Mentionsy Mentionsy
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA
WIECEJ NIZ FOTOGRAFIA

145. TO BYŁA NAJLEPSZA DECYZJA W MOIM ŻYCIU. Rozmowa z Absolwentką AMF Agnieszką Oniszczuk.

20.05.2024 ·1 godz 17 min · 13 rozdziałów

Witam Cię w 145 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.W życiu nie ma idealnych momentów, najlepszy moment na zmianę jest TU I TERAZ.Agnieszka przez długie lata odkładała siebie i swoje potrzeby na później, aż do dnia kiedy powiedziała STOP.Postanowiła iść po SIEBIE i SWOJE MARZENIA w trudnym momencie swojego życia i ta jedna decyzja wszystko odmieniła.Koniecznie posłuchaj inspirującej historii Agnieszki Oniszczuk, Absolwentki AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII.O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:Kim jest Agnieszka i jak trafiła do AMF,Jaką najlepszą decyzję podjęła i co to zmieniło w jej życiu, Czego nauczyła się na kursach w AMF i co to zmieniło w jej życiu,Co sprawiło, że poszła dalej i zajęła się fotografią zawodowo,Jak fotografia ZMIENIŁA ŻYCIE AGNIESZKI,Jak Agnieszka pielęgnuje “ogródek swojego życia”Jeśli chcesz tak jak Agnieszka nauczyć się  FOTOGRAFII pod moimi skrzydłami w AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII to ZAPISZ się na LISTĘ ZAINTERESOWANYCH ➡️ TUTAJ 👉Zostańmy w kontakcie:IG:https://www.instagram.com/basiolandia.photography/FB: https://www.facebook.com/Basiolandia.Basia.StrzelecYOUTUBE: Basiolandia Photography.

0:06 · Wprowadzenie i przedstawienie gościa 2

Gdyby ludzie wiedzieli, o co tak naprawdę chodzi w życiu, to żyłoby nam się lepiej. Mniej więcej takich słów użyła moja dzisiejsza gościni Agnieszka, dzieląc się swoją inspirującą historią. Historią, w której w nieidealnym momencie postanowiła iść po siebie i po swoje fotomarzenia, a dzięki temu jej życie absolutnie się odmieniło. Nabrało kolorów, nabrało kształtów, nabrało radości i takiej ogromnej wdzięczności za to wszystko co dobre. Zapraszam Cię na ten dzisiejszy odcinek, oczywiście z filiżanką ulubionej herbaty. Dzień dobry Agnieszka, witam Cię bardzo, bardzo serdecznie i dziękuję Ci za przyjęcie zaproszenia do podcastu.

Na sam początek poproszę Cię, żebyś się przedstawiła i powiedziała nam kilka słów o sobie. Witaj, jestem Agnieszka, jestem fotografką. Zaczęłam fotografię tak na poważnie w październiku 2023 roku. Co było dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem w moim życiu, bo poszłam po swoje fotomarzenia, po swoją pasję, po siebie i to naprawdę jest dla mnie ważne. Na co dzień mieszkam w Brukseli, gdzie fotografuję, ale oczywiście jak jestem przy okazji w Polsce i gdzieś indziej, gdzie mam okazję fotografować i jestem poproszona o zrobienie sesji, więc ja tam lecę, bo spełnianie czyichś marzeń też są spełnianiem moich marzeń. I ja też bym chciała również podziękować dojebasiu za zaproszenie do podcastu.

1:49 · Początki fotografii i pierwsze próby 1

Ależ proszę, ależ proszę, to dla mnie sama przyjemność, ponieważ ja bardzo, bardzo lubię historie moich kursantek i one są zawsze dla mnie takim Takim dowodem, że wartość po siebie, wartość po te swoje marzenia, że nie ma złych momentów na to, a najlepszy moment, żeby pójść po siebie jest tu i teraz. Gdybyś, Agnieszka, mogła troszeczkę powiedzieć o tym, jak Ty w ogóle trafiłaś do Akademii, jak trafiłaś na mnie, no i jak się ta przygoda Twoja tak naprawdę z fotografią zaczęła. Zacznijmy od tych początków. Fotografia była cały czas ze mną. Ja gdzieś tam nie miałam nigdy swojego aparatu, co jest ciekawe. I gdzieś to zawsze jakąś cyfrówkę czy aparat jeszcze nakliszę. Podkradałam tam dla siostry jednej czy drugiej i zawsze gdzieś ten aparat i zdjęcia gdzieś tam były ze mną.

