Mentionsy Mentionsy
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA

145. TO BYŁA NAJLEPSZA DECYZJA W MOIM ŻYCIU. Rozmowa z Absolwentką AMF Agnieszką Oniszczuk.

20.05.2024 ·1 godz 17 min · 13 rozdziałów

Witam Cię w 145 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.W życiu nie ma idealnych momentów, najlepszy moment na zmianę jest TU I TERAZ.Agnieszka przez długie lata odkładała siebie i swoje potrzeby na później, aż do dnia kiedy powiedziała STOP.Postanowiła iść po SIEBIE i SWOJE MARZENIA w trudnym momencie swojego życia i ta jedna decyzja wszystko odmieniła.Koniecznie posłuchaj inspirującej historii Agnieszki Oniszczuk, Absolwentki AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII.O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:Kim jest Agnieszka i jak trafiła do AMF,Jaką najlepszą decyzję podjęła i co to zmieniło w jej życiu, Czego nauczyła się na kursach w AMF i co to zmieniło w jej życiu,Co sprawiło, że poszła dalej i zajęła się fotografią zawodowo,Jak fotografia ZMIENIŁA ŻYCIE AGNIESZKI,Jak Agnieszka pielęgnuje “ogródek swojego życia”Jeśli chcesz tak jak Agnieszka nauczyć się  FOTOGRAFII pod moimi skrzydłami w AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII to ZAPISZ się na LISTĘ ZAINTERESOWANYCH ➡️ TUTAJ 👉Zostańmy w kontakcie:IG:https://www.instagram.com/basiolandia.photography/FB: https://www.facebook.com/Basiolandia.Basia.StrzelecYOUTUBE: Basiolandia Photography.

0:06 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 1

Na sam początek poproszę Cię, żebyś się przedstawiła i powiedziała nam kilka słów o sobie. Witaj, jestem Agnieszka, jestem fotografką. Zaczęłam fotografię tak na poważnie w październiku 2023 roku. Co było dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem w moim życiu, bo poszłam po swoje fotomarzenia, po swoją pasję, po siebie i to naprawdę jest dla mnie ważne. Na co dzień mieszkam w Brukseli, gdzie fotografuję, ale oczywiście jak jestem przy okazji w Polsce i gdzieś indziej, gdzie mam okazję fotografować i jestem poproszona o zrobienie sesji, więc ja tam lecę, bo spełnianie czyichś marzeń też są spełnianiem moich marzeń. I ja też bym chciała również podziękować dojebasiu za zaproszenie do podcastu.

1:49 · Początki fotografii i pierwsze próby 1

Ależ proszę, ależ proszę, to dla mnie sama przyjemność, ponieważ ja bardzo, bardzo lubię historie moich kursantek i one są zawsze dla mnie takim Takim dowodem, że wartość po siebie, wartość po te swoje marzenia, że nie ma złych momentów na to, a najlepszy moment, żeby pójść po siebie jest tu i teraz. Gdybyś, Agnieszka, mogła troszeczkę powiedzieć o tym, jak Ty w ogóle trafiłaś do Akademii, jak trafiłaś na mnie, no i jak się ta przygoda Twoja tak naprawdę z fotografią zaczęła. Zacznijmy od tych początków. Fotografia była cały czas ze mną. Ja gdzieś tam nie miałam nigdy swojego aparatu, co jest ciekawe. I gdzieś to zawsze jakąś cyfrówkę czy aparat jeszcze nakliszę. Podkradałam tam dla siostry jednej czy drugiej i zawsze gdzieś ten aparat i zdjęcia gdzieś tam były ze mną.

3:08 · Decyzja o poszukiwaniu fotografii 1

Nie poszłam do tej szkoły ze względów finansowych, bo gdzieś tam nie pochodzę z jakiejś tam nie wiadomo jakiej bogatej rodziny, a po prostu nie byłoby mnie stać na dzienną szkołę i opłacania sobie właśnie szkoły i mieszkania i tak dalej. Więc zrezygnowałam z tego. Odstawiłam w ogóle fotografie gdzieś na bok. Nawet nie myślałam o kupnie aparatu, ale miałam taką też dostępność do statywów, do tego wszystkiego od znajomej. Ona mówiła, że jak tylko pójdę po siebie tam właśnie do tej szkoły, no to ona mi to wszystko udostępni. No ale niestety właśnie finanse na to nie pozwoliły. I tak na długie lata odstawiłam to wszystko. I gdzieś tam z jakichś może już 3 lata temu Trafiłam na Basiolandię, nie wiem, ja już nie pamiętam dokładnie jak, ale wiem, że trafiłam i dostałam maila z opowieścią z Narnii.

