RECENZJA. Munruthel - "Where Dreams Lead" (Werewolf Promotion, 2025)
Taki ambient to ja zawsze i wszędzie! Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
Dzień dobry. Dzisiaj black metalu nie będzie, ale będzie projekt związany z black metalem. Można powiedzieć, że w jakimś stopniu wywodzący się z black metalu. Będzie to płyta ambientowa. Od razu na początek muszę powiedzieć, że ja nie jestem wielkim znawcą takiego grania, ani jakimś wielkim koneserem. Dlatego jeśli używam jakichś złych określeń, bo tam wiadomo, może występować ambient, dungeons itd., Dla mnie generalnie to wszystko jest klawiszowe granie i nigdy jakoś nie zagłębiałem się w nomenklaturę, jaka tam obowiązuje, natomiast nazwę to tak po prostu ogólnie, generalnie, że będzie to o ambientowym albumie, ale jakoś tam w szczegóły jeszcze postaram się wejść.
Spoko. Ale tak na co dzień, gdybym miał słuchać takiej muzyki, to raczej nie. To nie jest do końca... gdzieś tam z moją naturą kompatybilne. Ale wiem, że jest wielu ludzi, którzy lubi takich rzeczy słuchać od deski do deski. Są przecież wytwórnie, które się w tym specjalizują. Tam ostatnio chyba gdzieś nawet wspominałem o Gravlude Records, czyli taką podwytwórnia Wolfspel, gdzie Michał sobie wydaje właśnie Ambienty i Dungeon Synthy. też taką ma Morbid Chapel Records także to jest dosyć popularne granie wiadomo Mortisa chociażby to znają wszyscy ale ja mówię, nigdy jakoś nie wszedłem bardzo głęboko w ten świat i tak naprawdę tylko pojedyncze nazwy gdzieś tam sobie sprawdzam, odsłuchuję, no ale kiedy Werewolf Promotion wydaje, a tym samym praktycznie podsuwa mi pod nos nową płytę ukraińskiego projektu Moon Rutel, no to sprawdzam, szczególnie, że ja tegoż Moon Rutela pamiętam jeszcze z lat 90., bo...
Where Dreams Lead nazywa się ten album i myślę sobie, że to jest dobry tytuł, gdzie prowadzą marzenia, gdzie prowadzą sny. Ta muzyka to jest właśnie taka. No po prostu baśń, ale czasami mroczniejsza. Ale do tego jeszcze wrócimy. To jest w ogóle piąty, szósty pełniak. Szósty pełniak Moon Rutella. On do 2013 roku wydał, do 2012, przepraszam, wydał pięć pełniaków. od 97 i potem miał 13 lat przerwy no to jest bardzo dużo no ale po tych 13 latach przerwy przychodzi z szóstym pełniakiem World Dreams Lead i szczerze mówiąc jest to według mnie najlepsze dzieło Moonrooter to w ogóle trudno jest nazwać bo ja odpowiedziałem na ambient ale mówię ja to się tak na tym znam jak wiecie moje cztery litery na żegludze parowej ale
dobra to do tego też jeszcze dojdę zresztą już po tym pierwszym fragmencie to chyba słyszeliście że to nie jest wcale taki ambient wiecie w stylu Mortisa ja bym powiedział że tu jest nawet dużo więcej rzeczy typu Synthwave. Ja może teraz trochę jestem, ponosi mnie, ale według mnie są tu takie synthwave'owe motywy i one jeszcze w tych fragmentach zresztą się też pojawią. Pojawia się też trochę Dungeon Synthu. Generalnie jest bardzo słuchalna muzyka i to nie jest muzyka tego typu jak, że nie wiem, że możecie się przy niej nudzić, że jest to rzecz typowo do tego, żeby się położyć i kontemplować, a w tle gdzieś płyną obrazy totalne, dźwiękowe. typu właśnie Mortis, ale w zasadzie niewiele się zmienia w tej ścieżce dźwiękowej.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowując, moji drodzy, świetny album Moon Rutella, jeśli w ogóle nie słyszeliście o tym projekcie a lubicie takie granko to jak w dym sobie te płyty kupcie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Podsumowując, moji drodzy, świetny album Moon Rutella, jeśli w ogóle nie słyszeliście o tym projekcie a lubicie takie granko to jak w dym sobie te płyty kupcie."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Taki ambient to ja zawsze i wszędzie! Polecam!
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat