Mentionsy Mentionsy
Z morderstwem im do twarzy
Z morderstwem im do twarzy

95. Morderczy duet znany z NETFLIXA

07.10.2025 ·41 min 24 s

Kiedy policja wchodzi do domu Sally Hill, zastaje scenę jak z koszmaru: zakrwawiony mężczyzna, dwie drobne kobiety w długich płaszczach i płacz dziecka zza ściany. Nikt nie wie, kto jest ofiarą, a kto sprawcą. A przede wszystkim – gdzie jest Sally?To historia Rosy Hill i jej matki Mei, które pod kryptonimem „Operacja Opieka” zaplanowały zbrodnię, by odebrać Ericowi prawo do wychowywania córki.Miłość, obsesja, rozpadające się małżeństwo, fałszywe oskarżenia i ostatecznie – czyjaś śmierć.Poznaj jedną z najbardziej wstrząsających spraw rodzinnych w historii Kalifornii, o której ponownie głośno stało się za sprawą serialu "Koszmarni eks" na Netflix.www.zmorderstwem.plWsparcie💀 https://patronite.pl/zmorderstwem 💀 Wsparcie przez YouTube (przycisk na stronie kanału bądź pod filmem)Źródła: https://skroc.pl/vb9GM7zMuzyka:Heartbreaking by Kevin MacLeodLink: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/Scenariusz: Aleksandra ChrzanowskaKorekta: Joanna KupczakPostprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk#podcastkryminalny #truecrime #historiakryminalna #podcasttruecrime #RosaHill #OperacjaOpieka #MeiLi #SallyHillMurder #RosaHillMurder #TrueCrime #PodcastKryminalny #TrueCrime #SprawyKryminalne #Morderstwo #WalkaODziecko #FamilyMurder #ZemstaRodzinna #KryminalneHistorie #PolskiPodcast #CrimeDocumentary #HistoriaPrawdziwa

I nie wiadomo, gdzie jest Sally. Jest październik 2002 roku. Eric Hill, 27-letni pracownik Wydziału Opieki Społecznej w Urzędzie Hrabstwa Alameda w Kalifornii, prowadzi ułożone, spokojne życie. Być może nawet nieco nudne i przewidywalne, ale cieszy się, że może realnie pomagać potrzebującym ludziom na tak dużą skalę.

Kiedy kobieta parkuje przed jego domem, Erik dostrzega w jej aucie kogoś jeszcze. Młodą, piękną kobietę. To Rosa, córka May. Jest w jego wieku i z wyglądu bardzo przypomina swoją matkę. W obu widać mocne azjatyckie korzenie. Jeśli natomiast chodzi o charakter, całkowicie się różnią. May to wulkan energii, trudno jej nie zauważyć. Zaraża śmiechem i ma niezwykle silną osobowość. Z kolei Rosa jest cicha, wycofana i sprawia wrażenie nieśmiałej, jakby zagubionej. Po dotarciu na miejsce cała grupa rozpoczyna wędrówkę jednym ze szlaków. Jest piękna, słoneczna pogoda, a widoki zachwycają. Erik jednak nie może skoncentrować się na podziwianiu okoliczności przyrody.

Jest zafascynowany rosą i to jej poświęca większość swojej uwagi. Przy nim dziewczyna nie boi się otworzyć i rozmowa toczy się naprawdę dobrze. Erik pierwszy raz od dawna nie czuje się skrępowany. On sam też nie należy do najbardziej rozrywkowych osób, więc nieśmiałość Rosy nie przeszkadza mu wcale, a wręcz sprawia, że naturalnie przewodzi rozwojowi tej relacji. Każdy kolejny postój na trasie to nowa szansa na rozmowę sam na sam, z której chętnie korzystają. Rosie imponuje, że Erik jest taki empatyczny i poświęcony swojej pracy. Docenia też jego poczucie humoru. Jemu natomiast bardzo podoba się jej spokój i analityczność. Rosa jest absolwentką Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Ma dyplom z matematyki stosowanej. Robi to na nim wrażenie, zwłaszcza, że język angielski nie jest jej ojczystym. Rosa całe dzieciństwo spędziła w Hongkongu. Jest też inżynierem w jednej z firm prowadzących działalność w Dolinie Krzemowej, co sprawia, że Eric jest nią coraz bardziej oczarowany. Ta krótka wycieczka dała początek ich relacji. Niedługo po powrocie umówili się na pierwszą oficjalną randkę, a zaraz po tym ogłosili, że zostali parą. Choć Erik ma już 27 lat, związek z Rosą jest jego pierwszym. Nigdy nie czuł czegoś takiego. Jest zakochany bez pamięci i przekonany, że Rosa to ta jedyna. Trudno też nie zauważyć zmian w jego zachowaniu. Jego ojciec Gregory, babcia Selma, na którą wszyscy mówią Sally i najlepszy przyjaciel Ryan, szybko dostrzegają, że Eric jest rozkojarzony, zamyślony i często uśmiecha się sam do siebie.

Gdy dowiedzieli się, że ma dziewczynę, wszyscy bardzo się ucieszyli. Dzięki związkowi z Rosą stał się bardziej otwarty i pewny siebie. Niedługo po tym nadarza się sposobność, by rodzina i przyjaciele Erika poznali wybrankę jego serca. I, niestety, Rosa nie robi na nich dobrego wrażenia. Erik już przyzwyczaił się, że jego dziewczyna w kontaktach z innymi ludźmi, zwłaszcza z tymi, których spotyka po raz pierwszy, jest wycofana i skryta. Jednak jej pierwsze spotkanie z jego tatą wyglądało co najmniej dziwnie. Naturalnym jest, że podczas poznawania rodziny swojego partnera... można czuć się zestresowanym. Rosa jednak sprawiała wrażenie chorobliwie wręcz nieśmiałej, do tego stopnia, że nie chciała zamienić z Gregorem ani słowa, a przynajmniej nie wprost.

Kiedy mężczyzna zadaje jej pytania, nawet te najbardziej podstawowe o to, czym się zajmuje albo jak się poznali, Rosa, zasłaniając usta, nachyla się do ucha swojego chłopaka, szeptem odpowiadając na zadane pytania, a następnie to Erik przekazuje swojemu ojcu to, co usłyszał od Rosy. Trudno więc mówić o jakiejkolwiek konwersacji. Bardziej przypominało to grę w głuchy telefon. Podobny schemat powtarza się podczas spotkania z Ryanem, najlepszym przyjacielem Erika. On także nie potrafi podtrzymać rozmowy z Rosą. Nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że to Erik musi być pośrednikiem. Przez to wszystko atmosfera jest, delikatnie mówiąc, napięta. Zarówno Ryan, jak i Gregory uważają Rosę za dziwaczkę, ale jednocześnie widzą, że Ericowi bardzo na niej zależy i że zaangażował się w te relacje emocjonalnie.

Postanawiają więc zostawić swoje opinie dla siebie i kontynuują wspieranie go w jego wyborach. Relacja rozwija się szybko i pierwsze miesiące spędzają na wspólnych podróżach po całym kraju i niezliczonej liczbie spotkań. Fascynacja i zauroczenie zmieniają się w miłość i wszystko wskazuje na to, że ta znajomość już niedługo wejdzie na zupełnie nowy poziom. Jest 14 lutego 2004 roku. Erik i Rosa spotykają się już półtora roku. Kobieta stała się nieco śmielsza i jej osobliwe podejście do kontaktów międzyludzkich nie wpływa szczególnie na jej relacje z rodziną Erika. Dzień zakochanych nastraja Erika na tyle, że podejmuje ważną decyzję. Chce się oświadczyć. W końcu nie ma chyba romantyczniejszej daty w całym kalendarzu.