3:08 · Decyzja o poszukiwaniu fotografii 1

Też jakoś tak, nie wiem, chyba na Facebooku bodajże? I tak sobie przeglądam, patrzę, wyzwanie, idę po siebie, ja mówię, nie no, i to jeszcze Wasilania? Naprawdę? Dobra, okej. Ja tam weszłam, zapisałam się na to wyzwanie bezpłatne, bo to było bezpłatne, kilkudniowe. I co jeszcze najlepsze było w tym, że one były w godzinach porannych, co mi kolidowało ze szkołą, bo chodziłam do szkoły dziennej, więc ja sobie tak wymyśliłam, że jednym uchem będę słuchać. Warsztatów, a drugi, będę słychać nauczyciela, tak? Więc tak to... I to się dało łączyć, Agnieszka, bo to nie wiedziałam, to są takie super historie. Tak, dało się, ale to było takie pół na pół i w pewnym momencie ja mówię, dobra, dobra, ja to mogę sobie później odsłuchać, więc tutaj jak miałam takie ważniejsze lekcje w szkole, no to już tam byłam na tych, tak, się skupiałam na tym, ale gdzie już było tak luźniej, no to tak pół na pół i słuchanie warsztatów

6:09 · Wyzwanie i jego wpływ 2

No to super, Agnieszka, w takim razie Ty tam mnie gdzieś odsubskrybowałaś w newsletterze, żebym Cię nie drażniła, a ja tu do Ciebie wróciłam z wyzwaniem. I powiedz mi, czy to wyzwanie dało Ci tak do myślenia, czy bardziej Cię przekonało do tego, że już nie warto odkładać siebie na później, no bo właśnie po tym wyzwaniu dołączyłaś do Akademii. Tak, ono mnie tak jakby bardziej właśnie otworzyło na to, że Tak naprawdę, póki ja nie pójdę po siebie, to ja dalej będę tak się motać w tym swoim życiu, taka niespełniona. Bo ja tak właśnie cały czas czułam, że okej, tutaj mi się układa, teraz się nie układa, to życie mam takie, jakie mam, ale jest wszystko w porządku, tak? Chociaż... Nie czułam takiej pełnej jakby satysfakcji z życia, czegoś mi cały czas brakowało.

Łączy się w całość. Czy wtedy był taki, Agnieszka, idealny moment? Czy Ty już przestałaś czekać na idealny moment i postanowiłaś, że idziesz i koniec, kropka? Tak, ja postanowiłam, że idę, koniec, kropka, a wcale to nie był idealny moment. To akurat było tak, że spalił mi się dom rodzinny. Ja ogólnie sama na siebie nie zarabiam, bo też jestem po nowotworze i dla mnie to nie był w ogóle idealny moment, ale całe życie właśnie ja miałam takie coś odkładanie siebie na dobro innych i tak dalej. I powiem, że W tym momencie, podejmując tą decyzję, ja się nie zawahałam ani sekundy. Ja po tym wyzwaniu idę po siebie, tak, idę po siebie.

8:58 · Podjęcie decyzji i jej konsekwencje 3

Bo po tych tragediach ja mówię, no nie, to jest coś niesamowitego i to jest takie... Właśnie jest warte tego, żeby nie odkładać siebie, że nie ma tego idealnego momentu i ta decyzja podjęcia właśnie, u mnie to wystarczyło właśnie to wyzwanie twoje, udział na tym wyzwaniu i to hasło, że idę po siebie. Ja podejrzewam, że gdybym nie trafiła w tym momencie na ciebie, to na pewno do tej pory bym się tak jeszcze z tym tak jakby bujała, że o Jezu, cały czas mi czegoś brakuje i jeszcze te problemy, nie? A tutaj, a tutaj tak, jestem wspomniana, są problemy, ale one już nie są takie, jakie w tamtym momencie, nie? Tak jakby po prostu... Zupełnie inaczej się, zupełnie inaczej myślę sobie, że na to teraz patrzysz, bo ja też pamiętam ciebie z początku kursu, gdzie tak naprawdę to nie była ta Agnieszka pełna mocy, która teraz po prostu wie, że wszystko może zrobić i ze wszystkim da radę, a nawet jak nie da rady, to i tak da radę.

My miałyśmy ogromną przyjemność spotkać się na żywo we Wrocławiu. Wrocław to był, tak? Wrocław. We Wrocławiu na targach fotorekwizyty i po prostu Agnieszka aż promieniała, ją po prostu z daleka było widać, ona naprawdę taka pełna mocy i to jest niesamowite i ja się bardzo cieszę i nawet już wiesz, w tym miejscu ja bardzo chciałabym ci tej decyzji pogratulować, bo to jest coś, myślę sobie, co było, miało bardzo duży wpływ na kolejne rzeczy, które się w twoim życiu wydarzyły, prawda? I teraz nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, to jest moje jakby osobiste zdanie, ale myślę, że jesteś już inną Agnieszką niż w tamtym roku. Czy się ze mną zgodzisz? Tak, zgadza się.

Mogłabym powiedzieć, że jeszcze bardziej zaczęłam kochać siebie. Super, ale to jest wspaniałe. Bo tutaj zobaczyłam też ile ja mam wad, ile mam zalet, a to są tylko kursy fotografii. Ale wiesz, to wszystko jest zgodne z tym, że ja cały czas powtarzam, że pod przykrywką fotografii w Akademii dzieje się dużo, dużo więcej. I jakby ja wiem, że trudno jest komuś z zewnątrz w ogóle w to uwierzyć, bo to wiesz, ktoś sobie myśli, a takie tam marketingowe gadanie, żeby przyciągnąć, ale jakby nawet samo to, że ty nie potrafisz tego wyrazić słowami, pokazuje, że to się faktycznie dzieje. Bo zaraz my sobie przejdziemy krok po kroku, przez co przyszła Agnieszka, bo ona nie tylko zatrzymała się na pierwszym kursie czy na drugim kursie, tylko poszła dalej.

14:55 · Kursy w Akademii i zmiany 13

I jakby na konkretnych etapach tej drogi zachodziły konkretne zmiany i konkretne procesy i tak dalej i tak dalej, więc zaraz przez to wszystko przejdziemy. Ale myślę sobie, że jak właśnie mówisz Agnieszka, że zaczęłaś bardziej kochać siebie, to to jest w ogóle najpiękniejsze zdanie, jakie w ogóle można usłyszeć, przynajmniej z mojej perspektywy. Bo to jest dowód na to i też takie wiesz potwierdzenie, że jak człowiek w końcu po tych wszystkich latach odkładania siebie na później podejmuje decyzję, że koniec z tym, że ja teraz jestem ważna, to nie oznacza, że cała reszta jest nieważna, ale jak ty napełniona tą swoją mocą masz wtedy moc do działania na zewnątrz. I to nie jest tak, że ty nie wiem odrzuciłaś wszystko, bo ty te wszystkie rzeczy, które tam w życiu cię spotykają ogarniasz, ale masz do tego zupełnie inną energię.

Tak. I Ty sobie też z tym poradziłaś. Tak, to było bardzo takie wielkie przełamanie siebie, naprawdę. To tak jak jest, tak, Agnieszka siedzi w kwadratowym kartoniku i z niego wychodzi. I to tak było właśnie, że ten kartonik w pewnych momentach się powiększał i trzeba było się zbliżyć do tej ściany, żeby ją przejść. I w pewnych momentach były te ściany, które przechodziłam, ale pojawiały się kolejne. I to właśnie, no nie wiem, mogą mi ludzie nie wierzyć, ale tak było, że właśnie na tych kursach no nie tylko fotografii się uczyłam. Ja naprawdę uczyłam się wiele o sobie, jak się przełamać, co mi pozwalało na to, że ta pewność siebie i budowanie siebie, przełamywanie siebie dawała mi większej odwagi w fotografii.

Ja zawsze gdzieś tam byłem. Lubiłam fotografować ludzi w różnych miejscach i tak dalej, ale na przykład wcześniej to byłoby mi ciężko się zapytać, podejść innych ludzi i zapytać, czy mogę im zrobić zdjęcie po prostu, tylko dla siebie, nigdzie, no nie zrobiłabym tego, a na tych kursach byłam w stanie to zrobić, zapytać i zrobić naprawdę fajne zdjęcia, tak? Więc tutaj, no... No to jest takie coś, no ciężko mi to opisać, bo to jest, to tak się zwiera wszystko w całej, że to jest, no dla mnie nie wiem, może ktoś to potrafi ująć słowa, nie ja. Ale myślę sobie wiesz co, że też to wynikało Agnieszka z tego, że ty się nauczyłaś robić zdjęcia, stałaś się wiesz, władczynią tego swojego aparatu, to już nie było chybił trafił, tylko było właśnie

Mój aparat to tak jakby, nie wiem, tam tylko naciskała guziczek, a on sam robił cuda. Ewentualnie tam moje zdjęcia, żeby je tam dopracować, wyciągnąć ten potencjał z tych zdjęć, no to wiadomo, to też zależało ode mnie. To też się nauczyłam na kursach, żeby wyciągać ten potencjał na tych zdjęciach. Ja mówię, ok, dobre zdjęcie, już wiem jak zrobić, wyjściowe. Nauczyłam się tego na pierwszych kursach. Na drugich kursach, jak wyciągnąć potencjał. Ja mówię, no nic mi więcej nie trzeba. No to dlaczego ja bym miała się zatrzymać, nie? A powiedz jeszcze Agnieszka, tylko ci przerwę, przepraszam. Jaki był twój poziom wiedzy o obróbce? Bo tutaj powiedziałyśmy, że wiesz, jeżeli chodzi o fotografię, to był początek, a jeżeli chodzi o obróbkę?

A tak naprawdę to właśnie cała magia to jest na tym zdjęciu, nie? I te kursy właśnie tak mi bardzo też pomogły, żeby one były tak wytłumaczone, że ja się nie bałam używać tych suwaków, tego wszystkiego. To po prostu rozwijają, rozwijają te kursy. Jak mi się podoba, z jakim ty po prostu takim entuzjazmem o tym wszystkim opowiadasz, to jest absolutnie miód na moje serce. Czyli mamy sześć tygodni, bo pierwsze trzy tygodnie kurs fotografii dziecięca z drobiną magii i drugie trzy tygodnie obróbka w Lightroom z drobiną magii. I mamy sześć tygodni, Agnieszka kończy sześć tygodni, no i wtedy stwierdzasz, że kurczę fajna ta fotografia.

I tak, i te problemy są, jakie są, może już trochę mniejsze, na mniejszym poziomie, a ja jestem w swoim życiu o wiele dalej, niż bym się spodziewała, nie? Myślę sobie, że Ty też w ogóle na te problemy i na to wszystko patrzysz inaczej, bo masz inną siłę. Ty w ogóle jesteś, wiesz, jesteś teraz zupełnie inną osobą i myślę sobie, że nawet jeżeli dzieje się coś złego, to Ty potrafisz na to inaczej zareagować. A w ogóle cudowna jest historia też z tym, z tymi pieniędzmi na inwestycje w klub, bo może tutaj słuchaczki, słuchacze nie wiedzą, że w Akademii są kursy, w których uczymy się fotografii, uczy obróbki. Ale są też programy budowania i rozwoju fotobiznesu, takie jak Klub AMF i Fotoapteczka Biznesowa. No i właśnie Agnieszka dołączyła do Klubu AMF.

No i tam, Agnieszka, powiedz, czy było lekko, bo w Klubie są dwa pierwsze szkolenia. Jakby do budowania biznesu podchodzę tak bardzo holistycznie, kompleksowo i zawsze tłumaczę, że nie da się wybudować biznesu na słabej mnie. Nie da się wybudować dobrego biznesu, jeżeli ja nie jestem wybudowana, więc pierwsze dwa szkolenia to jest podsumowanie. Zajmujemy się tam podsumowaniem i zajmujemy się tam planowaniem. Agnieszka powiedz mi co ten pierwszy miesiąc w Tobie zmienił, co Ci dał? To było takie coś, że właśnie tak, jest podsumowanie roku. No dobra, to robimy to podsumowanie roku.

Jaki jest ten moment, z którego ja startuję. Ja zawsze mówię, że nawet jeżeli to by było, wiesz, poniżej, poniżej zera, zresztą ja też z takiego momentu startowałam kilka lat temu, To to i tak jest lepsze niż niewiedza, nie? Niż udawanie, że no przecież jest dobrze, przecież jest dobrze, nie? I to takie udawanie to jest słowo klucz, więc dla mnie absolutnie cudowne i fantastyczne jest to, że ty w ogóle wiesz, miałaś odwagę, bo to jest Agnieszka odwaga, żeby siąść do tego, żeby wziąć odpowiedzialność za to swoje życie i nie mówić a, bo tak mi się poukładało, o ja nieszczęśliwa, bo to inni, bo to inni. To nie, to jest właśnie Zwrócenie tej latarki na siebie i takie spojrzenie, okej, no to dobra, to co ja teraz zrobię? Okej, no to co ja mam do posprzątania? Okej, to jak ja chcę, żeby ten mój ogródek wyglądał?

Rozmowa z Absolwentką Agnieszką Oniszczuk. Rozmowa z Absolwentką Agnieszką Oniszczuk. Budowania biznesu fotograficznego, ale przy każdym, przy każdym innym. To naprawdę, tak jak Agnieszka tu pięknie powiedziała, że najpierw od siebie, żeby mieć po prostu siłę, żeby mieć zasoby do tego działania, a później dopiero te takie rzeczy, które zawsze można poukładać. Bo to, żeby sobie zrobić ofertę, to żeby po prostu budować to krok po kroku, to na to przede wszystkim trzeba mieć zasoby.

I myślę sobie, Agnieszka, bo ty jakby już jesteś tam po kilku miesiącach w klubie i przeszłaś już kilka szkoleń. I powiedz mi, czy tak z perspektywy czasu, czy widzisz, że to budowanie tego swojego biznesu to jest taki proces, w którym kroczek po kroczku, trzeba pomalutku, a nie tak wiesz, na hura wszystko naraz. Tak. To jest proces, który trwa i ja wiem, że on się nie zatrzyma po tym, jak się skończy koniec tego czerwca, bo w czerwcu się kończą kursy AMF, że to będzie ten proces dalej trwał i dalej owocował, bo buduje właśnie ten Ten rozwój taki biznesowy w fotografii, bo wszystko jest związane z fotografią.

Jak to wygląda? Jak my się przygotujemy? Jak ta oferta będzie wyglądała? I myślę sobie, że każdy z tych elementów jest ważny. Każdy z tych elementów, czy to właśnie robienie oferty, jak już tam siebie poukładamy w tym planowaniu i podsumowaniu, a nawet odwrotnie podsumowaniu i planowaniu, to później każdy z elementów, czy robienie oferty, czy właśnie budowanie swojej społeczności, I tutaj przejdziemy do kolejnego takiego etapu, no bo jednym ze szkoleń w Akademii w klubie jest Instagram dla fotografki. I tam ja was uczę jak to, nie konto właśnie, tylko jak tą społeczność budować. I to też jest niesamowite jak właśnie tam trzeba się pokazać na story, tam trzeba coś powiedzieć, tam trzeba coś nagrać. I powiedz Agnieszka też o tych doświadczeniach, czy to też ci pokazało taki kolejny twój etap, że kurczę, ja to jestem już taka odważna, że już nie boję się wyjść z misiem, robić zdjęcia, już potrafię to, potrafię, potrafię to, ale tu znowu jest kolejny challenge, nie?

Kolejne wyzwanie. No i Agnieszka wzięła telefon i zaczęła nagrywać, ale opowiedz Agnieszka, opowiedz. U mnie to było, no z tym Instagramem to jakaś magia całkiem. Ja powiem tak, ja nie raz mówię do swojej właśnie przyjaciółki i do dziewczyn z kursu, że gdybym ja wiedziała ile trzeba włożyć w to pracy, ile tych zadań do wykonania, ile tych schodków trzeba przejść w górę, żeby po prostu iść dalej, to ja z moim takim podejściem, jakim miałam na początku, na pewno bym Żebym ja wiedziała, że tak będzie, to pewno bym się nie zapisała na te kursy, nie? Na 100%. Ale tak, jak jestem już, ja już nie będę odpuszczać, bo naprawdę to mi daje taką energię na życie, nie?

Się nagrałam i tak odsłuchuję i tak niby głos okej, niby powiedziane okej, a dobra, wrzucam tylko 24 godziny. Wrzuciłam i poszło. I co jest najfajniejsze, ja dostałam wiadomość zwrotną zaraz, że całkiem fajnie mi to wyszło. To jest mój pierwszy film, bo miałam go wysłać dla znajomych właśnie z kursów. Ale tak słucham i tak mówię, a i wstawię tutaj, nie? I odważna Agnieszka, i super, i to są pierwsze koty za płotem, i to są właśnie te ważne kroki. Tak, i ja powiem, że właśnie, że gdyby nie te Kursy. Nie te właśnie wyjścia z misiem. Nie te wyjścia gdziekolwiek z aparatem. Wyjazdy właśnie na te fototargi i konkres fotografii.

44:49 · Krytyka i pewność siebie 2

Bo czymś innym jest, jeżeli ktoś nam, nie wiem, napisze coś życzliwie, chcąc nam w ten sposób nas wesprzeć, albo powiedzieć nam, że wiesz co, no tutaj na przykład coś się musiało popsuć, coś ci się źle dodało i to nie jest takie, wiesz, nacechowane negatywnie, a czymś innym jest, jeżeli ktoś, i to w większości przypadków tak jest, kompletnie się nad czymś nie zna i jedzie po naszym zdjęciu, wiesz, z góry na dół, bo miał taki dzień i postanowił to wypluć gdzieś na kogoś, wyrzygać wręcz, I ludzie się czują bezkarni w internecie, ale to naprawdę nasz ogródek. My wtedy tego chwasta wyrywamy, wyrzucamy za płotek i po prostu dalej sobie ten swój ogródek budujemy. I chciałam właśnie, żeby to wybrzmiało, bo wiele osób naprawdę to blokuje. I prawda jest też taka, że jak zaczniemy myśleć jak Agnieszka, co bardzo mnie cieszy i wychwytuje to, co ona mówi, to że właśnie to jest kogoś, to nie jest moje, to jest kogoś opinia, to nie jest moje, to jest absolutnie cudowne.

To jest takie uwalniające i co też powiedziałaś, nie robię nikomu nic złego, ja po prostu buduję sobie swój kawałek i to jest też tak, że sadzimy w tym swoim ogródku i zapraszamy do nich ludzi i niech przychodzą tam ci, którzy chcą tam z nami być, a ci, którzy ten ogródek się nie podoba, Po prostu niech sobie znajdą jakiś inny i to jest absolutnie myślę sobie bardzo, bardzo ważne. Szczególnie chciałam, żeby to wybrzmiało dla osób właśnie, które zaczynają, bo tam jest po prostu mnóstwo obaw, mnóstwo obiekcji, mnóstwo wiesz takich nie zrobię bo, nie zrobię bo, nie zrobię bo i tak dalej i to jest odkładane, odkładane, odkładane i to jest tak naprawdę odkładanie siebie na później. To jest cały czas odkładanie siebie na później. Ale wracając Agnieszka do Ciebie, to gdybyś miała, gdybyś już tak miała zmierzać ku końcowi, to gdybyś miała zebrać w takich słowach, jakby Ci się to udało, co tak naprawdę fotografia zmieniła w Twoim życiu?

49:57 · Zmiany w życiu dzięki fotografii 1

Że tak pędzili. Więc gratulacje dla Ciebie Agnieszka, że Ty się zatrzymałaś w odpowiednim momencie tego życia, nie? W takim momencie, w którym jeszcze masz dużo pięknych lat przed sobą i jak słyszę z jaką Ty taką pasją i z taką, wiesz, taką miłością mówisz o tej fotografii i o takim właśnie dawaniu radości przez tą fotografię innym, to to jest absolutnie, absolutnie niesamowite. I jak ktoś mi kiedyś powie, że ja nie mam najcudowniejszych kursantek pod słońcem, to się Absolutnie nie zgodzę. Nie zgodzę, bo absolutnie mam i bardzo, bardzo mnie to cieszy, więc bardzo Ci dziękuję Agnieszka za podzielenie się tą Twoją historią, bo myślę sobie, że jest wiesz co, taka bardzo inspirująca. Mnie bardzo inspiruje i mam nadzieję, że osoby, które jej wysłuchają też zainspiruje.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.