Mentionsy Mentionsy
ZGRZYT by Gimper&Revo
ZGRZYT by Gimper&Revo

NIEPOKOJĄCE ŚLEDZTWO WARDĘGI (Boxdel, Olciak, Natan Marcoń, OjWojtek)

05.09.2024 ·1 godz 52 min

📔 Wysyłajcie swoje historie na maila: [email protected] 🎧 Posłuchaj nas również na Spotify: https://open.spotify.com/show/6ZMo9zeMT6Cf1xitvvKqq6?si=1629805b0d364370 🕒Rozpiska czasowa: (0:00) Wstęp z kotami (1:25) Spotkanie w niedzielę (6:46) Prezes z lasu na TikToku (9:28) Historia barberki od Revo (24:18) Dziwna wiadomość do Gimpera (28:39) Karta graficzna dla Olciak (43:53) Ludzie odsuwają się od Boxdela (54:08) Ojciec Boxdela (59:29) Czy Boxdel spowodował wypadek samochodowy? (1:29:35) Natan Marcoń (1:43:53) OjWojtek kończy daily na YT 🔴GIMPER: https://www.youtube.com/@Gimper https://www.instagram.com/gimperowski/ https://twitter.com/t_dzialowy 🔴REVO: https://www.youtube.com/@REVOtoja https://www.instagram.com/revo_toja/ https://twitter.com/REVOtoja 📧 e-mail: [email protected]

I wiesz, może powiedziałbym, Gimper to w otwartym związku był, może ten, może coś tam będzie chciał na boku. No dziwne, wiesz, w sensie wiadomo, tak trochę bekowo o tym tutaj gadamy, ale... Półżartem, ale... Ej, szczerze to... Nie byłoby aż tak głupie. To nie byłoby takie głupie, znaczy byłoby do rozmontowania ogólnie dosyć sprawnie, ale to działa na ludzi. No tak, mógłbyś to uprosić do takiej historyjki na zasadzie, zobaczcie, wszyscy to robią, nie jestem taki zły. Bo Bogdaniusz to robił, że wszyscy to robią, nie tylko ja jestem zły. A jednocześnie on miał takie poczucie, że właśnie tylko w niego włócznia poleciała. A przecież Inni też tacy są. Tak, a Inni tacy są, więc raz, że chciał Pandory 2 robić na tam Multiego, Bońskiego i Merganiego. I ogólnie biło od niego takie poczucie niesprawiedliwości, że dlaczego tylko ja dostałem, a miał świadomość, że Inni też mają swoje.

Nie wiem, nic by z tego nie wyniknęło dobrego moim zdaniem, nie? No może tak. No ale mówię, dobra. Wiesz, napisałem smsa, czy ten, czy może zadzwonić. Ja mówię, dobra, no to dawaj, mam chwilę. No i zapytałem też ją o to. No to ona twierdzi, że tak, została komputer, ale że to było w marcu już dużo, dużo, wiesz, po Pandorze, nie? I że to w ogóle nie było z tym związane. I ja jej zadaję pytanie, mówię, Ola, a jak ci się wydaje, czy Michał kupił ci ten komputer z dobrego serca, bo jest twoim fajnym ziomkiem i chciał, żebyś miała na czym grać w gry, czy... może miał do tego inne motywy, jak pooglądałaś sobie różne szoty z jego udziałem, trochę go już znasz i w ogóle. On mówi, nie, no wydaje mi się, że to szczere było.

W sensie, wiesz co, dla mnie jest tak osobiście przytłaczające, przerażające może trochę, że tam nie ma stary, prawdziwej postawy pod tytułem żałuję, spierdoliłem. Albo on jej, nie wiem, boi się ją pokazać, nie pokazuje jej. W sensie, wiesz, no. Znaczy ja uważam, że wiesz, bo dobra, no zastanówmy się, nie? Bo uważam, że to ważne są, jakie masz pobudki ku tej zmianie. Czyli, jeżeli Boxdel, na przykład, jak była akcja z tą dziewczyną na imprezie, gdzie sprawdzał, ile ma lat. I teraz jest pytanie, jakie on miał pobudki w sobie. Czy to były pobudki takie, że naprawdę czuł, że to niewłaściwe, że tam może być osoba nieletnia? Nie, że nie chciał damy, bo ma traumę po pandorze. Tak, czy kwestia... Ale jakie były pobudki tego, żeby tak się w to zaangażował?

Czy kwestia tego, co powie opinia publiczna, gdyby się wydało, że tam była ta dziewczyna? I teraz, jeżeli to jest ta opcja numer dwa, no to tak naprawdę w nim się nic nie zmieniło. Jest tak samo obsrany, tylko w nowym temacie tego, co ludzie powiedzą. Ale z punktu widzenia społecznego to jest... Powiedzmy, że wystarczająco. To o tym rozmawialiśmy na tym czasami. Wiesz, to tak samo jak po Tomasz, nie wiem, sądy i po Tomasz więzienia, że jak ktoś kogoś nie pobije, bo się boi pójść siedzieć, to też okej, wystarczająco, bo kogoś nie pobije. Spoko, tylko że jak już tak gadamy o tym, jak ktoś potem ma podejście i jest szczery wobec siebie i że masz to wrażenie, że to wszystko jest udawane i nawet ta postawa zagrajmy, no to to jest dokładnie ten sam motyw, że on po prostu nie jest sobą, tylko ma jakiś kolejny lęk, który stwierdził, że może w ten sposób ogra. I że to nie zachodzi jakaś w nim wewnętrzna zmiana, którą próbował wcześniej sprzedać po Pandorze, jak to tam drzwi zamykał i wiesz, jak wróci storybox, to coś tam.

no to, żeby jako widz kupować jego osobę w tym momencie, to musisz bardzo wybiórczo śledzić informacje. Ale wiesz co jest popieprzone? Nie mieć pełnego obrazu sytuacji. Bo do tego też przejdziemy, ale tak delikatnie zahaczę, bo jak Mergani opowiadał o tym, jakie teraz ma podejście do Boxdella, to mówił tam o tym, że jego po prostu denerwuje też to, że jest w ogóle wiązany z tą sprawą i że był na jakimś koncercie i gość do niego podchodzi i mówi, no tam stary, coś słyszałem, że tam Pandora, oby na ciebie nic nie wyszło. I takie, nie w zasadzie, wiesz, ty coś zjebałeś, może ten, tylko oby nic nie wyszło. Wiesz, jakby, żeby ci się udało. Ale on mówi, ale ja w ogóle nie ten, ale ja się skupiam na tej wypowiedzi osoby, że jakby do tego stopnia, powiedzmy, kogoś jest zapatrzona, czy lubi, że nie obchodzi ją prawda, tylko oby nic nie wyszło. Żebyś ty miał spokój, nie? Żeby nie ten, no pojebane to jest. No jest. No, że do tego stopnia można być zapatrzony. Ale to jest założenie, że na pewno coś jest.

że i Boxdell i Wardenga... Dobra, nie pamiętam, czy Wardenga. Na pewno Boxdell sam chyba to potwierdził, że mógłby za to pójść do więzienia i że to jest poważne, to jest bardzo mocne. Tak, i Wardenga mocno podbijał wątek, że Boxdell tego się dużo bardziej obawiał niż Pandory. Co trochę też daje skalę, że to musi być coś poważnego. Hardkorowego. A nie takiego tam... No i to jest grube fest. Ale jednocześnie strasznie creepy. W sensie, jeżeli byśmy dotarli do takich rzeczy z przeszłości, tam już nie wie czy Bogzela, czy w sumie jakiegokolwiek człowieka, no to to jest pojebane. To jest pojebane. No więc... Bo to by oznaczało co? No, że ucieczka z miejsca zdarzenia, tak? Śmiertelny wypadek ten i że gdzieś z tyłu głowy zawsze masz takie, że... Zajebałeś typa na drodze. Ja pierdole, człowieku, w ogóle... Ja naprawdę mam nadzieję, że to się okaże, że to jest po prostu... Że nie wiem, że ten samochód to skasowali, bo gdzieś tam się rozjebali w rowie czy coś, wiesz, i tyle.

I spoko. Ja mam perspektywy po prostu osoby, która gdzieś tam sobie śledzi tę aferę, no z jakimś tam większym zaangażowaniem, bo to też praca, ale i mi ta perspektywa jest git. Ja nie potrzebuję teraz być jakimś, wiesz, najlepiej poinformowanym w temacie gościem, który wydzwania, nie wiem, po włodarzach, kurwa, po boxdelu, po wszystkich, tylko jest prawda. Spoko, nie? Jakby nie chcę, nie chcę być częścią tej gry o tron, no, o której tak wielokrotnie mówiliśmy. No, z tej pozycji. Ciężkie to są tematy. No, tak jak Pandora numer uno była, się okazuje, wiesz, wokół tam pedofilii i jakichś takich rzeczy dookoła, czy jakichś zboczeń różnych, no to teraz, no mówię, jeżeli te sprawy z wypadkiem jakimiś wchodzimy i ten... I zawsze boksel wokół cyklonu, nie? No. Ciekawe, no ale też Wardenga był blisko jego, więc tam po prostu zebrał dużo informacji.

No i teraz podobno Boxdell w momencie, gdy wybuchła Pandora, no to zaczął usuwać te wszystkie grupki, czyścić te informacje, żeby nie było śladów na jakieś tam jego rzeczy. No i tam były jakieś, no takie różne zapisy, on też tam zbierał informacje na temat Olciak, czy ktoś tam w tym jakieś rozmowy miał, żeby tam jakieś chyba haki na nią mieć w momencie, gdyby ona jakoś tam nie chciała współpracować czy coś. Mówię, legitność tych screenów, ciężko stwierdzić, czy to prawdziwe, nieprawdziwe, bo trzeba by mieć dostęp do tego. Natomiast rzeczywiście pojawia się dużo jakichś takich pobocznych informacji, które też wkręcają poboczne osoby, oprócz Boxdella w ten temat. I trochę zwracają też na nie uwagę, czy tam ci, co się odwracają od Boxella, to przypadkiem może nie są obsrani, że też są trochę w tym umoczeni. Tak, i na zasadzie się od niego odwracają. Tylko teraz znowu, jeżeli by tak było, to musieliby być dosyć naiwni, że Boxella na przykład na nich tego nie wyciągnie.