Ku jego radości Rosa zgadza się za niego wyjść. Erik jest przeszczęśliwy. Od razu dzwoni do wszystkich najbliższych mu osób, by przekazać ekscytujące wieści. Zarówno Ryan, jak i Gregory cieszą się jego szczęściem. Wiedzą, jak wielki jest to krok w życiu i jakie spełnienie daje mu związek z Rosą. May, matka dopiero co upieczonej narzeczonej, także z uśmiechem przyjmuje wiadomość o zaręczynach. I co ciekawe, niemal od razu zabiera się za planowanie wesela. Prawdę mówiąc jest nawet bardziej zaangażowana w całe przedsięwzięcie niż sami narzeczeni, a Rosa i Eric pozwalają jej na to i ulegają jej pomysłom. Także Sally, babcia Erika, nie posiada się z radości. Erik jest jej oczkiem w głowie, a jej największym marzeniem jest doczekanie się gromadki prawnuków.

Niestety sielanka nie trwa tak długo, jakby Erik sobie tego życzył. Na podróż poślubną nowożeńcy wybierają się zaraz po ceremonii, a za kierunek obierają Hawaje. Erik ma nadzieję, że będzie to okazja nie tylko do świętowania ich małżeństwa, ale też do zasłużonego odpoczynku. Roczne przygotowania do ślubu kosztowały ich, a zwłaszcza Rosę, wiele nerwów i od jakiegoś czasu kobieta jest notorycznie nie w humorze i z jakiegoś powodu słońce, plaża i towarzystwo kochającego męża wcale nie działają na nią kojąco, wręcz przeciwnie. Z dnia na dzień staje się bardziej zdystansowana. Napięcie w niej narasta, aż w końcu wybucha. Jak twierdzi sam Erik, po tygodniu spędzonym na wyspie dochodzi między nimi do awantury, na którą zanosiło się od samego początku wyjazdu.

Tym razem powodem do kłótni są pieniądze, a raczej ich brak. Erik od samego początku związku bardzo poważnie podchodzi do swojej roli. Chce być głową rodziny, którą w przyszłości założą. Zatem to na nim spoczywa obowiązek zarobiania na dom. Niestety, organizacja ślubu i wesela, podróż poślubna, a także przeprowadzka do większego domu zbiegają się w czasie, co znacznie uszczupla ich zasoby. Do tego stopnia, że aby było ich stać na to wszystko, Eric zmuszony był się zadłużyć. Sytuacja nie wygląda więc kolorowo. Raty są wysokie i znacznie przewyższają jego możliwości. To z kolei przekłada się na jego relację z żoną, która oczekuje, że to Eric zajmie się problemami finansowymi, tak jak się do tego zobowiązał. Kłótnie między nimi wybuchają niemal codziennie, nie potrafią się dogadać na żadnej płaszczyźnie.

Z jednej strony dla Erika to kolejny krok do spełnienia jego marzeń o wielkiej, kochającej się rodzinie. Z drugiej zaś ogromny strach przed przyszłością. Ich sytuacja finansowa nie jest jeszcze wystarczająco stabilna, nie wspominając o tym, że pracując na dwa etaty nie mógłby poświęcać swojemu dziecku tyle czasu, ile powinien jako dobry ojciec. Stara się jednak myśleć pozytywnie i wierzy, że pierwszy potomek sprawi, że jego małżeństwo odżyje. Elizabeth Hill przychodzi na świat 21 czerwca 2006 roku i natychmiast skrada serca wszystkich, ale szczególnie Sally, babci Erika. Starsza kobieta zakochuje się swojej pierwszej prawnuczce bez pamięci. i chce być obecna podczas najważniejszych chwil ich życia.

Raczkowanie, pierwszy krok, pierwsze słowo. Sali znów tryska energią, zupełnie jak przed ślubem Erika i Rosy. Świeżo upieczony tata jest, delikatnie mówiąc, przerażony swoją nową rolą, ale robi wszystko, by nie zawieść rodziny. Wciąż pracuje na dwa etaty, przez co nie ma dla niej zbyt wiele czasu, a jego relacje z żoną, zamiast się polepszyć, przybierają coraz to gorszy kierunek. Jak twierdzi Erik i jego najbliżsi, Rosa stara się go separować od jego rodziny. Zabrania mu kontaktów z ojcem i babcią, a nawet Ryanem, jego najlepszym przyjacielem. Sygnały, że jest nieprzychylna tym spotkaniom, pojawiły się już wcześniej, na długo przed narodzinami Elizabeth. Jednak to właśnie teraz zaczęły się pogłębiać i stawały coraz bardziej wyraźne dla wszystkich wokół.

Erik, chcąc być dobrym partnerem i ojcem, ulega jej sugestiom i ogranicza kontakty z rodziną. To jednak nie wystarcza. Kłótnie ponownie stają się codziennością, a Rosa odsuwa się od męża, stara się go wręcz unikać. Pojawiają się też groźby rozwodu. W końcu kobieta coraz częściej jeździ z wizytami do swoich rodziców, zabierające sobą Elizabeth. Kiedy więc Eric wraca do domu między jedną zmianą a drugą, nie ma nawet szansy zobaczyć się z córką. Częstotliwość tych wyjazdów z czasem wzrasta, aż w końcu Rosa i Elizabeth praktycznie pomieszkują u May i Penga. Frustracja sytuacją w małżeństwie, chroniczne zmęczenie, problemy finansowe i tęsknota za córką przytłaczają Erika do tego stopnia, że wpada w ciężką depresję, z którą musi walczyć stosując odpowiednie leki.

Niestety w miarę upływu kolejnych miesięcy staje się jasne, że związek Erika i Rosy wisi na włosku, a rozstanie jest jedynie kwestią czasu. W marcu 2007 roku staje się to, na co zapowiadało się od dawna. Rosa odchodzi od męża, a w zasadzie wyrzuca go z domu, w którym ona sama od jakiegoś czasu praktycznie nie spędza już czasu. Erik nie potrafi się z tym pogodzić i właściwie nie chce tego robić. Niespełna dwa lata wcześniej miał przy sobie kobietę, którą kochał, dobrą pracę, którą lubił, rodzinę i przyjaciół, którzy dobrze mu życzyli i wielkie plany na przyszłość. a teraz zostaje zupełnie sam, z długami i co gorsza, bez dachu nad głową.

Innym razem miała być świadkiem, jak Erik trzymał córkę na kolanach, mając wzwód. Jej zdaniem Elisabeth przed wizytą u taty miała też szepnąć jej na ucho – ratuj mnie mamusiu. Domniemane wykorzystywanie dziecka zawsze jest traktowane niezwykle poważnie, zatem zgłoszenia Rosy uruchamiają serię formalnych procedur. Elisabeth zostaje skierowana na badania i jest konsultowana przez pediatrów i specjalistów, którzy mają ocenić, czy sytuacja wymaga interwencji. Wnioski jednak nie potwierdzają żadnych nieprawidłowości w relacji ojca z córką. Co więcej, eksperci zaczynają dostrzegać, że to sama Rosa poprzez swoje emocjonalne reakcje i powtarzające się oskarżenia może destabilizować codzienne życie dziecka.

W efekcie jej działania zostają odwrócone przeciwko niej samej. W świetle tych ustaleń sąd uznaje, że działania matki, choć mogą wynikać z autentycznej troski, nie sprzyjają zdrowemu rozwojowi Elizabeth. Zamiast ją chronić, wprowadzają chaos i niepewność. W efekcie w kolejnych miesiącach Eric zyskuje coraz szersze prawo do kontaktów z córką. Początkowo są to dodatkowe godziny tygodniowo, następnie dni, aż w końcu sąd przyznaje mu pełną, wyłączną opiekę. Uzasadnienie tej decyzji jasno wskazuje, że choć Eric w przeszłości zmagał się z epizodami depresji, aktualnie jest pod stałą opieką psychiatryczną, przyjmuje leki i wykazuje chęć stabilizacji. Tymczasem Rosa, z każdym miesiącem coraz bardziej zrezygnowana i sfrustrowana, przestaje współpracować z instytucjami i staje się kłódliwa i wybuchowa.

