studio, a na koniec, wiesz, gadka ledwo się klei, my zestresowani, bo nowy format, bo coś tam. Oczekiwania, o, kadr, krzywo, trzeba poprawić. No właśnie, to wszystko, to wszystko nam odeszło i oczywiście, no mógłby ktoś teraz tak powiedzieć, że no tak, no Konow wydał 250 tysięcy, a wy 250 złotych na stół. To prawda. Nie, przepraszam, stół już był, to jest w ogóle stół po mniej więcej jeszcze. No wiadomo, tak, ja tak też w ogóle budzę to nawet. No i krzesła też są chyba od chłopaków. Jeden mikrofon dokupiliśmy i dwa ramiona. Remu powiedział, że bardzo profesjonalnie wyglądają i musimy je mieć. Zainwestowaliśmy w ramiona. No i to jest... Aha, jeszcze był ten mikser. No jakieś tam inwestycje były, ale stosunkowo do inwestycji Konopa 250 tysięcy, to to jest nic.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.