Dzieło Maryi - Boża sekta
Dzieło Maryi założonę przez Chiarę Lubich to miliony członków, wpływy w kolegium kardynalskim, sympatie koronowanych głów i prezydentów. Podobnie jak w przypadku Legionistów Chrystusa ma potężne wpływy w mediach, miliony na koncie i system szkół. Czy powinna nas dziwić manipulacja, przemoc, wyzysk pracowników oraz nadużycia seksualne w tej sekcie? Link do książki „Boża sekta”: https://www.empik.com/boza-sekta-ferruccio-pinotti,p1376339077,ksiazka-p?mpShopId=0&gclid=CjwKCAjwscGjBhAXEiwAswQqNM2AVJzTPPb9WR66miV5ChZj7Fcz8TbDR2nTNvmixpNBTE-jDM6nFhoC3NsQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl. Zostań naszym patronem. Witam Was wszystkich. To jest Wysłuchanie. Ja się nazywam Artur Nowak. Przyznam szczerze, że po lekturze wielu książek i publikacji na temat Legionistów Chrystusa, też Opus Dei, pomyślałem sobie, że historii Maciela de Logado oraz uczniów Escriwy nic mnie już nie jest w stanie zdziwić. Ale okazuje się, że Kościół katolicki, rzymskokatolicki jest taką instytucją, W której non stop jesteśmy zadziwiani. Polecam znakomitą pozycję w tym programie, która jest kanwą mojej rozmowy, którą będę prowadził z moim gościem. Witam profesora Obirka na pokładzie.
To jest książka wydana przez wydawnictwo W.A.B. Boża sekta, piękny tytuł. Ruch Focolarii, skandale, nadużycia i walka o władzę w kościele katolickim. Wspaniały przekład Małgorzaty Wierzchowskiej. Ferruccio Pinotti, to taki dziennikarz, śledczy włoski, który wykonał benedyktyńską pracę, bo na temat Focolarii, na temat jej założycielki, Jary Lubick, Słyszeliśmy wiele historii i mamy do czynienia z taką mozaiką informacji na temat nadużyć w tej formacji duchowej. Natomiast autor zebrał tą całą historię, dał jej początek, dał jej koniec i w zasadzie
Mam do czynienia z studium, fascynującym językiem opisanego jednego wielkiego skandalu, którym ten ruch jest. Poproszę Stasiu o kilka słów może na początek na temat charyzmatycznej matki tego przedsięwzięcia. Osoby, która doprowadziła do pewnego fenomenu w Kościele, bo myślę, że to jest dość duża zmiana. sprawiła, że przywódcą tego ruchu może być tylko kobieta. Jest to dzieło Maryi, natomiast zdaje się, gdyby nie pewien sekret, ta formacja miałaby dość duży kłopot, żeby w ogóle zaistnieć i opleść nieprawdopodobnymi wpływami, o tym jeszcze będziemy mówili,
Politycznych, ale też w ramach gremium karyndynalskiego. Tak, tak. Chodzi o kilkudziesięciu kardynałów sympatyzujących z tym ruchem. Mówimy też o prezydentach Włoch, o koronowanych głowach. Zacznijmy może od tego, skąd ten ruch się wziął, a żeby o tym powiedzieć, musimy powiedzieć o jej założycielce. To jest w istocie ruch mało znany w Polsce. Myślę, że dla większości naszych widzów to będzie prawdopodobnie pierwszy kontakt z ruchem Focolarini. Focolarini to jest taka popularna nazwa. Ja się zetknąłem z tym ruchem w latach 80. Kilku jezuitów było sympatykami tego ruchu.
I oni byli przedmiotem drwin pozostałych. Ja się... Słuchajcie, to dość lewicowe jednak bractwo. Lewicowe i takie racjonalne, czy w każdym razie na pewno dalekie od taniej mistyki. A jeszcze co stanowiło ten przedmiot szczególnych drwin, to było to, że należący do tego ruchu musieli się uśmiechać bez przerwy, bo założycielka miała to, że miała bez przerwy uśmiech na twarzy. No i bycie członkiem tego zgromadzenia, stowarzyszenia, które ma dość labilne struktury, ale jednak Dzisiaj liczy dwa miliony członków, więc to jest bardzo duży, masowy ruch, globalny można powiedzieć.
W każdym razie na początek może dla niezorientowanych trzeba powiedzieć to, że ruch został formalnie uznany przez Kościół dopiero w 1990 roku. Natomiast jego początki sięgają II wojny światowej, dramatycznych przeżyć młodej Sylwii, bo ona tak się nazywała, Sylwii Lubich, która wtedy miała jakieś szczególne przeżycia religijne, które ją doprowadziły właśnie do idei tego ruchu. I powoli się to rozwijało, ale wyraźnie i to widać w tej całej książce, ale też śledząc dokumenty związane z tym ruchem, widać, że on miał kłopot z byciem uznanym.
W czasie Soboru, czyli lata sześćdziesiąte, kiedy różne dokumenty soborowe mówiły o tym, że ludzi świeckich trzeba dowartościować, trzeba im... U podmiotowi zaangażować. Tak, to wtedy na tej fali ci Focolarini znaleźli takie Właśnie poparcie, ale formalnie rzeczywiście dopiero Jan Paweł II to zamknął. Uznał to za ruch wewnątrzkościelny. No i to budzi pytania. Ja przed naszym spotkaniem próbowałem się dowiedzieć czegoś w najważniejszym źródle informacji dla wszystkich, czyli Wikipedia. Zawsze mówię studentom, że zaglądajcie, ale nie uznajcie tego za źródło informacji, tylko o tym, co się pisze na ten temat.
No więc co się pisze na temat Chiari Lubich? To się pisze rzeczy wspaniałe, mniej czy bardziej obszerne. Polskie hasło jest dość ubogie, ale już angielskie, włoskie, bardzo obfite. No i tam wymienia się jej rozliczne zasługi, odznaczenia, dzieła. Nagroda Templetona. Nagrody. No Templeton to więcej jak Nobel, ale też konkretne pieniądze. No więc to jest rzeczywiście zjawisko, do którego miałem taki stosunek, tak jak opowiadam, trochę anegdotyczny, ale też, że jest to bardzo pozytywne. Wielki ruch masowy w Kościele.
I ta książka pokazuje, że ma swój rewers, ma swoją ciemną stronę. I muszę powiedzieć, że dla mnie to było szokujące, co przeczytałem. Dobrze, że o tym mówisz tak na wstępie, o tym długim czasie, kiedy ten ruch został tak naprawdę uznany przez Kościół. Bo jako żywo przypomniała mi się historia Faustyny i jej dzienniczka. W przypadku Focolarii też mieliśmy do czynienia z objawieniem. Wielkim lobbystą, jeśli chodzi o świętość Faustyny był, przypomnę, Jan Paweł II. On jeszcze w czasach krakowskich bardzo mocno przekonywał niechętne święte oficjum Faustynie, które było bardzo podejrzliwe wobec jej dzienniczka do tego, że ta osoba jest rzeczywiście wyjątkowa. Tu mamy podobną historię.
Bo to objawienie Lubich jest bardzo narcystyczne, ale też ukrywane przez ten ruch w tajemnicy. Dlaczego trzeba było ukrywać to w tajemnicy i na czym polegała ta swoistość objawienia matki, założycielki tego wielomilionowego już w tej chwili ruchu religijnego? Dobrze, że wspominasz Faustynę, bo ja myślę, że to jest ten kontekst pozwalający rozumieć tę słabość Karola Wojtyły do Chiary Lubich, bo dzięki niemu również ta, no mówisz podejrzliwie był traktowany, to było po prostu uznane za herezję. To była bardzo ostro oceniana koncepcja nacjonalistyczna, przecież ten
Jezus, ufam Tobie ma te biało-czerwone jakieś promienie, które kojarzą się oczywiście z polską flagą. Poza tym teologia, jaka jest tam ukryta jest szalenie wątpliwa. Więc to wszystko sprawiało, że święte oficjum, dawna inkwizycja, po prostu zakazywały publicznego kultu. I to wiemy, na przykład w latach 50-tych był taki jezuita Andrasz, który był jej spowiednikiem i też był zauroczony Faustyną, próbował szerzyć jej kult już wtedy w Nowym Sączu, gdzie pracował po wojnie i dostał oficjalny zakaz z Rzymu, że nie należy tego
W wypadku Chiari Lubich to jest sprawa trochę inna, bo tu mamy do czynienia, jak ja czytałem te objawienia Chiari Lubich i miałem oczywiście w pamięci też dzienniczek Faustyny, To są inne światy. Jeżeli miałbym znaleźć jakieś odniesienia, to myślę raczej mistyka hiszpańska Teresa Zawila, gdzie ten podtekst erotyczny, pieśń nad pieśniami, była ta pieśń odczytywana właśnie w takim kontekście metaforycznym, ja i Bóg.
Jezus oblubieniec i ja Jego umiłowana. Tam się pojawiają wręcz wyrażenia kochanek, całkowicie w Tobie się zanurzam i tak dalej. Więc ja myślę, że te śmiałe takie metafory erotyczne były dla każdego zbyt śmiałe jednak, niecodzienne, osobliwe. I dlatego je trochę dawkowano, nie chwalono się tym. Przychodzi mi też inne porównanie z Faustyną, mianowicie diagnoza psychologa, który mówił, że to jest po prostu histeria religijna. Tak samo tutaj, wydaje mi się, że to bardzo podobne diagnozy można z tego, w oparciu o ten tekst, bo to go mamy.
Ja mam przede wszystkim, szukając takich analogii na myśli, narcyzm. Przypomnę chociażby kilka fragmentów z tych objawień prywatnych Chiarek, kiedy mówi, że to chyba jedyny raz, może kolejny raz, teraz już nie pamiętam, jak poczułam bardzo mocno słowo tutaj w duszy podczas medytacji. I to od razu zabrzmiało we mnie jako otaczam Cię w środku, ale słowo to było w ciąży i zrozumiałam, że Chrystus zajął swoje miejsce w Ciele Maryjnym, a jednocześnie zrozumiałam, że przyjął je we mnie, przyjął je w duszy moich Założycielka Ruchu Fokalarii twierdziła, że ona jest koniecznym spoiwem przekazu boskiego i że bez niej, jak gdyby ten przekaz, to proroctwo, ja tak przynajmniej rozumiem tą jej narrację, się nie odbędzie.
Druga analogia, która mi się pojawia w tym wszystkim, to jest jednak to, że jak gdyby rozgrzeszono ją za to, zapomniano o tym, chociaż święte oficjom, później kongregacja przedysponowała tymi zakazanymi objawieniami, bo one były zakazane, że w międzyczasie ruch ten zbudował tak silne wpływy, że no nikt nie był w stanie już go ruszyć. Koronowane głowy, prezydenci, Rzesze kardynałów, arcybiskupów weszły właśnie w ten konglomerat biznesowo-mentalny, no właśnie wokalarynów. To jest jedna z zagadek, wydaje mi się, ale
Może da się, albo w każdym razie można spróbować zrozumieć te zagadki, bo ruch fokularinów to jest jedna sprawa, która nas dzisiaj zajmuje szczególnie dzięki tej znakomitej robocie dziennikarza śledczego. Natomiast siłą rzeczy, i to wielokrotnie sami żeśmy o tym pisali, przychodzi mi do głowy oczywiście Maciel de Golado i jego legioniści Chrystusa. To jest Opus Dei, to jest Neokatechumenat. We Włoszech to jest kilka właściwie takich stowarzyszeń jak Communione Liberatione, bardzo wpływowy Ruch to jest wspólnota świętego Sant'Egidio.
One mają jedną rzecz wspólną, że jakoś w prawą stronę. To znaczy są to ruchy integrystyczne, fundamentalistyczne, konserwatywne, antykomunistyczne i bardzo zorientowane na wpływowych ludzi. Wielki biznes, to co mówiłeś, koronowane głowy wpływowi politycy. I Chiara Lubich dokładnie tę drogę wybrała. Ja myślę, że to co dla nas jest trochę tak z punktu widzenia psychologii, religii podejrzane, To dla wielu ludzi taki rodzaj egzaltacji religijnej jest szalenie pociągający, bo to jest ktoś, kto ma szczególną relację z Bogiem, ktoś, kto potrafi mówić o Bogu
W takich pojęciach bardzo ciepłych, serdecznych, no to nie jest na co dzień spotykane. I rzeczywiście jak nić przewodnia przez tą książkę się też przejawiają sceptycy. Jezuici, teologowie, którzy wyraźnie, prawnicy zwłaszcza, ojciec Girlanda, kardynał z Rzymu, który wyraźnie diagnozuje to jako ruch sekty, niebezpieczny, antyintelektualny, czyli to wszystko, co się w tym katolicyzmie otwartym, soborowym nie mieści. Więc ja myślę, że to odpowiada pewnemu typowi zapotrzebowania społecznego na taką mocną dawkę irracjonalną, ale jednocześnie w takim sosie całkowitego oddania się, powierzenia się Bogu.
fundamentalistycznych czy konserwatywnych, nazwijmy to delikatnie, ruchów i stowarzyszeń, niż do racjonalnych teologów, których często po prostu pozbawiał prawa nauczania. Więc tutaj wchodzimy w taki grzęski teren, dlaczego akurat właśnie za pontyfikatu Jana Pawła II te wszystkie wymienione przeze mnie wcześniej organizacje i ruchy, Zostały dowartościowane. Zostały obdarzone szczególnym zaufaniem, bo oni dostarczali twardej waluty. W powołaniach, też w milionach. Makarik inny ulubieniec Wojtyły przecież. Więc tutaj mamy do czynienia z takim sprzężeniem religii, biznesu, też takiej chucpy, takiej bezczelności po prostu w wchodzeniu na salony wielkich tego świata.
No i to potem mamy Spektakularne przyjęcia, jak urządzone przez DeGolado właśnie w Meksyku. Przecież on przygotowywał te wizyty Jana Pawła II w Meksyku. No bo miał wpływy, uruchamiał media i to jest... Znowu dotykamy tutaj takiego Może nie ciemnej strony, ale takiej innej strony, o której nie myślimy, że za wielkim światowym sukcesem, jakim dla wielu Polaków był pontyfikat Jana Pawła II, dostrzegamy obecność ruchów konserwatywnych, Dla których on był tym promotorem, opiekunem, tym, który stwarzał te nowe pola działania dla Kościoła i to była trochę taka win-win situation.
Ale to też był taki element takiej wojny o politykę, o kulturę, o edukację, bo przypomnę, że to nie tylko Legioniści Chrystusa, to nie tylko Uniwersytety Opus Dei, ale właśnie w Okalarianie Mieli swoje gazety, mieli swoje uczelnie, szkoły, wpływali na tą kulturę, mieli programy edukacyjne. I to była taka próba takiego ręcznego sterowania i formułowania pewnej jakiejś takiej poprawności politycznej, bardzo konserwatywnej. I co jest charakterystyczne, tak sobie myślę, Że to jest ten czas, że no właśnie, zmarł Jan Paweł II, Franciszek chyba dał jakieś zielone światło trochę do tych rozliczeń, może nieświadomie, ale specjalnie jakoś nie protestuje i dowiadujemy się, wypisz, wymaluj tego samego, czego dowiadujemy się o Legionistach Chrystusa, dowiadujemy się o fokalarynach, mianowicie o tuszowaniu pedofilii przez najbliższych współpracowników Chiary, przez nią samą wręcz.
Dowiadujemy się o jakiejś takiej historii ponurej, bardzo antysemickiej, o jakichś niejasnych rozliczeniach finansowych, o wykorzystywaniu stosunku pracy w tych ruchach, a więc okazuje się, że właśnie ten Awers, o którym mówiłeś, jest bardzo mroczne. To jest przerażające wręcz, bo takiej publikacji na temat fokalarionów jeszcze nie było. Ja myślę, że to jest i chwałę dziennikarzom znowu, a zwłaszcza właśnie autorowi tej publikacji, Ferruccio Pinotti. Który zrobił nie tylko benedyktyńską robotę, jak mówisz, ale też dotarł do krytycznych głosów w samym Kościele.