Krótko mówiąc, wszystko wskazuje na to, że po tej długiej burzy dla Erika znów wychodzi słońce. Niestety te chwile szczęścia także okazują się ulotne. Sally Hill, babcia Erika, bardzo wspiera go w wychowywaniu Elizabeth. Chociaż przez ostatnie miesiące nieco podupadła na zdrowiu, wciąż stara się być pomocna. Sama też znalazła w kimś oparcie, w Lesterze, który jest jej partnerem. Oboje są już po dziewięćdziesiątce. Przez wszystkich są postrzegani jako urocza para staruszków, którzy odnaleźli się, gdy potrzebowali siebie nawzajem najbardziej. Oboje mają podobne doświadczenia. Ich długoletni partnerzy już zmarli, a zdrowie już też nie dopisuje tak jak dawniej.

Kilkanaście minut po 17 są już pod wskazanym adresem. Wychodzą z zaparkowanego samochodu i kierują się w stronę drzwi wejściowych. Z zewnątrz nie wygląda jakby ktoś był w środku. Światła nie są włączone, ze środka nie dobiegają też żadne odgłosy. Nie słychać włączonego telewizora ani Elizabeth. Pukają więc, ale nikt nie otwiera. Nie za bardzo wiedząc, co mają zrobić, postanawiają zaczekać na Erika, który niedługo kończy pracę i wkrótce powinien zjawić się pod domem. Tak też się dzieje. Po kilkunastu minutach pod domem parkuje Erik razem z córką, którą przed chwilą odebrał ze żłobka. Jeff podchodzi do niego, przedstawia się i krótko przedstawia powód swojego przybycia. Gdy dowiaduje się, że jego babcia nie zadzwoniła do Lestera, jak to zwykle miała w zwyczaju, od razu ma złe przeczucia.

Wchodzi więc do środka razem z małą Elizabeth, a Jeff i jego żona czekają przed domem. chociaż niektóre źródła podają, że również weszli do środka, ale zostali na parterze. Jest 17.45, gdy Eric kieruje się po schodach na górę. W domu wciąż panuje cisza, a po sali nie ma ani śladu, ani w jej sypialni, ani w łazience. Mężczyzna na początku myśli, że być może zasłabła, albo co gorsza, dostała nagłego ataku serca, ale po pobieżnym przeszukaniu domu nigdzie jej nie zastaje. Spotyka za to kogoś innego. Zupełnie nieoczekiwanego. Gdy Eric stoi w sypialni babci, starając się pozbierać myśli, nagle za nim coś się porusza.

Sądząc, że to Sally, odwraca się i w tym momencie blednie. To May, matka jego byłej żony. May nigdy wcześniej nie była w tym domu, jej obecność tutaj jest więc co najmniej podejrzana. Gdy Eric pyta, co tutaj robi, May odpowiada, że jego babcia do niej zadzwoniła i poprosiła o przyjazd. Twierdzi, że czeka na niego w garażu. Erik prosi ją więc, by została z Elizabeth, a sam wychodzi z pokoju, by sprawdzić, co dzieje się z Sally. Gdy wychodzi na korytarz, drogę niespodziewanie zestawia mu Rosa, która nagle dosłownie wyskakuje z jednego z pokoi. Ubrana w długi czarny płaszcz, patrzy na niego, ale nie mówi ani słowa. Nagle wyciąga ku niemu dłoń, w której trzyma paralizator. Zaraz po tym Erik, rażony, pada na ziemię.

