Wola ciągle na nowo
Wola ciągle na nowo Jeśli Warszawa przeżyła własną śmierć to Wola rodziła się już kilka razy na nowo. Pierwszy raz na przełomie wieków, gdy była znaczącym ośrodkiem przemysłowym. Po II wojnie światowej władza komunistyczna przywróciła robotniczą Wolę jako zagłębie wielkich zakładów pracy, które niestety nie przetrwały zderzenia z gospodarką wolnorynkową. Dziś jesteśmy u schyłku transformacji ustrojowej a Wola wciąż zmienia swoje oblicze. Gościem redaktora Adama Tecława będzie Mateusz Pasternak, przewodnik po Warszawie, twórca projektu Warszawa 1936, zapraszamy! (Fot. Urząd m. st. Warszawy)
Przebywały, oczywiście pojawiłby się wątek kryminalny. No jak zwykle, tak. Bardzo bogaty zresztą na Woli, chociażby za sprawą słynnego Kercelaka, czyli... Bazaru, który... Powiedz właśnie, jak już jesteśmy przy Kercelaku, powiedz mi, jakbyśmy go chcieli umiejscowić współcześnie, no bo Kercelak działał jeszcze... W czasie okupacji, ale no była to taka, coś na wzór Bazaróżyckiego, bardzo licha, drewniana konstrukcja wielu różnych but, no i to w ogóle było do spalenia w moment, ale w czasie okupacji jeszcze funkcjonowało, Niemcy to spalili chyba pod koniec 43 roku, tak mi się wydaje. On chyba, z tego co pamiętam, on w czasie okupacji płonął dwukrotnie, natomiast on się odradzał, no bo wiadomo, że potrzeba handlu jest zawsze niezaspokojona, zwłaszcza w realiach okupacyjnych.
No i to też jest... Co ciekawe, oprócz jakichś towarów różnych, nie wiem, rowerów, ubrań, guzików i tak dalej, można też było kupić takie rzeczy poza oficjalnym obiegiem, które często były pozyskiwane albo poprzez rabunek na Niemcach, albo faktycznie były odkupowane od Niemców włącznie z bronią. No właśnie, to był taki okupacyjny punkt przerzutowy, bo i można było sobie tam załatwić lewe dokumenty z pozwoleniem na pracę i tam był taki kwit, tam po prostu też szmuglowanie różnymi towarami. Pamiętajmy, że Kercelak To jest miejsce, które też graniczyło z gettem, także ta wymiana między stroną żydowską a tą aryjską, to tam wszystko, że tak powiem, funkcjonowało, ale w pewnym momencie Niemcy doszli do wniosku, że tego jest trochę za wiele, nie kontrolują tego i po wojnie już ten Kercelak się nie odrodził, ale o tym powiemy za chwilę,
W Warszawie brakuje czasami tramwajarzom, mówiąc kolokwialnie, ciekawego pomysłu. Wspomnieliśmy przed chwilą z Mateuszem o liniach tramwajowych, które były na Woli bardzo intensywnie prowadzone i z nich zrezygnowano, bo kiedy w latach 60-tych pojawiły się autobusy, stwierdzono, że ten tramwaj może być trochę przestarzały. Chłodną też jeździły tramwaje, tak? Jak rozmawialiśmy, żelazną, towarową, wiadomo. Na Kasprzaka wrócono z linią tramwajową. Tak. Czyli ten łącznik i jeszcze ta zamianka z tunelem na tramwaj też uważam, że całkiem zgrabnie to wyszło tramwajarzom. Ale wracamy do twojego spaceru. Kiedy się odbędzie? Spacer startuje już w najbliższą niedzielę, 27 września o godzinie 12. Spotykamy się przy rondzie Kercelak od strony ulicy Ogrodowej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeśli Warszawa przeżyła własną śmierć to Wola rodziła się już kilka razy na nowo. Pierwszy raz na przełomie wieków, gdy była znaczącym ośrodkiem przemysłowym. Po II wojnie światowej władza komunistyczna przywróciła robotniczą Wolę jako zagłębie wielkich zakładów pracy, które niestety nie przetrwały zderzenia z gospodarką wolnorynkową. Dziś jesteśmy u schyłku transformacji ustrojowej a Wola wciąż zmienia swoje oblicze. Gościem redaktora Adama Tecława będzie Mateusz Pasternak, przewodnik po Warszawie, twórca projektu Warszawa 1936, zapraszamy!
(Fot. Urząd m. st. Warszawy)