Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

ODKLEJONY MALIK chce nas POBIĆ 😰 (GOATS, TEAM X, EKIPA)

20.04.2023 ·1 godz 29 min

(0:00) Intro (1:00) Pierwszy odcinek GOATS (27:30) Wardęga ma zostać współtwórcą Dywanika? (38:12) NATSU WORLD i inne ekipy (51:45) Malik grozi kanałom commentary (1:06:20) Czy commentary ma wpływ na dramy? 📱 Wbij na naszego tiktoka: https://www.tiktok.com/@zgrzytpodcast 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

No i też nie wiem, czy to porównanie do spontanu jest tak dobre, bo jednak tutaj mamy dużo bardziej znane osoby, które mają też całe zaplecze, mówię, fejmowskie, nawet ten podcast, co robili, to chyba było w tym miejscu co fejm. W tym samym Tak, tak mi się wydaje, bo tak wyglądało. Wiesz, jakieś telefony od widzów, to wszystko było tak opracowane, że mają dużo większe możliwości niż były przy spontanii, tak mi się wydaje. Więc ja i tak uważam, że nawet gdyby wyskoczyli i pokazali gołe dupy i to było 10 sekund filmiku, to wydaje mi się, że siłą rzeczy i tak by zdobyli te wyświetlenia ze względu na to, że to te osoby, a nie inne. Ja rozumiem to, co argumentujesz, że to nie jest tak, że znani ludzie wszystko sprzedadzą i od razu to się musi kręcić i to będzie największa weryfikacja tego w czasie, w kolejnych częściach i zobaczymy, czy to się przyjmie, ale i tak uważam, że te pierwsze uderzenie taką machiną promocyjną pięciu bardzo dużych influencerów jest w stanie dużo rzeczy rozkuśtać.

To na pewno czuć od niego delikatnie. Jak oni robili taki luźny, randkowy projekt, to pewnie bardziej to zauważają. Jak gdzieś tam się z nim przecinałem, głównie przy fejmie, przy jakichś konferencjach, czy słyszymy się na jakichś kolach, to on... jest... Nie widzę bardzo dużej różnicy, ale lekko tak. Zresztą jest ten mem, że na konferencjach FAME, jak ktoś coś mówi na ucho, to zaraz Wojtek to powtarza słowo w słowo. To Bartęga o tym też mówił, że to jest dosłownie jeden do jednego. Ale to też jest jego i on jest w tym taki... Taki trochę boomerski, taki trochę niezręczny. Znaczy w fejmie on fajną robi kontrę do Boksdela, gdzie Boksdel jest postrzelony, gada, co mu tam się na język przyniesie, a z drugiej strony mamy tego Wojtka Golek, który siedzi i stara się to jakoś tak, żeby to dobrze wyglądało.

No i ty go dużo promujesz. Dokładnie. A chłopaki byli zajęci teraz gołdsami. Zresztą nawet jak Konfefeim prowadziłem, to wreszcie się z Wojtkiem zobaczyłem. Mówię, weźcie coś, spróbujcie dywanika. Ale jak był podcast chłopaków, jak zaczynali, oj Wojtek, kocham go, Polska Szkoła Lokowań, że napisałem mu na czacie właśnie, weźcie coś, powiedz coś o dywaniku. I Wojtek przeczytał i zaraz mówi, o bo jeszcze na portalu dywani było takie. Dywanik.pl Dobrze. Ale był pik na stronie faktycznie, ale zaraz Sylwia jak tam mówi, no ale tutaj nie reklamujemy rzeczy swojej. Ale to w sumie, bo zobacz, załóżmy, że Wardęga dołączył do dywanika, gdzieś tam wcześniej miał rozmowy z Fejmem, więc gdyby to było tak, że Wardęga dołączył do dywanika i jeszcze, nie wiem, czy miał walkę, czy w jakiś inny sposób był zaangażowany w Fejm, to tak naprawdę rzeczywiście się tworzy takie bardzo zamknięte koło...

