Mentionsy Mentionsy
WELLcome w popkulturze
WELLcome w popkulturze

Traktując psa jak człowieka, robimy mu krzywdę

13.03.2026 ·58 min 26 s · 1 rozdział · 1 sponsor

W czasach, gdy coraz częściej mówi się o epidemii samotności, a nasze relacje z innymi ludźmi – z wyboru lub z konieczności – stają się luźniejsze, domowe zwierzęta zaczynają wypełniać tę pustkę. Stają się ważnymi członkami naszych rodzin. Kochamy je tak bardzo, że czasem zapominamy, iż są przedstawicielami innego gatunku i mają inne potrzeby niż my. Co dzieje się z psem, gdy nie zapewniamy mu wystarczającej ilości ruchu, eksploracji i kontaktów społecznych z innymi psami? Czy człowiek powinien być całym światem psa, a pies całym światem człowieka? Gdzie warto postawić granicę? Rozmawiamy też o jednym z najtrudniejszych momentów w życiu opiekuna – o pożegnaniu z czworonogiem. Jak rozpoznać właściwy moment i nie przedłużać cierpienia, nawet jeśli rozstanie wydaje się końcem świata? Gościem odcinka jest doświadczony trener i psi behawiorysta – Radek Ekwiński.

W pewnym sensie rozszerzam swoje kompetencje, rozumiejąc inny gatunek, dowiaduję się z różnych źródeł, dostaję od razu feedback, że idę we właściwą stronę albo nie. Ja myślę, że my jesteśmy przynajmniej krok albo dwa kroki dalej. W ogóle nikt nie myśli o tym, czy on rozumie, czy nie rozumie swojego psa, bo to wszystko jest przykryte egoistycznym nastawieniem do świata i do swojego miejsca w tym świecie. To jest taki skończony egocentryzm, prawda? Chciałem mieć psa, to mam psa. Kupiłem takiego psa, jaki będzie przy mnie fajnie wyglądał i spełniał jakieś moje aspiracje. To może być pies do czesania, albo to może być pies, który zrobi ze mnie jeszcze większego samca, mężczyznę. To raz będzie długowłosa Chihuahua, raz będzie Lhasa Apso, raz to będzie owczarek belgijski Melinois, a raz to będzie Cane Corso albo Amstaff.

Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.