W tym samym czasie... May stążyła zaprowadzić Elizabeth do łazienki przylegającej do sypialni sali i sama dołączyła do córki. Eric nie stracił przytomności, więc May uderza go w tył głowy pałką teleskopową. Jeff i jego żona słysząc, że w środku dzieje się coś dziwnego, postanawiają pobiec do sąsiadów i poprosić, by zawiadomili policję. Sąsiedzi dzwonią pod numer alarmowy i przekazują, że w domu obok słychać było coś, co brzmiało jak wystrzały z broni, że Erik krzyczał i wołał o pomoc, a także, że w domu jest wciąż dwuipółletnia dziewczynka, której może grozić niebezpieczeństwo. Dyspozytor przyjmuje zgłoszenie i zapewnia, że na miejscu niedługo zjawią się policjanci i karetka. W tym samym czasie Eric leży na podłodze, a na wykładzinie pod nim zbiera się coraz więcej krwi.

Zza drzwi łazienki słychać płaczącą Elizabeth. Jest wystraszona i woła tatę. Mężczyzna jest obolały i wyczerpany, ale gdy mija moment rozkojarzenia po wielokrotnym porażeniu paralizatorem, udaje mu się zebrać w sobie i wyrwać May pałkę. Wstaje i zaczyna nią wymachiwać bez ładu, chcąc odepchnąć napastniczki. May i Rosa zostają kilkukrotnie uderzone i kopnięte, ale choć Eric jest od nich o wiele wyższy i cięższy, trudno mu się przeciwstawić. Jest oszołomiony. Nagle May udaje się z powrotem wyrwać pałkę i obie powalają go z powrotem na ziemię. Przykładają mu teleskop do szyi i przyduszają. Nagle Rosa staje nad nim i z kieszeni swojego płaszcza wyciąga broń.

May ustępuje od duszenia i obie kobiety zaczynają swoisty spektakl. Odgrywają swoje role już nie wściekłych agresorek, ale dobrej i złej policjantki. Rosa, celując do byłego męża, odbezpiecza pistolet, po czym May pyta, czy Eric zgodzi się oddać im Elizabeth. Powtarza to pytanie kilkukrotnie. Eric nie odwraca wzroku i wciąż obserwuje broń w rękach kobiety, którą kiedyś kochał. Kiedy przez dłuższą chwilę nie odpowiada, May pyta ponownie i zapewnia, że jeśli się zgodzi na oddanie córki, to ona uratuje go przed śmiercią z rąk Rosy. Wtedy Rosa podchodzi do niego i przykłada mu broń do klatki piersiowej. Erik nie chce rezygnować z Elizabeth, ale nie chce też umierać.

Przerażony ustępuje i zgadza się oddać jej dziecko. Dopiero wtedy kobieta odchodzi od niego, wciąż jednak mierząc do niego z broni. Erik prosi ją jeszcze o litość i dokładnie wtedy dobiegają ich dźwięki syren policyjnych. Do domu wchodzi dwóch policjantów. Już na parterze słyszą odgłosy szarpaniny i rozpaczliwy męski głos proszący o darowanie życia. Gdy wchodzą po schodach na piętro, dostrzegają leżące na zakrwawionej podłodze w korytarzu paralizatory i pałkę teleskopową. Rosa kilka sekund wcześniej zdążyła schować się w jednym z pokoi, a Ericowi udało się wstać. Policjanci wezwani na miejsce zastają mylący obraz sytuacji. Rosły mężczyzna jest odwrócony do nich plecami, a przed nim stoi drobna, zakrwawiona starsza kobieta.

Sądzą więc... że w domu są tylko dwie dorosłe osoby. Z racji tego, że trudno jest jednoznacznie określić, co się wydarzyło i kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto sprawcą, policja prosi, by zarówno May, jak i Eric stali nieruchomo i podnieśli ręce do góry. Erik jednak w przypływie adrenaliny wbiega do sypialni sali, co z kolei skłania funkcjonariuszy do podejrzeń, że to jednak on jest napastnikiem. Jeden z policjantów idzie więc za nim i po kilku bezskutecznych prośbach o podniesienie rąk zmuszony jest obezwładnić go za pomocą paralizatora. Erik pada i zostaje zakuty w kajdanki. Drugi z policjantów w tym czasie skuł już May i zauważył w lustrze wiszącym na korytarzu odbicie jeszcze jednej, trzeciej osoby ukrywającej się w sąsiednim pokoju.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.