Dysfunkcyjne życie zakonnic
Jedna siostra odeszła po pięćdziesięciu latach brutalnie pobita przez przełożoną. Inne, bo czuły się ubezwłasnowolnione i stłamszone. Czynne siostry zakonne tłumaczą te niedogodności "wolą bożą". Te, które odeszły widzą to inaczej: będąc wewnątrz nie miały możliwość zobaczyć, że zakon to więzienie. O książce "Śluby (nie) posłuszeństwa" opowiada Justyna Dżbik-Kluge. Link do książki: https://www.empik.com/sluby-nie-posluszenstwa-prawdziwe-zycie-zakonnic-dzbik-kluge-justyna,p1391715155,ksiazka-p
Chociażby siostra, która odeszła, mam na myśli siostrę Mościcką, która mówi, że tak naprawdę... Która opowiada o jakiejś takim upokarzającej procedurze. To jest osobny temat na dyskusję, kiedy każda z sióstr miała po prostu w jakiś negatywny sposób wypowiedzieć o drugiej siostrze, bo to jest co jakiś czas jakaś taka procedura, która ma na miejscu... Ale to jest jednostkowa sytuacja, której ona była świadkiem. To nie jest tak, że jest jakaś procedura w zakonach, w których siostry mają o sobie mówić negatywnie, Artur. Ja rozumiem, tylko zgadzam się z tobą, że pewnie tak nie jest. Tylko zasadą jest posłuszeństwo, zasadą jest to, że jakaś jednostka, która dochodzi do władzy w tym zakonie nie na skutek jakiejś procedury demokratycznej, tylko na skutek tego, że ma... Demokratycznej, bo siostry wybierają swoje przełożone.
Dobrze, no ale 40% biskupów, kandydatów na biskupów odmawia w ogóle przyjęcia takiego, nie chcą w ogóle brani być pod uwagi i wiem, że, znaczy wiem, no nie wiem tego dokładnie, pewnie tak jak ty w tej chwili, ale podejrzewam, że ludzie, którzy po prostu skupiają się na jakimś powołaniu, na jakimś takim życiu, o którym ty mówisz, szlachetnym, nie są zainteresowane, żeby być przełożonymi. I mówię o tym, po co po prostu te osoby chcą być w tym systemie, bo Wiesz, bardzo do mnie przemówiło to, o czym właśnie ta siostra Mośnicka mówi, że to jest jednak system. Ona już nie jest siostrą. To znów, może po kolei. Po pierwsze, ustawiasz trochę tak te rozmowy, jakbyś ty atakował, a ja miałabym bronić sióstr. No wiesz, taka jest moja rola trochę. Ale zależy jaką rolę wybierzesz. Rolą dziennikarza jest zadawać pytania. Ja nie mam zupełnie jakiejś potrzeby bronienia sióstr.
Bo to jest tak, jak odbieranie kobietom prawa do różnych rzeczy, tak? Tak jak wiesz, trochę jadąc do ciebie myślałam o tym, że czy pytamy o to zakonników? Czy są pytania do zakonników? Czy zakonnicy się mogą malować? Czy zakonnicy mogą, nie wiem, jeść czekoladę? Ja odpowiadam na takie pytania przy okazji tej książki. Uważam, że one są kretyńskie i absurdalne. I mówię to jako kobieta. Nie, ale mówię ci to jako wiesz, na zasadzie, bo trochę wysypałeś tu pewne tezy związane z jakimś wyobrażeniem, co by się mogło zmienić, jakiś bunt, nieposłuszeństwo. To co ja chciałam zrobić, to pokazać, że są różne strony i że na ten sam temat można patrzeć różnie. I wcale nie trzeba być zmanipulowanym. Oczywiście, po to w tej książce są i była zakonnica, i obecne zakonnice. Jeżeli zapytasz o formację, siostrę, byłą siostrę Nazarię, czyli Izę Mościcką, o formację, czyli przygotowanie do życia zakonnego, ona ci powie, że to jest pranie mózgu, tak?
