Mentionsy Mentionsy
Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski

TSUE SRUE i Polska bez dzieci

09.02.2026 ·41 min 26 s

Rozmawiają Wojciech Cejrowski i Paweł Lisicki.Seria produkowana jest we współpracy z tygodnikiem Do Rzeczy. Premiery odcinków pojawiają się wyłącznie na DoRzeczy.pl/plus. Na kanale YouTube.com/WojciechCejrowski na playliście ANTYSYSTEM publikujemy odcinki archiwalne. Data w tytule jest datą premiery na Do Rzeczy Plus.To jest odcinek 162 z 2026/1/28.Antysystem: Cejrowski - Lisicki Odcinek 162 z 2025/1/28Koszulka WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/koszulkiKubek WSZYSCY WON: https://cejrowski.com/kubkiSubskrypcja kanału Wojciecha Cejrowskiego na YouTube (darmowa): https://www.youtube.com/wojciechcejrowski?sub_confirmation=1https://CEJROWSKI.COMSklep Kolonialny WC: https://cejrowski.com/sklephttps://Facebook.com/WojciechCejrowskihttps://Twitter.com/TheCejrowskihttps://Twitter.com/TheWCejrowskihttps://Minds.com/WojciechCejrowski***WojciechCejrowski NIE MA KONTA NA INSTAGRAMIE ANI TIKTOKU

Niech im będzie na zdrowie. No dobrze, to przechodzimy do spraw, nie wiem czy poważniej, znaczy z jednej strony patrząc to jest sprawa bardzo poważna, z drugiej strony patrząc to jest jakiś trochę kuriozum. Kuriozum dlaczego? Bo jak popatrzymy na, czego rzecz dotyczy? Dotyczy tego, że w polskich rodzinach patrząc statystycznie jest zdecydowanie więcej w tej chwili zwierząt, kotów i psów niż dzieci. I nie tylko tutaj chodzi o liczby i o statystyki, ale też o zmianę podejścia, o zmianę stosunku ludzi do zwierząt. Ja szczerze mówiąc bardzo długo myślałem, że to jest tylko pewna aberracja zachodnia. No ta aberracja zachodnia przyszła do Polski od kilkunastu lat, widzę ją coraz częściej.

Wprowadzić tzw. małżeństwa jednopłciowe. Polska jest tego ostatnią ofiarą, bo przypomnę krótką sekwencję. Krótka sekwencja jest taka, że TSUE, czyli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, kilka miesięcy temu wydał wyrok czy orzeczenie wymuszające na Polsce rejestrację tzw. związków jednopłciowych, które zostały zawarte poza granicami Polski. I teraz genialny wicepremier Gawkowski przygotował rozporządzenie, na mocy którego Polska ma zastąpić akt ślubu cywilnego i tam gdzie wcześniej był mąż i żona mają się pojawić pierwszy małżonek i drugi małżonek.

Czyli idziemy tropem najbardziej absurdalnych, najbardziej szkodliwych i debilnych pomysłów wprowadzonych w innych państwach zachodnich, które już to przebrzyły. Tam była kategoria małżonek A, małżonek B i oczywiście na końcu tej całej historii ma być prawo do adaptowania dzieci przez małżonka A i małżonka B czy małżonka pierwszego i małżonka drugiego. Chodzi o to, żeby za wszelką cenę uniknąć czy zneutralizować płeć. No i ta choroba dotarła do Polski. Pan Gawkowski to przygotował. Urzędy stanu cywilnego się na to gotują, a wszystko odbywa się z całkowitym pogwałceniem jakichkolwiek reguł demokratycznych, bo wciąż jeszcze ogół Polaków tego nie chce o. Tak wygląda sytuacja. No właśnie. I teraz, co powinien zrobić minister w tej sprawie? Powinien był zrobić, a nie zrobił minister dowolnego nazwiska w tej sprawie.

To jest dobre słowo w sytuacjach, kiedy masz obowiązek odmówić po prostu i nie musisz w ogóle się tłumaczyć z tego polsko ani ministrze. No nie. I co zrobiłby TSUE? Zasądziłby jakieś kary? To mamy całą masę przedłużaczy. Możemy się z nimi boksować jeszcze 7 lat, podejrzewam, do sądów odwoławczych, poprosić o przedłużenie terminu, bo musimy w sprawie zebrać więcej dowodów. Rozumiemy państwa stanowisko, ale... I tak się można z tym TSUE bujać i doczekać rozpadu Unii Europejskiej. Bo... Jak nie postawimy takiego celu, że nie realizujemy pewnych głupich pomysłów w oczekiwaniu na rozpad Unii, tylko wdrożymy te pomysły, to potem po rozpadzie Unii ślady z poprzedniego systemu zostają.

Bo załóżmy, że Unia upadła i jeżeli już w naszych aktach pod wpływem Unii, aktach małżeńskich, jest małżonek A i małżonek B, to po upadku Unii nam zostały te same kwity. I zanim my się zorientujemy, że trzeba zmienić również kwity, te certyfikaty małżeńskie, to mija trochę czasu, kiedy to już Polska, a nie zewnętrzny opresor, legitymizuje małżonka A i małżonka B. Pełna zgoda, mówi Pan. Nie. Nie, oczywiście. Tutaj będę trochę bronił jednak, bo ta cała operacja nie byłaby moim zdaniem możliwa. W przypadku Jarosława Kaczyńskiego czy nawet Mateusza Morawieckiego tutaj ja mam wrażenie, że... Ale oni sami wiele razy mówili, że skoro to jest wyrok TSUE, to ja nie mam ruchu.

W sprawie TSUE to ja bym był ortodoksem takim, bym sobie ułatwił życie jako premier powiedzmy. Cokolwiek przychodzi z TSUE, od razu im pisz nie, nawet mi głowy nie zawracaj. Jak z TSUE przyszło, to ja podważam istnienie całej tej instytucji jako takiej, bo cokolwiek przysyła TSUE, podważa suwerenność Polski z faktu, że jakiś zewnętrzny organizm Czegoś chce od nas, którzy powinniśmy być suwerenni. Więc cokolwiek TSUE przysyła, to bym pisał nie. Ale jeszcze wrócę na chwilę do tego małżonek A, małżonek B. Pan mówił, a ja się zastanowiłem nad tym. A teraz... Znaczy ja cytowałem, nie pan? Kto decyduje o tym, kto jest małżonkiem B?

Jeszcze jeden wątek jest istotny w tej sprawie. Wielkiego oszustwa w stosunku do Polaków. Bo ja przypomnę, że w roku 2003 to był rok przed referendum unijnym. W 2004 roku Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. To było poprzedzone dwudniowym referendum. No i na rok przed tym referendum była specjalna uchwała Sejmu potwierdzająca, pod tym się podpisały wszystkie partie, wszyscy politycy, Uchwała została przygotowana, wtedy akurat w Polsce w 2003 r. rządzili postkomuniści, ale nieważne. I była uchwała, która mówiła, że w kwestiach dotyczących obyczajowości, w kwestiach dotyczących moralności publicznej, Polska zachowuje całkowicie własną tożsamość i prawo unijne w żadnym wypadku nie może jej dotyczyć.

To był warunek sine qua non przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. A teraz zobaczmy jakie uszustwo. Minęło kilkanaście lat i nagle się okazuje, że to co Polakom obiecano i to co stanowiło warunek sine qua non, czyli konieczny do tego, żeby Polacy zagłosowali za Unią Europejską, w podstępny, obrzydliwy sposób jest nam odbierane. W taki sposób, że jakieś tam TSUE dokładnie wprowadza do Polski ten system, przeciwko któremu, który Polakom zagwarantowano, że nigdy nie będzie ich obejmował. No to jest ten element, nazwijmy to kłamstwa i oszustwa, którego jesteśmy w tej chwili, że tak powiem, ofiarami. No ale jesteśmy ofiarami trochę na własne życzenie. Oszustwa nie było, bo co?

Pan wierzył w obietnice komunistów wtedy? Pan to szerzej, to nie tylko komuniści, to była cała klasa polityczna. Pan szczerze wierzył w to, że coś, co oni muszą głośno deklarować, nie stanowi zagrożenia i że może oni teraz głośno deklarują, że nie, nie, tak nie będzie, nie pozwolimy, w sprawach obyczajowych będziemy trzymać się polskich norm, nie pozwolimy na wejście zagranicznych norm. Czemu oni w ogóle musieli to wtedy uchwalać? A no dlatego, że już wtedy ktoś czuł, ...że mogą nam wciskać z zagranicy obce normy. To ja Panu powiem, dlaczego to uchwalali wtedy. I co Pan uważał, że to wytrzyma? Że ta bariera wytrzyma? No ja nie byłem przekonany. To bardzo dobrze, że Pan nie był przekonany. Czyli nie dałem się oszukać, bo już wtedy nie wierzyłem w tę uchwałę.

Nie dał się Pan oszukać i wykazał się Panem przenikliwością, ale w sensie politycznym. Ta uchwała była po co potrzebna? Bo kluczem do takiego, a nie innego wyniku referendum było wsparcie dla wejścia do Unii Europejskiej przez Kościół. Bez wsparcia Kościoła, bez wsparcia żyjącego wtedy polskiego papieża, to referendum wyglądałoby inaczej. I Kościół dał się nabrać? Na tę barierę z papierków zrobiono. Przepraszam, ale to są fakty. Zdało się nabrać, bo był jedną z głównych sił wspierających przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, a zagwarantował sobie, ta gwarancja to jest oczywiście w cudzysłowie, zagwarantował sobie mocą tej uchwały, że z czystym sumieniem mógł to popierać, bo to się nie wiązało ze zdradą, nazwijmy to, tych zasad i wartości.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.