Mentionsy Mentionsy
Wysłuchanie
Wysłuchanie

Mroczna historia Opus Dei

11.09.2023 ·52 min 25 s · 10 rozdziałów

Nie kryjący fascynacji Hitlerem założyciel tej potężnej organizacji twierdził, że dane o ofiarach holocaustu są przesadzone. Opus Dei upasło się na wspieraniu prawicowych dyktatur. Członkowie Dzieła Bożego mieli się biczować, werbować nowych członków i oddawać zarobione pieniądze. Ich wpływ na życie publiczne był przedmiotem prac kilku komisji parlamentarnych. To pieniądze tej organizacji uratowały bank watykański przed bankructwem. O arkanach funkcjonowania tej ocierającej się o sektę organizacji opowiadają profesowie Arkadiusz Stempin i Stanisław Obirek. Więcej na temat konfrontacji Jezuitów i Opus Dei we wspomnieniach profesora Obirka. Patrz link: https://www.empik.com/waska-sciezka-nowak-artur-obirek-stanislaw,p1231965962,ksiazka-p?%243p=a_tradedoubler&~click_id=15cb9ddafe3ec2e0ad92f817b9c60d71&~secondary_publisher=Twenga%20%28PL%29&%24web_only=true&utm_source=tradedoubler&utm_medium=3144841%28Twenga%20%28PL%29%29&tduid=15cb9ddafe3ec2e0ad92f817b9c60d71&_branch_match_id=888026935210425021&_branch_referrer=H4sIAAAAAAAAA41QS0vEMBD%2BNd2LdLtJu48KQUTWk6AHBW9lkkzdmLQJeRDWX2%2BCJz0JA8M3zHyPucTowm3XLfYTF6f0FpzbGrXqDrv83Oszvr%2BlxO8aOvSOwRQ9SJQ2cYN%2B0xzPwiihJyUZ2Qs%2BSgkz9igo7kCOdD6RIx%2FFYSePpC4HFHaV4K%2BTKwQqXNCz14zrB9w09PTy1NBxU4RmMIZDoU3esEs12PT3DX0slXPe%2FvgUdqkYgoY2CIVfpa82g27Bx%2BRby5VH3YYIqwoGckMfHKE9GQ%2F78UAL0kFBPXJVMiOf7GquLPqEmxSXKdjkBbJfeet8QanSwnoyDKeBFNt%2FAtQMUaZ%2FfOQb2qk12nsBAAA%3D

0:07 · Wprowadzenie i kontekst historii Opus Dei 4

Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl. Zostań naszym patronem. Witam Was wszystkich. To jest dla mnie wielka przyjemność spędzić te 45, może 50 minut. Zobaczymy jeszcze w towarzystwie takich gości z Wami jak dziś. A są ze mną po mojej lewicy prof. Stanisław Obirek. A po mojej prawicy profesor Rekardiusz Stępin. Cieszę się, bo to zapowiada jakąś taką żywą dyskusję, a będziemy rozmawiać dzisiaj o Opus Dei. Papież Franciszek sam nas natchnął do tej rozmowy swoimi ostatnimi decyzjami. No wszyscy popełniliśmy jakieś teksty na ten temat i gdzieś się tam wypowiadaliśmy.

To jest zresztą bardzo ciekawe, że w sierpniu, kiedy jest taki sezon ogórkowy, Rzym jest nie do zniesienia, bo jest bardzo gorąco, nic się nie dzieje. Jakoś tak po cichu papież zmienił niewinnie kilka przepisów kodeksu prawa kanonicznego, które tak naprawdę wykastrowały tą wielką organizację. Będziemy dzisiaj rozmawiać troszeczkę o jej historii, o zmianie, która nastąpiła pod rządami papieża Franciszka. Chciałbym zacząć od początku, znaczy od jej założyciela, od Escrivy i od pewnego kontekstu, który towarzyszył narodzeniu się Opus Dei. I takie pytanie może do Arkadiusza Stępina. Przypomnijmy sobie, co to był za kontekst, bo to dość jakiś bardzo burzliwy czas w Hiszpanii, kiedy Escriva zyskiwał na znaczeniu.

Hiszpania musi być z powrotem odzyskana dla Chrystusa, ponieważ Hiszpanii grożą te siły komunistyczne, socjalistyczne, republikańskie, masońskie i żydowskie. Ten moment założycielski organizacji Opus Dei, czyli rok 1928, to jest ten taki moment do nowej dwudziestowiecznej krucjaty przeciwko tym siłom, które zagrażają Bogu. Opus Dei w jego przekonaniu było to zlecenie od samego Chrystusa. U progu Opus Dei leży Christofania, czyli pojawienie się Chrystusa u Escriwy we śnie, czy w takim mistycznym objawieniu i zlecenie tego przedsięwzięcia Escriwie, czyli Escriwa jest tylko i wyłącznie depozytariuszem woli Chrystusa.

Nie jest założycielem organizacji, założycielem jest Chrystus. I to powodowało nie tylko tą semantyczną nazwę, że to jest Opus Dei, dzieło Boże, ale taka furia misjonarska, która mobilizowała i Escrivę i tę jego piramidę, którą on utworzył do tej bezpardonowej walki z siłami niechrześcijańskimi. Tak i jako żywo to przypomina to, co się wydarzyło 20 może nawet mniej lat później w Meksyku. Mam na myśli Maciela. On również miał taką krucjatę związaną z takim powrotem do korzeni, takiego drylu, też bardzo charyzmatyczny. Weskliwy, nie pamiętamy o tym, ale u podstaw jego takich wpływów, lek jednak sojusz z Franco, ale też potworny antysemityzm, który nie przeszkadzał Janowi Pawłowi II wyświęcić go na świętego.

5:35 · Historia i ideologia Opus Dei w Hiszpanii 3

Litanią tych zagrożeń typu wolność sumienia, prasa. To wszystko co dzisiaj antymodernistyczna jakaś furia właśnie. Więc to wszystko się skumulowało i Opus Dei jest wykwitem tego natężenia, tej mobilizacji antymodernistycznej, antynowoczesnej. I myślę, że nie bez kozery właśnie Escriva czuł od początku, że on stanowi jakąś alternatywę dla coraz bardziej takich niewyraźnych jezuitów. I ta, to będzie potem, jeszcze pewnie wrócimy do tego, ale ten moment, że Opus Dei to jest dzieło Chrystusa, przecież Towarzystwo Jezusowe, to u Loyoli to samo się pojawiło, że nie on tak naprawdę powołał to towarzystwo, tylko to była wola Boga.

Czyli to jest to uciekanie od odpowiedzialności w gruncie rzeczy, że nie ja, tylko sam Bóg. No a jak z Bogiem walczyć? Z mistyką w ogóle dyskutować nie można. Trzeba ślepe posłuszeństwo absolutnie i tutaj ta metaforyka Loyoli, że być jak kij w ręku starca to znaczy, że być absolutnie poddany. To ślepe posłuszeństwo w Opus Dei do dzisiaj, może do wczoraj, bo już po decyzji Franciszka może to będzie inaczej, była właściwie reguła, to była reguła, która leży u podstaw znaczenia tej organizacji.

Roku może powiedzmy na jakich zasadach, bo to były dość drakońskie zasady, Rekrutowano dane osoby. W ogóle ta rekrutacja to była jakaś obsesja u założycieli. Wszyscy mieli obowiązek rekrutować, instalować w sferach wpływów jakichś nowych członków. Natomiast powiedzmy sobie kilka słów na temat tajemniczości, umartwiania, sytuacji kobiet, pieniędzy. Dużo by wymieniać, ale to jest pewna specyfika, która przypomina jako żywo sektę. Tu jeszcze w nawiązaniu do tych słów Stanisława między jezuitami a Opus Dei istnieje pewna taka paralela w postaci zlecenia edukacyjnego. Jeden i drugi, znaczy zakon jezuitów i Opus Dei swoją realizację swojego celu

10:20 · Konfrontacja Opus Dei z jezuitami 3

Widział w edukacji elit. Nie mas, ale elit. Opus Dei i wykształciło się, i wysocjalizowało, i swoją działalność postanowiło propagować poprzez przejęcie ośrodków akademickich. Czyli tej elity uniwersyteckiej nie udało się to oczywiście w 100%, ale jeden z takich uniwersytetów hiszpańskich, ponieważ Opus Dei na początku, to musimy podkreślić, na początku ograniczało się tylko do Hiszpanii. To było przedsięwzięcie hiszpańskie. Lata 20., lata 30. to jest przedsięwzięcie tylko i wyłącznie ograniczone do Hiszpanii, gdzie to napięcie między falangą, między generałem Franco a siłami lewicowymi i obrońcami republiki coraz bardziej się polaryzuje.