To znaczy nie dla każdej kobiety jest zakon, tak? I nie każda kobieta w ogóle musi tam być. I to nie jest tak, że one, nie wiem, rekrutują sobie takich, które im pasują, tak? Nie wiem, ja może myślę zupełnie bardzo prosto. Myślę sobie na takiej zasadzie i przekonuje mnie jednak to, co mówi siostra Mościcka, to znaczy była siostra Mościcka, choć pewnie siostrą jest się do końca życia. Oj Panie. Chyba tak. Dlaczego tak myślisz? Wiem, że jezuitą się jest na pewno do końca życia. Któryś z księży mi to tłumaczył. W każdym razie to jest nieistotne w naszej rozmowie. Myślę, że o wiele łatwiej spojrzeć na siebie i na system, w którym tkwisz z zewnątrz, niż będąc wewnątrz. Bo jeżeli masz o określonej godzinie wstawać, ubierać się, iść na śniadanie, brać udział w jakiejś mszy, masz się pytać, czy możesz wyjść na zewnątrz, masz się pytać, czy masz swoją chorą matkę odwiedzić.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Artur Nowak witae Justynę Dżbik-Kluge, autorkę książki o zakonnicach, i omawiają temat jej pracy.
Justyna opisuje powstanie książki i jej perspektywę jako niewierzącej dziennikarki.
Justyna omawia różne perspektywy na życie zakonne, w tym perspektywę zakonnic.
Justyna pyta o motywację 19-latek do wstąpienia w zakon.
Justyna omawia problemy związane z posłuszeństwem i seksualnością w zakonie.
Justyna opisuje nowoczesne zakonnice, które podejmują decyzję o wstąpieniu w zakon w późniejszym wieku.
Justyna i Artur omawiają problemy w zakonie, w tym przemoc i posłuszeństwo.
Justyna opisuje rolę zakonnic w Kościele i ich wyzwania.
Justyna i Artur omawiają konsekwencje posłuszeństwa i seksualności w zakonie.
Justyna opisuje motywację zakonnicy do wstąpienia w zakon.
Justyna i Artur kontynuują rozmowę na temat roli zakonnic w Kościele i problemów w zakonie.
Kobieta opowiada o swoim doświadczeniu w zakonie i krytykuje system, mówiąc o nieprawdopodobnych zezwoleniach i ograniczeniach, które muszą podlegać zakonnice.
Kobieta omawia formację w zakonie, podkreślając negatywne aspekty, takie jak pranie mózgu, oraz opowiada o doświadczeniach siostry Annny Bałchan, która wykorzystuje życie w zakonie do modlitwy i pomocy chorym.
Kobieta omawia rolę zakonnicy w społeczeństwie, porównując ich dołeczną pracę z teologicznymi ograniczeniami i krytykując system, w którym działają zakonnice.
Kobieta opowiada o swoim doświadczeniu jako kobiety w zakonie, podkreślając konflikty między rodziną a zakonem, a także podziękowując za rozmowę i polecając książkę Justyny Kopińskiej.
Książkę Justyny możecie kupić w sklepach Empik.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Książkę Justyny możecie kupić w sklepach Empik."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jedna siostra odeszła po pięćdziesięciu latach brutalnie pobita przez przełożoną. Inne, bo czuły się ubezwłasnowolnione i stłamszone. Czynne siostry zakonne tłumaczą te niedogodności "wolą bożą". Te, które odeszły widzą to inaczej: będąc wewnątrz nie miały możliwość zobaczyć, że zakon to więzienie. O książce "Śluby (nie) posłuszeństwa" opowiada Justyna Dżbik-Kluge. Link do książki: https://www.empik.com/sluby-nie-posluszenstwa-prawdziwe-zycie-zakonnic-dzbik-kluge-justyna,p1391715155,ksiazka-p