Mentionsy Mentionsy
WojewódzkiKędzierski
WojewódzkiKędzierski

Marcin Gortat. Tata był jaki był 

02.06.2025 ·1 godz 39 min

Marcin Gortat, czyli “The Polish Hammer” opowiedział nam o tym, czego nauczył się w NBA i dlaczego był też szkolony ze “złych kobiet”, na które musi uważać. Za co jest wdzięczny swojej żonie? Dlaczego w szkole miał problemy z nauką, a kto chce się nauczyć jego “zasłony Gortata”? Rozmawiamy też o jego sukcesach w NBA, gwiazdach, jakie poznał na swojej drodze, nieustannej miłości do Łodzi oraz o tym, jak czuł się po przejściu na sportową emeryturę. Z jakich powodów w Polsce koszykówka nie radzi sobie najlepiej? Dlaczego osoby, które głosowały na Brauna powinny usunąć jego numer telefonu, jeśli go mają? Skąd jego fascynacja wojskiem? Czy tata był z niego dumny? Zapraszamy na spotkanie z Marcinem Gortatem, niedługo przed Wielkim Meczem Gortat Team vs Nato Team, który już 14 czerwca w Łodzi. O tym wydarzeniu również rozmawiamy. Podcast WojewódzkiKędzierski ma partnerów komercyjnych #płatnawspółpraca #wojewódzkikędzierski #podcast

Nie mają innego wyjścia. Mają albo więzienie, albo iść na wojnę. Bo dzisiaj, jak jesteś zgłoszony, a nie kupisz sobie, nawet już dzisiaj ci, co kupili sobie kwitki, papiery, że są albo psychicznie chorzy, albo fizycznie niezdolni do pracy, albo mają cukrzycę, czy nie daj Boże coś innego. To już nawet łapią takiego człowieka, który takich zaświadczeń wystawił tysiące i on idzie siedzieć, a tym, co wystawił, trafiają na front. Chyba, że zdążyli uciec z kraju. No to inna sprawa, ale oni mają wyjścia. Oni muszą robić to, co jest od nich wymagane. A te samochody, które jeżdżą po Warszawie, bardzo dużo ludowskich samochodów, to kim oni są? No to są... to jest przeciwieństwo patriotyzmu.

Oczywiście, że tak, ale wiesz, no Kuba... Nie wyobrażam, mówię, ja to tylko za siebie wypowiadam. Ja zgodzę się, wywiozę dziecko, wywiozę żonę prawdopodobnie i wrócę pomagać i walczyć. Czy będę w okopach, czy będę w logistyce, czy będę obierał ziemniaki, to każde ręce są potrzebne. Ja to powtarzam każdemu. Jeżeli nie masz wystarczająco odwagi i nie masz siły na to, żeby walczyć albo nie czujesz się, że jesteś w stanie to pomóc, to faktycznie nie rób tego, ale to pomóż w inny sposób. Trzeba nosić amunicję, trzeba nosić, nie wiem, trzeba kopać okopy. Przy wielu rzeczach możesz się przydać. Szczerze, nie potrafiłbym uciec z kraju jako obywatel tego kraju, robiąc tyle rzeczy przez całą moją karierę i wrócić, daj Boże, po wojnie, nie wiem, 2, 3, 10 lat później,

Do tej pory nie dostałem. No bo zaraz będzie przerwa. Jezu, ty jesteś w depresji. Nie, no. Byłeś. I byłem, i teraz mówię. I to był taki moment, kiedy faktycznie nas uświadomili w wielu rzeczach. Ale kończąc. Sławek Peszko. Kojarzysz? Nasz atmosferologiczny. 40 lat grał w Wieczystej. 40 lat grał. A, w wieku 400 lat. Kuba Rzeźniczak, 38 lat zaczął grać w Stali i Kraśnik. Można. Nie myślisz o tym, żeby gdzieś jednak pomóc jakiemuś... Stal Krasnik to jest czwarta liga. Ten Anwil przecież cię kusił trochę. Kuba, jak ja mam ci mówić, że na koniec przyjdź popracować... Do telewizji? Do Radia Maryja idź. Przerwa! Amen! Szczęść Boże!

Bo tak patrzyłeś na Piotka w tym momencie. To będzie taki teraz nagłówek, wam dałem, że się w pale nie mieści, ale... Jeżeli głosowałeś na Brauna, skasuj telefon, tak? Dobrze zrozumiałem? Nie skasuj mój numer telefonu, jeżeli go masz. A dostałeś jakieś amerykańskie ordery? Nie, ordery nie, nie, nie. Jakieś takie tam nagrody drobne, tak, ale to... Słuchaj, te wszystkie ordery są na tyle fajne, i tu mówię o polskich, bo polskie dostałem, a mam ich aż... Trzy, dwa, dwa ordery i trzeci, czwarty to jest, trzeci jest Pana, zapomniałem teraz Boże pełnej nazwy, Orderu Uśmiechu. Myślę, że ale to nie jest państwowe. To jest wspaniałe, ale wspaniała inicjatywa. Ale to nie jest państwowe.

On się tak popatrzył i mówi, złote medale to na kilogramy ważę. Osiągnij coś innego, wtedy pogadamy. To schowałem w kieszeni, ja mówię. Ale wiesz, jak tata, przyjeżdżasz za taty, bo tata, no mówię, był jaki był i te czasy już minęły, ale tata zatrzymał się też w czasach PRL-u i przyjeżdżasz, jesteśmy w czasach, mówię no... Że tak powiem, modernistycznych, cywilizowanych, a tata szklankę w koszyczku przywozi. Przestań! Obiecuję ci jedno. Nasypał parę ziarenek kawy, znaczy herbaty takiej sypanej, zalał, pucharek, pucharek z cukrem, łyżeczkę aluminiową wojskową, mogłem się dzisiaj wyginać. I wiesz, i tak siedzisz, i tak mówię, mów, że mój Boże, tak sobie myślę, tato, proszę cię, znajdź sobie jakąś kobietę, która cię wyprostuje.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.