PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Polska szkoła Black Metalu.
Czy nasze podziemie wykształciło swój charakterystyczny styl? Czy można mówić o polskiej szkole Black Metalu? Zapraszam. ---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
Szkoła black metalu, jakiś styl grania ma to do siebie, że albo jest kontynuowany i po prostu pierwotni ci założyciele tego stylu gdzieś dalej tworzą i pojawiają się po prostu nowi, nowa krew, nowa siła zasilająca dany nurt. Albo też gdzieś jest jakaś przerwa i po pewnym czasie to jest podchwytywane, kontynuowane. Trafiają się też i naśladowcy. Z polską szkołą black metalu, z tym graniem dolnośląskim jest według mnie tak, że ona, tak jak już mówiłem, 93-98, ale bardzo szybko i w zasadzie można by powiedzieć, że tutaj przerwy nie było, pojawili się naśladowcy, a nawet może nie tyle są naśladowcy, co kontynuatorzy. Selbstmord był jednym z pierwszych.
Może robił to już w troszkę innym stylu, ale te podstawowe czynniki, które wyznaczały szkołę polskiego black metalu, tą podstawę, tą jej pierwszą falę, jeśli tak to można określić, ale tak to określajmy na potrzeby tego materiału. Selbstmord zachowywał, potem oczywiście było ich więcej, Werwulf, Ochtar, tych nazw w Polsce było jeszcze sporo. Ale i do dzisiaj, i to nie tylko w Polsce, według mnie nawet chyba więcej zespołów, które kontynuują ten styl grania, to znajdziemy za granicą, szczególnie dużo jest ich w Stanach Zjednoczonych, to nawet w Ameryce Południowej. Ja nie będę teraz przytaczał wszystkich nazw, bo po pierwsze niektórych nie pamiętam. Jest chyba taki zespół z Ameryki Południowej, Rundgaard, to warto sobie sprawdzić, bo to trochę jak Immortal Pride jest.
A Immortal Pride to dla mnie... Zresztą dobra, do tego też dojdę. Ale mamy chociażby Taurusa w Nowym Jorku, który gra takie rzeczy. W Felwinter tego dużo słychać. Czy w Atheozofii. Mamy też ze Stanów taki projekt najwyższy. Tam chyba był tylko jeden materiał, ale to już jest w ogóle totalny hołd oddany tej szkole grania. Tych rzeczy jest więcej, ale ponieważ moja mam taką sklerodzę, nie będę ich tutaj wszystkich wymieniał. Selbstmord, jak wiadomo, działa do dzisiaj i chociażby na płycie Warsign, wspaniałej zresztą płycie Warsign, jest cudowny. Fajnie w stylu właśnie tego starego grania z lat 90. Także to był dla mnie ten ostatni wyznacznik, który pokazuje, że coś takiego jak polska szkoła black metalu istniała.
No i po nim już potem dosyć szybko pojawił się właśnie Selbstmord i masa innych zespołów. No może nie masa, ale trochę ich jednak było. Za najwybitniejsze osiągnięcia tej szkoły grania uznaję na pewno i tutaj w ogóle nie ma żadnej rozmowy, jeśli o to chodzi. Gdzieś tu sobie to wszystko poukładałem, ale oczywiście mi się to wszystko tutaj już porozwalało, bo strasznie tego jest dużo. Będę miał masę układania potem na półkach. Ale co zrobić. Na pewno Thousand Swords. Grave Land, na pewno Following the Voice of Blood, Grave Land, na pewno Velez, Night on the Bear Mountain, który jest po prostu cudowny, no i wspaniały, wspaniały album Infernum, Taur, no fujn.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy nasze podziemie wykształciło swój charakterystyczny styl? Czy można mówić o polskiej szkole Black Metalu? Zapraszam.
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat