ZAPLECZE CXX
Zofia Justyńska. Kwiecień, czerwone rekwizyty i trochę cukru. Ładnie proszę.prowadzenie:Janusz Łastowieckifot. na okładce:IG @zofiajustynska
ZAPLECZE alternatywa nastrój las. Może za słaby mam wzrok. Może nie widzę czegoś co od dawna mam przed oczami. Może to gorszy rok. Może to rok co mnie gniecie w dłoniach jak origami.
Może ten głośny Od szóstej rano ciągle słyszę jak ktoś tupie nogami. Może ma rwący prąd i mnie porywa w górę. I kiedy już cię prawie mam, uciekasz przez otwarte drzwi. ZAPLECZE CXX.
Czasami czuję, że po prostu jestem na to za słaby. Może daleko mam dom. Czuję się gorzej odkąd jeżdżę co dwa dni do Warszawy. Już nie wiem co mam wziąć. Od dawna czuję jakbym leczył tylko ostre objawy. Mam tego naprawdę dość.
ZAPLECZE CXX Max Tahasiuk i morze z płyty Wieje, wydanej tydzień temu. Chłopak pochodzi z Chojnic, pojawił się tutaj w ZAPLECZU kilka tygodni temu, a teraz jego nowa płyta, bardzo wrażliwa, międzypokoleniowa, taka po prostu na tę wiosnę i nie tylko na wiosnę. alternatywa.nastroj.lasmaupa.gmail.com Specjalnie zaczynam adresem mailowym, żeby potem nie zapomnieć, ale też żeby podkreślić, jak ważny jest nie tylko dla artystów, którzy zgłaszają tutaj swoje utwory, ale również dla Was, dla słuchających gdzieś w swoich zakątkach.
Jesteś miłością niczym więcej, jesteś tylko niebem. Czas nas gnie się i spada. W snach mam trzy chmury i lecę w horyzont niczym błag. W piaszczystym dotyku trwam tak jak wiatr. Czas nas gnie się i spada. W snach mam trzy chmury.
Są tam też, szczególnie w tych wersjach koncertowych, delikatnie rockujące, czy jednak głębowa taka bardziej aranżacja, więc ta rozpiętość jest bardzo duża. Organiczne brzmienia fluktuowały między tymi bardziej elektronicznymi i ja myślę, że jest to po prostu ten pop alternatywny, który czasem romansuje z dark popem, czasem z soulem, czasem może delikatnie nawet z dream popem. Ale właśnie ja może nie mam aż takiej potrzeby zamykania tego i też chyba jak słucham muzyki, to wcale tak dużo się nie zastanawiam nad tym, czy to jest takie, czy takie.
Jest taki moment. Trochę cukru od niej. Jesteś taką osobą, którą scena też potrafi rozbrajać i jeżeli tak, to jak sobie z tym radzisz? Myślę, że jeżeli potrafi mnie rozbrajać, to jak najbardziej pozytywnie. I myślę, że w takich piosenkach, w których jest jakiegoś rodzaju pozytywność, flirt i też poczucie humoru, fajnie jest z tego korzystać, co nam daje drugi człowiek. Bo jednak czy koncerty, czy w ogóle występy są dla mnie na maksa takim spotkaniem międzyludzkim. Raczej mam tak, że idę bardzo za atmosferą utworu, w którym jestem, czy tak samo w teatrze, jak pracuję.
ZAPLECZE CXX. Names mentioned. Nadal mam to marzenie łączenia tych dwóch rzeczy, bo są to przepiękne światy, które nie muszą się wcale wykluczać. Ta muzyka wróciła do mnie w takim momencie, w którym potraciłam dość dużo pracy aktorskiej i chyba z takiej potrzeby sprawczości, zadając sobie pytanie, co dalej,
Ja mam takie coś, że okej, zawsze tą muzyką, tymi piosenkami mogę się po prostu podzielić i zobaczyć, co się wydarzy. No i zaczęły się dziać piękne rzeczy, jakieś niespodziewane dla mnie zupełnie, więc idziemy w to i płyniemy z tym. Aktorstwo to nie jest łatwy chleb, o czym wspominałaś. Nie. Nie jest, ale ta chęć bycia trochę tutaj i tutaj, bo o tym mówisz, że cię fascynuje to przekraczanie tej granicy. To jest trochę obawa przed tym, że gdybyś się zajęła zupełnie jedną rzeczą, to by ona by cię zmęczyła, czy o coś innego tutaj chodzi?
Ja się z tego zawsze trochę podśmiewam, bo to no okej, Ale faktycznie z tymi moimi czerwonymi butami mam tak, że one mi coś bardzo robią względem tych piosenek i całego klimatu i na koncertach zawsze je mam i właśnie są w paru klipach i to jest jakaś trochę kraina Oz i magiczne trzewiki się zrobiły, ale... Ja bardzo lubię takie symbole i gdzieś one mi coś tak dają w warstwie zupełnie nie intelektualnej, tylko takiej zupełnie jeżeli chodzi o budowanie klimatu i jakiegoś generalnego feelingu.
ZAPLECZE CXX. ZAPLECZE CXX. Nie wiem, czy uwierzę w to, że mam już Ciebie w ich oczu.
Posłuchaj, syren wyjął wciąż. W moich snach mam je co noc. W moich snach mam je co noc. ZAPLECZE CXX.
Myślimy, że będzie ok. To jest takie coś, co obserwuję. Dla mnie to jest bardzo trudne, bo ja też wydaje mi się, że żyję w takiej bańce, w której tego nie doświadczam za bardzo, a mam wielu przyjaciół ze wschodu, z Ukrainy przede wszystkim. I kiedy dochodzą do mnie takie głosy, to jakoś też bardzo też przez nich chyba to personalnie odbieram. Więc to tym bardziej boli. Myślę, że empatia jest jednak kluczowa mojej nieobecności w polityce. Powiedz mi na koniec, czego mógłbym ci życzyć z samego ZAPLECZE, z lasu?
Masz jakieś marzenie, które chciałabyś, żeby się spełniło niedługo? Mam takie marzenie, żeby w tej krętej drodze się nie poddawać i żeby nie tracić tej radości z tworzenia, która jest jakąś podstawą tego, żeby to mogło być dobre i dalej gdzieś rosło. Bardzo bym nie chciała tego stracić, bardzo bym nie chciała stracić Jakiejś motywacji, nadziei i jakiejś czułości do świata. I to jest moje marzenie, żeby móc robić to, co kocham bez tracenia tego, co najważniejsze. Tego wszystkiego Ci życzę, tej właśnie radości, takiej pozytywnej szajby w tworzeniu.
Maj z listopadem za pan brat. Buciki zaś w pudełku małym. Spokojnie śpią od wielu lat. Nigdy pudełka nie otwieram, żeby nie budzić ich ze snu. Zupełnie inna atmosfera Panuje w środku tam niż tu Czasami tylko o sobie myślę Gdy nad dachami nieba staje A chmury płyną w zimnej Wiśle
Bo kiedyś jest ostatni mal. Lecz zimą staram się mniej myśleć Na rzece kraj nie ma fal Słońce się studził w zimnej wiśle. Kiedyś już był, kiedyś tam był.
Od czasu do czasu mam dla was coś do zdobycia i tak będzie za dwa tygodnie, ale już was na to nastawiam. Jest płyta przygotowana, czeka na premierę z dedykacją dla was od gościa, który tutaj był chyba w lutym. Szymon Justyński. I przedpremierowo, coś zupełnie przedpremierowo, z tej właśnie płyty, która nazywać się będzie Last Romantic Warrior. No, ostatni romantyczny wojownik. No i z tej płyty coś bardzo, bardzo leśnego.
W podziękowaniu za audycję jest to bardzo miłe. Dziękuję Ci Szymon za to, że pamiętałeś, że to skromne małe ZAPLECZE ma jakiś udział w Waszym życiu, życiu artystów i że ta energia wraca. To jest miłe, daje mi niesamowitego kopa, chociaż tego kopa i tak mam. Choćby nie wiem, co się działo, to chce mi się mówić, a przede wszystkim słuchać tej muzyki z wami, mieć taką przestrzeń. Za dwa tygodnie gość ze świata literatury, reportażu. Specjalizuje się w tym, ja już o nim anonsowałem go,
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżny nastrój i wprowadzenie do tematu.
Przedstawienie artysty Maxa Tahasiuka i jego nowej płyty.
Przypomnienie piosenki Janusza Łastowieckiego z 120 ZAPLECZE.
Przedstawienie Zofii Justyńskiej, artystki i pisarki.
Rozmowa o eklektyczności twórczości i gatunkach muzycznych.
Opis okoliczności powstania płyty na żywo.
Rozmowa o piosence 13 wielorybów i jej inspiracji.
Rozmowa o teledysku i jego spontaniczności.
Rozmowa o teatrze, aktorstwie i połączeniu muzyki z teatrem.
Rozmowa o reżyserii i fascynacji przez granice.
Rozmowa o czerwonych butach i ich znaczeniu w twórczości.
Porównanie serialu Dla Młodzieży z aktualnymi tematami.
Rozmowa o serotoninie i marzeniach.
Zakończenie rozmowy i podziękowania.
Rozmowa o lęku wobec świata i zmianie empatii w czasie wojny.
Zofia Justyńska o swoim marzeniu, aby nie stracić radości tworzenia.
Komentarze o magicznych butach Zofii Justyńskiej i jej nowej płyty.
Rozmowa o nowej płyty Szymona Justyńskiego i jego utworze.
Zakończenie rozmowy z Zofią Justyńską i jej utworem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zofia Justyńska. Kwiecień, czerwone rekwizyty i trochę cukru. Ładnie proszę.
prowadzenie:
Janusz Łastowiecki
fot. na okładce:
IG @zofiajustynska