Mentionsy Mentionsy
Z diabłem za pan brat
Z diabłem za pan brat

RECENZJA. Munruthel - "Where Dreams Lead" (Werewolf Promotion, 2025)

13.11.2025 ·14 min 22 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Taki ambient to ja zawsze i wszędzie! Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat

Spoko. Ale tak na co dzień, gdybym miał słuchać takiej muzyki, to raczej nie. To nie jest do końca... gdzieś tam z moją naturą kompatybilne. Ale wiem, że jest wielu ludzi, którzy lubi takich rzeczy słuchać od deski do deski. Są przecież wytwórnie, które się w tym specjalizują. Tam ostatnio chyba gdzieś nawet wspominałem o Gravlude Records, czyli taką podwytwórnia Wolfspel, gdzie Michał sobie wydaje właśnie Ambienty i Dungeon Synthy. też taką ma Morbid Chapel Records także to jest dosyć popularne granie wiadomo Mortisa chociażby to znają wszyscy ale ja mówię, nigdy jakoś nie wszedłem bardzo głęboko w ten świat i tak naprawdę tylko pojedyncze nazwy gdzieś tam sobie sprawdzam, odsłuchuję, no ale kiedy Werewolf Promotion wydaje, a tym samym praktycznie podsuwa mi pod nos nową płytę ukraińskiego projektu Moon Rutel, no to sprawdzam, szczególnie, że ja tegoż Moon Rutela pamiętam jeszcze z lat 90., bo...

8:32 · Werewolf Promotion 2

Werewolf Promotion Digipak. Bardzo fajna jest ta okładka. Trzymam ją do... A czemu ja trzymam ją tyłem? Ale jestem debil jednak. Ostatnio chyba też tak zrobiłem, ale się nie zorientowałem. Okładeczka. Bardzo ładnie to wszystko wygląda graficznie, kolorystycznie. W środku mamy wkładkę. W zasadzie tyle. 9 kompozycji, 44 minuty. Where Dreams Lead. Oczywiście tu nie ma wokali, tu muzyka jest instrumentalna. Jest nawet bodajże taki jeden czy dwa momenty, kiedy pojawia się tam gdzieś echo gitary, ale wszystko bazuje tutaj na klawiszkach. I naprawdę, ja gdzieś tam swego czasu miałem trochę romansu z Synthwave'em.

Także podsumowując moi drodzy świetny album Moon Rutella jeśli w ogóle nie słyszeliście o tym projekcie a lubicie takie granko to Jak w dym sobie te płyty kupcie. Nie mogę obiecać, że te poprzednie Wam przypadną do gustu. Ja z resztą tych środkowych za bardzo nie kojarzę. Mówię, pamiętam te dwie pierwsze i je sobie odświeżyłem. To jest zupełnie inne granie. Nie wiem, co on robił potem do 2012 roku na tych kolejnych trzech albumach, bo gdzieś nasze drogi się rozeszły. Natomiast teraz to jest w ogóle jakby zupełnie nowy rozdział według mnie. Także tego Moon Rutella traktowałbym inaczej niż tamtego. W ogóle prawie dwa różne twory, choć ten sam człowiek. Także jeszcze raz przyjmuję Werewolf Promotion. Świetny album.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.