I to łączy się oczywiście z tą całą później siatką, którą stworzyło Opus Dei. Siatką, o której ty już mówiłeś, tą siatką tajemniczości. Ona skrywała i nazwiska, i członków. Członkowie nie wiedzieli, kto oprócz nich należy do organizacji. Dlaczego? No dlatego, że, o czym pewnie jeszcze powiemy, w ramach Opus Dei płynęli obok siebie duchowni, świeccy, Żonaci, nieżonaci, mężczyźni, kobiety. Czyli taki amalgam, który wtedy dla instytucjonalnego kościoła był nie do strawienia. I trudno było znaleźć jakąś wspólną formułę kościołowi hierarchicznemu, urzędowemu, dlatego by uszeregować, czy też właściwie pozwolić współistnieć jednym, drugim, trzecim i czwartym.

I teraz taki szerogowy, nawet nieżonaty, niezamężny członek Opus Dei, w swoim poczuciu i tej siatce moralności, mógł doszczec na przykład biskupa, który był hierarchicznie ozytowany zupełnie gdzie indziej niż on, który za późno czy za wcześnie gasi świecę przy ołtarzu. I już można było donieść na biskupa, że sprzeniewierza się Chrystusowi, bo za wcześnie gasi I taki zwykły szeregowiec mógł donieść na biskupa. Biskup nie wiedział kto donosi. Ale to powodowało skuteczność działania Opus Dei. Właśnie ta tajemniczość, skrytość i nieujawnianie pełnoprawnej listy członków.

15:08 · Opus Dei na dworze Jana Pawła II 7

Ja poznałem Opus Dei w latach 80. w Rzymie. Nie wprost, ale jako jezuita zetknąłem się z opiniami na ich temat. Już wtedy właśnie byli obecni, głównie w Ameryce Łacińskiej, jako bardzo zdecydowanej sile opozycyjnej wobec jezuitów. I to było coś, co jezuici właśnie dzięki charyzmatycznemu generałowi Arrupe Weszli z pełnym entuzjazmem w to co nazywamy umownie Soborem Watykańskim II, ale tak naprawdę chodziło o demokratyzację struktur, o dopuszczenie do głosu innych form katolicyzmu, jak teologia wyzwolenia, jak większa rola świeckich, jak transparentność absolutna w debacie,

Dzisiaj Franciszek mówi o synodalności, ale tak naprawdę to wtedy oznaczała ta zmiana nawet paradygmatu bycia katolikiem, że się dyskutuje, że się rozmawia, że się spiera, że się racje zderzają, że konsensus się wypracowuje. U członków Opus Dei, no może naszym widzom warto uzmysłowić o jakich liczbach mówimy, no dzisiaj To jest 93 tysiące ludzi, więc to jest kilkukrotnie przewyższająca ilość tradycyjnych zakonów, jak właśnie jezuicie, o których mówimy, dominikanie i inni. No i plus te właśnie różne etapy przynależności, nomenariusze.

Więc ja myślę, że warto się odwołać też do tej wiedzy potocznej, że często Opus Dei kojarzy się przez pryzmat Dana Brauna i Da Vinci Code, że to taka właśnie dziwna jakaś grupa. Można oczywiście i to jest licencja poetika, pisarza, ale faktem jest, że to w dużym stopniu jednak jest takie struktury niejawne, tajne, nie do końca przejrzyste. Z wielkimi finansami. Ale krótko powiem o tym moim doświadczeniu. Więc oni wtedy rekrutowali nawet wśród jezuitów profesorów do Uniwersytetu Świętego Krzyża. Santa Croce wtedy powstawało.

I pamiętam moich profesorów na Uniwersytecie Gregoriańskim, że się z tego śmieli, że to jest takie niepoważne, że oni teologicznie absolutnie są mijałcy i tak dalej i tak dalej. No ale wtedy Już nad nimi parasol roztoczył Karol Wojtyła, Jan Paweł II. Wtedy nagle wśród wykładowców Santa Croce znalazł się biskup Pieronek, nasz niezwykle progresywny biskup. Więc biskup Życiński wysyłał do Nawary jednego z uniwersytetów Opus Dei w Hiszpanii. Tak, swoich kleryków. Ja nie chcę tutaj wyrokować, ale duża część wykładowców w polskich seminariach czy w działach teologicznych była wykształcona przez Opus Dei.

Więc mamy tutaj do czynienia z absolutnie wpływową grupą, która skutecznie zohydziła jezuitów, właśnie tych marksizujących jezuitów czy innych teologów. I myślę, że właśnie Opus Dei, przez wsparcie, jakiego im udzielił Wojtyła, przez tą prelaturę, czyli zupełnie wyjątkowy status, oni byli kościołem w kościele, że to spowodowało taką naprawdę wojnę kulturową wewnątrz kościoła. I to jest coś, z czym Franciszek zaczyna się mierzyć, bo to jest dopiero pierwsze, myślę, Krok w tym kierunku, żeby jednak po pierwsze ujawnić te wpływy potężne, również finansowa potęga i to katolicyzmowi tak naprawdę Opus Dei oddało niedźwiedziom przysługę.

To znaczy sprawiło, że wielu ludzi dzisiaj postrzega katolicyzm jako zideologizowaną instytucję, która jest po stronie potężnych bankowców, mediów właśnie konserwatywnych i tak dalej i tak dalej. Ale to akurat nie odbiegało od prawdy, ponieważ jakbym tutaj jeszcze taką linię historyczną Chciał zarysować, no to rzeczywiście do II wojny światowej Opus Dei to jest tylko i wyłącznie matecznik hiszpański. Potem Skrywa w 1947 roku przeprowadza się do Rzymu, tam tworzy centralę, przenosi z Madrytu do Rzymu i Opus Dei ekspanduje. Francja, Italia, Niemcy, Europa i Ameryka Południowa.

I tam w tej Ameryce Południowej w sposób naturalny Opus Dei przerzuca most do tych reżimów, lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych, proamerykańskich, ultraprawicowych, które tworzą sojusz tronu i ołtarza i współpracują ręka w rękę z tymi ultraprawicowymi. Zwalczają teologię wyzwolenia. Dokładnie. Też powiedzmy sobie, bo chciałbym, żebyś Arko może więcej na ten temat troszeczkę nam powiedział, bo Stanisław przed chwilą opowiedział o takim renesansie na dworze Jana Pawła II, który po konfrontacji z jezuitami, zaraz do tego wrócimy, przyniósł czas Escriwa. Escriwa tego nie doczekał, doczekał to jego następca. Natomiast był taki czas, kiedy Escriwa się zastanawiał co dalej, bo on rzeczywiście od 1947 roku zamieszkał w Rzymie, natomiast to co się działo podczas II Soboru Watykańskiego

21:59 · Historia Opus Dei w Watykanie 5

Coraz bardziej wpływowy, ultrakonserwatywny kardynał Siri. Ale błąd Pawła VI, czyli tego papieża, który przejął pałeczkę na Soborze Watykańskim II w 1963 roku, Polegał na tym, że on pozbył się z tego najbliższego otoczenia człowieka, który Watykan trzymał jako ten Obergauleiter w takim porządku, w ryzach, w dyscyplinie. Benelli, kardynał Benelli. On tego Benelliego, który nie cierpiał Opus Dei, był takim no anty kardynałem Sirim, wysłał do Florencji.

No i wtedy to doprowadziło, jeśli dobrze pamiętam, w 1983 m.in. ta niemożność skontaktowania się z papieżem do wylewu i do paraliżu Arupę. Pamiętam rozmowy z moimi kolegami z Ameryki Łacińskiej zwłaszcza, ale również z Ameryki Północnej. Dla nich to była sytuacja absolutnie straszna, przypominająca czasy Klemensa XIV, który rozwiązał wręcz jezuitów. I bardzo poważnie mówiono o tym, że Jan Paweł II może po raz drugi skasować jezuitów. Bo mu przeszkadzali w jego wizji właśnie tego kościoła konserwatywnego, fundamentalistycznego i miał poręczne narzędzie właśnie w Opus Dei i potem jak się okazało po jego podróżach do Meksyku pojawił się de Golado i z jego zdyscyplinowanymi legionarystami Chrystusa, którzy no w locie chwycili szansę

Odwrócenia procesów demokratyzacyjnych, czy w ogóle otwarcia Kościoła na świat. I tutaj jest ten moment właśnie tego przejęcia, przecież wtedy wchodzą, Opus Dei miało przejąć, tylko nie miało sił. Media, Radio Watykańskie, wszystko skończyło się na rzeczniku. Papieża, który był właśnie z Opus Dei. Ale faktem jest, że mamy do czynienia z prawdziwą tragedią ze strony jezuitów. Oczywiście jezuici polscy tego nie odczuli, Jakby z natury Kościoła Polskiego byli po stronie konserwatystów i nie przejęli ani jak i kardynał Wyszyński, ani Soboru Watykańskiego II, ani zmian, które sam zakon proponował i Jarupę.