I jeszcze, wiesz, te powiązania z Fejmem, gdyby było i to wszystko się tak domknęło w taki jeden wielki konglomerat, to trochę by to było... Dla mnie Fejm jest straszliwie obok tego wszystkiego. To znaczy, no moje powiązanie z Fejmem na przykład jest takie, że jestem prowadzącym. Sylwka jest żadne. Znaczy on też zawodnikiem. Byłeś i jesteś. Był, ale to jest tak, że jak masz umowę, że jesteś zawodnikiem, to masz umowę, że możesz iść się bić i federacja ci zapewni przeciwnika, jeżeli będziesz chcieć się bić. Nawet jak masz na trzy walki, to nie jest tak, że musisz trzy walki zrobić, nie? Bo... Ja na przykład zrobiłem dwie, kontrakt mam na trzy, ale to nie jest tak, że dzwoni, rozpara co tydzień i mówi, kiedy się bijesz, kiedy się bijesz, masz umowę. Nie mówię, elo mordo, mam problemy zdrowotne, a on mówi, no dobra, w porządku. To jest bardziej tak, że... no nie bardzo mogę powiedzieć mu, że mam problemy zdrowotne, a potem iść do Highliga na przykład.

Ja po prostu jak się zastanawiam nad tym szerzej, czy taka sieć różnych, mówię oczywiście, gdyby się domknęło, nie mówię o tym aspekcie, jaki jest teraz, gdyby to się tak domknęło, jeszcze Wardęga w dywaniku, tutaj powiedzmy jeszcze w fejmie jakby miał jakąś wpuchę, czy walkę, czy coś, to rzeczywiście to się bardzo mocno zamyka, gdzie masz tak naprawdę dwa kanały komentarii o bardzo dużych zasięgach, mam na myśli ciebie i Wardęgę. Tak, masz wtedy dwóch włodarzy fejmu. przy czym Boxel to też pojedyncza jednostka, która ma bardzo duże zasięgi i swoje community. Gdzieś tam Izaka, związanego z gamingiem, oczywiście wiem, że on jest jakby poza tym, bo to jest tylko w kontekście Goatsów, ale jak tak spojrzysz całościowo wtedy na różne te siatki, no to faktycznie powstaje coś takiego, co może ja ze swojej perspektywy nie widziałem, bo nie byłem od tej strony YouTube'a, jak ty o tym mówisz, że to gdzieś tam zawsze się działo, tylko może nie było o tym tak głośno, ale wydaje mi się, że żeby to było na tak szeroką skalę,

To nie wiem, czy coś takiego było. Nie wiem. Był taki moment, że chociaż nie, no chyba nie. Czyli taka skala, bo to, że tam ludzie współpracują... Natomiast... No tak, zgadzam się. Natomiast wiesz... Ale widzisz jakieś zagrożenia, które mogą z tego płynąć, czy tak kompletnie masz wrażenie, że to jest takie obojętne dla rynku? Ciężko mi na to spojrzeć może obiektywnie, bo uczestniczę gdzieś tam w tym wszystkim. Ja się czuję bezpiecznie pod tym względem, że mi na przykład żaden z tych projektów nie zaburza mojej integralności. Po prostu. I to jest okej. To znaczy tak długo jak... nikt mi nie wpływa na to, co ja nagrywam, czyli że to, że jestem z tobą, robię sobie zgrzyt, jestem sobie prowadzącym na fejmie i współtworzę z chłopakami dywanik, to z żadnej jakby z tych, z żadnych z tych site projekcików, on mi nie wpływa na moją działalność, na to, co mówię i na to, co robię, a to, co się dzieje w tych projektach, jest spójne ze mną.

zweryfikować i każdy słuchając potem czyjegoś zdania może brać poprawkę, ej, no on może tak mówić, bo jednak jest powiązany biznesowo i nawet jak próbuje być obiektywny, to może być mu trudno, a ta osoba jest fair i otwarcie o tym mówi i tego nie ukrywa, to to jest w porządku. Tak jak ja na przykład o Mandziu mówiłem, często czuję, że Mandzia w dyskusji jego z Karolkiem na przykład na fejmie, gdzie on poradził sobie słabo, czuję, że bardzo łagodnie go wtedy potraktowałem na swoim odcinku, ale z racji, że powiedziałem widzom, kole jest moim kumplem, strasznie go lubię, ciężko mi go wyzywać, więc musicie to zrozumieć, to jeżeli oba te komunikaty gdzieś lądują obok siebie, to moim zdaniem wszystko jest okej. No dobra, a coś jeszcze chcemy o Goatsach? Bo tak już w sumie długo o tym gadamy.

No wiadomo, że to by się przełożyło też na wizerunek fejmu i byłoby to tam co najmniej mielone w trakcie konferencji. Zgoda. kupuje. Mam wrażenie natomiast, że też pozycja Malika jako włodarza... Trochę się różni od tego, jak jest Boksdel i Wojtek. Jest inny vibe. Mam wrażenie, że Boksdel i Gola są takimi swojakami, którzy siedzą na równi z innymi ludźmi, którzy tam są na tych konferencjach. A Malik jest taki szef wysokiej ligi, przychodzi i on tam siedzi. Mam wrażenie, czasami nie ma pojęcia, kto u niego walczy. Chyba do cichego powiedział, a ty jesteś dziennikarzem muzycznym, mordo, tak? No było, tak było. Albo właśnie on zaczyna bardzo często w odpowiedzi do zawodników mówiąc, a przepraszam, bo ja cię nie śledzę, nie wiem, czym się zajmujesz. I to ludzie czasem narzekają, to ma swój urok. Ma swój urok, że on jest takim cringe'owym wujem, który trochę nie ogarnia.

I natomiast jego wizerunek w Highligu jest taki, że jest trochę bardziej odklejony i w tym sensie, że jest odklejony, ale jest też odklejony bardziej wizerunkowo od federacji. Że on nie jest taki spójny, że gdyby Highlig nagle powiedział, że ktoś inny jest tam włodarzem, to... Chyba jakoś prościej by to ludzie przyjęli, niż gdyby Boxdella i go lewywali z fejmu, że oni są tacy zrośnięci z nim, wydaje się, na śmierć i życie. A Malik w Hejligu, nie wiem, taki bardziej... Może, ale nie zmienia to faktu, że rzeczywiście jest postrzegany jako jeden z włodarzy, taki skreowany, jako jeden z włodarzy i twarz tego projektu, więc... jest to dla mnie oczywiste, że wszelkie jego zachowania będą łączone. Ale co ciekawe, bo to też warto moim zdaniem zaznaczyć, że czy jak była jakaś afera związana z tymi boksami jego i z płytą, że tam ludziom się nie podobały te itemki w środku, czy jak było teraz z McDonaldem, czy nawet z tym chłopakiem, to jednak...

Może były jakieś komentarze, bo nie powiem, że w ogóle, co na to High League, ale jednak nie było to tak czysto, mocno łączone. Natomiast w momencie, kiedy pojawiają się takie mniej lub bardziej bezpośrednie groźby, a mówimy tutaj o tym, że on jest twarzą Federacji Freak Fightowej, która z samego konceptu promuje to, żeby wyjaśniać konflikty, jeżeli już siłą, no to w oktagonie, z profesjonalną obsługą i tak dalej, no to jest to co najmniej dziwne, jeżeli nagle twarz tego projektu mówi, a ja się do kogoś przejadę, nie? To prawda. To jest, to się bardzo mocno gryzie i ciężko na tym przejść do porządku dziennego. Kupuję, ale faktycznie jest coś w tym, o czym teraz powiedziałeś, że... W przypadku akcji, które odwala Malik, ludzie aż tak nie pytają od razu Heiliga o zdanie i aż tak tego nie łączą, ale gdyby to samo zrobił Boxdel, to zaraz by powiedzieli o, włodarz fejma, robi takie rzeczy, wiesz o co chodzi.

A na czym myślisz polegał ten fenomen tych skamów? Co to było jeszcze takie pokłosie tego starego komentarii, czy po prostu temat tak siadł? Uważam, że tego typu akcji było mniej. I twórcy nie do końca wiedzieli, jak sobie z tym radzić i bardziej się przejmowali. A teraz twórcy przyzwyczaili się do tego, zauważyli, jak działają pewne schematy i ludzie nie są głupi. No widzą schemat, ej, czasami lepiej przemilczeć, nic mi się nie dzieje. I widzą, że ludzie mają bardzo duże dramy i dalej sobie funkcjonują. Dużo też federacje freakfightowe się do tego przyczyniają, bo zapewniają cashflow. A jak federacje, to i ty. No tak, bo biorę udział w tych federacjach. Ale zajebiście, z dwóch pucharów pijesz, zagarniasz, co się da. Trochę tak, bo z jednej strony siedzę, zobacz, siedzę jako prowadzący na konferencji i ja, zresztą to, co ci powiedziałem, że to, że Adrian Polak rzucił pomówienie, to dobrze dla fejmu i to dobrze, że ja mu mogłem zwrócić uwagę, że się coś wydarzyło.