Znaczy on teraz jest na pewno w momencie, w którym... Myślę, że nie ma świętości. Tylko, że będzie jechane ze wszystkimi po wszystkich. Znaczy jak już wyszło, że chciał wszystkich innych w to wpierdolić, jeżeli coś mają, to teraz już nie będzie tego robił w białych rękawiczkach. Tylko na otwarcie. Tylko sam to zrobi prawdopodobnie. No tak i teraz właśnie o to chodzi. Pamiętasz, rozmawialiśmy o tym jak na... Jechałem na konfę, gdzie w ogóle jeszcze się dopiero zaczynała Pandora dzień po wywiadzie Olciak. Ten fagatem pytałem Michała. Michał do mnie dzwonił parę godzin przed konferencją i mówił, chcesz to wyciągać, co Olciak ten wywiad nagrał? A ja mówię, stary, muszę cię o to zapytać, nie? W sensie, nie ma takiej opcji, że cię o to nie zapytam. On mi przez telefon powiedział, wiesz, że ja zrzucam atomówkę na wszystkich, wypierdalam ich w pizdu, wszystko mówię, co każdy robił.

Mówię, okej, no to twoja decyzja, jak chcesz tak zrobić, to śmiało, nie? Jakby, that's fine. To jakby ja po prostu muszę zadać to pytanie. I on mówi, dobra, dobra, dobra, dobra, nie? No a potem im bliżej było konferencji, no to jednak, jednak nie. I potem, wiesz, właśnie nie było go na dwóch pierwszych panelach. Gadał te głupoty, że chciałem sobie wyjść jako włodosz, a nie jako zawodnik. i w ogóle, no i był tylko ten taki krótki, przerażony statementcik przed wszystkim, zanim się wydarzyło. On myślę, że on to od dawna rozkminia, żeby chciał. Tylko pytanie właśnie, czy to też nie jest trochę tak, że on tak sobie to buduje w głowie, żeby się usprawiedliwić, że o, wszyscy to robili takie straszne rzeczy, a nie tylko ja. A być może to jest gówno, prawda? Wiesz, że ktoś tam, nie wiem, no było w Pandorze, Vertez wysłał coś do fanki, żeby mu wysłała jakieś zdjęcie na Snapchacie.

To też już sam sprzedał. Znaczy, sprzedał, no, w sensie, jako publicę, tak? Tak, koncept. Tak, koncept, że mu odjebało, to też już nie przejdzie. No to nie wiem, no właśnie bardzo jakby w Pandorze mocno się wystrzelał z różnych technik takich wpływu na ludzi i się zastanawiam, co będzie teraz, nie? Coś wymyśli. Coś, kurwa, wymyśli, no. To, co by o nim nie mówić, to jest, kurwa, no... On umie to robić, nie? Więc ja bardzo jestem ciekaw, bo wiem, że teraz jestem w takim momencie, że nie wyobrażam sobie zmienić zdania w tych tematach, ale wiem, że Boxdell jest dobry w tą szermierkę na słowa i będę się bardzo pilnował przy oglądaniu tego, co wypuści, jak już to zrobi, żeby się nie wjebać w tą narrację, ale ciekaw jestem, jaki będzie rezultat tego. Ja nie wiem, kurwa, bo ja nie wiem, czy...

Będziemy to śledzić na pewno, dawać wam znać. Myśmy gadać jeszcze na koniec o tym oj Wojtku, ale ja mam mood tak gęsty po tych wszystkich rzeczach. A ja bym sobie pogadał. Pogadał byś, co? Nie no, gadajmy, nie? Trzeba będzie chwilę, żeby mudzik zmienić. Ja nie mam. W sensie, ja ci powiem, jakiś taki mam... Może, nie wiem, może się jakoś wyrobiłem też po tej Pandorze, że jakoś tak... Odporność masz większa na takie rzeczy. Tak, jakoś wydaje mi się, że mam większą odporność taką mentalną, że tak jakby gadam o tym, też tak samo na streamach, siedzę w tym temacie i śledzę te informacje, ale jakoś tak chyba umiem... potem to wyłączyć, nie? Że sobie odpalam grę czy coś, że aż tak mnie to nie wciąga i dlatego jak potem nagle znowu się odpalam, no bo gadamy o tym na przykład na podcaście, to nie czuję się taki zajechany tym, bo wiem, że wiesz, za chwilę skończymy nagrywać, wsiądę sobie w samochód, będę myślał o tym, co chcę zjeść i tak trochę umiem to odciąć teraz.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.