Mentionsy Mentionsy
Węzeł Przesiadkowy
Węzeł Przesiadkowy

#148: Za drogie drogi

17.10.2022 ·39 min 34 s · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Dwie nitki tunelu pod Odrą w Szczecinie. Dwujezdniowa droga S19 na odcinku z przewidywanym ruchem na poziomie 5 tys. pojazdów na dobę. Autostradowa obwodnica aglomeracji warszawskiej. Wszystkie te i inne, bardzo drogie inwestycje drogowe o wątpliwej efektywności już za chwilę będą realizowane. Ale czy w ogóle powinniśmy o nich myśleć? Czy stać nas na aż tak rozbudowaną infrastrukturę drogową? O kontrowersyjnych planach w zakresie budowy nowych dróg ekspresowych rozmawiam z Danielem Radomskim, inżynierem i projektantem drogowym oraz z Radkiem z kanału "Autostrady Polska".

0:00 · Wprowadzenie i temat 2

Piosenka na pianinie W ostatnich tygodniach Generalna Dyrekcja Dróg Krewych i Autostrad chwali się rozstrzygnięciami przetargów na dość kontrowersyjne inwestycje drogowe. Mowa tutaj o zachodnio-północnej obwodnicy Szczecina, czyli drodze S6 między Policami a Goleniowem, gdzie będziemy mieli pierwszy podwójny tunel drogowy w Polsce, w dodatku jeszcze pod rzeką, bo jeden mamy, to jest w Gdańsku. Natomiast w takiej skali, gdzie będziemy mieli dwie nitki tunelu, będzie to pierwsze.

Takie przedsięwzięcie w Polsce na razie to jest dopiero projekt, a poza tym jeszcze Generalna Dyrekcja Dróg, Krawi i Autostrad pochwaliła się, że rozstrzygnęła przetarg na budowę drogi ekspresowej S19 z Dukli do Barwinka. Za półtora miliarda złotych mają zostać wybudowane dwie jezdnie po dwa pasy z estakadami o długości 18 kilometrów. I o takich właśnie kontrowersyjnych inwestycjach drogowych i ogólnie też o tym co Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje zbudować do 2030 roku i za jak ogromne pieniądze oraz przede wszystkim czy warto, dlaczego i po co i czy w takiej kolejności to będzie tematem dzisiejszego odcinka. A są ze mną znany pewnie wielu z was Radek z kanału Autostrady Polska Zdalnie.

9:25 · Inwestycje i plany budowy 3

Może tak. Czym nas mamią politycy, a na co możemy liczyć? To, że te wartości SDR-u są wzięte z kosmosu, to widać nawet po węźle Opacz i po węźle Lubelska, gdzie wiadomo, które łącznice się zatykają i to było wiadomo od początku, a na planach, które są dostępne w sieci, jak ten węzeł był planowany czy budowany, to o wiele pokazywały, że na tych łącznicach, o których mówiłem na przykład na węźle Lubelska, czyli od S2 na S17, miał mało kto skręcać w prawo, co jest w ogóle Nie wiem, w ogóle jak ktoś mógł tak założyć, przecież to z miejsca jest wiadomo, że największe miasto w Polsce jest największym miastem na wschodzie Polski, to wiadomo, że ludzie tą łącznicą dojeździli najwięcej. Generalna dyrekcja próbuje zaklinać rzeczywistość, że ludzie jeżdżą według numerów dróg.

Jedno opracowanie Generalnej Dyrekcji, czyli studium korytarzowe, Tam był jakiś ten rozkład ruchu, odcinki poszczególne miały jeden większy ruch, drugi mniejszy, na niektórych rzeczywiście wychodziło zasadnie dla przekonania 2x3, na niektórych nawet 2x2 nie miało po prostu sensu. Natomiast na pewno odcinkiem, który by się bardzo przydał, jest połączenie Serocka z Razzyminem, bo on by mocno odciążył Legionowo. I niektóre inne odcinki też może byłyby bardziej sensowne. Jeśli zakładamy, że centralny port komunikacyjny powstanie, no to na pewno warto zrobić w jego bezpośrednie sąsiedztwo również, żeby on był efektywnie obsłużony. Co do odcinka południowego i wschodniego, no jest to mocno dyskusyjne i wątpliwe.

Natomiast widziałem również inne opracowanie, w którym były prognozy ruchu, lecały S-50. To było, jeśli dobrze pamiętam, S-7. Płynął z Warszawy. No i tam po pierwsze wartości były inne. I to inne zarówno ilościowo, jak i rozkład ruchu na poszczególne odcinki był kompletnie inny, niż w tym, co Generalna Dyrekcja sama sobie opracowała. Gdzie indziej był odcinek najbardziej obciążony, a ten odcinek najbardziej obciążony u Generalnej Dyrekcji, czyli most przez Wisłę od południa, okazało się, że ma po połowie mniej ruch w tym opracowaniu na S7 niż w tym opracowaniu i Generalna sama to analizowała. W związku z czym różne analizy były robione według tej samej metodyki, ale różne były albo założenia, albo ktoś użył innego oprogramowania, albo jakieś inne uwarunkowanie było podmiennie przyjęte i wyszły kompletnie inne wyniki.

21:10 · Kwestia kosztów i efektywności 1

Poliwa będą wkrótce objęte opłatami za emisję i ja niedawno rzuciłem taką tezę, że w roku 30 poliwo będzie po 10 złotych, ale myślę, że to jest niedoszacowane wręcz. Więc pytanie jest mi, czy za 10-20 lat ludzi w ogóle będzie stać w takiej skali jak dzisiaj na jeżdżenie samochodem. Myślę, że przed nami jest moment, kiedy ten ruch przestanie rosnąć. Czyli porzucamy dotychczasowy model Generalnej Direkcji Dróg Krajowych i Autostrad, który do tej pory opierał się jakby na wzroście PKB, że szło to łeb w łeb, że możemy, tak jak w informatyce jakby przestało działać prawo Mura, które mówiło o tym, że moc obliczeniowa komputerów podwaja się co 18 miesięcy, to czy tutaj przestanie działać prawo

31:19 · Perspektywy przyszłości 1

Od dawna krytykuję tę metodę generalnej dyrekcji zakładającą, że wzrost PKB liniowo skutkuje wzrostem ruchu na drogach. Również z tej przyczyny, że przewidujemy w Polsce przez najbliższe lata wielkie inwestycje w infrastrukturę kolejową. Program Kolei Dużych Prędkości Wszystkie rządy od 20 lat o tym mówiły, planowały coś, tylko że każdy rząd chciał to robić po swojemu. I przychodzą takie czasy, że Unia Europejska będzie na to dawała po prostu duże pieniądze i te koleje w jakiejś formie powstaną. Oczywiście nie w tych datach, o których jest w tym momencie mówione, one powstaną trochę później. Ale powstaną i w tym momencie, jeśli ktoś ma do wyboru jechać samochodem przez kilka godzin i być zmęczonym, albo pojechać pociągiem i wypociąć lub móc w tym czasie pracować, no to myślę, że więcej ludzi mając ten wybór, zdecyduje się jednak na pociąg.

33:46 · Model opłat na drogach 1

Sam ten podział właśnie na autostrady i drogi ekspresowe jest sztuczny. Czyli proponujesz model czeski, że nie dzielimy dróg na autostrady i drogi ekspresowe, tylko dzisiaj wszystko robimy jedną kategorią. Tak, ja tak uważam. Aczkolwiek rzeczywiście te różnice, że są inne łuki poziome czy częściej węzły, to według mnie to w ogóle nie ma znaczenia. Jedyną rzeczą taką realnie zauważalną, która jest rzeczywiście dużym problemem jest pas awaryjny. Na autostradach on ma 3 metry i ciężarówka się spokojnie mieści, a na drogach ekspresowych ma 2,5 metra i jak komuś Ktoś chce zmienić koło, to wtedy on się nie mieści. I to jest mega problem. I nawet o tym ostatnio dyskutowałem z Generalną Dyrekcją, to Generalna mi odpisała, że takie są po prostu przepisy.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.