Mentionsy Mentionsy
Vogule co myślisz?
Vogule co myślisz?

WRESZCIE PRÓBOWALI NAS OKRAŚĆ!

08.10.2026 ·45 min 6 s · 12 rozdziałów

👉 więcej nas: http://vogulepoland.online

25:23 · Barcelona i kryzys 1

Ja widziałem już, dosłownie dochodząc do naszych drzwi wejściowych, że on był bardzo blisko za mną, za moimi plecami. Nie tak, że dotykał, ale już prawie. I my zazwyczaj, przemieszczając się po mieście, mamy ze sobą nerki. Takie większe nerki, bo zawsze mamy jakieś rzeczy, które po prostu potrzebujemy mieć przy sobie. Nie mieści się albo nie jest to wygodne w kieszeniach, ale też jest za mało tego, żeby nosić torbę. Torba też niekoniecznie wygodna, bo na ramię. A tutaj my zawsze sobie zazwyczaj po prostu przez ramię. Przez ramię jakby wieszamy te nasze nerki. Nerka z przodu i idziemy. Tak, i moja nerka jest wiązana. Tak, na supełek. I ten supełek jest z tyłu. Ja widziałem, że on tam obczajał, w sensie nie dotykał czy coś, ale japił się na to i widziałem, że

34:47 · Konflikt z złodziejem 3

Myślę, że to naprawdę dla takiej osoby, która prawdopodobnie ma doświadczenie w tego typu sytuacjach, mówię o tym kolesiu, no to, to był banalny sposób. No tak, no teraz to tak na zimno, banalny, no ale wtedy wiecie, to zupełnie inaczej się podchodzi, a sytuacja wyglądała tak, że za mną był mój małżonek, który otwierał drzwi, ja stałem jakby go zasłaniając, I ten typ, on był tak gdzieś o głowę niższy ode mnie. To był taki dorosła osoba, młoda dorosła, niski chłop. To trwało dosłownie setne sekundy, mam wrażenie. Wziął palec i tym palcem nacisnął ten zamykacz, tą klamrę taką, którą zamknięta była moja nerka.

Mhm, bo Patryk, ja miałem wiązaną, a Patryk miał, wiecie, taką klamrę, jak się zazwyczaj mam wrażenie, zapina po prostu nerki w pasie. Tak, tak, tak, tak, tak. No ja miałem na ramię i ta nerka upadła mi, w sensie no grawitacja w dół spadła i ja nie wiem jak to zrobiłem, ale automatycznie po prostu po nią zanurkowałem i ją chwyciłem mocno w rękę. Ja w tym momencie zauważyłem, bo już otworzyłem drzwi, odwróciłem się. Ja widziałem, jak Patryk schyla się po tę nerkę. Ja nie wiem do końca, czy ta nerka była za ciężka, niż on się spodziewał. Czy sam nie spodziewał się, że to tak łatwo się otworzy? Nie, znaczy on się schylił po tą nerkę. Ale ty byłeś pierwszy. Ale ja byłem pierwszy. On chciał ją chwycić i ja już ją trzymałem.

On się zbliżał i ja go odepchnąłem wtedy. Tak było. Patryk chwycił pierwszy za nerkę, ale nie było żadnego szarpania się o nią. Nie. Jego odepchnął i to był jedyny nasz kontakt fizyczny. Tak, odepchnął, weszliśmy do bloku i tyle. A on znikł gdzieś, wiecie, rozpłynął się. Więc no w tamtym momencie sytuacja była dosyć stresująca, szczególnie dla Patryka rzecz jasna. No była, ponieważ dotykał mnie jakiś obcy człowiek, który okazał się złodziejem i chciał mnie okraść, a to był fatalny dla mnie dzień, fatalnie się wtedy czułem, tak psychicznie. Więc w momencie, gdy dotarłem do domu, to po prostu położyłem się i leżałem. No byłeś mocno roztrzęsiony i chwilę to zajęło, ale przegadaliśmy sprawę i oboje zdaliśmy sobie właśnie sprawę, że tak naprawdę nic się nie stało.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.