Mentionsy Mentionsy
WELLcome w popkulturze
WELLcome w popkulturze

Nikt nie rodzi się zły

03.04.2026 ·58 min 36 s

Nikt nie rodzi się zły — powtarzał ks. Jan Kaczkowski.Historia Patryka Galewskiego jest najlepszym dowodem na to, jak wiele może zmienić spotkanie na swojej drodze właściwego człowieka. Choć życie nie było dla niego łaskawe, dzięki wsparciu, zrozumieniu i daniu drugiej szansie zdołałje odmienić, stając się dziś inspiracją dla innych.Zapraszamy Was na wyjątkową rozmowę o sile miłości, empatii i powstrzymywaniu się od oceniania innych. Opowiemy także o projekcie PAKA — inicjatywie, która poprzez warsztaty kulinarne dociera do młodych ludzi,pomagając im uwierzyć, że niezależnie od przeszłości mogą zmienić swoją przyszłość.

Dorota Bowman, Jakub Welwa. Zapraszamy Was na podcast WELLcome w popkulturze. Witamy w podcaście WELLcome w popkulturze. Dzisiaj naszym gościem jest Patryk Galewski. Ja go poznałam, kiedy był szefem kuchni i gotował wspaniałe rzeczy i karmił nas cudownie. Potem się okazało, że za Patrykiem stoi taka historia, którą poznaliśmy również my wszyscy oglądając film Johny. To jest właśnie synek, tak. To jest ten synek, którego państwo pokochali i poznali dzięki temu filmowi. Dzisiaj będziemy rozmawiać o jego życiorysie, ale nie tylko, przede wszystkim o jego działalności. Na rzecz innych ludzi. I to jest absolutnie wyjątkowa działalność. Inicjator takiego projektu, który nazywa się PAK. Od razu wyjaśnimy, co to za projekt. I dziękujemy ci od razu też, że jesteś.

Ja ogólnie, jak dostałem zaproszenie i ten, no to ja mówię, no gdzie? No w jaką przestrzeń się wrzucić, jak nie w tę taką wrażliwą tutaj do was Dorotko? Więc ja kompletnie nawet nie miałem myśli, żeby nie przyjechać. Więc ja dziękuję. Tyle. No sam projekt PAKA jest, no właśnie i to jak zacznę mówić, to proszę rzucać we mnie pomidorami z racji tego, że... Będziemy lać wodą, mamy dużo wody. Tak, żeby mnie trochę uciszyć, ale jest jednym z elementów fundacji. Fundacji imienia księdza Jana Kaczkowskiego, czyli naszego Johnego. No projekt PAKA sama nazwa wzięła się trochę od więzienia, trochę od PAKA jako zespół, ale przede wszystkim Patryk Kaczkowski. Też sama ta nazwa posiada w sobie dwa konkretne programy.

I wiesz co wtedy zrobił Jan? Powiedział, Dyziu naucz mi języka więziennego. I poszliśmy do łazienki i wyobraź sobie, że za każdym razem, kiedy pomagałem Janowi w różnych takich egzystencjalnych czynnościach, to już nie było Patryk podaj szczoteczkę do zębów, tylko Dyziu zajedź trybiałkę, muszę trzasnąć tryby. Tak, więc stąd nazwa tego programu, Nikt nie rodzi się zły. Tak, więc to jest jeden program, który skierowany jest do dzieciaków, które przebywają w bardzo smutnych miejscach, takich jak domy dziecka, zakłady poprawcze, okręgowe ośrodki, zakłady poprawcze. Na ten moment rozwijamy tą, nazwę to współpracą, ale też tworzenie przestrzeni bardzo bezpiecznej, uposażonej w konkretne narzędzia do dzieciaków, które przebywają w zakładzie poprawczym, w zakładach poprawczym, ponieważ

No ta siła przerobowa, która jest na ten moment w fundacji, no ja bym chciał, wiecie, chcielibyśmy całą Polskę, te wszystkie ośrodki, no ale też... Nie da się. Chcemy to zrobić tak, jak robił to Jan, w poziomie bardzo wysokiej jakości, a nie byle jak, więc budujemy cały czas przestrzeń tych narzędzi. A drugi program jest programem skierowanym do szkół o nazwie Całe życie przede mną. I to jest program, w którym tak naprawdę uposażamy dzieciaki, młodzież szkolną, młodych dorosłych, Od szkół ponadpodstawowych uposażamy w takie narzędzia, które dadzą też może element przetrwania, siłę przetrwania, poruszania się w takich no dość teraz mocno występujących sytuacjach jak hejt, bullying. Ale też takie programy, które noszą tytuł hejt, tożsamość, akceptacja o wartościach, bo tak naprawdę, nie ukrywajmy, ale w szkołach mało jest zajęć, które prowadzą do tego, żeby dać człowiekowi taki wzór, który pozwoli mu interpretować poprawnie emocje w konkretnej sytuacji.

Nie ma takich zajęć. Byś powiedział to normalnie i wprost. Tak, nie ma takich zajęć, no, jak i delikatnych, nie ma takich zajęć i no dzisiaj, kiedy no od ponad trzech lat z ramienia fundacji, kiedy projekt PAKA leci po bandzie, po szkołach, po zakładach, po prawczych domach dziecka, no to jest, wiesz, no to tak powiem, że program Całe Życie Przede Mną jest krokiem do tyłu, żeby te dzieciaki uposażyć w te narzędzia, żeby później nie spotkać Wiesz, no tych młodych dorosłych, tych dzieci w zakładach poprawczych czy w okręgowych ośrodkach, bo to często się tak zdarza. Tak teraz też mamy taką sytuację, że chłopak, który też doświadczał warsztatu, nagle okazało się, że jest już w jednym z ośrodków, więc to są, to jest, no bardzo szybko się dzieje.

Wiesz ja, dlatego mi jest to tak bliskie i rozumiem, bo ja tego doświadczyłem. Jakiego jesteś domu, powiedz? Ja to często tak tłumaczę, ja wiesz, mógłbym to pięknie nazwać takimi, ja też lubię jak tak ludzie w ogóle, ja odpowiem, tylko wiesz co, tylko wrzucę tak jeszcze pomiędzy, bo na serce jakby też wpada mi historia dziewczynki, którą poznałem w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. 14 lat, dziewczyna z zaawansowanej ciąży. Z chłopakiem z młodzieżowego ośrodka, czyli z drugiego MOW-u, który o rok jest od niej starszy. I dziewczyna po warsztatach, po mojej historii też zadała mi pytanie, płacząc, oparta taką fotrynę, bo ja nie wiem, czy ja będę potrafiła kochać to dziecko, bo ja nigdy nie byłam kochana. I wiesz, no to są takie historie, które... To nie jest jedna historia na dziesięć tysięcy, na sto.

Każda historia tego dziecka, które jest w tym miejscu, to jest tragicznie smutna historia. Ja mówiąc, nie że to jest trudna młodzież, że to jest... Zły człowiek, tylko mówię, że to jest poranione dziecko, które potrzebuje wsparcia. Też od razu tych wszystkich ludzi, którzy powią, no tak, a co z tym wszystkim, co on zrobił złego, krzywdą względem drugiego człowieka. Ale ja nie mówię, że my mamy z tego człowieka ściągać konsekwencje za te złe rzeczy, tylko dać mu możliwość odkopania tego pierwotnego dobra, zbudowania całego systemu moralnego, poczucia jak piękny, dobry jest świat. I dopiero wtedy ten człowiek poczuje, że musi z tyłu coś naprawić, że tam zrobił coś, co jest złe i że to trzeba odhaczyć, żeby móc pójść dalej do przodu.

Więc ja, wracając do waszego pytania, ja pochodzę z bardzo smutnego domu. I ja wolę to tak nazwać, niż tak jak często w takim żargonie... Patologicznie. Tak. I ta dziewczyna właśnie, bo chciałem tylko dopowiedzieć, bo jak zacząłem z nią tą rozmowę, kiedy ona zaczęła mówić, płakać o tej miłości, bo wiesz, no ja nie pytam tych dzieciaków, za co trafiły, bo to jest takie pytanie z dupy, nie? Ale dziewczyna sama zaczęła opowiadać, no bo ona jest zdemoralizowaną jednostką społeczną, musiała być odizolowana od społeczności. Sama siebie tak okoczyła. A ja tak patrzę na tą dziewczynę, wiesz, w tych oczach po prostu ten smutek, taka, wiesz, taka gasnąca nadzieja na to dobre życie. Skąd ty znasz takie rzeczy? Ty, nie wiem, masz w panach studiowanie resocjalizacji, prawa?

No nie, no usłyszałem to od, no i takim językiem, od sędziny, która mi tam wyrok władowała. Wiecie, no siedzi poważny człowiek, godło Polski, prawda? I nagle dziecko, które ma 13 lat, słyszy takie słowa. I to zostaje głęboko, wiesz, że ty jesteś taka, musisz być, bo ty jesteś zły. I to, wiesz, no i to zostaje, to buduje tego człowieka. I to daje taką potrzebę narzucenia na siebie plandeki, żeby umieć przetrwać dzień w takim miejscu. Bo to nie są dobre miejsca, to są smutne miejsca. Ja, mając to doświadczenie pochodzenia też Nazywam to smutnym domem. Dzieciaki ze smutnych domów. I teraz najpierw rozwijmy definicję smutnego domu. Bo też często jak mówię smutny dom, to w człowieku, który słyszy tę historię buduje się, no tak, to tam gdzie nie ma jedzenia, jest przemoc, nie wiem, ojciec kopia matkę.

Żadna choroba na tym świecie nie zwalnia człowieka z powinności, odpowiedzialności względem swoich dzieci, jeżeli jest się rodzicem. Nie ma, a my dzieci nie mamy odpowiedzialności usprawiedliwiania naszych rodziców za to, że nie są nas w stanie poprawnie kochać. To tak nie działa. I ja, wiesz, patrząc jak ojciec leży zesikany w piwnicy dzień przed świętami Bożego Narodzenia przykryty kartonami, ja mając 11 lat próbowałem go po prostu wnieść na drugie piętro, żeby spędzić święta razem. Mama mówiła, Patryk, niech tata z nami spędzi święta. Wiesz, w domu brak prądu, nagle wiesz, no patrzysz na ojca, który leży pod kartonami, zasikany, no i tak, tak ja pamiętam moje dzieciństwo. Ja naprawdę, choć bardzo mocno bym się spiął w sobie, chciał przypomnieć sobie taką jedną, miłą, nie wiem, klatkę stop. Ja nie mam, ja nie mam.

Ja pamiętam, wiesz, to jak ojciec kopie w drzwi, matka go wyzywa, on ją od dziwek, od szmat, ona go pcha, on ją, wiesz, ten przemoc, krzyki i ja pamiętam taką formę domu. Ja nie pamiętam... Wiesz i kiedy ty, nie wiem, ale też ostatnio ja tak, bo to mi też daje taką łatwość skontrastowania tego, bo my często ludzie mamy też zakodowane w głowie, że miłość ma tylko jedną formę. To jest największy absurd świata. Ja byłem wychowywany w domu miłością bezgraniczną, bezkonsekwencyjną, nieodpowiedzialną. I wiesz, kiedy ja wracałem naćpany do domu z kradzionymi rzeczami, rano pukała policja, mama mówiła, Patryka nie ma, on by tego nie zrobił. Wiesz, oczywiście wiem, że mama zrobiła wszystko, jak potrafiła zrobić najlepiej, tak, ale czy to wszystko było dobre?

Wiesz, ja dzisiaj patrząc na mój dom rodziny wiem, że to nie był dobry dom. I wyobraź sobie, ja kiedy miałem 7-8 lat, mój tata jako młody człowiek siedział w więzieniu, grypsował, wiesz, przynależność ze subkultury więziennej i to było dla niego ważne. I pamiętam takie historie, kiedy ojciec sadzał mnie na kolana i pokazywał wytatuowane usta na prawej stopie. I wiesz, no siedzi chłopczyk, wyobraź sobie, że mam 7 lat, moi synowie teraz mają 6 i 10 i że ja siedzę na kolanach ojca, który jest mało trzeźwy i tłumaczy mi oto, synku, co woł mnie klawisz w więzieniu, pamiętaj, jak cię złapię, musisz być silny, twardy, nie możesz być frajerem. I on to kończył zawsze takimi słowami, z tym fetorze alkoholowym, ja ciebie kocham, synku. Wiesz, i to jest forma miłości, którą ty słyszysz, dostajesz od twojego taty.

I ty wierzysz, że tak jest zbudowany świat. Rozumiesz? I teraz wyobraź sobie, niecałe dwa lata temu była taka sytuacja, bo my jeździmy całą rodziną realizować projekty, odwiedzamy szkoły, zakłady poprawcze itd. I na jednym ze spotkań ja też poruszam temat, wiesz, jak miałem 14 lat, chciałem pokazać światu, do jakiej przestrzeni życia należy i wytatuowałem sobie napis HWDP. Czyli skrót nawiązujący do ordynarnego stosunku z funkcjonariuszem policji. Tak, delikatnie mówiąc. I wiesz, wróciliśmy do domu, Żaneta z Patrykiem czy z młodszym synem pojechali gdzieś tam, a ja z Janem zostałem w domu. I Jan miał wtedy 9 lat i wyobraź sobie, Jan tak, no nie jak każdy rodzic widzi w swoim dziecku, wiesz, ponadpodstawowo rozwiniętego intelektualnie człowieka, ale nasz Jan, no nasze dzieci, no gdzieś tam tej wrażliwości mają w sobie dużo, usiadł tak przy mnie i tak w sposób bardzo poważny zadał mi pytanie.

I dlatego ja lubię tak kontrastować te historie, Nikt nie rodzi się zły. Names mentioned, PKA Project for Arts and Culture. Wiesz, nagle ja cały spocony, do mnie dotarło, że Żanety nie ma, Żaneta nie pomoże. Ja sam, wiesz, no ciężko się zrobiło, no bo... A odpowiedzieć musisz. A odpowiedzieć tak, bo wiem jak Jan reaguje na środkowy palec, wiem jak jest w stanie reagować na przemoc w szkole, kiedy się dzieje gdzieś tam innym uczniom. Ma w sobie tą gotowość, tą odwagę cywilną reagowania. I nagle, wiesz, strzał w rudą głowę i sytuacja z dzieciństwa, kiedy ojciec mi tłumaczy w więzienne tatuaże.

Wiesz, i wyobraź sobie, jakim ja byłbym gnojem, na dodatek rudym, gdybym tą formę miłości, w tej samej jakby takiej, wiesz, w tych wartościach uposażonej, przekazał mojemu synowi, biorąc go na kolana. Synku, pamiętaj, policji musi być silny, twardy. No wiesz, no ja to tak lubię, bo to najprościej opisuję. Wiesz, ja znając jego gotowość, powiedziałem mu prawdę, bo wiem, że on tego w żaden sposób by nie wykorzystał. Ja się bałem jak cholera. Wiesz, i powiedziałem Jan, ja wierzę w to, że ty tego nie wykorzystasz, wiem jaki jesteś wrażliwy i powiedziałem mu prawdę. Jan wyciągnął do mnie rękę i powiedział, dziękuję tato, że byłeś ze mną szczery. I wiesz, to jest chwila, jakby to jest sytuacja, która mi pokazuje, oczywiście żeby ktoś tego nie odczytał, że ja czuję się lepszym rodzicem od mojego taty, lepszym człowiekiem, bo wiecie, ja bardzo chciałbym, no nie cofniemy czasu, ani też jakoś tam nie wrzucam się w tą przeszłość, żeby...

Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. A obcy człowiek może nauczyć poprawnej formy miłości? Tak. Bo jesteś dla tych młodych ludzi, dla tych osób, które gdzieś tam skręciły ze swojej ścieżki, obcym człowiekiem. Co im możesz dać? Bo to jest program resocjalizacyjny. Jak się do nich odnieść? Jak się do nich odnieść? Co im ofiarować? Co w ogóle ten program może im dać? Tak, bo... Miłości wszystkim nie zaspokoisz miłością, którą w sobie masz. Wiesz co, taką miłą, to nie chodzi o to, że ja mam teraz ofiarować, a czyli taką, żeby to nie... To nie jesteś pierwszym zastępczym rodzicem.

Tak, to nie o to kompletnie chodzi, ale wiesz co, ja tak bardziej, może program Całe Życie Przede Mną jest ważnym programem, ale mówię tutaj bardziej, rozwijmy wątek bliższy memu sercu, czyli ten program Nikt nie rodzi się zły. Wyobraź sobie... Bo to jest dokładnie lustrzane odbicie, ten program jest lustrzanym odbiciem relacji, która wydarzyła się pomiędzy mną a księdzem Janem. Czyli to wszystko, co ja dostałem od Jana. Stworzenie bezpiecznej przestrzeni, oczywiście wymaganie ode mnie też tego, żebym wrócił do szkoły. Dyziu, jak ty będziesz z ludźmi rozmawiał? Ty musisz wrócić do szkoły. Słowa Jana. No bo ja byłem strasznym głąbem kiedyś, a Jan, wiesz, gdybyśmy się spotkali te 18 lat temu, to pewnie... Ja uważam, że dzisiaj jestem w stanie się komunikować

Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku! Wiesz, i tak styl na fokę. No i wiesz, od dwunastego roku życia, gdzie ja... Nie wiem skąd foka wsiwiła tylko. Tak, że jak ja od dwunastego roku życia dorastałem na ulicy, bo ulica była jedynym bezpiecznym miejscem dla mnie, więc tam nikt od ciebie nie wymaga tego, żebyś ty wiesz, ten poziom komunikacji był w wysokiej jakości, więc tam leciałeś po bandzie. I to jest właśnie program, jest lustrzanym odbiciem tego wszystkiego, co ja dostałem od Jana, od bezpiecznej przestrzeni, wymagań, ja w ciebie wierzę, to ci się uda, edukacji, wiesz, takich ważnych rozmów.

Ja z Janem to był jedyny człowiek, z którym ja faktycznie rozmawiałem naprawdę. Taką szczerą prawdę. Ja z nikim tak nie rozmawiałem. I wiesz, dlaczego to tak działa? Dlaczego ci młodzi ludzie, których spotykam w zakładzie poprawczym, oni w to wchodzą? Bo ja robię dokładnie to samo, co zrobił Jan. Ja mam punkty wspólne z ich światem. Wiesz, ja... Zastanawiałem się, dlaczego właśnie u Jana to zagrało? Dlaczego ja mu zaufałem? Bo wyobraź sobie, pamiętam taką panią pedagożkę ze szkoły podstawowej, jak ja tam śmigałem do szkoły, która często po lekcjach, jak ja już tam podpalałem, biłem, ćpałem, krzyczała, Patryk, może ty przyjdziesz po lekcjach? Ale szmato, nie będę z tobą gadał. Ja wiem dlaczego ja nie chciałem z tą panią rozmawiać, bo zawsze przed tym, nawet ja wiem, że ta opcja wsparcia i pomocy była dobrą wartością, że ona chciała dobrze, ale przed tym chciałam dobrze było, bo ty jesteś zły, niedobry, zepsujesz, ciebie nic nie będzie i tak dalej.

A Jan to nie robi. Wiecie, no to jeżeli ty słyszysz o tej osobie, najpierw całą lawinę, ten taki przedsionek tego, że ty jesteś do dupy, że tobie się to nie uda i w ogóle nie masz na nic szans, to ty czujesz, że ta osoba nie pasuje do ciebie, że to nie ma punktów wspólnych, że ty nie chcesz z nią po prostu nic robić, a tym bardziej zaufać. A Jan złapał ze mną te punkty wspólne od tych najprostszych form, czyli komunikacji. Wiem, jak dużo to musiało go kosztować, żeby zniżyć się komunikację do mojego poziomu, ale pamiętam nasze pierwsze spotkanie, kiedy Jan... No nasze światy były różne, wiesz, ja tatuusz HWDP, tu wyjęty spod prawa, ja zawsze miałem taką bluzę. Nikt nie rodzi się zły. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture. Names mentioned, Patryk Galewski, PKA Project for Arts and Culture.

A no skąd chłop ma na moje imię, wiesz, tu nagle ksiądz, gdzie jak zawsze, nie wiem, myśmy, była kolęda, to na dole się ministrantów tłukło, tam się księży wyzywało od różnych, a nagle mam rozmawiać z księdzem w ulicy. No Jan nie pasował do mojego stylu życia. I nagle, no później wyszło też na podstawie rozmowy, że on poznał moją dość ładnie rudą gębę, że ja jestem Patryk Galewski i mam godziny do odpracowania w miejscu, które Jan stworzył. I pierwsze słowa rozmowy zaczęły się od gestu Eski. Patryk, będziesz dużo tej trawki jarać, czy ty wpadniesz te godzinki tam do mnie odpracować? Wiecie, i to był taki luz. Ja patrzę, chłop sukience, Ese wrzuca, mówi coś o trawie. To było dziwne. No tego bym się po księdzu nie spodziewał. I takim luźnym, wiesz, taką rozmową, nie, że jak ty wyglądasz, kiedy jesteś nieodpowiedzialny, ty przyjdziesz tylko, wiesz, i nagle...

To jest dziwne. Wiesz, od tego się zaczęło, czyli punkty wspólne, czyli jednym z elementów właśnie tego, ja tak jak będę odpowiadał na pytanie, mogę rozszerzać trochę, skąd to się bierze. Masz punkty wspólne z tymi ludźmi? Tak, z tymi ludźmi. Wyobraź sobie, że jak jadę do nowego zakładu poprawczego, choć ja odwiedziłem prawie wszystkie zakłady poprawcze w Polsce, z trzema mamy rozwiniętą dość dobrze tą współpracę. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wyobraźcie sobie, mam zawsze takie przeczucie, że jak siadam wśród tych poranionych dzieci.

Nie wiem, jak jadę do zakładu, siadam, tam jest dwunastu, dziesięciu, dziewięciu chłopaków, różnie średnia, to jest tak dwanaście osób. I siadam, wiesz, tak blisko i wiecie, ja mam dokładnie takie samopoczucie, ja dokładnie czuję się tak... Po pierwsze, że jakbym jechał odwiedzić nastoletniego siebie, a po drugie, czuję się tak, jak czułem się wtedy, kiedy Jan jeszcze żył i kiedy czułem się taki zaopiekowany, że dla kogoś jestem ważny, pomimo tego, że świat mnie skreślił, to Jan był. Oczywiście on nie akceptował tego, że ja tak jechałem po bandzie, ćpałem, ale wiedział, że jeżeli on powie, że to wszystko jest złe, to po prostu ja nie będę chciał być w tym świecie. On mnie załatwił podstępem, takimi pułapkami i ja siedząc z tymi dzieciakami mówię im prawdę o swoim życiu, wiesz, o tym jak kiedyś wyglądało, czyli w podobny sposób jak wyglądał tych dzieciaków, które odwiedzam i mówię o tym jak wygląda dzisiaj.

I wiem, że w głowach tych dzieciaków buduje się myśl, a skoro temu rudamy się udało, to przecież mi też może się udać. I wyobraź sobie, że współpracując z tymi zakładami poprawczymi, tak jak jest średnio, mówiłem, dwunastu chłopaków, to my na ten moment mamy ponad trzydziestu podopiecznych, którzy są na różnych etapach budowania tej dobrej wersji życia. Wsparcia psychologicznego, edukacji, przyjazdu. Ale oni co? Oni chcą, no to jest niesamowite, to jest też nawet zaskoczenie ze strony zakładów poprawczych, gdzie, no nie ukrywajmy, no gabinet psychologa jakby nie jest taką przestrzenią, do której tam pukają, stoją w kolejce i chcą korzystać z tego, wręcz przeciwnie, a tu nagle dzieciaki, które doświadczają przestrzeni naszej projektowej, Czyli zaczynając od warsztatów kulinarnych, bo my w każdym tym zakładzie mamy swoją warsztatownię.

Piękny stół, piękną porcelanę, piękne sztućce. Gotujemy trzy razy w miesiącu online, a raz jadę stacjonarnie. I robimy to po to, żeby podtrzymywać relacje, że każdy chłopak, który jest w tym zakładzie może zawsze gotować. Oczywiście na podstawie dopasowanego harmonogramu. I wiesz, to też jest wyjątkowe, że często są takie sytuacje, że to dziecko, które siada przy pięknie nakrytym stole, to jest po raz pierwszy w jego życiu tak pięknie nakryty stół. Wiecie, jak często zdarzają się takie historie, że dzieciaki wstają od stołu, widząc zwykłego mielonego na zwykłych ziemniakach. Nikt nie rodzi się zły. Names mentioned!

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.