Mentionsy Mentionsy
ZBLIŻENIE
ZBLIŻENIE

Zachować optymizm w trudnych czasach

13.07.2025 ·53 min 51 s

Czym jest dojrzały optymizm? Jak go zachować lub nabyć w trudnych, niespokojnych czasach. Gościem Jakuba Kukli jest psycholog społeczny dr Leszek Melibruda. 

To jest oderwane od realizmu. To nieprawda, ponieważ rzeczywiście istnieje kilka form bycia optymistą. Są takie, które dodają człowiekowi siły, lat i zdrowia i są takie, które mogą mu przeszkadzać i szkodzić. Na przykład HuraOptymizm. To jest taka postać, która don't worry, be happy się wzięła z tego powiedzenia. Czyli nie przejmuj się niczym, natomiast wszystko staraj się przekręcać, przeinaczać na pozytywne myślenie. Kolejne niebezpieczeństwo, które Polega na tym, że ludzie uwierzyli, że wystarczy pozytywnie myśleć i stajesz się optymistą. A co więcej, jeszcze w tych koncepcjach w niektórych publikacjach są takie sugestie, że jak myślisz pozytywnie, używasz pozytywnych zwrotów i słów, to cały świat się zmienia.

I to jest nieprawda. Bo dlatego, że dojrzały optymista kontaktuje z rzeczywistością i na tym polega jakby istota optymizmu. A żeby nie odlatywać od tej rzeczywistości, ale żeby ją oglądać, smakować, niezależnie od tego, co w niej zaistnieje, a żeby umieć się znaleźć. I nie tylko szukać naprawdę wyłącznie i tylko pozytywnych stron. Churchill powiedział, że optymizm właśnie na tym polega, że w każdej sytuacji ludzie szukają czegoś co może przynieść im korzyść. Natomiast pesymiści w każdej sytuacji szukają zagrożenia i tego co może im zaszkodzić. Churchill skupiał się też na czynniku utylitarnym, stwierdzając, jestem optymistą, bycie kimkolwiek innym nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne.

To jest właściwie początek, wczesny początek optymizmu. Nastrój pogodny to jest takie nastawienie, które z jednej strony nie powoduje gwałtownych, impulsywnych, powiedziałbym, historycznych reakcji w różnych sytuacjach, zwłaszcza wtedy, kiedy nam się coś nie podoba. Otóż ten nastrój towarzyszy powstawaniu również, ale to jest proces i zjawisko, któremu trzeba pomóc. To się nie rodzi samoistnie. Optymizm nie powstaje samoistnie. Natomiast ma podkład. Nie tylko taki. Zresztą jeszcze pewnie przejdziemy do tego, że jest też i pewne źdźbło genetyczne. Ale na bazie tego podstawowego nastroju pogodnego łatwiej jest tworzyć nastawienia optymistyczne.

Jesteśmy tak niechętnie nastawieni do rzeczywistości, czy to tylko jakiś stereotyp, który przetrwał dekady? Są tutaj olbrzymie różnice, to znaczy nie podjąłbym się w ogóle odpowiedzi na pytanie, jaki jest Polak. Bo Bolek jest niezróżnicowany w bardzo wielu sprawach. Natomiast jeśli chodzi o to, co wiąże się z takim zjawiskiem jak narzekanie, To po pierwsze, wszyscy narzekają. Nieprawda jest, że to jest tylko domena Polaków. W każdym kraju ludzie narzekają, tylko to narzekanie ma inne rozmiary, inną częstotliwość i inny czas trwania. I funkcje być może inne. Funkcje są właśnie podobne. Narzekamy głównie po to, bo narzekamy do ludzi. Żeby zbudować pewien rodzaj więzi, narzekają nie tylko ci, którzy są niezadowoleni, jak często się to nazywa.

Narzekają ci, którzy są spragnieni i głodni bliskiego kontaktu, zrozumienia, pozytywnej komunikacji z inną osobą. To są rzeczywiste psychologiczne motywy narzekania. Nie tylko to, że widzimy, że coś nam nie podoba albo nie jest tak, jak być powinno i u lekarza czeka się pół roku albo rok. Jest to powód oczywiście do tego, żeby być niezadowolonym. Każdy normalny człowiek powinien być niezadowolony w takich sytuacjach, bo dlatego, że to jest system chory i do widzenia. A my cierpimy na tej chorobie. Natomiast często jest to przedmiotem rozmów, ponieważ to ludzi zbliża. Ponieważ wszystko, co stawia nas w sytuacji podobieństwa, jak jestem w jakimkolwiek stopniu podobny do Pana, to czujemy więcej sympatii do siebie, a więc jestem bliżej.

Natomiast im bardziej będę spostrzegał Pana, że Pan jest odmienny ode mnie, tym bardziej będzie mi Pan obcy. To jest mechanizm znowu też pierwotny bardzo. W ten sposób tworzyły się pierwsze hordy pierwotne, czy też grupy ludzi. Więc to jest historia pewnie ze 100 tysięcy lat, która w nas jest zapisana. I narzekanie w dużym stopniu, no właśnie trochę odwołując się do pretekstów, które są powodem narzekania, buduje klimat, który często nie jest obecny w życiu wielu osób. Kiedy mówimy o tym, że ludzie starsi, seniorzy kochają narzekać, to w dużym stopniu zapominamy, że to jest też to pokolenie, które czuje się bardziej samotne, które jest dystansowane przez tych produktywnych młodszych, młodsze pokolenia.

To pokazały, że tak, że wśród krajów europejskich mamy najbardziej optymistyczne spojrzenie na siebie. Natomiast my sami na siebie, tak, my bardzo optymistycznie spostrzegamy naszą życie, nasze życie, naszą własną przyszłość. O wiele bardziej niż Niemcy, o wiele bardziej niż Włosi, o wiele bardziej niż inne nacje. To tak, to jest dość zaskakujące. Natomiast w podobny sposób mam brak zaufania do przyszłości naszego kraju. I tutaj też jesteśmy właściwie w czołówce, o tak można by było powiedzieć. To znaczy, że NATO, jak spostrzegamy przyszłość naszego kraju, w dużym stopniu ma nasz sposób myślenia o siłach przywódczych w naszym kraju, o partiach politycznych.

Natomiast są takie osoby, które mają bardziej rozbudowany świat intelektu, mają bardziej rozbudowany świat zrozumienia, bardziej widzą w wielu wymiarach różne zjawiska. To są osoby, które mówimy czasami mają większą wyobraźnię. Trochę tak jest. Otóż tym się różnimy. Nie jesteśmy tacy sami, żeby to była jasność. Ciągle mamy coś takiego, że jesteśmy podzieleni. No człowiek zawsze był podzielony, chociażby dlatego, że są mężczyźni i kobiety, kropka. No i podział został przez naturę czy Pana Boga nam nadany. Więc podziały zawsze będą istnieć. Chodzi o to, żeby one nie były. Toksyczne, żeby one nie były groźne, żeby się ludzie nie rzucali sobie do gardeł. Przepraszam za ten kolokwializm, ale od tegośmy zaczęli.

Natomiast ci, którzy widzą bardziej złożoność, różnorodność świata, wiedzą, że nie jest to proste do rozwiązania, co ludzie chcą rozwiązać, no to oni też i w większym stopniu potrafią różnicować ten optymizm jako źródło satysfakcji, radości, a nawet szczęścia życiowego lub chwilowego. A jak pan tłumaczy to dobre samopoczucie Polaków na własny temat, to optymistyczne podejście do samych siebie, to może się wiązać z faktem, że dostrzegamy jaką drogę przeszła Polska w ostatnich no powiedzmy trzydziestu paru latach, jak wiele udało się osiągnąć dzięki nie wiem własnej kreatywności, pomysłowości, przedsiębiorczości. Widzę, że wyraża pan trochę takie filozoficzne podejście.

Natomiast dużo trudniej nam jest, kiedy jesteśmy sam na sam ze sobą albo z drugą osobą. To znaczy, że czasami brakuje nam słów, Czasami brakuje nam określeń. Nikt nas tego nie uczył. Poza tym nasz język, jeśli chodzi o emocje, nie jest specjalnie taki bogaty. Możecie Państwo zrobić na spotkaniu towarzyskim ćwiczenie psychologiczne pod tytułem Podzielcie się na dwa zespoły i zobaczcie, ile słów wymyślicie przez 10 minut, które opisują emocje. Zwykle między 30 a 40 słów ludzie mówią. Jak jest 50, to już jest bardzo inteligentna emocjonalnie grupa. Ale to oznacza, że tych słów w ogóle w naszym słowniku nie jest tak bardzo dużo, bo jest ich w taki sposób operacyjny do użycia, że tak powiem, około 200-250 słów, które opisują emocje.

To znaczy optymizmu można się uczyć. Jak? No między innymi pracując nad swoją ekspresją. Uśmiechaj się. Ojej, ja nierzadko w gabinecie prowadzę ćwiczenia, a potem jako zadania domowa mam klientów, żeby pracowali z lustrem i z poszczególnymi partiami swojej twarzy, jeśli chodzi o uśmiech. Ponieważ są takie osoby, tak, nie tylko takie, które mają maskowatą twarz, jak jeden z byłych premierów, tylko są takie osoby, które po prostu uważają, że twarz pokerzysty daje im najwięcej poczucia bezpieczeństwa, że się nie odsłaniają. To jest często lękowa postawa. Natomiast te osoby, które częściej się uśmiechają, są odbierane jako sympatyczne, ale również jako tworzące klimat optymistyczny, pozytywny.

Wiedzą o tym najlepiej dentyści, do których coraz częściej zgłaszają się klienci po to, żeby wybielali im zęby, ponieważ tak, oczywiście, no białe zęby zwracają uwagę. Zęby szare w mniejszym stopniu, a poza tym szare kojarzą się z czymś innym. No jesteśmy w innej epoce. 20 lat temu, gdybym to mówił, to by mnie wyśmiali. Natomiast dzisiaj powiem, no oczywiście, że tak. Muszę iść do dentysty wybielić sobie zęby, bo to podnosi Moja atrakcyjność, ale również, jak się okazuje, stracony Melibruda również podnosi atmosferę. I że człowiek wtedy staje się bardziej optymistyczny. I szeroko można się uśmiechać wtedy, bez żadnych oporów. No tak. Tych punktów, jak przystało na Dekalog, jest oczywiście 10. My wszystkich nie umówimy, ale o jeszcze jeden chciałbym zapytać. Wzmacniaj nawyki używania zwrotów, dziękuję i proszę. Okazuj innym wdzięczność za

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.