Mentionsy Mentionsy
Z diabłem za pan brat
Z diabłem za pan brat

PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Polska szkoła Black Metalu.

25.01.2026 ·28 min 42 s

Czy nasze podziemie wykształciło swój charakterystyczny styl? Czy można mówić o polskiej szkole Black Metalu? Zapraszam. ---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat

Bo musimy pamiętać, że wszystko gdzieś oddziaływuje na twórcę. To nie jest tak, że twórca sobie, a świat dookoła sobie. Wszystkie te rzeczy, które nas codziennie gdzieś dotykają, rzeczywistość w jakiej żyjemy, państwo w jakim żyjemy, społeczność, warunki bytowe i tak dalej, i tak dalej. wpływają na to, co tworzymy jako artyści. Oczywiście nie mówię tylko o muzyce. I dlatego też pomijając fakt, że korzeń zostaje gdzieś ten sam, to jednak jak porównamy sobie na przykład taką nekromantię z Satyriconem czy Immortalem, no to są to dwa różne światy, ale tak naprawdę jednego ruchu.

Może robił to już w troszkę innym stylu, ale te podstawowe czynniki, które wyznaczały szkołę polskiego black metalu, tą podstawę, tą jej pierwszą falę, jeśli tak to można określić, ale tak to określajmy na potrzeby tego materiału. Selbstmord zachowywał, potem oczywiście było ich więcej, Werwulf, Ochtar, tych nazw w Polsce było jeszcze sporo. Ale i do dzisiaj, i to nie tylko w Polsce, według mnie nawet chyba więcej zespołów, które kontynuują ten styl grania, to znajdziemy za granicą, szczególnie dużo jest ich w Stanach Zjednoczonych, to nawet w Ameryce Południowej. Ja nie będę teraz przytaczał wszystkich nazw, bo po pierwsze niektórych nie pamiętam. Jest chyba taki zespół z Ameryki Południowej, Rundgaard, to warto sobie sprawdzić, bo to trochę jak Immortal Pride jest.

A Immortal Pride to dla mnie... Zresztą dobra, do tego też dojdę. Ale mamy chociażby Taurusa w Nowym Jorku, który gra takie rzeczy. W Felwinter tego dużo słychać. Czy w Atheozofii. Mamy też ze Stanów taki projekt najwyższy. Tam chyba był tylko jeden materiał, ale to już jest w ogóle totalny hołd oddany tej szkole grania. Tych rzeczy jest więcej, ale ponieważ moja mam taką sklerodzę, nie będę ich tutaj wszystkich wymieniał. Selbstmord, jak wiadomo, działa do dzisiaj i chociażby na płycie Warsign, wspaniałej zresztą płycie Warsign, jest cudowny. Fajnie w stylu właśnie tego starego grania z lat 90. Także to był dla mnie ten ostatni wyznacznik, który pokazuje, że coś takiego jak polska szkoła black metalu istniała.

jak już mówiłem dla mnie ramy tego grania tej pierwszej fali tego grania to 9.3 9.8 9.3 bo to premiera demówki Graveland in the glare of burning churches i 9.8 bo to czwarty pełniak Graveland Immortal Pride i to jest album, który według mnie zamyka gdzieś i podsumowuje jakby ten pierwszy okres tego typu grania. Jak wiadomo Immortal Pride już był taki troszkę słabszy. To był 98 rok. Już był taki troszkę słabszy, trochę bardziej klimatyczny, trochę bardziej epicki, ale dla mnie on cały czas wpisuje się gdzieś w ten nurt grania jak najbardziej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.