Nikt nie rodzi się zły
Nikt nie rodzi się zły — powtarzał ks. Jan Kaczkowski.Historia Patryka Galewskiego jest najlepszym dowodem na to, jak wiele może zmienić spotkanie na swojej drodze właściwego człowieka. Choć życie nie było dla niego łaskawe, dzięki wsparciu, zrozumieniu i daniu drugiej szansie zdołałje odmienić, stając się dziś inspiracją dla innych.Zapraszamy Was na wyjątkową rozmowę o sile miłości, empatii i powstrzymywaniu się od oceniania innych. Opowiemy także o projekcie PAKA — inicjatywie, która poprzez warsztaty kulinarne dociera do młodych ludzi,pomagając im uwierzyć, że niezależnie od przeszłości mogą zmienić swoją przyszłość.
Dorota Bowman, Jakub Welwa. Zapraszamy Was na podcast WELLcome w popkulturze. Witamy w podcaście WELLcome w popkulturze. Dzisiaj naszym gościem jest Patryk Galewski. Ja go poznałam, kiedy był szefem kuchni i gotował wspaniałe rzeczy i karmił nas cudownie. Potem się okazało, że za Patrykiem stoi taka historia, którą poznaliśmy również my wszyscy oglądając film Johny. To jest właśnie synek, tak. To jest ten synek, którego państwo pokochali i poznali dzięki temu filmowi. Dzisiaj będziemy rozmawiać o jego życiorysie, ale nie tylko, przede wszystkim o jego działalności. Na rzecz innych ludzi. I to jest absolutnie wyjątkowa działalność. Inicjator takiego projektu, który nazywa się PAK. Od razu wyjaśnimy, co to za projekt. I dziękujemy ci od razu też, że jesteś.
Ja ogólnie, jak dostałem zaproszenie i ten, no to ja mówię, no gdzie? No w jaką przestrzeń się wrzucić, jak nie w tę taką wrażliwą tutaj do was Dorotko? Więc ja kompletnie nawet nie miałem myśli, żeby nie przyjechać. Więc ja dziękuję. Tyle. No sam projekt PAKA jest, no właśnie i to jak zacznę mówić, to proszę rzucać we mnie pomidorami z racji tego, że... Będziemy lać wodą, mamy dużo wody. Tak, żeby mnie trochę uciszyć, ale jest jednym z elementów fundacji. Fundacji imienia księdza Jana Kaczkowskiego, czyli naszego Johnego. No projekt PAKA sama nazwa wzięła się trochę od więzienia, trochę od PAKA jako zespół, ale przede wszystkim Patryk Kaczkowski. Też sama ta nazwa posiada w sobie dwa konkretne programy.
I wiesz co wtedy zrobił Jan? Powiedział, Dyziu naucz mi języka więziennego. I poszliśmy do łazienki i wyobraź sobie, że za każdym razem, kiedy pomagałem Janowi w różnych takich egzystencjalnych czynnościach, to już nie było Patryk podaj szczoteczkę do zębów, tylko Dyziu zajedź trybiałkę, muszę trzasnąć tryby. Tak, więc stąd nazwa tego programu, Nikt nie rodzi się zły. Tak, więc to jest jeden program, który skierowany jest do dzieciaków, które przebywają w bardzo smutnych miejscach, takich jak domy dziecka, zakłady poprawcze, okręgowe ośrodki, zakłady poprawcze. Na ten moment rozwijamy tą, nazwę to współpracą, ale też tworzenie przestrzeni bardzo bezpiecznej, uposażonej w konkretne narzędzia do dzieciaków, które przebywają w zakładzie poprawczym, w zakładach poprawczym, ponieważ
Żadna choroba na tym świecie nie zwalnia człowieka z powinności, odpowiedzialności względem swoich dzieci, jeżeli jest się rodzicem. Nie ma, a my dzieci nie mamy odpowiedzialności usprawiedliwiania naszych rodziców za to, że nie są nas w stanie poprawnie kochać. To tak nie działa. I ja, wiesz, patrząc jak ojciec leży zesikany w piwnicy dzień przed świętami Bożego Narodzenia przykryty kartonami, ja mając 11 lat próbowałem go po prostu wnieść na drugie piętro, żeby spędzić święta razem. Mama mówiła, Patryk, niech tata z nami spędzi święta. Wiesz, w domu brak prądu, nagle wiesz, no patrzysz na ojca, który leży pod kartonami, zasikany, no i tak, tak ja pamiętam moje dzieciństwo. Ja naprawdę, choć bardzo mocno bym się spiął w sobie, chciał przypomnieć sobie taką jedną, miłą, nie wiem, klatkę stop. Ja nie mam, ja nie mam.
Ja pamiętam, wiesz, to jak ojciec kopie w drzwi, matka go wyzywa, on ją od dziwek, od szmat, ona go pcha, on ją, wiesz, ten przemoc, krzyki i ja pamiętam taką formę domu. Ja nie pamiętam... Wiesz i kiedy ty, nie wiem, ale też ostatnio ja tak, bo to mi też daje taką łatwość skontrastowania tego, bo my często ludzie mamy też zakodowane w głowie, że miłość ma tylko jedną formę. To jest największy absurd świata. Ja byłem wychowywany w domu miłością bezgraniczną, bezkonsekwencyjną, nieodpowiedzialną. I wiesz, kiedy ja wracałem naćpany do domu z kradzionymi rzeczami, rano pukała policja, mama mówiła, Patryka nie ma, on by tego nie zrobił. Wiesz, oczywiście wiem, że mama zrobiła wszystko, jak potrafiła zrobić najlepiej, tak, ale czy to wszystko było dobre?
I ty wierzysz, że tak jest zbudowany świat. Rozumiesz? I teraz wyobraź sobie, niecałe dwa lata temu była taka sytuacja, bo my jeździmy całą rodziną realizować projekty, odwiedzamy szkoły, zakłady poprawcze itd. I na jednym ze spotkań ja też poruszam temat, wiesz, jak miałem 14 lat, chciałem pokazać światu, do jakiej przestrzeni życia należy i wytatuowałem sobie napis HWDP. Czyli skrót nawiązujący do ordynarnego stosunku z funkcjonariuszem policji. Tak, delikatnie mówiąc. I wiesz, wróciliśmy do domu, Żaneta z Patrykiem czy z młodszym synem pojechali gdzieś tam, a ja z Janem zostałem w domu. I Jan miał wtedy 9 lat i wyobraź sobie, Jan tak, no nie jak każdy rodzic widzi w swoim dziecku, wiesz, ponadpodstawowo rozwiniętego intelektualnie człowieka, ale nasz Jan, no nasze dzieci, no gdzieś tam tej wrażliwości mają w sobie dużo, usiadł tak przy mnie i tak w sposób bardzo poważny zadał mi pytanie.
Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. A obcy człowiek może nauczyć poprawnej formy miłości? Tak. Bo jesteś dla tych młodych ludzi, dla tych osób, które gdzieś tam skręciły ze swojej ścieżki, obcym człowiekiem. Co im możesz dać? Bo to jest program resocjalizacyjny. Jak się do nich odnieść? Jak się do nich odnieść? Co im ofiarować? Co w ogóle ten program może im dać? Tak, bo... Miłości wszystkim nie zaspokoisz miłością, którą w sobie masz. Wiesz co, taką miłą, to nie chodzi o to, że ja mam teraz ofiarować, a czyli taką, żeby to nie... To nie jesteś pierwszym zastępczym rodzicem.
Ja z Janem to był jedyny człowiek, z którym ja faktycznie rozmawiałem naprawdę. Taką szczerą prawdę. Ja z nikim tak nie rozmawiałem. I wiesz, dlaczego to tak działa? Dlaczego ci młodzi ludzie, których spotykam w zakładzie poprawczym, oni w to wchodzą? Bo ja robię dokładnie to samo, co zrobił Jan. Ja mam punkty wspólne z ich światem. Wiesz, ja... Zastanawiałem się, dlaczego właśnie u Jana to zagrało? Dlaczego ja mu zaufałem? Bo wyobraź sobie, pamiętam taką panią pedagożkę ze szkoły podstawowej, jak ja tam śmigałem do szkoły, która często po lekcjach, jak ja już tam podpalałem, biłem, ćpałem, krzyczała, Patryk, może ty przyjdziesz po lekcjach? Ale szmato, nie będę z tobą gadał. Ja wiem dlaczego ja nie chciałem z tą panią rozmawiać, bo zawsze przed tym, nawet ja wiem, że ta opcja wsparcia i pomocy była dobrą wartością, że ona chciała dobrze, ale przed tym chciałam dobrze było, bo ty jesteś zły, niedobry, zepsujesz, ciebie nic nie będzie i tak dalej.
A Jan to nie robi. Wiecie, no to jeżeli ty słyszysz o tej osobie, najpierw całą lawinę, ten taki przedsionek tego, że ty jesteś do dupy, że tobie się to nie uda i w ogóle nie masz na nic szans, to ty czujesz, że ta osoba nie pasuje do ciebie, że to nie ma punktów wspólnych, że ty nie chcesz z nią po prostu nic robić, a tym bardziej zaufać. A Jan złapał ze mną te punkty wspólne od tych najprostszych form, czyli komunikacji. Wiem, jak dużo to musiało go kosztować, żeby zniżyć się komunikację do mojego poziomu, ale pamiętam nasze pierwsze spotkanie, kiedy Jan... No nasze światy były różne, wiesz, ja tatuusz HWDP, tu wyjęty spod prawa, ja zawsze miałem taką bluzę. Nikt nie rodzi się zły. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture.
A no skąd chłop ma na moje imię, wiesz, tu nagle ksiądz, gdzie jak zawsze, nie wiem, myśmy, była kolęda, to na dole się ministrantów tłukło, tam się księży wyzywało od różnych, a nagle mam rozmawiać z księdzem w ulicy. No Jan nie pasował do mojego stylu życia. I nagle, no później wyszło też na podstawie rozmowy, że on poznał moją dość ładnie rudą gębę, że ja jestem Patryk Galewski i mam godziny do odpracowania w miejscu, które Jan stworzył. I pierwsze słowa rozmowy zaczęły się od gestu Eski. Patryk, będziesz dużo tej trawki jarać, czy ty wpadniesz te godzinki tam do mnie odpracować? Wiecie, i to był taki luz. Ja patrzę, chłop sukience, Ese wrzuca, mówi coś o trawie. To było dziwne. No tego bym się po księdzu nie spodziewał. I takim luźnym, wiesz, taką rozmową, nie, że jak ty wyglądasz, kiedy jesteś nieodpowiedzialny, ty przyjdziesz tylko, wiesz, i nagle...
Bo Jan nigdy nie oczekiwał niczego w zamian. On nigdy nie chciał po prostu niczego, żebym ja mu coś oddawał. Myślę, że dzisiaj, kiedy Jan... drugi raz by mnie walnął, gdybym powiedział, że Jan tam siedzi na chmurce i patrzy jak my to robimy, no bo to wiadomo jakie Jan miał podejście do tego typu spraw. Więc myślę, że w takim poczuciu... Nikt nie rodzi się zły. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Zadała mi pytanie, Panie Patryku, a czy Pan tak nie myślał, bardzo mądra dziewczyna, pierwsza klasa liceum, czy Pan tak nie myśli, że powrót do tego świata to jest trochę powrót, bo Pan tęskni za tym światem?
I tak to powinno działać. A często tak nie jest. Ja to też tak w swoim życiu przerobiłem. Więc no dużo mamy do... Tylko nie chcę, żeby to też tak zabrzmiało, że ja teraz mówię, że ten system jest do dupy. No jest. No wiesz, ja to wolę tak... Są elementy jego, które są do dupy może. Nie, nie, on jest tak... W tym systemie trzeba włożyć dużo serca, trzeba go rozwinąć, wyjść z tej otchłani perelowskiej dzierzy jeszcze, żeby tam po prostu tej wrażliwości napchać, żeby tym dzieciakom dać tą ofertę bezpieczną, wrażliwą, miłości specjalistyczną na to. Ty Patryk, ty świętym chcesz zostać? Nie, w żadnym wypadku. A kim? Kim chcę zostać? A co ty chcesz po sobie zostawić?
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nikt nie rodzi się zły — powtarzał ks. Jan Kaczkowski.Historia Patryka Galewskiego jest najlepszym dowodem na to, jak wiele może zmienić spotkanie na swojej drodze właściwego człowieka. Choć życie nie było dla niego łaskawe, dzięki wsparciu, zrozumieniu i daniu drugiej szansie zdołałje odmienić, stając się dziś inspiracją dla innych.
Zapraszamy Was na wyjątkową rozmowę o sile miłości, empatii i powstrzymywaniu się od oceniania innych. Opowiemy także o projekcie PAKA — inicjatywie, która poprzez warsztaty kulinarne dociera do młodych ludzi,pomagając im uwierzyć, że niezależnie od przeszłości mogą zmienić swoją przyszłość.