Także ucieszyli się oczywiście z tego, że mamy wreszcie porządnego papieża naszego, kochanego, który nam tutaj zrobi porządek z tymi gorącymi głowami. Modernistami. Reasumując, można powiedzieć tak, że Wojtyła przejmując Opus Dei z całym dobytkiem i obdarzając ich wyjątkowymi przywilejami, nominując biskupów z klucza Opus Dei, tak naprawdę Odwrócił kierunek zmian, jakie rozpoczął Sobór Jan XXIII, potem Paweł VI, który przecież był zwolennikiem jednak zmian takich właśnie soborowych. To wszystko zostało zamrożone i w 1980 roku Karl Rahner mówił o Winterliche Zeit, mówił, że nastał czas zimy.

Zamrożenia wszystkiego, a niewątpliwie aktorami, wykonawcami woli najwyższego był Opus Dei. Tak, a to idzie w parze z kneblowaniem tej wolności teologicznej w obszarze uniwersyteckim. Cofnięcie prawa nauczania dla teologów Europy Zachodniej, najbardziej Hansa Kinga w 1979 roku. Tak, desant w ogóle tych wszystkich szkół, ale też chciałbym, żebyśmy trochę powiedzieli o wątku finansowym, bo on też jest ważny, no bo w cieniu tych zmian ideologicznych, Watykan jest w dużym kryzysie finansowym i nagle zbawcą okazuje się taki typ, trochę spod ciemnej gwiazdy, mam na myśli tutaj człowieka związanego

32:05 · Wpływ Opus Dei na światowe katolicyzmu 3

Dość mocno z Opus Dei jednak Marcin Kusa. I o wielki strumień finansowy, który jednak za Opus Dei szedł. Dlatego, że ci ludzie, no to powiedzmy sobie szczerze, poczynając już od Hiszpanii, brali udział w prywatyzacji różnych mediów. To nie tylko tak, że oni się ustawiali gdzieś w jakiejś elicie tej establishmentowej biznesu, ale no przypomnę, że powstały co najmniej dwie komisje parlamentarne, jeśli nie więcej, które zajmowały się wpływami Opus Dei już w tym czasie we Włoszech i w Beneluxie nam w kraju wydawałoby się, w którym absolutnie Opus Dei nie miałby szans zakwitnąć. W tym okresie lat 30., 40., ale także 50., kiedy Opus Dei ograniczał się do tej działalności w Hiszpanii, miał w swoich szeregach członków będących prezesami banków hiszpańskich.

No i tutaj to powiązanie decydowało o tym, że płynął wielki strumień pieniędzy do Kiedy Opus Dei ekspandowało na inne kraje europejskie, ten skarbiec się powiększał. Dochodzimy do kluczowego momentu, Kiedy Jan Paweł II przejmuje tę pałeczkę w Watykanie i zwróciłbym jeszcze uwagę na jedną rzecz. Wyobrażenie katolicyzmu Jana Pawła II, czyli ta krucjata XX wieku, XXI wieku odpowiadała tej militarnej krucjacie Escriby. Tu była absolutna zgodność co do wizji chrześcijaństwa.

I te półtora miliarda dolarów zapłaciło Opus Dei. I to był ostatni argument dla Jana Pawła II, by dać Opus Dei carte blanche. Czyli nie tylko ta jakby no akcjologiczna zgodność wizji chrześcijaństwa, katolicyzmu Jana Pawła II i Opus Dei i Escriwy, ale też ten realny wpływ, wpływ realpolitik Watykanu Opus Dei na bieg wypadków bieżących. Od tej pory Opus Dei przejmuje pałeczkę, dyskredytuje, czy właściwie spycha jezuitów na dalszy plan. Pozostały zakony również. Opanowuje tak jak mówiliście i Rzecznika Prasowego Watykanu i dziwić jako to pierwsze ucho papieża.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.