tą smyczą dla influencerów były firmy, które jeżeli ktoś był lewy wizerunkowo, to go nie brały, to moim zdaniem fajnym vibe'em byłoby to, żeby budować taką presję na federacjach, że ej, nie bierzcie takich osób i na przykład spoko jest to, że to mi się podoba w fejmie, że oni odbili w tą bezpieczną wizerunkową stronę Zobacz, że kiedyś przy tych pierwszych edycjach, po tym co się stało w Tajlandii, jak ten apteka wleciał do pokoju z Ferrari, piękna sytuacja pod walkę teoretycznie, masz konflikt i super. I bardzo dobrze, że nie został ten facet zakontraktowany, bo to jest jasny sygnał, jak ktoś będzie przeginał i będzie odpierdalał bardzo krzywe akcje, to nie jest tak, że może w ten sposób dostać walkę, a wręcz jej nie dostanie. Dalej, była La Luna... która też i kontrowersje wokół niej były zbyt mocne, pewne oszustwa były zbyt ewidentne, a inne sytuacje zbyt niebezpieczne i w związku z tym, pomimo, że była barwną postacią, programy z nią wygenerowały mnóstwo wyświetleń i ludzie bardzo by chcieli...

No bo była polaryzująca. Była polaryzująca i to dla Fejmu genialnie by się kręciło. To Fejm mówi nie. I nawet jak Klaudia na Cage'u rzuciła temat pod tytułem rewanż dla Luną, gdzieś boks delto rzucał, to z tego, co ja potem rozmawiałem, to na ucho on dostał informację, to się nie wydarzy, Michał, zostawcie ten temat. I federacja mówi nie. I to generalnie całkiem zajebiście. Więc tak patrząc na to, jaką... Fajnie by było, gdyby Fejm się utrzymał tą drogę i gdyby Polak na przykład nie dostał z Wielkiej Brytanii. Ale to by musiało oznaczać tak naprawdę ustalenia wszystkich federacji, bo jeżeli to było na takiej zasadzie, że Fejm tak robi, a Prime przygarnia i zawsze masz jakąś alternatywę, to uważam, że ciężko by było... Tylko Prime jest już teraz na tyle bardziej niszowy, że...

No nie wiem, w sensie, Prime'u nie ma w ogóle od jakiegoś czasu, nie wiem, z pół roku chyba nie było gali. Znaczy, ja tak daję przykład, no ale może to też być High League, tak samo jak nie był możliwy występ Najmana w Fejmie, a został możliwy w High League'u. Więc to są takie rzeczy, że tam nie do końca się z tym dograć, potrzeba było jakiejś takiej bardzo mocno zwartej linii w tym temacie, a nie sądzę, żeby to się wydarzyło. Plus, zauważ, że tak trochę wracając do tematu Malika, Ja nawet trochę liczyłem, że High League nie tyle będzie się próbował odciąć od tego, co potępi działanie Malika. No bo to nawet jest łatwe i zadunkowo, tak? Komuś grozi, wy mówicie, nie popieramy takich zachowań czy coś. A tutaj było takie, nawet oni tego nie skomentowali, tylko na zasadzie, no pogadaliśmy, to jest promocja płyty, to nie ma związku z federacją. Nie było żadnej nawet takiego zdania w tym, przynajmniej co ja dostałem, informacji od PR menadżera High Liga, nie było żadnej informacji, że to potępiają, propsują, co oni z tym robią, tylko to nas nie dotyczy.

Nawet uważasz, że na ostatniej konfie Fame wydarzyła się jakaś duża przeginka? No ta z Polakiem, nie? No ta z Polakiem, ale zostało to zbite od razu, dostał karę finansową i jest takie... No właśnie, bo tam Fejm miał podać jaka to kwota, znaczy nie wiem czy kwota, ale że miał szczegóły, tak. Ale chyba finalnie nie podali tego. Bo to tam jakieś ileś dni mieli, nie wiem czy to już minęło te dni od tamtej sytuacji, ale nie śledziłem już potem. To trzeba sprawdzić. Tak, natomiast... Bo to wiesz, żeby na zapowiedzi się nie skończyło. to swoją drogą. Znaczy, natomiast jeżeli zaczyna być taki vibe, że wydarza się coś takiego i a, prowadzący to gasi, b, federacja czuje, że musi z tym walczyć i nie może być na to przyzwolenia i w jakiś sposób w narracji publicznej federacja czuje, że musi się z tego wytłumaczyć względem widowni. To jest krok w dobrą stronę.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.