Dla mnie, również jako dla teologa, to było bardzo ciekawe wsłuchiwanie się, bo on dość duże fragmenty przytacza tych opinii takich rzeczoznawców. ...prawników, teologów, z którego wynika, że ten charyzmat Chiari Lubichci i właśnie Focolarini, że to jest z punktu widzenia takiej racjonalnej teologii, to jest bardzo podejrzane. To jest jedna sprawa, a druga rzeczywiście ta Systemowe krycie zasłużonych członków, tych którzy są w kierownictwie, którzy mieli te pedofilskie skłonności, oni byli chronieni przez lata.
Przerzucani na kontynent nawet. Dokładnie to co widzieliśmy przy innych wpływowych pedofilach. No jak zwłaszcza DeGolado, który po prostu wykorzystywał wręcz stworzone przez siebie strukturę do działań takich właśnie pedofilskich. I tutaj ten to Ta niechęć, żeby przyznać się do tego, to w ogóle ofiary nie istnieją. To jedyne co istnieje, to zachowanie dobrego imienia. Czyli znowu ta sieć racjonalizacji, która minimalizuje szkody. Ale znowu, dzięki determinacji ofiar i ich rodzin doszło do procesów, doszło do odszkodowań, ale opinia publiczna o tym prawie nic nie wiedziała.
Jak widać nawet w tej Wikipedii, która zwykle chętnie odnotowuje takie skandaliczne jakieś aspekty, czy przy nazwiskach, czy przy jakichś organizacjach, to się jeszcze nie stało. I druga sprawa, która mnie bardzo uderzyła, to jest cały duży blok świadectw ludzi, którzy często nie występują pod własnym imieniem. To jest też znaczące. Powód? Boją się zemsty ruchu. Struktury. Mieliśmy do czynienia z tym samym w przypadku legionistów wiele lat jeszcze po śmierci Maciela. Ja przypomnę, Spotykało wiele nieprzyjemności ofiary, które mówiły o swojej krzywdzie, ale byśmy byli niesprawiedliwi, gdybyśmy nie odnotowali pewnych zmian.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Profesor Obirka analizuje charakterystyczne cechy ruchu Focolarii, w tym jego wpływ na Kościół.
Profesor Obirka porusza temat objawienia Chiary Lubich i jej wpływ na Kościół.
Profesor Obirka porównuje objawienia Chiary Lubich z mistyką hiszpańską i analizuje ich znaczenie.
Profesor Obirka omawia prawo i kult Chiary Lubich, w tym jej wpływ na Kościół.
Profesor Obirka omawia relację papieża Jana Pawła II z Focolarii i jego wpływ na Kościół.
Profesor Obirka omawia skandal i krytykę Focolarii, w tym pedofilie i finansowe problemy.
Profesor Obirka omawia system krytyki i zasłon w Focolarii, w tym zasłonę zasłużonych członków.
Profesor Obirka porusza zmiany pod papieżem Franciszkiem w Focolarii i jego podejście do kultu Chiary Lubich.
Profesor Obirka omawia kult jednostki i zasady Parezja w Focolarii.
Profesor Obirka analizuje finansy i wpływ ruchu Focolarii, w tym opisy samobójstw i niewoli.
Profesor Obirka omawia krytykę i dekonstrukcję ruchu Focolarii, w tym skandal i krytyka Kościoła.
Profesor Obirka podsumowuje rozmowę i zachęca do lektury książki, podkreślając jej znaczenie.
Grupa wydawnicza Foxa, a w zasadzie wydawnictwo W.A.B. jest fundatorem nagród dla naszych patronów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Grupa wydawnicza Foxa, a w zasadzie wydawnictwo W.A.B. jest fundatorem nagród dla naszych patronów."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzieło Maryi założonę przez Chiarę Lubich to miliony członków, wpływy w kolegium kardynalskim, sympatie koronowanych głów i prezydentów. Podobnie jak w przypadku Legionistów Chrystusa ma potężne wpływy w mediach, miliony na koncie i system szkół. Czy powinna nas dziwić manipulacja, przemoc, wyzysk pracowników oraz nadużycia seksualne w tej sekcie? Link do książki „Boża sekta”: https://www.empik.com/boza-sekta-ferruccio-pinotti,p1376339077,ksiazka-p?mpShopId=0&gclid=CjwKCAjwscGjBhAXEiwAswQqNM2AVJzTPPb9WR66miV5ChZj7Fcz8TbDR2nTNvmixpNBTE-jDM6nFhoC3NsQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds