Mentionsy Mentionsy
Wysłuchanie
Wysłuchanie

Znikając. Reportaże o matkach

03.07.2023 ·43 min 40 s · 10 rozdziałów

Dla jednych macierzyństwo to motyle w brzuchu i miłość do dziecka zanim się jeszcze urodzi. Ale to często historię o samotności, o zmęczeniu, o wkurwieniu i o utracie siebie. Anna Dudek, autorka reportaży o matkach "Znikając" odbyła szereg poruszających rozmów, które szczerze opowiadają jak z tym macierzyństwem jest. To nasze siostry, matki, babki. Przyjaciółki, koleżanki, znajome z pracy, kobiety, które spotykamy przypadkiem, zawsze w biegu. Zmęczone, zostawione sobie same, przeoczone. Link do książki: https://www.empik.com/znikajac-reportaze-o-matkach-dudek-anna-j,p1384582975,ksiazka-p

10:32 · Apoteoza matki i jej iluzoryczność 2

Wiesz co, dla mnie myślę, że to poczucie właśnie tej wspólnoty, o której ja też piszę, Siostrzeństwie. Tak, tak jak powiedziała Heidi Murkow, macierzyństwo widzi jako ostateczną formę siostrzeństwa i ja też tak to widzę. To było dla mnie bardzo inspirujące i to poczucie wspólnoty, takiego babskiego, siostrzanego kręgu było dla mnie bardzo ważne i też pomogło mi Osadzić się w moim macierzyństwie, więc to była też taka bardzo intymna podróż dla mnie, bo właśnie od tych kobiet, i za to im bardzo dziękuję, czerpałam wsparcie. I od pani Marii, wiesz, od pani Marii, która ma 80 lat, która jest mamą Roba, tak się składa, że to jest mama mojej przyjaciółki zresztą, bo ja tak szukałam bohaterek, one po prostu, wiesz, sięgałam po nie, bo one po prostu były i okazuje się, że każda historia jest po prostu niezwykłą historią, nawet jeżeli jest najbardziej zwykła na świecie.

I się okazało po latach, że to jest absolutnie prawda. I ja też biorąc ten temat, bo tak jak pisze, ja nie chciałam robić w matkach. Naprawdę nie chciałam. Ja właściwie, wiesz, kiedy obserwowałam dziennikarki, które miały taką ścieżkę, rodzą dzieci, a potem wydają książkę o macierzyństwie, stając się ekspertkami niejako, mnie to męczyło. Ja nie uważałam, że to jest moja droga. Choć szanuję ich doświadczenie oczywiście. Ale okazało się, że ja biorąc ten temat też sobie coś załatwiam. Więc to był też rodzaj po prostu podróży. Dla mnie takiego właśnie oswajania się z macierzyństwem, tak. I pewnie w jakimś sensie też z kobiecością. Chociaż to jest już pewnie osobny wątek, na który nie wiem czy mamy czas. Ale tak, wspólnota i siostrzeństwo, i to są też takie, wiesz, wyświechtane słowa, ale tutaj to faktycznie było.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.