Mentionsy Mentionsy
Z diabłem za pan brat
Z diabłem za pan brat

RECENZJA. Munruthel - "Where Dreams Lead" (Werewolf Promotion, 2025)

13.11.2025 ·14 min 22 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Taki ambient to ja zawsze i wszędzie! Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat

Spoko. Ale tak na co dzień, gdybym miał słuchać takiej muzyki, to raczej nie. To nie jest do końca... gdzieś tam z moją naturą kompatybilne. Ale wiem, że jest wielu ludzi, którzy lubi takich rzeczy słuchać od deski do deski. Są przecież wytwórnie, które się w tym specjalizują. Tam ostatnio chyba gdzieś nawet wspominałem o Gravlude Records, czyli taką podwytwórnia Wolfspel, gdzie Michał sobie wydaje właśnie Ambienty i Dungeon Synthy. też taką ma Morbid Chapel Records także to jest dosyć popularne granie wiadomo Mortisa chociażby to znają wszyscy ale ja mówię, nigdy jakoś nie wszedłem bardzo głęboko w ten świat i tak naprawdę tylko pojedyncze nazwy gdzieś tam sobie sprawdzam, odsłuchuję, no ale kiedy Werewolf Promotion wydaje, a tym samym praktycznie podsuwa mi pod nos nową płytę ukraińskiego projektu Moon Rutel, no to sprawdzam, szczególnie, że ja tegoż Moon Rutela pamiętam jeszcze z lat 90., bo...

Ten projekt powstał w połowie lat dziewięćdziesiątych i wtedy już w latach dziewięćdziesiątych wyszły dwie płyty, no wtedy jeszcze oczywiście kasety, ale dwa albumy i ja pamiętam tamten, tamto granie Mun Rutela, znaczy inaczej, może jakoś super go dokładnie nie pamiętałem, ale odświeżyłem sobie i wtedy mi wspomnienia wróciły i pamiętam, że wtedy mi to pasowało, oczywiście też nie na dłuższą metę, bo to nie do końca jednak, ja już tłumaczyłem zresztą to, co się będę powtarzał. No ale gdzieś tam przez ten sentyment do Moon Rutela, bo musicie wiedzieć, że człowiek stojący za Moon Rutel, no to on był przez wiele lat perkusistą Nocturnal Mortum i grał też jeszcze w innych zespołach dosyć znanych. No i on założył tego Moon Rutella, więc ja gdzieś miałem z tym styczność, no i ten sentyment gdzieś przeważył.

Mówię, a posłam tego nowego Moon Rutella, zobaczymy co tam Ukrainiec wysmażył. No i cóż się okazuje, wysmażył świetny album po prostu. Kiedy mi to Szymon przysłał, ja nie spodziewałem się, że będę kręcił o tym film. Ale kiedy przeleciało to raz, drugi, trzeci, potem piąty, siódmy, ósmy, no coś pięknego. No to stwierdziłem, że muszę nagrać recenzję, bo materiał najnowszy Moon Rutela zasługuje na to jak najbardziej.

Where Dreams Lead nazywa się ten album i myślę sobie, że to jest dobry tytuł, gdzie prowadzą marzenia, gdzie prowadzą sny. Ta muzyka to jest właśnie taka. No po prostu baśń, ale czasami mroczniejsza. Ale do tego jeszcze wrócimy. To jest w ogóle piąty, szósty pełniak. Szósty pełniak Moon Rutella. On do 2013 roku wydał, do 2012, przepraszam, wydał pięć pełniaków. od 97 i potem miał 13 lat przerwy no to jest bardzo dużo no ale po tych 13 latach przerwy przychodzi z szóstym pełniakiem World Dreams Lead i szczerze mówiąc jest to według mnie najlepsze dzieło Moonrooter to w ogóle trudno jest nazwać bo ja odpowiedziałem na ambient ale mówię ja to się tak na tym znam jak wiecie moje cztery litery na żegludze parowej ale

8:32 · Werewolf Promotion 2

I myślę właśnie sobie, że to jest chyba najlepsze określenie na tę płytę, że to jest taka magiczna płyta. Jeśli znacie taki twór Old Sorcery z Finlandii, oczywiście to jest troszkę, Old Sorcery na pewno jest bardziej mroczne, ale też gdzieś chodzi w tej samej powiedzmy wadze. No to jednak tutaj według mnie Moon Rutel jest lepszy. Szczególnie dla ludzi, którzy oczekują, że taka muzyka też będzie gdzieś ich poruszała jakoś trochę bardziej energetyczna, będzie miała w sobie trochę więcej iskry, no to właśnie taki jest Moon Rutel. On ma w sobie tej iskry dosyć sporo, jak na tego typu granie.

Także podsumowując moi drodzy świetny album Moon Rutella jeśli w ogóle nie słyszeliście o tym projekcie a lubicie takie granko to Jak w dym sobie te płyty kupcie. Nie mogę obiecać, że te poprzednie Wam przypadną do gustu. Ja z resztą tych środkowych za bardzo nie kojarzę. Mówię, pamiętam te dwie pierwsze i je sobie odświeżyłem. To jest zupełnie inne granie. Nie wiem, co on robił potem do 2012 roku na tych kolejnych trzech albumach, bo gdzieś nasze drogi się rozeszły. Natomiast teraz to jest w ogóle jakby zupełnie nowy rozdział według mnie. Także tego Moon Rutella traktowałbym inaczej niż tamtego. W ogóle prawie dwa różne twory, choć ten sam człowiek. Także jeszcze raz przyjmuję Werewolf Promotion. Świetny album.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.