6:09 · Wyzwanie i jego wpływ 2

No to super, Agnieszka, w takim razie Ty tam mnie gdzieś odsubskrybowałaś w newsletterze, żebym Cię nie drażniła, a ja tu do Ciebie wróciłam z wyzwaniem. I powiedz mi, czy to wyzwanie dało Ci tak do myślenia, czy bardziej Cię przekonało do tego, że już nie warto odkładać siebie na później, no bo właśnie po tym wyzwaniu dołączyłaś do Akademii. Tak, ono mnie tak jakby bardziej właśnie otworzyło na to, że Tak naprawdę, póki ja nie pójdę po siebie, to ja dalej będę tak się motać w tym swoim życiu, taka niespełniona. Bo ja tak właśnie cały czas czułam, że okej, tutaj mi się układa, teraz się nie układa, to życie mam takie, jakie mam, ale jest wszystko w porządku, tak? Chociaż... Nie czułam takiej pełnej jakby satysfakcji z życia, czegoś mi cały czas brakowało.

I dlatego zawsze chodziłam taka pół na pół struta, że jest okej, ale czegoś mi brakuje, nie? A tutaj właśnie jak... No bo tak naprawdę, przepraszam, że Ci przerwę, ale wracając do tego, co powiedziałaś wcześniej, gdzieś tam już w liceum chciałaś właśnie iść w tym kierunku i odłożyłaś to ze względu na różne sytuacje i tak się poukładało życie. I zobacz, i to tak naprawdę wiesz, cały czas wracało, wracało, wracało, aż do momentu, w którym no ty byłaś gotowa podjąć to wyzwanie, no bo to jednak też było wyzwanie. Przecież w międzyczasie jeszcze wyprowadziłaś się z Polski, no bo to było w momencie, jak już mieszkałaś w Brukseli, prawda? To też jest obcy kraj, dużo, dużo różnych rzeczy się zapewne wydarzyło po drodze. I to wyzwanie cię przekonało do tego, żeby dołączyć, ale powiedz mi, czy to też był taki, nie wiem, idealny moment, żeby dołączyć do Akademii, zapisać się na kurs, czy co się wydarzyło poza tym, że ja cię przekonałam w wyzwaniu i powiedziałam ci i to do ciebie trafiło, że nie warto już odkładać siebie, wiesz, i tych swoich fotomarzeń na później i w ogóle marzeń, bo to tak naprawdę

8:58 · Podjęcie decyzji i jej konsekwencje 1

Mogłabym powiedzieć, że jeszcze bardziej zaczęłam kochać siebie. Super, ale to jest wspaniałe. Bo tutaj zobaczyłam też ile ja mam wad, ile mam zalet, a to są tylko kursy fotografii. Ale wiesz, to wszystko jest zgodne z tym, że ja cały czas powtarzam, że pod przykrywką fotografii w Akademii dzieje się dużo, dużo więcej. I jakby ja wiem, że trudno jest komuś z zewnątrz w ogóle w to uwierzyć, bo to wiesz, ktoś sobie myśli, a takie tam marketingowe gadanie, żeby przyciągnąć, ale jakby nawet samo to, że ty nie potrafisz tego wyrazić słowami, pokazuje, że to się faktycznie dzieje. Bo zaraz my sobie przejdziemy krok po kroku, przez co przyszła Agnieszka, bo ona nie tylko zatrzymała się na pierwszym kursie czy na drugim kursie, tylko poszła dalej.

14:55 · Kursy w Akademii i zmiany 15

Ale przejdźmy teraz tak wiesz, żeby zsynchronizować to wszystko i przejść tak po kolei. Czyli najpierw było wyzwanie, na które trafiłaś, co mnie ogromnie cieszy i później dołączyłaś do Akademii na dwa kursy. Fotografię dziecięca z drobiną magii I obróbka w Lightroom z drobiną magii. I gdybyś mogła powiedzieć, na jakim ty byłaś etapie, zanim jeszcze zaczęłaś kursy? Na jakim etapie w fotografii i na jakim etapie w obróbce? Jak to było u ciebie? To u mnie było tak, że to był taki etap jakby zerowy, tak? Bo ja gdzieś tam wcześniej patrzyłam jakieś kursy sobie, gdzieś tam coś z YouTube'a i tak dalej, ale ja nigdy nie mogłam tego dojść, co to ekspozycja, co to tak...

Tak. I Ty sobie też z tym poradziłaś. Tak, to było bardzo takie wielkie przełamanie siebie, naprawdę. To tak jak jest, tak, Agnieszka siedzi w kwadratowym kartoniku i z niego wychodzi. I to tak było właśnie, że ten kartonik w pewnych momentach się powiększał i trzeba było się zbliżyć do tej ściany, żeby ją przejść. I w pewnych momentach były te ściany, które przechodziłam, ale pojawiały się kolejne. I to właśnie, no nie wiem, mogą mi ludzie nie wierzyć, ale tak było, że właśnie na tych kursach no nie tylko fotografii się uczyłam. Ja naprawdę uczyłam się wiele o sobie, jak się przełamać, co mi pozwalało na to, że ta pewność siebie i budowanie siebie, przełamywanie siebie dawała mi większej odwagi w fotografii.

Tutaj mi odpowiadają prosto, jasno i ja mogę iść dalej. Tutaj nie brakowało niczego, co mogłoby mi zabraknąć w tym, żebym szła i się rozwijała. Chciałabym powiedzieć, że te kursy to one... Ja zapisując się na te kursy, ja nie myślałam o tym, że ja pójdę jeszcze dalej. Ja myślałam, że ja się zatrzymam, bo ja chcę robić zdjęcia dla siebie, dla moich znajomych, chcę dawać im szczęście i sobie i tak na takiej wymianie. Ja nawet nie miałam takiego zamysłu, żeby iść dalej. Ale jak tutaj dostawałam to wsparcie i Ta fotografia jakby mi, nie wiem, ona sama przychodziła do mnie, tak?

Mój aparat to tak jakby, nie wiem, tam tylko naciskała guziczek, a on sam robił cuda. Ewentualnie tam moje zdjęcia, żeby je tam dopracować, wyciągnąć ten potencjał z tych zdjęć, no to wiadomo, to też zależało ode mnie. To też się nauczyłam na kursach, żeby wyciągać ten potencjał na tych zdjęciach. Ja mówię, ok, dobre zdjęcie, już wiem jak zrobić, wyjściowe. Nauczyłam się tego na pierwszych kursach. Na drugich kursach, jak wyciągnąć potencjał. Ja mówię, no nic mi więcej nie trzeba. No to dlaczego ja bym miała się zatrzymać, nie? A powiedz jeszcze Agnieszka, tylko ci przerwę, przepraszam. Jaki był twój poziom wiedzy o obróbce? Bo tutaj powiedziałyśmy, że wiesz, jeżeli chodzi o fotografię, to był początek, a jeżeli chodzi o obróbkę?

A tak naprawdę to właśnie cała magia to jest na tym zdjęciu, nie? I te kursy właśnie tak mi bardzo też pomogły, żeby one były tak wytłumaczone, że ja się nie bałam używać tych suwaków, tego wszystkiego. To po prostu rozwijają, rozwijają te kursy. Jak mi się podoba, z jakim ty po prostu takim entuzjazmem o tym wszystkim opowiadasz, to jest absolutnie miód na moje serce. Czyli mamy sześć tygodni, bo pierwsze trzy tygodnie kurs fotografii dziecięca z drobiną magii i drugie trzy tygodnie obróbka w Lightroom z drobiną magii. I mamy sześć tygodni, Agnieszka kończy sześć tygodni, no i wtedy stwierdzasz, że kurczę fajna ta fotografia.

I stwierdzasz, że może by tak jednak nie tylko dla siebie z tą fotografią. I wtedy ci się pojawiła ta myśl, że jednak ta fotografia to może być czymś poza takim hobby, może być też jakąś taką pracą. Jak to było? Tak jak ja wcześniej wspomniałam, że ja nie myślałam o tym, że pójdę dalej. Ale tak, kończę te kursy właśnie już z Lightrooma, bo to były drugie kursy. Ja byłam jeszcze w takim momencie, że finansowo to ogólnie byłam zadłużona u znajomej, bo potrzebowałam właśnie tam do tego domu po pożarze i tak miałam już pieniądze, które mogłabym dla niej przeznaczyć, żeby oddać, ale tak stanęły przede mną ten kurs AMF i ja tak mówię do znajomych, słuchaj,

I tak, i te problemy są, jakie są, może już trochę mniejsze, na mniejszym poziomie, a ja jestem w swoim życiu o wiele dalej, niż bym się spodziewała, nie? Myślę sobie, że Ty też w ogóle na te problemy i na to wszystko patrzysz inaczej, bo masz inną siłę. Ty w ogóle jesteś, wiesz, jesteś teraz zupełnie inną osobą i myślę sobie, że nawet jeżeli dzieje się coś złego, to Ty potrafisz na to inaczej zareagować. A w ogóle cudowna jest historia też z tym, z tymi pieniędzmi na inwestycje w klub, bo może tutaj słuchaczki, słuchacze nie wiedzą, że w Akademii są kursy, w których uczymy się fotografii, uczy obróbki. Ale są też programy budowania i rozwoju fotobiznesu, takie jak Klub AMF i Fotoapteczka Biznesowa. No i właśnie Agnieszka dołączyła do Klubu AMF.

Ja mówię, jak nie iść w tym AFM po siebie dalej. Ja mówię, te kursy, baśni. Ja ogólnie mam taką wdzięczność do tych kursów. Ja mam wdzięczność do tego, że trafiłam Właśnie te kilka lat temu na tu na Arnie, na tu na Arnie, naprawdę, naprawdę właśnie, to jest wdzięczność i ja tą wdzięczność jakby z każdym miesiącem kursu, jakby ona jeszcze bardziej rośnie. Na tych kursach jest takie coś, że robimy kursy, uczymy się fotografii, uczymy się obróbki, uczymy się takiego zdrowego właśnie Podejścia do życia, ogarniania swoich finansów, swojej codzienności, optymizacji czasu, tego wszystkiego, tak?

Pod tym wszystkim to jest tak, że nie ma czegoś takiego, że jest życie prywatne i jest życie w fotografii. Albo to łączymy, albo tego nie łączymy. I tak jak właśnie wspomniałaś teraz, no to to mi pokazało, że ja nie pójdę po siebie w fotografii w ogóle i ze swoim biznesem nie ruszę w ogóle, póki ja nie uporządkuję swojego właśnie ja. I tutaj było dużo, dużo do zrobienia, bo tak jak my mówiłyśmy podczas tych kursów AMF, że o wyrywaniu chwastów i tak dalej, ja naprawdę stoczyłam dużo, dużo takich jakby walk wewnętrznych i rozmów z innymi. Że po prostu nie da się tego tak oddzielić, że fotografia to fotografia, a życie prywatne to życie prywatne.

Tutaj albo ogarniamy siebie, żeby pójść dalej, albo nie ogarniamy nic, bo się nie da. Ja na przykład, na moim przykładzie, ja bym na pewno nie poszła po fotografię dalej, gdybym nie strujała porządków u siebie, ze sobą i dookoła siebie, bo to by mnie hamowało właśnie w fotografii. Ten rozwój byłby Blokowałoby rozwój, nie? Ja myślę sobie, że wiesz co, że w każdej w ogóle, że w każdej dziedzinie, że w każdym, nie tylko fotografii, jakikolwiek chcemy biznes budować, czy cokolwiek chcemy robić, to absolutnie najważniejsze jest na początku poukładanie siebie, na początku ogarnięcie tego swojego życia.

I myślę sobie, Agnieszka, bo ty jakby już jesteś tam po kilku miesiącach w klubie i przeszłaś już kilka szkoleń. I powiedz mi, czy tak z perspektywy czasu, czy widzisz, że to budowanie tego swojego biznesu to jest taki proces, w którym kroczek po kroczku, trzeba pomalutku, a nie tak wiesz, na hura wszystko naraz. Tak. To jest proces, który trwa i ja wiem, że on się nie zatrzyma po tym, jak się skończy koniec tego czerwca, bo w czerwcu się kończą kursy AMF, że to będzie ten proces dalej trwał i dalej owocował, bo buduje właśnie ten Ten rozwój taki biznesowy w fotografii, bo wszystko jest związane z fotografią.

No i tak. I tutaj nawet pozyskujemy inne kontakty z innymi fotografami, gdzie od nich otrzymujemy Też możliwość na inne takie otwarcie, że np. tam są jakieś warsztaty, tam są jakieś kursy, ten fotograf jest znany z tego, ten fotograf jest znany z tego, z tego warto skorzystać, z tego nie warto skorzystać. Biznesowo jakby mamy taki obszar, na którym możemy się poruszać jakby pewniej. Myślę sobie, że to wiesz, że tak naprawdę jeżeli gdzieś tam zaczynamy się rozwijać, to to trwa i trwa i zawsze pojawiają się jakieś kolejne drzwi, które jak je otworzymy i myślimy, że to już, to pojawiają się kolejne i to wynika wiesz z takiej ścieżki, która gdzieś tam nas prowadzi, bo możemy się potem specjalizować, możemy różne jakieś tam wiesz

Ale myślę sobie właśnie, że najważniejsza jest ta otwartość na ten rozwój, najważniejsze jest to, żeby chcieć i wiedzieć, że jesteśmy na swojej drodze, bo tak jak ty wcześniej sama wspomniałeś, że ta fotografia tak ci się zaczęła pojawiać i zobacz, i te klocki się zaczęły układać, ale w momencie, kiedy ty właśnie na tą swoją drogę weszłaś i wtedy właśnie pojawiły się możliwości, a nawet jak mówisz właśnie o tym robieniu oferty, to myślę sobie, że to jest też Spojrzenie tak szerzej, jakie oferty mają inni fotografowie, jak wygląda ich obsługa klienta, czego my chcemy u siebie, czego nie chcemy u siebie, bo tutaj też wiem, jak było na spotkaniach live, jak dziewczyny były zdziwione, że w ogóle nie można dostać oferty albo, że nie ma kontaktu z fotografem. Gdzie my teoretycznie przychodzimy do niego jako potencjalny klient, więc też możemy od razu wyciągać wnioski dla siebie, co też Wam polecałam, czy tak chciałabym być obsłużona, czy tak chcę podchodzić do klienta, czyli cały czas zwracanie się w tą właśnie stronę od klienta, czyli jak będziemy traktować klienta.

Jak to wygląda? Jak my się przygotujemy? Jak ta oferta będzie wyglądała? I myślę sobie, że każdy z tych elementów jest ważny. Każdy z tych elementów, czy to właśnie robienie oferty, jak już tam siebie poukładamy w tym planowaniu i podsumowaniu, a nawet odwrotnie podsumowaniu i planowaniu, to później każdy z elementów, czy robienie oferty, czy właśnie budowanie swojej społeczności, I tutaj przejdziemy do kolejnego takiego etapu, no bo jednym ze szkoleń w Akademii w klubie jest Instagram dla fotografki. I tam ja was uczę jak to, nie konto właśnie, tylko jak tą społeczność budować. I to też jest niesamowite jak właśnie tam trzeba się pokazać na story, tam trzeba coś powiedzieć, tam trzeba coś nagrać. I powiedz Agnieszka też o tych doświadczeniach, czy to też ci pokazało taki kolejny twój etap, że kurczę, ja to jestem już taka odważna, że już nie boję się wyjść z misiem, robić zdjęcia, już potrafię to, potrafię, potrafię to, ale tu znowu jest kolejny challenge, nie?

Się nagrałam i tak odsłuchuję i tak niby głos okej, niby powiedziane okej, a dobra, wrzucam tylko 24 godziny. Wrzuciłam i poszło. I co jest najfajniejsze, ja dostałam wiadomość zwrotną zaraz, że całkiem fajnie mi to wyszło. To jest mój pierwszy film, bo miałam go wysłać dla znajomych właśnie z kursów. Ale tak słucham i tak mówię, a i wstawię tutaj, nie? I odważna Agnieszka, i super, i to są pierwsze koty za płotem, i to są właśnie te ważne kroki. Tak, i ja powiem, że właśnie, że gdyby nie te Kursy. Nie te właśnie wyjścia z misiem. Nie te wyjścia gdziekolwiek z aparatem. Wyjazdy właśnie na te fototargi i konkres fotografii.

44:49 · Krytyka i pewność siebie 3

Te wszystkie kroki się złożyły właśnie na to, że ta pewność siebie, to kochanie siebie jest z moją fotografią tak spójne, że już teraz się nie da tego rozłączyć za żadne skarby. I cudownie. Ale myślę sobie, że jeszcze tylko odniosę się do tego, wiesz co, tematu krytyki, bo to musimy sobie rozróżnić, bo wiem, że wiele osób się boi, szczególnie na początku, wiesz, jakiejś oceny, a nie pokażę zdjęć, bo ktoś mnie wyśmieje, a nie odezwę się, bo ktoś mnie wyśmieje. I boimy się bardzo tej oceny. I to jest bardzo duży taki dla wielu osób, zresztą dla mnie to było duże kilka lat temu, dla ciebie to też było duże, bo pracowałaś nad tym też przez te kilka miesięcy. Żeby to po prostu przełamać. I takie właśnie powiedzenie sobie, że każdy ma prawo do oceny, ale ja wcale nie muszę tego przyjmować.

To jest takie uwalniające i co też powiedziałaś, nie robię nikomu nic złego, ja po prostu buduję sobie swój kawałek i to jest też tak, że sadzimy w tym swoim ogródku i zapraszamy do nich ludzi i niech przychodzą tam ci, którzy chcą tam z nami być, a ci, którzy ten ogródek się nie podoba, Po prostu niech sobie znajdą jakiś inny i to jest absolutnie myślę sobie bardzo, bardzo ważne. Szczególnie chciałam, żeby to wybrzmiało dla osób właśnie, które zaczynają, bo tam jest po prostu mnóstwo obaw, mnóstwo obiekcji, mnóstwo wiesz takich nie zrobię bo, nie zrobię bo, nie zrobię bo i tak dalej i to jest odkładane, odkładane, odkładane i to jest tak naprawdę odkładanie siebie na później. To jest cały czas odkładanie siebie na później. Ale wracając Agnieszka do Ciebie, to gdybyś miała, gdybyś już tak miała zmierzać ku końcowi, to gdybyś miała zebrać w takich słowach, jakby Ci się to udało, co tak naprawdę fotografia zmieniła w Twoim życiu?

To jakbyś to nazwała, jakbyś to opowiedziała, jakbyś to zebrała? Żeby to jakoś fajnie ubrać w słowa, to ja powiem tak. Kursy zmieniły moje podejście do świata, do siebie. Dały mi to, że postawienie na siebie to jest coś, co uwolni człowieka od spraw przyziemnych, które blokują. A fotografia co dała? Dała mi rozwój osobisty, co przekłada się, że mój rozwój osobisty zmienia całe moje życie tak naprawdę.

49:57 · Zmiany w życiu dzięki fotografii 1

Od samych znajomych, od tego jak smakuje mi poranna kawa, bo albo ja ją piję, bo to jest moje uzależnienie, czy po prostu picie porannej kawy jest dla mnie celebracją rozpoczynania pięknego dnia. I po prostu to fotografia pozwoliła mi naprawdę zmienić całe moje życie, bo ona dopełniła mnie i wiem, że tak, teraz ja jestem szczęśliwa, mogę dać szczęście innym, jeżeli nawet będzie klient, który powie, wiesz, no czegoś mi tam brakuje na tej fotografii. No to ja powiem OK, tak?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.